Ona ma na imię Alicja. Jest jedyną kobietą, której pożądam. Gdy byliśmy nastolatkami, potajemnie odwiedzałem jej pokój, śledziłem ją, poznawałem sekrety i próbowałem się do niej zbliżyć. Ona nigdy nie zwracała na mnie uwagi. Potem wyjechała, ale ja z niej nie zrezygnowałem. Zmieniłem wygląd, rozkochałem w sobie jej przyjaciółkę, nauczyłem się trudnej sztuki manipulowania ludzkimi uczuciami. Po sześciu latach Ona wróciła, a ja wreszcie jestem gotowy. Nie obchodzi mnie, że wkrótce ma wyjść za mąż. Nie obchodzi mnie, że jest zakazaną trucizną, a to, co zamierzam, wywoła chaos. Ona mnie pokocha, nawet jeśli nasz świat będzie musiał stanąć w płomieniach.
Adrian Bednarek to urodzony w 1984 r. w Częstochowie, absolwent Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Autor od wielu lat fascynuje się tematyką kryminalną, w tym postaciami seryjnych morderców i II wojną światową. Jest także fanem żużlu i właścicielem firmy handlowej. "Pamiętnik diabła" to jego debiut literacki.
,,Ona" najnowsza książka Adriana Bednarka, która premierę miała 18 maja 2022, a na pewnej płaszczyźnie debiut autora.
Główny bohater Piotr Lange miał ciężkie dzieciństwo oraz jako nastolatek nie był duszą towarzystwa. Mieszkał obok Alicji, która była w tym samym wieku. Chciał ją poznać, ale Ona unikała kontaktu z nim. Miał na jej punkcie obsesję. Ona wyprowadziła się i wyjechała na jakiś czas z kraju, ale cały czas pozostała jego ,,dziewczyną z sąsiedztwa". On w tym czasie przeszedł wiele i zmienił się nie do poznania pod względem fizycznym i psychicznym. W międzyczasie rozkochał w sobie jej przyjaciółkę, żeby po powrocie umożliwić spotkanie z nią. Po sześciu latach dochodzi do ich spotkania. Ona początkowo nie poznaje jego oraz ma wkrótce wyjść za mąż. Jednak on zrobi wszystko, żeby być z nią razem.
O najnowszej książce Adriana Bednarka ,,Ona" słyszałem już od jakiegoś czasu. Nie do końca dowierzałem, że będzie to thriller erotyczny. Książka określana z gatunku jako thriller erotyczny, ale równie dobrze mogłaby być określona jako thriller psychologiczny. W książkach Bednarka dużo jest mocnych scen. W tej po prostu jest ich jeszcze więcej. Nie są one wulgarne, infantylne, przerysowane i chyba dlatego tak trafiają do czytelników. Nie są to kolejne powielane schematy, wyidealizowane sytuacje. Dużo w nich autentyczności i każde działanie ma swój ukryty podtekst. ,,Ona" wpływa przede wszystkim na emocje. Jednak wszystko jest ukazane ze smakiem i dużą pikanterią. Jak dla mnie norma w powieściach autora tylko ze zwiększoną siłą.
Czytając miałem wrażenie jakby ,,Ona" zawierała najlepsze sceny trylogii z Oskarem Blajerem, z Zapomnianego oraz zapewne z serii Kuby Sobańskiego, który jeszcze przede mną, ale czytałem wiele o nim i ubrane zostały w nowe opakowanie. Jednak taki zbiór wcale nie jest wadą. Adriana Bednarka powinno określać się nie jako pisarza, ale jako specjalisty do spraw tworzenia chorych umysłów. Bednarkowy świat jest unikatowy i jedyny w swoim rodzaju. ,,Ona" jest mroczna oraz ukazuje do czego jest zdolny człowiek, aby osiągnąć upragniony cel w myśl dewizy ,,po trupach do celu". W przenośni i dosłownie. Nie zabraknie toksyn oraz skomplikowanej natury człowieka.
Ponadto na wyróżnienie zasługuje narracja, która jest pierwszoosobowa z perspektywy głównego bohatera i skierowana do innej bohaterki, która jest jego obiektem pożądania. Nie każdy lubi taką formę narracji, ale w takim wykonaniu powinna trafić w gusta wielu czytelników. Narracja serwowana w książce ,,Ona" jak i innych powieściach autora są pierwsza klasa i powinny być w podręcznikach jako wzory. ,,Ona" na pewno trafi do moich top przeczytanych. Zdecydowanie polecam.
Piotr Lange od nastolatka pielęgnuje w sobie fascynację sąsiadką. Obserwuje, fotografuje, wyobraża ją sobie, a nawet wchodzi potajemnie do jej pokoju, by skraść trofeum dla siebie. W końcu, po latach, za sprawą aranżacji ich drogi z powrotem się przecinają. On chce za wszelką cenę sprawić, by Alicja go pokochała.
Są autorzy, którzy swoimi dziełami sami sobie stawiają poprzeczkę bardzo wysoko. Do takich należy Adrian Bednarek. Już dawno skończyła mi się skala na ocenę dla tego autora. Kolejna książka i kolejna, której wystawiam wysoką notę. Choć oczekiwania miałam duże, pisarz nie dość, że im sprostał, to po raz kolejny zaskoczył. "Ona" została zakwalifikowana jako thriller erotyczny jednak dla mnie więcej było erotyki niż dreszczowca.
"Ona" jest całkowicie różna od książek, które dotychczas czytałam, nie tylko tych spod ręki Adriana Bednarka. Pierwszy raz spotykam się z pierwszoosobową narracją kierowaną bezpośrednio do innej postaci z książki niezależnie od tego, czy był to dialog między nimi, czy wewnętrzny monolog bohatera. Po raz pierwszy czytałam rasowy erotyk, z dużą ilością scen zbliżeń, widzianych oczami mężczyzny. Choć sam autor również stawiał pierwsze kroki w gatunku te wyzwanie pisarskie wyszło perfekcyjnie. Udało mu się stworzyć fascynujący, obłędny, uwodzicielski "specyficzny klimat". Zaskoczyła mnie intensyfikacja i natężenie wątku erotycznego, ale dzięki różnorodności nie miałam wrażenia przerostu ilościowego. Sam thriller jest mniej brutalny niż dotychczasowe z dorobku autora. Mroczne sekrety uwalnia sukcesywnie stopniując napięcie, a zwrotami akcji piętrzy poczucie zagrożenia. Same postaci, jak zawsze wielowymiarowe i opętane żądzami. Nie sposób do końca odkryć, co siedzi w owianych mgłą mrocznych zakamarkach ich umysłu. W cyklu o Kubie Sobańskim bohater był wyrachowanym egoistą. W porównaniu do niego Piotrek jest wrażliwym egoistą. A Ona - nieodgadniona... Niemniej wszystkim postaciom stworzonym przez autora przydałby się ciepły kącik, w budynku z zakratowanym widokiem, w którym opiekę sprawują specjaliści od psychiatrii. Autor potrafi wywołać śmiech swoimi niepowtarzalnymi metaforami, których ciężko doszukiwać się u innych pisarzy.
Finał ze słodko - gorzkim posmakiem, kontrowersyjny, zaskakujący.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Amare, a Adrianowi za dostarczenie, po raz wtóry, czytelniczego kaca.
Thriller erotyczny nie jest dla mnie gatunkiem nowym, ale z każdą kolejną książką, na którą przypadkiem trafiam stwierdzam, że to nie jest gatunek dla mnie. Wynudziła mnie ta książka i miałam ochotę przynajmniej pięć razy zrobić DNF i niestety, ale nie wciągnęła mnie tak, jak tego oczekiwałam. W niektórych momentach miałam wrażenie, że słucham przepisanych akapitów z serii o Kubie Sobańskim, co już kompletnie zawaliło moją opinię o książce. Niestety, nie tym razem, panie Bednarek, tą książką pan do mnie nie trafił.
Moje drugie spotkanie z thrillerem erotycznym. Tym razem na podwórku Adriana Bednarka. Przyznam szczerze, że obawiałam się tej 'przygody'. Nie czytam erotyków, za to thrillery jak najbardziej, dlatego ta mieszanka gatunkowa jest dla mnie wyzwaniem. Zresztą nie tylko dla mnie - mamy do czynienia z Autorem, który na co dzień porusza się w sferze kryminalnej. A z wątkiem erotycznym poradził sobie bardzo dobrze.
I tu pojawia się problem. Ta erotyka mnie wymęczyła... Po prostu utwierdzam się w przekonaniu, że to nie moje klimaty. I to wcale nie tak, że książka jest zła, bo jest naprawdę dobra, tyle że nie dla mnie. Nie jestem grupą docelową, jeśli chodzi o thriller erotyczny. 🤷
W dodatku... to tylko moje fanaberie 😂... główny bohater nazywa się Piotr Lange. Moim ulubionym książkowym psychopatą jest chyłkowy Piotr Langer, dlatego możecie się domyślać, jak czytałam nazwisko postaci z tej książki :') Ciekawie...
Duże wrażenie zrobiły na mnie wstawki z przeszłości głównego bohatera - jak ciężko było mu żyć z samotnie wychowującą go matką, która... nie do końca potrafiła sobie poradzić z obsesją Piotra. Seksualną obsesją, z której już się raczej nie wyleczy. Niektóre opisy kar przyprawiały mnie o dreszcze...
Najbardziej podobała mi się druga połowa powieści, gdzie zawiązuje się intryga. Tam bardzo szybko wertowałam kartki, gdyż erotyka zeszła na drugi plan ku mojemu zadowoleniu. Sądząc po zakończeniu, można byłoby się spodziewać kolejnej części, jednak myślę, że gdyby "Ona" została jednotomówką, byłoby najlepiej. Ostatnie zdania zostawiają sporo pola do popisu dla naszej wyobraźni, a także tworzenia teorii.
Pomimo tego, że nie do końca mi się podobało, ukłony dla Autora za to, że zmierzył się z czymś nowym, poszerzając swoje horyzonty. *emotka ukłonu*
To była ciekawa przygoda – autor zgłębił temat stalkingu, wchodząc jednocześnie mocno w erotyczne strefy. Książka odważna i absurdalnie wciągająca, dosłownie nie mogłam się oderwać 😅
3.5* Czy tylko ja czytając miałam przed oczami głównego bohatera serialu "You"? Piotr bardzo przypomina serialowego Joe w tych swoich wewnętrznych dyskusjach i dialogach. Lubię głównego bohatera, jest mroczny i mimo że nie do końca zgadam się ze wszystkimi jego krokami w tej histori to ciągnie do tej jego "trucizny". Zakończenie uważam że idealne.
"Ona mnie pokocha, nawet jeśli nasz świat będzie musiał stanąć w płomieniach"
Adrian Bednarek to Autor, który przyzwyczaił nas do mocnych i brutalnych thrillerów. Tym razem postanowił zafundować nam thriller erotyczny. Fanką erotyków nie jestem, zdecydowanie stronie od tego typu literatury, ale kiedyś powiedziałam sobie, że nawet jak Bednarek napisze erotyk to ja go przeczytam. I tak się stało. Nie ukrywam, książka wciąga od pierwszych stron i czyta się ją błyskawicznie strony powieści dosłownie przelatują przez palce. Jednak jak dla mnie troszkę za mało było tutaj thrillera, wydaje mi się, że Autor bardziej skupił się na tej części erotycznej. Nie mniej jednak fabuła była ciekawa, wartka akcja a zakończenie naprawdę zaskakujące. Nie zabrakło oczywiście świetnie wykreowanych postaci a Adrian Bednarek poraz kolejny udowadnia, że ma do tego niebywały talent. Thriller napisany jest w narracji pierwszoosobowej, to jest to, co u Adriana Bednarka lubię najbardziej, dzięki temu możemy lepiej odczuć emocje głównego bohatera. Prawdopodobnie "Ona" nie zostanie moim faworytem, jednak uważam, że jest to dobrze napisany thriller. Trzeba wziąć też pod uwagę fakt, że Autor eksperymentuje i ten eksperyment wyszedł mu nad wyraz dobrze.
Dzieciak w wieku dojrzewania, trzymany przez matkę pod kloszem, próbuje sobie urozmaicić życie. Nie ma przyjaciół, swoje dzieciństwo spędza w domu bądź w kościele. Jedynym jego zajęciem staje się podglądanie młodych i skąpo ubranych dziewczyn. Po latach życia z apodyktyczną matką postanawia uciec i znaleźć swojego ojca. Ten o dziwo przyjmuje go pod swój dach, w którym mieszka również jego nowa kobieta. Pomimo trochę lepszego życia, jego mania podglądania nie słabnie, a jeszcze bardziej się zaostrza. W sąsiednim domu mieszka Alicja, jego nowa muza. Piotrek wszelkimi sposobami próbuje się do niej zbliżyć, jednak dziewczyna totalnie go olewa. Chłopak nie robi sobie z tego problemu, gdy jej nie ma w domu, niejednokrotnie włamuje się do jej pokoju na piętrze... kradnąc co rusz nowe trofea, takie jak jej stanik, majtki czy też spodenki. Całe jego życie zaczyna opierać się na tym, by w końcu Alicja była jego. Z czasem zaczyna knuć sprytny plan, który kiedyś ma się ziścić. Jak myślicie? Udało mu się skraść serce dziewczynie z sąsiedztwa?
"Ona" autorstwa Adriana Bednarka jest thrillerem erotycznym. Szczerze mówiąc, spodziewałam się tu więcej thrillera niż erotyki, a dostałam co innego. Od początku przewija się motyw seksu, praktycznie cała książka jest na nim oparta. Historia została opisana bardzo ciekawie i wraz z kolejnymi stronami możemy zagłębić się w umysł głównego bohatera. Raz za razem poznajemy coraz to ciekawsze tajemnice, które skrywa głęboko w podświadomości. Podczas czytania wraz z bohaterem wracamy do jego trudnej przeszłości, mogąc krok po kroku dowiedzieć się, co go tak motywowało do działania. Dlaczego to właśnie Alicja stała się jego celem, jego muzą, bez której nie będzie mógł dłużej funkcjonować...
Książkę czyta się przyjemnie i szybko, jednak oczekiwanie na jakiś mocniejszy moment wszystko psuje. Obiecywanego thrillera praktycznie nie ma. Jest ta nutka wyczekiwania, ale to się ciągnie przez prawie całą powieść, co nie raz już mnie zirytowało. Scenki seksu były świetnie i szczegółowo opisane. Autor chciał spróbować czegoś nowego i jeśli ktoś się bardziej nastawia na erotyk, to na pewno bardzo mu się ta książka spodoba. Motyw młodego chłopca, obsesyjnie zakochanego w sąsiadce, był bardzo ciekawy. Te powroty do jego dzieciństwa, gdy robił różne rzeczy, były jednocześnie interesujące i odpychające.
Bardzo spodobał mi się moment, gdy bohater określał siebie i swoją ukochaną, jako trujących kochanków. Od razu skojarzyło mi się to z piosenką "Trujący bluszcz", która jest świetna! Zakończenie zdecydowanie na plus, gdyż w końcu było coś związanego z thrillerem, na co jak już wiecie, bardzo czekałam. Na pewno kiedyś sięgnę po inne książki Autora, gdyż jego pióro, jego styl wydaje mi się bardzo ciekawy.
Książkę dostałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl, za co serdecznie dziękuję! Jeśli lubicie takie połączenie, oraz pióro Autora, to śmiało sięgajcie po tę powieść!
Miłość. Obsesja. Żądza. Pragnienie. Obłęd. Stan euforii. Ten ogrom emocji poczuł Piotr do swojej sąsiadki już jako nastolatek. Podporządkowuje swoje młodzieńcze lata chorej fascynacji, by później, jako dorosły już mężczyzna za wszelką cenę zdobyć Alicję.
Jak cienka granica istnieje pomiędzy miłością, a niezdrowym uczuciem, popadającym w obłęd? Jak daleko jest w stanie posunąć się Piotr, by osiągnąć swój cel?
Jako fanka thrillerów psychologicznych nie mogłam przejść obok tej książki obojętnie. Czułam, że w tej historii odnajdę to, co w tym gatunku najbardziej preferuję. I tak właśnie się stało. Emocjonalny rollercoaster to za mało powiedziane. Niesamowite napięcie nadchodzące wraz z kolejnymi stronami, to wyczekiwanie, co będzie dalej, wbiło mnie w fotel.
Autor ze starannością wydobywa cechy bohaterów, obrazując ich osobowości. Narracja prowadzona z perspektywy Piotra daje nam wgląd w jego myśli i odczucia. Zawsze mnie to fascynowało - móc zajrzeć do głowy bohatera. To jego oczami poznajemy Alicję, kobietę, która stała się jego zgubą. Dzięki zastosowaniu retrospekcji, dowiadujemy się jak bardzo trudne dzieciństwo Piotra i tragiczny w skutkach czyn, którego dokonała Alicja jako nastolatka, wpłynęły na ich postępowanie.
Myślę, że granicę między infantylnym erotyzmem, zawartym na potrzeby fabuły, a takim, który nie budzi zażenowania, łatwo przekroczyć. Autor jednak zachował idealne proporcje, jeśli chodzi o połączenie thrillera z erotykiem. I choć momentami odrobinę dziwił mnie sposób ich przedstawienia, to zostały napisane z odpowiednią dozą pikanterii, która przypadła mi do gustu.
„ Ona ” to zdecydowanie książka warta przeczytania. Chociażby ze względu na budzący niepokój, mroczny klimat, trzymającą w napięciu fabułę czy obraz niesamowitej sztuki manipulacji, jaką posługuje się bohater. Jako fanka gatunku czuję się w pełni usatysfakcjonowana. Polecam.
“Ona” to książka, po którą sięgnęłam dość spontanicznie. Uznałam, że jestem jej ogromnie ciekawa - szczególnie, że po tym autorze można przecież spodziewać się wszystkiego. I nie myliłam się, bo tym razem Adrian Bednarek również mnie zaskoczył.
Mam wrażenie, że ten autor bardzo lubi eksperymenty. Czytany przeze mnie niedawno “Dom Straussów” był slasherem, “Ona” to z kolei mieszanka thrillera z erotykiem. Jeśli czytaliście “Pokaż mi” Marcela Mossa, to wiecie mniej więcej, czego spodziewać się po takim miksie.
Jeśli chodzi o samą historię - mam z nią dość dziwną relację, bo nie powiem, żeby spodobała mi się jakoś szczególnie. Wspomniane wcześniej “Pokaż mi” było moim zdaniem odrobinę lepsze. Z drugiej strony - gdy już zaczęłam czytać, pochłaniałam kolejne strony jak szalona.
Książki Adriana Bednarka mają to do siebie, że główny bohater często jest też czarnym charakterem - postacią, której zachowania potępiamy, ale jednocześnie trochę jej kibicujemy. W tym przypadku poznajemy Piotra, który od lat ogarnięty jest obsesją na na punkcie swojej sąsiadki. I chociaż widzimy od początku, że jego fascynacja Alicją jest nienormalna, to jednak z ciekawością czytamy dalej, by dowiedzieć się, do czego doprowadzi.
Od razu ostrzegam - ta książka nie jest przyjemna. Myśli Piotra są chore, a jego zachowania często niesmaczne, a wręcz przerażające. Opisy seksu nie są delikatne i zmysłowe, tylko brutalne i zniekształcone przez obsesję bohatera. A jednak czytałam tę książkę z ciekawością, chociaż jednocześnie pełna obaw - co stanie się dalej? Do czego posunie się Piotr? Czy Alicja jest taka, jak mu się wydaje?
Myślę, że już do niej nie wrócę, nie będę też polecać jej na prawo i lewo. Ale czytanie jej było ciekawym doświadczeniem, więc na pewno nie będę też Wam jej odradzać. Oceniam ją jednak jako średniaczka, który był niezły, ale niczym szczególnym mnie nie zachwycił.
1 kwietnia br. Adrian Bednarek zapowiedział, że w najbliższym czasie ukaże się thriller erotyczny jego autorstwa. Pokazał nawet okładkę i zapewniał, że nie jest to żart primaaprilisowy. Nie uwierzyłam. Jakież było moje zdziwienie, kiedy w kwietniu ruszyła przedsprzedaż książki ONA. Premiera miała miejsce 18 maja, a ja zaczęłam czytać ją dzień później. Adrian Bednarek poprowadził nas przez historię Alicji i Piotra z właściwą sobie lekkością. Alicja od zawsze była dla Piotra ideałem. On z kolei był zakompleksionym, nie rzucającym się w oczy chłopakiem z nadwagą, na którego Alicja nie zwracała uwagi. Uczuć Piotra nie zmienił nawet wyjazd jego ukochanej. Ba! Wydarzenie to sprawiło, że pielęgnował je z wielkim zaangażowaniem zmieniając jednocześnie w swoim życiu wszystko, aby po powrocie Alicji stać się dla niej tym kim ona była dla niego. Piotr stał się obiektem pożądania dla wielu kobiet, ale dla niego liczyła się tylko Alicja. Nie zmienił tego nawet fakt, że kobieta po powrocie przygotowuje się do ślubu z innym mężczyzną. Jak skończyła się ta historia? Czy Piotr osiągnął to do tego przez wiele lat dążył? Odpowiedź czeka na Was na kartach najnowszej książki Adriana Bednarka. Autor kolejny raz udowadnia, że po mistrzowsku kreuje nawet najbardziej pokręcone postaci. Nie boi się odważnych scen, podczas których nie zostawia czytelnikowi miejsca na domysły, trzymając się przy tym granic dobrego smaku. Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie - historię poznajemy z punktu widzenia Piotra. Dodatkowym elementem są retrospekcje, dzięki którym poznajemy elementy przeszłości bohaterów i dowiadujemy się o wydarzeniach, które tak, a nie inaczej ich ukształtowały. Eksperyment z połączeniem gatunków zdecydowanie się autorowi udał. Polecam serdecznie lekturę ONEJ.
ą tacy autorzy, po których sięga się w ciemno i dobrze się wie, że to będzie udana przygoda.
Adrian Bednarek stworzył historię, która od pierwszych stron wciąga nas bez opamiętania. Już dawno nie czytałam książki, która rzuciła na mnie urok swoim magnetyzmem, tajemniczością i dreszczykiem grozy, a zarazem tak gorącą, że musiałam sobie robić przerwy! Ta scena na leżaku, rozwaliła mnie na łopatki. Niemożliwe po prostu. 😵💫
W tej historii poznacie Piotrka...jego obsesją, punktem fascynacji jest Alicja..jako nastolatek ciągle ją obserwował i śledził. Alicja nie była nim zainteresowana. Wyjechała ale on nie zapomniał. Dzięki związkowi, który stworzył z przyjaciółką Alicji. Znowu się spotkali. A on nie ma zamiaru teraz odpuścić..
Za każdym patologicznym zachowaniem stoi przeszłość, która nas ukształtowała. Tak samo było z głównym bohaterem ... Kiedy poznawałam jego dzieciństwo łzy stały mi w oczach i próbowałam ogarnąć co się dzieje. Los go nie oszczędzał, ale czy to wytłumaczenie na jego zachowanie?
Ta historia to jakby spowiedź mężczyzny opętanego pożądaniem. Miał świra na punkcie Alicji. Chciał wszystko kontrolować, dosłownie wszystko. A jego wyobraźnia za każdym razem była tak bujna, że czasami nie wiedziałam czy coś dzieje się naprawdę, czy tylko w jego głowie.
"Jeśli przez naszą miłość świat musi stanąć w płomieniach, niech płonie.."
Historia pełna napięcia, niewiadomo co wydarzy się na kolejnej stronie ... charakter jaki wykreował autor zostanie na długo w mojej pamięci..
Miałam wiele pomysłów na zakończenie, zbytnio mnie nie zaskoczyło ale ta ostatnia strona...zrobiła robotę. 🤫
Myślę, że autor świetnie się odnalazł w tym gatunku, a jego pióro z każdą kolejną książką zdobywa moje serce coraz bardziej. Polecam !🥰
W przypadku tej książki autor wychodzi ze swojej strefy komfortu i sięga po nowy gatunek - thriller psychologiczny z erotykiem. Taki mariaż wyjdzie bardzo dobrze lub zatonie niczym Titanic. Ta pozycja to nie moje pierwsze spotkanie z książkami Pana Adriana - tylko tym razem nieco inne i wiecie co - autor dał radę, a to był dla niego eksperyment (pierwowzór też był dobry, ale ta wersja jeszcze lepsza!) Główny bohater, a zarazem narrator to chłopak o imieniu Piotrek, który ma co tu dużo mówić obsesję na punkcie swojej sąsiadki z lat nastoletnich (i to trzyma się go też przez dorosłość). Alicja, bo tak ma ona na imię - jest z nim w wielu sytuacjach, jego wyobraźnia działa tutaj cuda i sprawia też, że my czujemy ją całym sobą. Dla Piotrka nie ma granic - wszystko co dotyczy jego ideału musi należeć do niego i być uczczone. To nie będzie słodkie jak piknik na łące, o nie, wręcz przeciwnie, bohater zrobi wszystko, aby nas w swoich wizjach obrzydzić i przerazić, a jego przeszłość wstrząsnąć. Mamy tu studium psychologiczne psychopaty z wielką obsesją (czyż nie jest to znak rozpoznawczy Pana Bednarka?) oraz erotykę, której jest sporo, ale myślę, że o to w tym gatunku chodzi. Piotr to chodzący psychol - nie ma dla niego granic, byle tylko zdobyć to czego obsesyjnie pożąda... jego mózg to maszyna, która nie potrafi spać spokojnie, póki jej cel nie zostanie zaspokojony. Poza mocniejszym erotycznym wątkiem znajdziemy tu też przemoc, może nie tyle co w innych pozycjach, ale też jest i podanie jej w takiej formie sprawia, że możemy wczuć się lepiej w postaci i to co przeżywały. Jeśli Pan Adrian ma więcej takich eksperymentów w kieszeni to ja z chęcią je poznam, bo jest na c czkać! Polecam i wyczekuję!
“Ona” to książka, która wciąga czytelnika już od pierwszych stron. Mami go swoim mrocznym światem. Piotrek i jego mroczne i tajemnicze oblicze zamiast odpychać hipnotyzuje. Czytelnik chce poznać jego wszystkie motywy i w napięciu oczekuje dalszych wydarzeń.
W moim odczuciu książkę podzieliłabym na dwie części. Zdecydowanie pierwsza część bardziej przykuła moją uwagę. Była przepełniona namiętnością i pożądaniem a w dodatku pojawia się dreszczyk emocji i niepewności. Ta część sprawiła, że podczas czytania czułam ekscytację i chciałam więcej. Druga część - mniej więcej od momentu ujawnienia wszystkich sekretów Piotra i Alicji - była dla mnie mniej interesująca. Oczywiście nadal pozostał element niepewności co dalej, jednak mam wrażenie, że tutaj akcja zwolniła. Namiętność wyparowała, za to pojawił się spisek i intrygi.
Czy ma to jakieś szczególne znaczenie odnośnie mojego całego obrazu dotyczącego tej książki? Nie. Uważam, że jest to pozycja warta uwagi. Czytałam tą historię z ogromnym zaciekawieniem i nie mogłam oderwać się od lektury. Uważam, że niektóre wątki były niepotrzebne lub na siłę ciągnięte mimo tego, że jakoś niespecjalnie pasowały mi do całej historii.
Z pewnością “Ona” spełnia wszystkie wymogi o których pisałam wam wyżej. Autorowi udało się zarówno pozytywnie mnie zaskoczyć, stworzył ciekawych bohaterów, niebanalną fabułę a w dodatku wplótł w to wszystko dużą dawkę namiętności i pożądania. Ja jestem pozytywnie zaskoczona tą książką i od siebie mogę Wam ją szczerze polecić. Myślę, że będzie idealna dla wszystkich fanów mrocznych historii z dużą nutą namiętności. 🖤
Thriller psychologiczny z akcją osadzoną w Częstochowie? Wchodzę w to! A to że już po pierwszych paru minutach okazuje się, że to mieszanka thrillera z erotykiem? Spoko. Jak widać na przykładzie prozy Bednarka – da się to zrobić dobrze. Bez ptaszków i muszelek, bez wewnętrznych bogiń wywijających koziołki, bez infantylizmu i przeginy.
Co więcej! Ewentualne pieprzne sceny są tylko uzupełnieniem fabuły, a nie jej substytutem. Efekt jest taki, że "Ona" wciąga bez reszty i przyciąga świetnie poprowadzoną narracją. Portrety psychologiczne bohaterów są złożone i nieoczywiste. Przegrzebujemy się przez nie powoli, co jakiś czas wpadając na mielizny zaskoczeń. Wspólnie z bohaterami przeżywamy wszystko, co rozgrywa się na naszych oczach, czując podskórne napięcie i niepokój, co wydarzy się dalej. A dzieje się wiele! Jest namiętność i pożądanie, ale jest też ból i trauma. Są skomplikowane relacje i są ciekawe wydarzenia. Jest też sporo zaskoczeń – i ilekroć podejrzewałam autora o wpuszczanie czytelnika w maliny, okazywało się, że wcale nie jest tak, jak sobie kombinowałam. A ja bardzo takie niespodzianki lubię!
Klimatem "Ona" przypomina "You" Caroline Kepnes, ale realia ukazane w powieści są typowo polskie. Dla mnie wręcz swojskie, jako że akcja rozgrywa się na ulicach mojego miasta. I choć jest w tym coś "amerykańskiego", to uwierzyłam w tę historię, nawet jeśli momentami jest mocno porąbana. I polecam Wam albo ją przeczytać, albo przesłuchać w kolejnej wyśmienitej interpretacji Filipa Kosiora. Jak dla mnie to jedna z najlepszych książek, jakie poznałam w tym roku. A to już naprawdę coś!
Dla mnie jest to pierwsze zetknięcie się z twórczością autora. Od razu jednak wiedziałam, że ta pozycja nie jest typowa dla jego stylu. Czytałam, różne opinie mimo to podeszłam do tej książki zupełnie neutralnie. Choć nie będę, ukrywać lubię zarówno erotyki, jak i thrillery dlatego połączenie tych dwóch gatunków wydało mi się idealne. Nie ma się więc, co dziwić, że nikt nie musiał mnie za bardzo namawiać do sięgnięcia po tę lekturę.
W trakcie czytania okazało się, iż fabuła intryguje i trzyma w napięciu, nawet jeśli samo tempo akcji nie jest szczególnie spektakularne. Jednak dzięki dość krótkim rozdziałom całą powieść właściwie kartkowało, się dość sprawnie.
Pojawił się dreszczyk ekscytacji i oczywiście seks. A właściwie dużo seksu. Były także tajemnice, manipulacje i gry umysłowe przyprawiające o zawrót głowy. Wszystko to tworzyło historię, która nie nudziła, ani nie wywoływała niesmaku.
A bohaterowie? Zdecydowanie mocno stuknięci.
Piotr z poważnymi zaburzeniami psychicznymi daje nam się już poznać od pierwszych stron. Alicję zaś poznajemy stopniowo. Warstwa, po warstwie zostaje odkryta jej wcale nie tak anielska osobowość. Obie te postacie nie są tak proste, jak mogłoby się wydawać, a ich umysły to naprawdę niezłe bagno, w którym można utonąć.
Podsumowując, jest to dość dobra pozycja, choć zdecydowanie przeznaczona dla starszych czytelników. Myślę, że nie wszystkim przypadnie ona do gustu jednak w równym stopniu uważam, że znajdzie swoich wiernych fanów.
Na tytuł największego freaka w polskiej literaturze kryminalno- thrillerowej z pewnością zasługuje Adrian Bednarek.
Tym razem, obok brutalnego thrillera, Autor postanowił dołączyć elementy charakterystyczne dla erotyka. Wyszło… zacnie - nie spodziewałam się tak naprawdę, że ta historia tak mi się spodoba.
Główny bohater, Piotrek, od nastoletniości, zauroczony jest swoją sąsiadką, Alicją. Nie jest to jednak zwykłe gówniarskie zakochanie. Piotrek jest stalkerem - podgląda, wręcz obsesyjnie dziewczynę, zagląda do jej mieszkania, śledzi każdy jej ruch. Nawet po wyprowadzce Alicji nie jest w stanie o niej zapomnieć i kolejne kilka lat poświęca na to, by w końcu zdobyć Alicję - zmienia się z przygrubego introwertyka w typowe ciacho, umawia się z przyjaciółką Alicji, Dafne. Każdy krok, którego dokonuje, przybliża go do celu.
Historia, którą w najnowszej książce prezentuje czytelnikowi Bednarek, bez wątpienia pobudza zmysły. Autor tworzy naprawdę sugestywne opisy, którymi chyba po części chce wytłumaczyć postępowanie swojego popieprzonego bohatera.
I właśnie ta warstwa psychologiczna jest w książce niezwykle rozbudowana, co bardzo mi się podobało.
“Ona” to książka o obsesji, o porzuceniu wszystkiego dla osiągnięcia celu. To też książka o miłości- dziwnie pojmowanej, ale miłości. Gdyby fascynacja Piotra Alicją sięgała tylko warstwy fizyczności, wystarczyłby mu zwykły, zakazany romans.
Swoją drogą, ciekawi mnie mocno postać Dafne i chętnie poczytałabym więcej o jej losach ;)
Idealna książka opisującą fascynację daną osobą, pod przykryciem słowa miłość. Sięgając po tą książkę z opisu byłam świecie przekonana że to thriller. Tymbardziej, że jej Autor lubuje się w tej tamtyce. Jakie było moje zaskoczenie jak książka okazała się być mrocznym erotykiem😱
Pierwsze wrażenie? Jak ktoś oglądał na netflixie serial YOU to książka wydaje mi się być taką polską wersją 😉
Jednakże po przeczytaniu całej książki mogę powiedzieć że był to czyty rollercoster. Główny bohater najpierw przeraża, później było mi go szkoda i po części go rozumiałam, a na koniec sama nie wiem co o tym myśleć. Książek mimo to czytało się przyjemnie i polecam ją każdemu kto ma ochotę na ciekawą inscenizacje mrocznego erotyku.
Co mi się podobało?
✅️ Zbliżony klimat do serialu YOU z netflixa ✅️ Przepełnione erotyzmem sceny miłosne ✅️ Ciezkie do przewidzenia zakończenia. Z każdą strona bliżej końca spodziewałam się innego zakończenia.
Na co zwróciłam uwagę?
☑️ Lekkie zmieszanie, gdyż sięgając po książkę byłam pewna że to typowy thriller. W rezultacie nie żałuję sięgnięcia po tą pozycję, ale opis książki sugerował zupełnie inny gatunek książki ☑️ Zakończenie, lekko rozczarowało... może dlatego że myślałam że to thriller, cały czas spodziewałam się jakiegoś "wow" zakończenia. Dało się tą historię moim zdaniem zakończyć z zajebistym przytupem 🤷♀️
Jeśli oczekujesz polskiej wersji "50 Twarzy Graya" to czytaj co innego ;) Na początku jest może nawet dużo erotyki i jest ona bardzo obrazowa. Ale im dalej w las, tym erotyka spada na drugi plan i wysuwa się wątek ... kryminalny. Bohaterem jest mężczyzna, który robi wszystko aby zdobyć upragnioną dziewczynę / kobietę. Nie cofnie się przed niczym i nic dla niego się liczy. Jeśli oglądaliście serial "Ty" na streamingowej platformie N, to książką całkowicie odpowiada na te klimaty. Mamy myśli bohatera, które w ekstremalnym momencie są bardzo brutalne - na zasadzie albo mnie pokocha, albo ją zabiję. Analiza psychologiczna patologicznej rodziny, wychowania dziecka, które ukształtowało całe jego przyszłe dorosłe życie. Wiwisekcja myśli i działań podporządkowanych tylko jednemu celowi. Do szybkiego przeczytania i ... zapomnienia. Nic mi znaczącego nie zostało w głowie. Jak chcesz coś na szybko z kawałkami seksu - czytaj. Jak szukasz czegoś głębszego (przestańcie świntuchy - nie mam włochatych myśli) to poszukaj tego gdzie indziej.
Adrian Bednarek i thriller erotyczny? A czemu nie! Jesteście ciekawi, jak wyszło? Ja byłam bardzo. Czy było grzecznie? W żadnym wypadku! Czy był ogień? Odpowiedź jest krótka TAK!
Główny bohater to Piotr totalnie popieprzony facet. Natomiast Alicja jako jego obsesja wcale od niego nie odstaje! W pewnym momencie zastanawiałam się, kto z nich jest bardziej powalony?
Historia pełna tajemnic, kłamstw i mrocznej przeszłości. Świetne zwroty akcji dzięki, którym nie było nudy no i niebanalna fabuła! Autor w bardzo fajny sposób pokazuje nam mroczną stronę fascynacji kobietą. Zakończenie bardzo dobre! Dla wielu może okazać się niemałym zaskoczeniem. Jedyny minus ode mnie to narracja. Nie do końca mogłam się w nią wgryźć i delikatnie mnie irytowała. Mianowicie chodzi mi tu o narrację pierwszoosobową z perspektywy Piotrka kierowaną bezpośrednio do Alicji.
Kolejna książka Bednarka, kolejny raz bawi się nowym stylem.. i kolejny raz jestem zachwycony! „Ona” to thriller erotyczny. Ostre sceny seksu i „skomplikowana” miłość psychola, który jest narratorem. Świetny styl, mroczny klimat, wciągająca historia i to oczekiwanie na finał, w którym na pewno, znając twórczość autora, stanie się coś nieoczekiwanego i chorego. Książki Bednarka można albo kochać albo uznawać za gnioty, ale nie da się przejść obok nich obojętnie. Kosiora nawet mi się już nie chce chwalić, bo robie to zbyt często. Polecam!
Ehhhh. Miałam wrażenie, że czytam R.Mroza. Tu Piotr Lange, tam Piotr Langer. I to określenie ,,trucizno”. Fabuła ok. Szału nie ma, ale nie ma do czego się przyczepić. Sam pomysł ok, ale liczyłam na coś lepszego. Po serii o Kubie (uwielbiam) i serii o Oskarze ( lubię) spodziewałam się fajerwerków, a dostałam iskierkę.
This entire review has been hidden because of spoilers.
przyjemny thriller erotyczny - trochę w stylu serialu 'you', ale bardziej hardcorowy i z większą ilością scen seksu.
moją ocenę musiałam jednak obniżyć ze względu na kompletnie niesatysfakcjonującą kreację głównej bohaterki. zachowanie alicji było strasznie dziwne, nieprzemyślane, bezpodstawne, a ona sama niemiłosiernie mnie irytowała i nie potrafiłam uwierzyć w tę postać.
Pro mě naprosto nový žánr, erotický thriller, a že tohle bylo opravdu velmi erotciké! Vzhledem k tomu, že jsem viděla seriál YOU, nemohla jsem si pomoct a velmi jsem si to připomínala. Nevím co bylo dřív, kdo se čím inspiroval nebo ne, ale podobnost je prostě očividná. Ale rozhodně to bylo čtivé, zajímavé a pro mě tento žánr originální.