Dobrze pamiętam dzień, w którym odeszła Kora. Zrobiło się tak po ludzku smutno. Ikona rocka, charyzmatyczna postać, świetna wokalistka, która już nigdy nie zaśpiewa. A wydawało się, że była i będzie zawsze. Pamiętam, że Piotr Stelmach – jeszcze w radiowej Trójce – poświęcił jej popołudniową audycję… To były wzruszające chwile.
Olga Aleksandra Sipowicz (primo voto Jackowska) urodziła się 8 czerwca 1951 w Krakowie, zmarła 28 lipca 2018 roku w Bliżowie na Roztoczu. Polska piosenkarka i poetka, autorka tekstów. W latach 1976-2008 wokalistka zespołu Maanam.
„Ściemnia się,
Głodne źrenice skradają resztki światła
Ściemnia się,
Czarny horyzont zachodzi na czoło
Stoisz tak cicho
Wiem, choć nie patrzę
Odchodzisz, czuję
Ale nie płaczę”
(„Się ściemnia”, 1989 rok, z albumu o tym samym tytule, muz. M. Jackowski – sł. O. Jackowska)
„Słońca bez końca. Biografia Kory” Beaty Biały to nie jest typowa biografia. To Kora w oczach innych – rodziny, przyjaciół, dziennikarzy muzycznych. Dla nich wszystkich Kora była osoba ważną – mniej lub bardziej. Przez to, że była osobą publiczną wiele faktów z jej życia było znanych. Lektura pozwoliła na uporządkowanie i uzupełnienie informacji. Dużo tu Kory. Dzięki fragmentom tekstów piosenek i wierszy, fotografiom. Wspomnienia bliskich sprawiają, że jej postać staje się realna, a jej legenda nie gaśnie. Zabrakło wspomnień dwóch najważniejszych mężczyzn – Marek Jackowski, pierwszy maż Kory zmarł w 2013 roku, z jego wspomnień nie możemy skorzystać; Kamil Sipowicz, drugi mąż Kory i zbyt często powtarzający się fragment o nowej partnerce.
„Słońca bez końca. (…)” zaczęłam czytać w dzień urodzin Kory. Zaczęłam czytać i przepadłam. To bardzo dobra książka. Choć spodziewałam się więcej opowieści o niej niż wspomnień. Teraz wiem, że dzięki tym wspomnieniom Kora ciągle żyje. Nie tylko dla fanów Kory jej postać jest intrygująca. Dla wielu była zagadką, pełną sprzeczności artystką. Ważne, że każdy z jej bliskich opisywał ją w inny sposób…
„Kora nie żyje. Zabrały ją planety do siebie. Ale ona jest. Jej energia, jej duch, jej myśl, jej śpiew przenikają nas wszystkich. Boginie nie umierają.”
(fragment książki „Słońca bez końca”)