Jump to ratings and reviews
Rate this book

Słoneczny

Rate this book
Sławek Szatkowski, czterdziestoletni rozwiedziony programista, rusza z Warszawy do Pragi, by odwiedzić ciężko chorego ojca. Jego podróż rozpoczyna się w ciemnościach, zimnie i ciszy na niemal opustoszałym dworcu. Wczesna pora, stare wagony, długie korytarze i nieuprzejma kelnerka w warsie nie poprawiają mu nastroju. W przedziale, gdzie wkrótce daje o sobie znać zmęczenie, dręczą go dziwne sny, wracają przykre wspomnienia. Aby je odegnać, rozpoczyna wędrówkę między wagonami, obserwując innych pasażerów. Gdy zaczyna nawiązywać z nimi kontakt, sprawy przybierają nieoczekiwany obrót. Każda upływająca minuta, każdy przejechany kilometr, precyzyjnie odmierzane monotonnym stukotem kół pędzącego w mroku pociągu, przybliżają Sławka do odkrycia upiornej tajemnicy, której korzenie tkwią w bolesnym wydarzeniu z przeszłości.

255 pages, Hardcover

First published May 18, 2022

5 people are currently reading
254 people want to read

About the author

Andrzej Wardziak

6 books1 follower

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
5 (4%)
4 stars
44 (41%)
3 stars
40 (37%)
2 stars
14 (13%)
1 star
3 (2%)
Displaying 1 - 29 of 29 reviews
Profile Image for DziwakLiteracki.
360 reviews74 followers
May 18, 2022
W rytmie toczących się kół może być coś kojącego. To tak jakbyś płynął nieco nad ziemią, zawieszony między przestrzeniami, a furkot mknącego pociągu powoli kołysał Cię do snu. Dziwny ów stan, gdy przed oczami przemykają różnorakie krajobrazy, Ty nadal zaś tkwisz, prawdopodobnie, w nieruchomej pozycji, zamknięty w blaszanym wagonie i próbujesz coś ujrzeć, coś zapamiętać, uchwycić choć jeden detal, malutki szczegół, by wcisnąć go potem w odmęty pamięci.
Głównie dla tych powodów Sławek Szatkowski lubił swoje podróże. Nie wyprawiał się w nie często, bo mimo oczywistych korzyści, nastręczały mu także mnóstwa trudności, ale momentami nachodziła go przemożna ochota, żeby – jak śpiewano w tej piosence - ,,wsiąść do pociągu byle jakiego/nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet…” Sławek był bliski takim porywom, jednak nie zawsze mógł sobie na nie pozwolić. Zwłaszcza teraz, gdy do Pragi wzywał go chory ojciec potrzebujący wsparcia oraz opieki.

****

Kiedy zegar wybija ledwo czwartą rano, Sławek już stoi na opustoszałym peronie. Nie wie jeszcze co go czeka. Szykuje się, jak myśli, na kilkugodzinną jazdę – monotonną i wyczerpującą – choć podskórnie wyczuwa dziwny niepokój; pewien rodzaj lęku, który rodzi się gdzieś w środku, odbija echem po rozgorączkowanym umyśle i wytrąca z równowagi. To złe przeczucia, zdaje sobie sprawę, ale za parę chwil przekona się również, że trafne; że z pozoru niewinna podróż niezauważalnie przeistoczy się w prawdziwy koszmar, będący spełnieniem jego najskrytszych lęków i najbardziej przerażających wizji.

****

Powieść Andrzeja Wardziaka niezaprzeczalnie - ma swój rytm. I wcale nie będzie to szalony pęd, jaki przywiedzie nam na myśli skojarzenie stukotu stalowych kół uderzających o wysłużone szyny, nie; będzie to długa, żmudna i wyczerpująca trasa okupiona niejednym zaskoczeniem, a może nawet, zawodem. Autor ,,Słonecznego” zdecydował się bowiem na utrzymanie historii swego, cóż by nie mówić, tragicznego bohatera w ścisłej, chociaż nie do końca jednoznacznej, konwencji.
Z rozmysłem używam określenia ‘niejednoznacznej’, ponieważ czytając pierwsze rozdziały książki zastanawiałam się intensywnie czy pewna niespieszność, nawet opieszałość, w prowadzeniu akcji ma być zabiegiem celowym, czy wręcz przeciwnie – jest jedynie wynikiem przypadku. Bo z jednej strony - dało się doskonale wyczuć, że Panu Wardziakowi istotnie, zależy na budowaniu klimatu i napięcia; wyjątkowo ciekawie kreślił rys psychologiczny postaci, jego charakterologię oraz osobowość, tworząc przy tym także pewną aurę tajemniczości, melancholii, nerwowości; z drugiej zaś – należało dostrzec te wstawki, które aż nazbyt drobiazgowo odnosiły do prozaicznych, zupełnie nieinteresujących cech bądź wykonywanych czynności.
Na szczęście wraz z upływem kolejnych stron mój dylemat poniekąd rozwiązał się sam - fabuła wreszcie nabrała nieco ‘rumieńców’, a akcja wskoczyła na właściwe tory.

Bez wątpienia ciekawym, w zasadzie nawet rozpalającym wyobraźnię, aspektem okazało się osadzenie akcji w zamkniętej przestrzeni, w swego rodzaju poruszającym się niebycie - miejscu zawieszonym w próżni, gdzie upływ czasu nie ma żadnego szczególnego znaczenia. To całkiem oryginalny zabieg tworzący fantastycznie mroczną i klaustrofobiczną atmosferę, w której dominuje poczucie osaczenia, absolutnego odcięcia od jakiejkolwiek alternatywnej drogi ucieczki; sytuacji bez wyjścia; czegoś, co nie tylko przytłoczy samego bohatera, ale również czytelnika – niejako zamkniętego wraz z nim, w pewnym potrzasku, przygotowanego do koniecznej konfrontacji ze złem absolutnym.

Tutaj właśnie, na pierwszy plan wysuwa się groza. Początkowo subtelna, nieoczywista, ledwie dostrzegalna, przeradzała się z wolna w koszmarną, oderwaną od rzeczywistości wizję; w senny majak, alkoholowe otępienie pomieszane na wpół z kaprysami wypaczonego umysłu, a na wpół z potworną jawą, gdzie prym wiodą wątpliwość i niemożność rozgraniczenia co jest jedynie halucynacją, a co realizmem przyprawiającym o szybsze bicie serca.
Udało się bez dwóch zdań Panu Wardziakowi wykreować niezwykle sugestywne obrazy oddziałujące na wyobraźnię odbiorcy, sama złapałam się na tym, że w pewnych momentach nerwowo przerzucam kolejne strony ,,Słonecznego" i z rosnącym podnieceniem wyczekuję finału powieści.


ALE.

Im bliżej zakończenia, tym bardziej miałam wrażenie, że znów czegoś tutaj jest za dużo - albo nagromadzenia środków, albo samej akcji, albo tych nieszczęsnych opisów przeciągających w nieskończoność docieranie do ostatecznego sedna tej historii. Nie mam nic przeciwko budowaniu napięcia, klimatu lub spokojnie rozwijającym się wydarzeniom, zupełnie odwrotnie - jestem ogromną entuzjastką tego typu rozwiązań fabularnych - w przypadku ,,Słonecznego” jednak ów nastrój momentami… Po prostu siadał. Zabrakło jakiejś iskry, odrobiny werwy i szczypty wyrazistości, by całość angażowała od pierwszego do ostatniego rozdziału.
Profile Image for suspense_books.
395 reviews33 followers
July 29, 2022
Kto wsiada ze mną do "Słonecznego", pociągu niezbyt sympatycznego?

Stoi na stacji lokomotywa, lecz nie tak przyjemna, jak się nazywa.
Sławek pakuje swoje manatki, zajmuje przedział, prostuje gnatki.
Targają nim iście alkoholowe zapędy, nerwowy taki, aż trzeszczą mu zęby.
Nagle buch, para w ruch.
Najpierw powoli, rusza maszyna... za oknem stoi pewna dziewczyna.
Czarne ma włosy, przykro wygląda, spod byka Sławkowi się dziwnie przygląda.
Złowieszczy uśmiech zdobi jej twarz, nie wiedzieć czemu - myśli chłopak - przecież mnie nie znasz o.O
W jednym wagonie siedzą kibole, lepiej nie podchodź, bo mają bejsbole.
Przejechali zaledwie kilometrów kilka, teraz w przedziale zaś ujrzał wilka.
Wściekły był całkiem, luzem puszczony, Sławek poczuł się osaczony.
Na upadłe anioły, co tu się dzieje ... on już kompletnie traci nadzieję...
Wycieczka to była w pamięci zakamarki, przepełniona w wizje i różne koszmarki,
mroczna i bardzo fascynująca, oczywiście zabrakło w niej tytułowego słońca.
...
Zawieszeni gdzieś w czasoprzestrzeni, gdzie zegar nie wyznacza żadnych ram, pasażerowie podróżują przerażeni, a mroczne wizje nieustannie nawiedzają ich w snach.
...
Kończąc te moje nieudolne próby zareklamowania Wam treści "Słonecznego" w nietypowy dla mnie sposób, zapraszam do rozgoszczenia się w wagonach tego pociągu. Książka jest unikalna i jak widać dość inspirująca. Życzyłabym sobie czytać tylko takie powieści, które wychodzą poza schemat, łączą w sobie wiele koncepcji i czerpią garściami z innych dzieł. Odnajdziesz tu wiele motywów, mnie przywodziła na myśl m.in. zapętlony "Dzień świstaka", reminiscencyjną "Opowieść wigilijną", troszkę nawet przerażający na wskroś horror "Shutter - Widmo". Stylistycznie i językowo bardzo polubiłam się z piórem autora, sprawnie skomponowana mieszanka wulgaryzmów z wybitną prozą nie przestaje mnie pociągać. Oczywiście trudno nie docenić humoru, który wypływa spomiędzy tego mroku, suchary i żarcik o szczepionce zawsze na propsie. Po dość monotonnym początku, historia rusza z kopyta, targają nami niezliczone wątpliwości, przeżywamy ze Sławkiem psychologiczną podróż w głąb siebie. W momencie kulminacyjnym dreszcz niepokoju nabiera na sile, napięcie nie maleje aż do finału. Psycho horror na najwyższym poziomie, klaustrofobiczny i weirdowy. Polecam bardzo, bardzo <3
Profile Image for Marta Iwaniura .
168 reviews22 followers
October 24, 2023
Horror idealny do czytania w pociągu, bo dzieje się w pociągu!
Sam pomysł bardzo ciekawy, mnie na pewno zaintrygował, natomiast wykonanie już nieco gorsze. Dużo plątania, powtarzalnych scen i niesatysfakcjonujące zakończenie. Nie mogę jednak odjąć całkiem dobrej zabawy. Generalnie całkiem fajny przekaz i plot twist (?) albo raczej wyjaśnienie. Dobry na szybki halloweenowy wieczór.
Profile Image for the.bookking.
207 reviews214 followers
June 5, 2022
Kto zna pociągową klasykę grozy Stefana Grabińskiego, ten się tutaj odnajdzie. Mroczny dworzec, nocny pociąg, dziwni pasażerowie i zwykła podróż zwykłego człowieka, która zmieni jego życie. Historia z przesłaniem, mądra, a jednocześnie przerażająca. Warto!
Profile Image for Karolina K.
97 reviews
May 13, 2023
3,2 🌟 Autor miał bardzo ciekawy pomysł na fabułę, koncept pociągu pełniącego taką rolę jak tutaj naprawdę mi się podobał. Dodatkowo, główny bohater przechodzi ciekawą drogę i jest nieźle zbudowany. W pewnym momencie poczułam do niego bardzo silne emocje (i nie były one pozytywne...), które później wymieszały się ze współczuciem. Myślę, że to świadczy o dobrym wykreowaniu bohatera przez autora.
Jednak niestety książka była dla mnie bardzo monotonna, powtarzalna i dłużąca się. Bohater chodzi po tym pociągu i opisywany jest dosłownie każdy jego krok i każda jego myśl, czesto w bardzo podobny sposób. Rozumiem cel takiej narracji, na początku nadawało to klimatu, ale po jakimś czasie już czułam trochę, że kolejny raz czytam to samo i kompletnie nic to nie wnosi. Sławek idzie korytarzem w tę i spowrotem, Sławek gdyba i zastanawia się "dlaczego on", Sławek ma paranoję, Sławek naciska klamkę (przy czym zastanawia sie przez 3 akapity nad tą klamką oraz tym co zobaczy za drzwiami by ostatecznie wrócić do chodzenia po korytarzach), Sławek wyobraża sobie jakieś sceny... po 150 stronach zaczęło to być zwyczajnie monotonne i brakowało mi trochę tempa. Ostatnie 50 stron jest nieco szybsze i mocniejsze, a samo zakończenie również bardzo mi się podobało.
Tę historię czyta się trochę jak długi koszmar senny, co czasami jest zaletą, a czasami wadą. Muszę przyznać, że było kilka scen przy których miałam ciarki (Wodecki w warsie, ughh), i już nigdy nie będę patrzeć na pociągi tak samo :D. Jednak niestety podczas czytania czułam za dużo powtarzalności i monotonii, by ocenić tę książkę wyżej.
Profile Image for eris.
227 reviews1 follower
Read
August 12, 2024
DNF 50%

rozumiem, że znajdą się ludzie, którym ta książka się spodoba, ale ja nie jestem jednym z nich. przerażająco nudna.
Profile Image for Pożartestrony.
276 reviews8 followers
September 22, 2024
Przyznaję, że dopiero gdzieś w połowie książki poczułam zaangażowanie. Mój problem polega chyba na tym, że powieść jest bardzo powolna. Jak dla mnie zbyt powolna. Nie obroniła mi tego nawet straszna atmosfera panująca w pociągu. Mozolnie przewracałam strony, ale natykałam tylko kolejne opisy zamiast wciągającej akcji, która przykułaby moją uwagę. Początkowe losy bohatera były mi na tyle obojętne, że po odłożeniu książki w ogóle nie czułam potrzeby powrotu do niej. Potem coś kliknęło i drugą połowę przeczytałam praktycznie na raz.
Na pewno autor dobrze wykreował postać Sławka. Towarzyszyło mi wszystko; od początkowego współczucia po ostateczne kibicowanie złym siłom żeby zapłacił za wszystko, co zrobił. Sam klimat panujący w pociągu był świetny. Czułam duchotę, panikę podczas podczas poszukiwania wyjścia i przerażenie z każdym dziwnym napotkanym osobnikiem. Do końca zastanawiałam się, co może czekać na stacji docelowej i czy Sławek w ogóle tam dojedzie.
13 reviews
June 17, 2022
Wszystko zaczyna się w dusznym, zamkniętym pociągu, który gdzieś jedzie, pędzi. Pasażerem jest Sławek - bohater z pewnymi problemami. Będzie musiał odkryć na nowo przeszłość. Atmosfera "Słonecznego" jest gęsta, chce się stamtąd uciec - szczególnie w podróży pociągiem przez kilka godzin. Akcja w I połowie książki rozwija się powoli i skupia się na przemyśleniach Sławka i nabiera tempa w II połowie. Dla mnie to dobry horror, może nie wybitny, ale czytalo się przyjemnie.
Profile Image for Adriana.
10 reviews
September 20, 2025
Super się zaczynało, skończyło banalnie niestety. Gwiazdka mniej za te napastliwe, niekończące się i nie wnoszące nic do treści urywki piosenek. Dawno mnie tak nic nie irytowało jak te teksty, gdyby nie to, że historia była ciekawa, to odpuściłabym sobie jej czytanie.
Profile Image for Favst.
2 reviews
February 28, 2023
5,5/10
Motyw pociągu i pętli czasowej został ciekawie przedstawiony. W połączeniu z lekkim dreszczykiem stworzyło przyjemna całość. Niestety finał rozegrany bardzo klasycznie.
Profile Image for Arbuzik.
22 reviews1 follower
February 6, 2024
Opowieść sama w sobie była fajna.
Momentami zagmatwana i naprawdę ryjąca beret..Ale fajna.
(Chociaż przy niektórych opisach chciałem zmrużyć oko...Jak podczas długiej podróży pociągiem)
Profile Image for Zapachstron.
14 reviews9 followers
May 26, 2022
Lubicie jeździć pociągiem? Ja nieszczególnie, a choć już kilka lat tego nie robiłam, to nadal pamiętam warunki w niektórych, ten zaduch, paskudztwo, smród z WC i ścisk🙈 pamiętam jak jeździłam w odwiedziny do taty i gdyby nie ucieczka w książki, pewnie bym zwariowała, zwłaszcza gdy były opóźnienia, niespodziewane przesiadki czy awarie.
Jeśli w przeciwieństwie do mnie jesteście fanami PKP, albo chcecie poczuć to o czym wspomniałam wyżej, to zapraszam was do świata wykreowanego przez Andrzeja wardziaka, gwarantuje że poczucie ten realizm i klimat PRLu😅
Autor świetnie oddał podróże polską koleją, ale nie tylko. Przedstawił naturę ludzkiego strachu i lęku w najczystszej postaci. Ten klaustrofobiczny, duszny klimat (cała akcja dzieje się w pociągu) wydobędzie na światło dzienne wszystkie wasze skrywane lęki, podobnie jak u głównego bohatera, który będzie musiał stawić czoło przeszłości i wyruszyć na spotkanie z chorym ojcem. Czy dojedzie i jak zakończy się ta podróż? Tu już musicie się przekonać sami.
Podobała mi się ta zamknięta fabuła, przedstawiona oczami Sławka, a chociaż początek był dla mnie monotonny i nieco mi się dłużył, tak w późniejszych rozdziałach wciągnęłam się. Myślę jednak, że należy się tutaj wczuć i skupić, by w pełni poczuć klimat tej książki. Tym, co się najbardziej udało, jest utwierdzenie mnie w przekonaniu, że do pociągu już nigdy nie wsiądę😆 no way!
Podoba mi się też to, że książka pozostawia pole do własnej interpretacji i skłania do przemyśleń.
No i oczywiście wspomnieć muszę o świetnie wykonanych grafikach, które dopełniły całości oraz zakładce, którą już pokazywałam wam w relacji, a dzięki której można się poczuć jak pasażer.
278 reviews
November 8, 2022


Halloween #3

Zbrodnia i Kara przy akompaniamencie punk rocka.

W środku nocy, zimnie i na opuszczonym dworcu w Warszawie Sławek wsiada do pociągu, który ma go zabrać do Pragi. Zmęczony życiem, walczący z nałogiem alkoholowym i po przejściach w życiu prywatnym nabrał cynizmu. Krążąc pustymi korytarzami pociągu, wsłuchując się w jednostajny rytm stukotu kół składu trafia do pustego przedziału. Cały czas przy dźwiękach polskiego punk rocka w głowie obserwuje otoczenie i pasażerów, którzy powoli zapełniają kolejne przedziały. Kiedy zaczyna widzieć dziwne rzeczy, nie jest w stanie stwierdzić na sto procent czy śni, ma zwidy czy po prostu jest pijany. Dopiero interakcje z kolejnymi osobami napotkanymi w pociągu zaczynają trochę wyjaśniać sytuację.

Bohater, który boryka się z problemem alkoholowym i nie potrafiący odróżnić snu od jawy to idealna postać do horroru. Andrzej Wardziak w sposób bardzo niespieszny, ale konsekwentny realizuje swój plan przeciągnięcia Sławka przez piekło. Pociąg jako metafora czyśćca czy właśnie piekła to dość oryginalny pomysł, ale wykonany w bardzo dobry sposób. Nie znajdziemy tutaj w żadnym razie amerykańskości opisów, mamy za to typowy pociąg pospieszny jakim jeździliśmy za dzieciaka na kolonie czy zieloną szkołę. Stare wagony, skrzypiące szyny, zacinające się drzwi i śmierdzące toalety, a wszystko to doprawione lurą z Warsa sprawia, że czytelnik czuje zapachy i brud pod skórą. Konfrontacja bohatera z przeszłością opisana jest przez autora w formie alkoholowych wizji i czytelnik nie może być do końca pewien czy to co przezywa Sławek jest prawdziwe czy jest tylko sennym majakiem. Szeroka gama postaci przewijających się przez kolejne rozdziały jest z zamierzenia jednowymiarowa i 'blada', co może być pokazaniem ich prawdziwej natury. W pewnym momencie czytając jak bohater wpada w pętle czasową poczułem się okropnie zmęczony i przerażony, że coś takiego mogłoby się przytrafić mnie, bo przecież nie raz mieliśmy koszmary, których próbowaliśmy biec, a nogi odmawiały posłuszeństwa, albo nasz cel oddalał się pomimo naszego wysiłku. Właśnie sposób w jaki Andrzej Wardziak opisuje przeżycia bohatera i obrazowość polskości sprawia, że 'Słoneczny' jest książką tak mocną, że czujemy ją pod skórą, a dyskomfort głównego bohatera przenosi się na czytelnika. Bardzo dobra książka, chociaż zakończenie przynosi niedosyt. Jedno jest pewne, w najbliższym czasie nie wsiądę do pociągu.
Profile Image for Cashmere.Books.
36 reviews12 followers
May 23, 2022
Pociągi chyba zawsze zabierają mnie w mocno sentymentalne podróże. Uspokajają, pozwalają odpłynąć myślami i na chwilę uciec - nawet jeśli to jedynie sekundy między punktem a i punktem b.
W pociągach najlepiej mi się czyta i trochę żałuję, że nie było mi dane przeczytać książki „Słoneczny” właśnie w podróży. Ale właściwie…Może to i lepiej - bywam miękką fają, przyznaję się bez bicia, a Andrzej Wardziak potrafi wywołać w czytelniku to, czego często powieściom grozy brakuje - niepokój i strach.

Zacznijmy od tego, że zawsze oczekuję od wydawnictwa Vesper naprawdę dobrej książki. I na ten moment nie było sytuacji, w której bym się zawiodła. Nie inaczej jest ze Słonecznym - dość cienka książka, ozdobiona w środku niesamowitymi grafikami ale treści tyle, że nie sposób się oderwać. Może to zasługa samej fabuły - mrocznej, nieoczywistej i zaskakującej - ale książkę połknęłam i bardzo chciałabym dokładkę!

Wybranie się w podróż ze Sławkiem, głównym bohaterem, jest jak podróż życia i przez życie. Niespodziewany się tego co czeka nas między kolejnymi wagonami, nie jesteśmy gotowi na koszmar, który przeżywamy razem z niepozornym Panem Szatkowskim. To 254 strony istnego szaleństwa potęgowanego poczuciem winy i bólu, głęboko skrywanego i wylewającego się na każdej, mijanej stacji.

Co więcej - to książka wypełniona muzyką. Kto by się spodziewał? Ano, nie ja! Jako fanka rockowej i punkrockowej sceny muzycznej w Polsce (tej starej!) miałam nie lada gratkę przypominając sobie niektóre z cytowanych utworów - muzyka i czytanie zawsze idą w parze, ale tutaj wszystko dobrane jest po mistrzowsku tworząc niesamowity klimat powieści. I teraz, patrząc na okładkę, ciągle mam ochotę znowu i znowu zanucić „ Wilki dwa”.

Za egzemplarz z całego serca dziękuję Wydawnictwu Vesper

A jeśli chodzi o autora - chylę czoła i czym prędzej sięgam po pozostałe powieści. Aż wstyd, że wcześniej nie znałam!
Profile Image for Osob_Liwia.
28 reviews
July 20, 2025
ale mnie ta książka wymęczyła. i sfrustrowała. niby krótka, a tak przeciągnięta. jak można wcisnąć tyle nic nie wnoszących scen na 250 stronach? czy w zamyśle miało to być opowiadanie? bo w tej formie historia sprawdziłaby się o niebo lepiej.
fatalnie zbudowane napięcie. główny bohater od początku historii dostawał co pięć minut zimnych potów ze strachu, więc kiedy już doszło do znaczących wydarzeń, to miałam zwyczajnie wywalone.
nie zrobiłam dnfa tylko dlatego, że całkiem mnie zaskoczył i spodobał się zabieg na stacji 7. ale nie było lepiej.
wywracałam oczami na każdy "szpaler (tu wstaw przymiotnik) zębów". i wkurzyło mnie to, że żeby dać bohaterowi szansę na szlachetny czyn, autor poszedł na totalną łatwiznę i dwukrotnie w fabułę wplątał przemoc seksualną.
i po co tak przedłużać zakończenie... były co najmniej trzy okazje, by skończyć tę historię w ciekawy sposób.
Profile Image for Redrumfoeceip.
265 reviews6 followers
September 4, 2022
Przyjemny horror z pociągowym motywem, czerpiący nieco z kolejowej prozy Grabińskiego. Mimo dużej przewidywalności historii, która doprowadziła bohatera do miejsca w którym się znalazł, i kilku poszlakach które zostały tu wrzucone i porzucone, klimat na tyle mnie chwycił, że byłbym w stanie polecić.
Dodatkowy atut to fakt, że dzień po przeczytaniu druga piosenka na weselu na którym byłem była motywem przewodnim całej powieści - i zauważyłem, że już inaczej tę piosenkę odbieram. Duży plus za to.
Profile Image for Gancu.
404 reviews17 followers
November 29, 2023
Ciekawa, to chyba najlepsze słowo opisujące tą książkę. Zawsze miałem słabość do historii w pociągach. Klimat ograniczonej przestrzeni, w ciągle poruszającej się maszynie jest dla mnie bardzo interesujący. Czytało się dobrze i wyjątkowo szybko. BTW kocham okładkę tej książki.
Profile Image for Angee_bangee.
78 reviews14 followers
October 15, 2023
To była dobra książka, ale przez mój zastój nie mogłam z niej czerpać tak jak powinnam :/
Profile Image for Alina Chojnacka.
47 reviews3 followers
August 14, 2022
„Słoneczny” to kolejna książka, którą otrzymałam w ramach naboru u @opowiem_ci i @wydawnictwo_vesper. Zgłosiłam się po nią, bo okładka totalnie przykuła moją uwagę.

Cóż mogę powiedzieć? No nie wystraszyłam się... Przepraszam! Horror, psychodela, pomieszanie jawy ze snem, książka jako idealny scenariusz do filmu! Ale nie, nie bałam się. Najwyraźniej już tak mam, że horror to nie jest coś, co mnie przeraża.

Ale skupmy się teraz na plusach, bo wyjdę na jęczybułę, której znowu coś nie pasuje. Podobał mi się klimat tej książki. Podróż pociągiem, długa trasa, mrok za oknem, specyficzni pasażerowie i jeszcze dziwniejsza obsługa. Z racji, że sama często podróżuję pociągami, były momenty, że utożsamiałam się z głównym bohaterem.

Lubię, gdy w książkach sny mieszają się z jawą i dopiero po pewnym czasie, lub w ogóle na samym końcu dowiadujemy się, co było prawdą, a co jedynie wytworem wyobraźni bohatera. Lekko psychodeliczny charakter powieści podkręcał klimat mrocznego pociągu, w którym czas stanął w miejscu. Zagubiony bohater, który zaczyna wątpić we własne zmysły stanowił dodatkowy plus powieści.

Wszystko super, ciekawy pomysł, ciekawe opisy. Chętnie zobaczyłabym tę książkę na ekranie, może wtedy serca zabiłoby mi szybciej, aniżeli w trakcie czytania.
Profile Image for pisarz_widmo.
109 reviews1 follower
October 10, 2025
Andrzej Wardziak z zawodu jest tłumaczem języka angielskiego, mieszka w Warszawie. Na jego książkę „Słoneczny” trafiłam przez przypadek i nie żałuję!

Sławek Szatkowski wsiada do pociągu, jedzie odwiedzić swoich rodziców w Pradze. Od jakiegoś czasu w jego życiu nic się nie układa. Jego małżeństwo nie przetrwało, praca go nie satysfakcjonuje, jest nieszczęśliwym człowiekiem. Jadąc pociągiem nawiedzają go złe myśli i wspomnienia. Tymczasem wokół niego zaczynają dziać się dziwne rzeczy: spotyka niepokojących pasażerów, jest świadkiem makabrycznych sytuacji i przestaje oddzielać jawę od snu. Podróż okaże się dla niego koszmarem, z którego nie może się wydostać.

Dziwna to była książka. Cała akcja dzieje się w pociągu, więc klimat jest duszny, a bohater wyizolowany i nie mający możliwości ucieczki. Fabuła rozkręca się powoli i jest dziwaczna jak szalonym sen. Bohater za to wydał mi się trochę antypatyczny i w mojej ocenie trochę zasłużył na to co go spotkało...

Była to też dla mnie książka nostalgiczna, bo jestem z pokolenia, które jeździło na wakacje pociągiem, więc niemalże czułam te zapachy, ciasnotę korytarzy i szorstki dotyk siedzeń w przedziale. Widziałam tych wkurzających podróżnych i nieuprzejme kelnerki w Warsie. I jak to bywało - zawsze nadchodzi moment, gdy przyjemna podróż pociągiem zmienia się w lepkie zmęczenie, a stukot pociągu zaczyna nas drażnić. A jakbyście się poczuli, gdybyście nie mogli wysiąść? Autor dawał też fajne rockowe wstawki muzyczne, idealne dla mojego pokolenia 😉

Polecam tym, którzy chcą poczuć nutkę nostalgii, która szybko zamieni się w horror.

@pisarz_widmo
www.pisarzwidmo.pl
Profile Image for blanka_reads.
203 reviews5 followers
October 12, 2023
Czy należy ufać swoim przeczuciom?

Sławomir Szatkowski to czterdziestoletni rozwodnik, który zawodowo zajmuje się programowaniem komputerowym. Bardzo wczesnego ranka wsiada do pociągu w Warszawie aby odwiedzić ojca który mieszka w Pradze, być może już po raz ostatni. Już sam początek podróży nie zapowiada się przyjemnie. Sławomirowi towarzyszy przeczucie, że coś jest nie tak jak być powinno.
Czy jego przeczucia okażą się być prawdziwe?

Akcja książki jest dosyć powolna, stopniowo jednak nabiera tępa. Ta dosyć krótka historia dostarczyła mi tak wielu emocji. Myślę, że to trudne zadanie a autorowi udało się to zrobić bezbłędnie. Koniecznie muszę sięgnąć po pozostałe książki autora bo jeśli reszta jest równie dobra jak ta, to właśnie znalazłam swojego ulubionego autora. Polecam.
Displaying 1 - 29 of 29 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.