What do you think?


Rytuały, obrzędy, święta. Od czasów słowiańskich po wiek XX
Nieprzebrane źródło pasjonującej wiedzy na temat obrzędowości i świąt na ziemiach polskich.
Przed wiekami ludzie wierzyli, że żelazo odstrasza istoty duchowe, dlatego na stole wigilijnym nie kładli żadnych żelaznych przedmiotów. Wiosną gromadzili się nad rzeką, by topić zimę-śmierć pod postacią słomianej kukły. Obrzęd ten przetrwał do dziś jako topienie marzanny. Z kolei Zielone Świątki w XV wieku były świętem ostro krytykowanym – jeden z ówczesnych kaznodziejów mocno gorszył się faktem, że stare kobiety i dziewczęta chadzają w te dni nie do kościoła, lecz na tańce. I to nie po to, by wzywać imienia Pana Boga, lecz diabła!
W Rytuałach, obrzędach, świętach Leonard J. Pełka przedstawia najważniejsze polskie zwyczaje rodzinne, kultywowane dorocznie od czasów prasłowiańskich do końca wieku XX. Uwzględnia ich typologię, opisuje rodowody oraz ścieżki przeobrażeń obrzędowości polskiej. Omawia także funkcje społeczne obrzędów i świąt. Z wielką pieczołowitością przedstawia tradycje ludowe, szlacheckie i mieszczańskie, nie zapominając przy tym o współczesnych rytuałach i świętach.
Przed wiekami ludzie wierzyli, że żelazo odstrasza istoty duchowe, dlatego na stole wigilijnym nie kładli żadnych żelaznych przedmiotów. Wiosną gromadzili się nad rzeką, by topić zimę-śmierć pod postacią słomianej kukły. Obrzęd ten przetrwał do dziś jako topienie marzanny. Z kolei Zielone Świątki w XV wieku były świętem ostro krytykowanym – jeden z ówczesnych kaznodziejów mocno gorszył się faktem, że stare kobiety i dziewczęta chadzają w te dni nie do kościoła, lecz na tańce. I to nie po to, by wzywać imienia Pana Boga, lecz diabła!
W Rytuałach, obrzędach, świętach Leonard J. Pełka przedstawia najważniejsze polskie zwyczaje rodzinne, kultywowane dorocznie od czasów prasłowiańskich do końca wieku XX. Uwzględnia ich typologię, opisuje rodowody oraz ścieżki przeobrażeń obrzędowości polskiej. Omawia także funkcje społeczne obrzędów i świąt. Z wielką pieczołowitością przedstawia tradycje ludowe, szlacheckie i mieszczańskie, nie zapominając przy tym o współczesnych rytuałach i świętach.
- GenresPolish Literature
256 pages, Hardcover
First published January 1, 1989
About the author
Leonard J. Pełka
7 books4 followersDoktor nauk humanistycznych, nauczyciel akademicki, członek Polskiego Towarzystwa Religioznawczego, Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego i Polskiego Towarzystwa Uniwersalistycznego. Współpracował z pismami "Studia religioznawcze", "Nomos. Kwartalnik religioznawczy", "Lud", "Parerga. Międzynarodowe studia filozoficzne" i "Res Humana".
Był uczniem Bohdana Baranowskiego. Doktorat uzyskał w 1977 r. na Uniwersytecie Łódzkim broniąc pracę pt. Demonologia ludowa regionu lubelsko-rzeszowskiego (studium etnologiczno-historyczne).
Był uczniem Bohdana Baranowskiego. Doktorat uzyskał w 1977 r. na Uniwersytecie Łódzkim broniąc pracę pt. Demonologia ludowa regionu lubelsko-rzeszowskiego (studium etnologiczno-historyczne).
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 13 of 13 reviews
November 23, 2025
Wydawnictwo Replika po raz kolejny wprowadza swoich czytelników w błąd. Data wydania podana jest na rok 2022, natomiast nigdzie nie ma informacji o tym, że to przedrukowany słowo w słowo tekst źródłowy z 1989. Okładka sugeruje, że większość książki będzie poświęcona dawnym rytuałom słowiańskim, tymczasem jest o nich bardzo mało, a autor skupia się przed wszystkim na obrzędach socjalistycznych i wychwalaniu komunistycznych ideałów Polski Ludowej. Tekst niesamowicie przestarzały, do którego wydawnictwo nie dodało żadnego słowa wstępu, które sugerowałoby kontekst w którym należy czytać tę książkę. Jako dzieło popularnonaukowe nie ma ona żadnej wartości. Może przydać się jedynie osobom, które studiują materiały naukowe z czasów PRL-u.
August 24, 2023
Czytałam wersję od wydawnictwa Replika. Trzeba powiedzieć, że graficzna oprawa oraz opis na okładce nieco zwodniczo sugerują, że jest to książka głównie o obrzędowości słowiańskiej z czasów przedchrześcijańskich. W rzeczywistości tej tematyce poświęcony jest niewielki fragment książki. Niestety więcej miejsca zajmują opisy świąt socjalistycznych, którym towarzyszy bezkrytyczny zachwyt komunistyczną Polską, przez co książka traci dziś na aktualności. Jeśli kogoś interesuje pogański i ludowy folklor, lepiej sięgnąć po inne pozycje tego autora.
May 14, 2023
Przestarzała potwornie. Nierówna merytorycznie - przegina z detalem w miejscach niepotrzebnych, olewa część istotnych wątków gdzie indziej. Na siłę komplikująca siebie samą językowo. Nawet Gieysztor tak nie katował.
June 14, 2024
Przeczytania wart jest środek, natomiast wstępniak i zakończenie to chwała PRL więc może być ciekawostką albo nudą.
September 4, 2025
Rytuały, Lisioły, święta
Lisioł – jak powszechnie wiadomo – lubuje się we wszelkich kultach, o ile dotyczą one truskawek, procentów oraz Lisiołów pod postacią Lisioła. Aby lepiej zgłębić tajniki rytuałów niezbędnych do osiągnięcia boskich poziomów lisiołkowatości, futrzak postanowił zanurzyć nos w książce „Rytuały, obrzędy, święta – od czasów słowiańskich po XX wiek” autorstwa Leonarda Pełki. Z miejsca trzeba powiedzieć, że Wydawnictwo Replika zadbało o piękne wydanie, dzięki czemu kolejka doskonale prezentuje się na półce.
.
Ale wróćmy do zawartości książki. W pierwszej kolejności otrzymujemy obszerny, ale przystępny wstęp, który wyjaśnia kilka teoretycznych zagadnień związanych z antropologią, kulturoznawstwem oraz butelkoznawstwem stosowanym – na tym Lisioł się zna! Dzięki pierwszej części poznajemy różnice między rytuałem inicjacji – otwarciem butelki – afirmacji – smakowaniem – obrzędami współżycia – zaproszeniem kogoś na wspólne butelkowanie – oraz obrzędy izolacji – czyli pożegnanie zacnego trunku salwą otwieranych puszek z piwem. Lisioł musi przyznać, że to wprowadzenie jest okraszone wieloma przykładami, więc szybko można pojąć wszystkie różnice.
.
Ukończywszy rytualne szkolenie, Lisioł zrobił malutkie kic do czasów słowiańskich, które można śmiało opisać jako „w sumie to wiemy bardzo mało”. To nie przeszkodziło Lisiołowi wkręcić się na ślub i przekonać się, jak wyglądało zawieranie związku między młodymi oraz biesiada. Jako że impreza bez afterparty u Welesa to nudna rzecz, futrzak przyglądał się rytuałom pogrzebowym. Co ciekawe, wolne miejsce przy wigilijnym (lub biesiadnym) stole to również elementu kultu przodków. Z tego powodu nie powinno się na takim stole kłaść żelaznych przedmiotów, które mogą odstraszyć duchy. Oczywiście nie obyło się też bez topienia Marzanny oraz próby chrześcijańskiego odpowiednika dla tego obrzędu – wyrzucania z kościelnej wieży kukły Judasza. Pięknie.
.
Książka zabiera nas przez ponad dziesięć wieków świąt na terenie Polski, dając nam wgląd w stojące za obrzędami rytuały. Lisioł radośnie piszczy, gdy tylko kładzie łapki na takiej książce i poleca ją wszystkim miłośnikom historii, kultury oraz wszystkim ciekawskim duszom.
Lisioł – jak powszechnie wiadomo – lubuje się we wszelkich kultach, o ile dotyczą one truskawek, procentów oraz Lisiołów pod postacią Lisioła. Aby lepiej zgłębić tajniki rytuałów niezbędnych do osiągnięcia boskich poziomów lisiołkowatości, futrzak postanowił zanurzyć nos w książce „Rytuały, obrzędy, święta – od czasów słowiańskich po XX wiek” autorstwa Leonarda Pełki. Z miejsca trzeba powiedzieć, że Wydawnictwo Replika zadbało o piękne wydanie, dzięki czemu kolejka doskonale prezentuje się na półce.
.
Ale wróćmy do zawartości książki. W pierwszej kolejności otrzymujemy obszerny, ale przystępny wstęp, który wyjaśnia kilka teoretycznych zagadnień związanych z antropologią, kulturoznawstwem oraz butelkoznawstwem stosowanym – na tym Lisioł się zna! Dzięki pierwszej części poznajemy różnice między rytuałem inicjacji – otwarciem butelki – afirmacji – smakowaniem – obrzędami współżycia – zaproszeniem kogoś na wspólne butelkowanie – oraz obrzędy izolacji – czyli pożegnanie zacnego trunku salwą otwieranych puszek z piwem. Lisioł musi przyznać, że to wprowadzenie jest okraszone wieloma przykładami, więc szybko można pojąć wszystkie różnice.
.
Ukończywszy rytualne szkolenie, Lisioł zrobił malutkie kic do czasów słowiańskich, które można śmiało opisać jako „w sumie to wiemy bardzo mało”. To nie przeszkodziło Lisiołowi wkręcić się na ślub i przekonać się, jak wyglądało zawieranie związku między młodymi oraz biesiada. Jako że impreza bez afterparty u Welesa to nudna rzecz, futrzak przyglądał się rytuałom pogrzebowym. Co ciekawe, wolne miejsce przy wigilijnym (lub biesiadnym) stole to również elementu kultu przodków. Z tego powodu nie powinno się na takim stole kłaść żelaznych przedmiotów, które mogą odstraszyć duchy. Oczywiście nie obyło się też bez topienia Marzanny oraz próby chrześcijańskiego odpowiednika dla tego obrzędu – wyrzucania z kościelnej wieży kukły Judasza. Pięknie.
.
Książka zabiera nas przez ponad dziesięć wieków świąt na terenie Polski, dając nam wgląd w stojące za obrzędami rytuały. Lisioł radośnie piszczy, gdy tylko kładzie łapki na takiej książce i poleca ją wszystkim miłośnikom historii, kultury oraz wszystkim ciekawskim duszom.
June 25, 2025
Nie trąci, a wręcz dusi myszką. Pierwszy rozdział piekielnie nudny, akademicki, teoretyczny, tłumaczący w zawiły sposób proste pojęcia. Drugi najciekawszy, bo to w nim omawiane są tytułowe rytuały, obyczaje i święta, ale niestety tekst nie jest nijak podzielony, nawet na choćby pory roku. Takim sposobem, chcąc wrócić do konkretnego opisu, trzeba wertować wszystkie sto stron. Wspomniałam, że to część najciekawsza, ale w zasadzie nie dowiedziałam się niczego, co nie byłoby już powszechnie znane. Ostatnia część to dla autora współczesność, czyli gloryfikowane czasy PRL. Od współczesnego (nam) wydawcy brak jakiegokolwiek komentarza, nawet nie podano daty pierwszego wydania, aby czytelnik mógł mniej więcej przygotować się do charakteru treści.
January 15, 2023
Na start wspomnę, że czytałam "Rytuały, obrzędy, święta - od czasów Słowiańskich po wiek XX) wydawnictwa Replika.
Barto wartościowe wydanie, profesjonalne i rzetelne podejście do tematu. Książka ma charakter artykułu naukowego, więc osoby szukające luźnej pozycji nie będą zadowolone. Również odradzam ją młodszym czytelnikom, bo niewiele z niej wyniosą.
Książka wyjasnia nam jakie obrzędy, święta i rytuały panowały na ziemiach polskich. Jak zmieniały się z czasem, ewoluowały -co zostało do dzisiaj, od czasów przed chrześcijańskich, a co się zmieniło i wiele, wiele innych zagadnień.
Barto wartościowe wydanie, profesjonalne i rzetelne podejście do tematu. Książka ma charakter artykułu naukowego, więc osoby szukające luźnej pozycji nie będą zadowolone. Również odradzam ją młodszym czytelnikom, bo niewiele z niej wyniosą.
Książka wyjasnia nam jakie obrzędy, święta i rytuały panowały na ziemiach polskich. Jak zmieniały się z czasem, ewoluowały -co zostało do dzisiaj, od czasów przed chrześcijańskich, a co się zmieniło i wiele, wiele innych zagadnień.
June 1, 2024
Widziałam dodając tu tę książkę czyjąś opinię, że okładka i opis sugeruje obrzędy słowiańskie a większość książki jest tak naprawdę o PRL-u. I w sumie się z tym zgadzam, nie ma wyraźnego wspomnienia w opisie, że książka jest z lat 80, ani współczesnego wstępu do tego wydania wyjaśniającego kontekst, jeśli się nie zna autora to dopiero zaczynając czytać widać że coś za bardzo socjalistycznie brzmi. Ale z antropologicznego punktu widzenia wszystko jest w pewnym stopniu ciekawe, wielu rzeczy nie wiedziałam wcześniej, a niektóre z nich były nawet ciekawe xd
November 28, 2023
Nie wiem czego się spodziewałam, na pewno nie tego po co sięgałam. Trochę się dowiedziałam ale bardzo mało
Jeżeli ktoś szuka książki o słowiańskich obrzędach to proponuję inny tytuł bo w sumie nie dowiedziałam się więcej niż wiem ( a wiem mało)
Jeżeli ktoś szuka książki o słowiańskich obrzędach to proponuję inny tytuł bo w sumie nie dowiedziałam się więcej niż wiem ( a wiem mało)
November 1, 2023
Przestarzała i skupiająca się w dużej mierze na komunistycznej perspektywie.
December 18, 2024
Takie 2.75, bo było zaskakująco nużąco napisane, choć od drugiej połowy książki robi się ciekawiej
January 7, 2025
Taka sobie czytanka o dość oczywistych rzeczach, dużo lania wody, mało treści, sporo peerelowskiego folkloru...
May 28, 2026
Y nie
Displaying 1 - 13 of 13 reviews













