Zadziorna i pełna humoru opowieść o tym, że kto się czubi, ten się lubi.
Flora i Bartek, małżonkowie. On do bólu praktyczny, nieskory do zmian, mało romantyczny osobnik o ironicznym poczuciu humoru. Ona – niezdarna marzycielka pragnąca w związku odrobiny czułości. Lecz nie z nim takie numery. Musiałby się stać kimś innym. A co, jeśli ona, przy użyciu skrywanych przed nim umiejętności, może wyczarować nową, lepszą wersję męża? I przy okazji spełnić inne wielkie marzenie.
Flora ma szansę się przekonać, jaki wpływ na małżeństwo mają domysły i pragnienia. A wszystko to w asyście przyjaciół, których śmiało można nazwać galerią osobliwości… To znaczy osobowości.
Ratunku! Wymyśliłam męża do idealna propozycja dla wszystkich wielbicielek Miss agent, Bridget Jones i wszelkich perypetii z gatunku komedii romantycznych.
Mam listę autorek których książki kupuję w ciemno. Ba! Nawet czekam na premierę. W ścisłej czołówce tej listy jest Kasia Kowalewska. Uwielbiam jej lekki styl, poczucie humoru, to jak kreuje prawdziwych bohaterów których chciałabym poznać, zaprzyjaźnić się z nimi. Tak było i tym razem. Flora mieszka w malowniczym Grodzisku, ma męża ( praktyczny i do bólu rzeczowy), pracę ( którą lubi ale się w niej nie realizuje) i grono nowych przyjaciół ( którzy ją wspierają w nowym projekcie). Flora zmęczona szarą codziennością i montonnym życiem w związku z Bartkiem, marzy o idealnym związku. Takim pełnym czułości i porozumienia, dalekim od rutyny jaką ma na co dzień i braku rozmów. Postanawia napisać powieść – romans o jakim śni, z bohaterami którzy są lepszą wersją jej i Bartka. Jak bardzo się zdziwi kiedy się okaże, że przypadkiem „wyczarowała” nowego męża. Cudowna komedia omyłek, pełna humoru. Ale nie tylko. Autorka porusza – niby mimochodem- ważne tematy. Nie sugerujcie się opisem wydawcy – bo to nie tylko lekka komedia, a naprawdę dobra lektura. Bawi i wzrusza ale też skłania do refleksji. Świetne dialogi, pełne realizmu postacie, dynamiczna akcja, ciekawa fabuła – to jest recepta na świetną książkę i miło spędzony czas. Idealna lektura na urlop! Bardzo mocno polecam! Jeśli nie znacie jeszcze pióra Kasi to macie spore zaległości. Koniecznie sięgnijcie po jej książki- Warto!