1 maja 2022 roku w PRL-u, czyli co by było, gdyby…
Jak mogłaby wyglądać Polska, gdyby nie przemiany ostatnich trzydziestu lat? Wkrótce przekona się o tym Darek, który podczas imprezy integracyjnej zorganizowanej przez nowego pracodawcę ulega wypadkowi i traci przytomność. Po jej odzyskaniu okazuje się, że znalazł się w świecie równoległym. Świecie, w którym Polska w dalszym ciągu jest socjalistyczna i należy do Układu Warszawskiego. Na początku Darek podejrzewa, że to dziwaczny kawał wymyślony przez jego kolegów lub rodzaj gry terenowej, mającej na celu sprawdzenie jego kreatywności. Mężczyzna podejmuje wyzwanie. Ucieczka z siermiężnej rzeczywistości PRL-u będzie od niego wymagała mnóstwa cierpliwości i sprytu, a to, co czeka na końcu tej długiej drogi, pozostaje niewiadomą…
„1 maja 2022 roku w PRL-u co by było, gdyby…” „Majówka” to książka o zadaniu sobie pytania co by było, gdyby w Polsce 30 lat temu nie doszłoby do przemian. Akcja książki toczy się na Górnym Śląsku, gdzie na wyjazd integracyjny wyjeżdża Darek. Nie jest zachwycony tym wydarzeniem, zwłaszcza, że ma się on odbyć w ciągu długiego weekendu majowego. Początkowo przekomarzania pracowników trochę mnie irytowały, ale z czasem zaakceptowałam język i humor autora i czytało mi się naprawdę dobrze. Na miejscu wraz z swoimi sąsiadami Darek dzieli się swoimi „życiowymi doświadczeniami”, które mnie rozbawiły. Najbardziej chyba podział kobiet, który jak się okazuje jest dość bogaty u panów, którzy trochę wypiją. Pewnego dnia główny bohater nagle gubi się. Jak się okazuje odnajduje się w równoległym świecie, w którym wiele rzeczy jest takie same, ale zarówno zupełnie inne. Bardzo go zdziwiło np. nie działające komórki czy niby nasza waluta, ale inna. Był to bowiem okres przed denominacją. Mężczyzna zastanawia się, czy jest to głupi żart kolegów czy może jakiś rodzaj gry zorganizowanej przez firmę. Daniel próbuje odnaleźć się w nowych warunkach i odnaleźć drogę powrotną z PRL-u. czy mu się to uda i co go czeka na końcu? Musicie sami się przekonać. Dużym atutem książki jest osadzenie akcji w czasie przed przemianami w Polsce. Czytelnik zostaje wrzucony w wir wydarzeń sprzed 30 lat. Dla niektórych z nas pewnie jest to sentymentalna podróż do czasów młodości lub dzieciństwa. Według mnie autorowi udało się doskonale oddać ducha tamtej epoki poprzez dialogi bohaterów, jak również poprzez opis miejsc, które dzisiaj nadal istnieją tylko są odnowione. Jest to na pewno powieść, która skłania do refleksji. Do zastanowienia się nad tym jak by dzisiaj nam się żyło? Jak by przebiegał rozwój technologii? Czy kiedyś było lepiej? Książkę bardzo polecam każdemu. Znajdziemy tu garść historii i dużo humoru, który sprawia, że książkę czyta się szybko i jest się ciekawym jak zakończy się książka. Czy naprawdę Daniel przeniósł się do równoległego świata, czy może w wyniku upadku wpadł w śpiączkę i to wszystko mu się śni?
Jestem dzieckiem PRL, moje dzieciństwo i wczesna młodość przypadły na te siermiężne czasy i choć może trudno w to uwierzyć, niektóre rzeczy wspominam z sentymentem, dlatego ta pozycja zainteresowała mnie szczególnie. Darek, to doświadczony marketingowiec, zaczynający pracę w nowej firmie. Podczas wyjazdu integracyjnego doznaje urazu głowy i okazuje się, że ocknął się w alternatywnej rzeczywistości. Wprawdzie nadal mamy rok 2022, ale obrady Okrągłego Stołu nie zakończyły się sukcesem opozycji. W Polsce mamy komunizm, panuje ogólna brzydota i beznadzieja, większość produktów jest na kartki, a towary luksusowe to te z metką ZSRR. Darek początkowo sądzi, że sytuacja w jakiej się znalazł, to gra, zorganizowana przez pracodawcę dla nowych pracowników, mająca na celu zbadanie ich umiejętności przetrwania w takich warunkach. Jednak szybko przekonuje się, że aż tak ogromna mistyfikacja nie byłaby możliwa. Stara się więc póki co, odnaleźć w tej nowej sytuacji i jednocześnie szybko odnaleźć sposób na powrót do własnej rzeczywistości. Autor przedstawia panującą sytuację nie tylko z punktu widzenia samego bohatera, ale także wszystkich osób, które spotyka na swojej drodze. W ten sposób poznajemy ten świat i to jak inni sobie w nim radzą - mamy tu babcię, bardzo religijną antykomunistkę, filozofa z opozycyjnym zacięciem, zawodowego stacza kolejkowego, cinkciarza sprzedającego bony pod Pewexem, robotników przeświadczonych o wyższości swojej pracy nad pracą umysłową i wiele innych postaci. Książka bardzo ciekawa, choć brakowało mi choć odrobiny humoru. Fajnie się ją czytało, ale szczerze mówiąc, mimo tego sentymentu do dawnych czasów odetchnęłam z ulgą, że jednak ten "najlepszy z ustrojów" już za nami.