"Dla każdego człowieka żyć to tyle co pragnąć dobra i je osiągać; pragnąć dobra i je osiągać - to tyle co żyć."
"Życie człowieka jest dążeniem do dobra; do czego on dąży, to jest mu dane: życie niemogące być śmiercią i dobro niemogące być złem."
"Miłość jest jedynym rozumnym działaniem człowieka."
"Lecz ubolewać nad tym, że nie mogę poznać teraz tego, co konkretnie było przed moim życiem i co bedzie po mojej śmierci, to tyle co ubolewać, że nie mogę widzieć tego, co znajduje się poza zasięgiem mojego wzroku. Przecież gdybym widział to, co leży poza jego zasięgiem, to nie widziałbym tego, co leży w jego zasięgu. Tymczasem dla mnie, dla dobra mojej zwierzęcości, ważniejsze od wszystkiego jest widzieć to, co mnie otacza."
"Główna zgroza życia ludzi nierozumiejących życia polega na tym, że tego, co uważają oni za rozkosze, z natury nie da się równo rozdzielić między wszystkich, trzeba więc zabierać to innym, zdobywać siłą, złem niszczącym możliwość tej życzliwości wobec ludzi, z której wyrasta miłość."
"Bojący się śmierci boją się jej dlatego, że wydaje się im ona pustką i mrokiem; lecz pustkę i mrok widzą dlatego, że nie widzą życia."
"Człowiek wbił wzrok w maleńką, drobniusieńką cząsteczkę swojego życia, nie chce widzieć go całego i drży, by nie zgubić z oczu tego drobniutkiego ukochanego dla nich kawałka."
"Cóż jest strasznego w czekającej zmianie? Zagłada? Ale przecież to, czego dotyczą wszystkie te zmiany - wyjątkowy stosunek do świata - to, na czym polega świadomość prawdziwego życia, nie zaczęło się od narodzin ciała, lecz poza ciałem i poza czasem. Jakże więc może jakakolwiek czasowa i przestrzenna zmiana zniszczyć coś, co leży poza nią?"
"Temu, kto weźmie całe życie, będzie dodane, a ten, kto weźmie jego część, straci nawet to, co ma."
"Zaczynają istnieć, rodzą się, wyrastają nowi ludzie i, patrząc na tę krzątaninę istnienia zwaną życiem, w której biorą udział starzy, siwi, szacowni, szanowani ludzie, przekonują się, że właśnie ta bezmyślna krzątanina jest życiem i że nie ma żadnego innego życia, i odchodzą, pokręciwszy się u jego drzwi."
"Żyć samemu, nie wiedząc po co, robiąc to, co robią inni? Ale wszak wiem, że inni, tak samo jak ja, sami nie wiedzą, po co robią to, co robią."
"I człowiek czuje się sam na świecie z tymi strasznymi pytaniami, które rozrywają mu duszę. A żyć trzeba. Jedno ja, jego osoba, każe mu żyć. A drugie ja, jego rozum, powiada: „żyć nie wolno". Człowiek czuje, że się rozdwoił. I to rozdwojenie boleśnie rozdziera mu duszę. A przyczyną tego rozdwojenia i cierpienia wydaje mu się jego rozum."
"Prawdziwe życie ludzkie toczy się poza przestrzenią i czasem."
"Zamiast uznać siłę unoszącą go ku górze za swoje życie i iść w odkrytym przed nim kierunku, przeraża się tym, co rozpostarło się z wysokości, i specjalnie schodzi w dół, kładzie się najniżej jak się da, żeby nie widzieć przepaści otwierających się pod nim."
"I w rzeczy samej: co może wiedzieć człowiek o tym, jak rodzi się w nim życie? Życie jest światłem człowieczym, życie jest życiem - początkiem wszystkiego; skąd człowiek miałby wiedzieć, jak ono się rodzi? Rodzi się i ginie dla człowieka to, co nie żyje, to, co przejawia się w przestrzeni i czasie. Życie zaś prawdziwe jest i dlatego nie może dla człowieka ani się rodzić, ani ginąć."
"Patrząc na świat z punktu widzenia swojego wyobrażenia o życiu jako o dążeniu do osobistej korzyści, człowiek widział w świecie bezrozumną walkę stworzeń wyniszczających się nawzajem. Lecz wystarczy mu uznać, że jego życie polega na dążeniu do dobra innych, żeby zobaczył w świecie coś zupełnie innego: obok przypadkowych zjawisk walki stworzeń nieustanną wzajemną służbę tych stworzeń - służbę, bez której świat byłby nie do pomyślenia."
"W rzeczy samej, ludzie przedkładają swojego noworodka, swoich przyjaciół, swoją żonę, swoje dzieci, swoją ojczyznę nad wszelkie inne dzieci, żony, nad innych przyjaciół, inne ojczyzny i nazywają to uczucie miłością."
"Kto z żywych ludzi nie zna tego błogiego uczucia, choć raz doświadczonego, i najczęściej tylko we wczesnym dzieciństwie, kiedy dusza nie była jeszcze zachwaszczona całym tym fałszem, zagłuszającym w nas życie, tego błogiego uczucia tkliwości, za sprawą którego chce się kochać wszystkich: bliskich, ojca, matkę, braci, złych ludzi, wrogów, psa, konia i trawę; pragnie się jednego - żeby wszystkim było dobrze, żeby wszyscy byli szczęśliwi, i jeszcze bardziej pragnie się tego, żeby samemu zrobić tak, żeby wszystkim było dobrze, samemu oddać siebie, całe swoje życie po to, żeby zawsze wszystkim było dobrze i radośnie. To właśnie i tylko to jest tą miłością, w której tkwi ludzkie życie."