Laura Wagner znika. Ślad po niej zaginął, trop urywa się w zakolu Warty. To tam znaleziono jej wywrócony do góry dnem kajak. Wraz z rozwojem śledztwa policja ustala, że będąca w zaawansowanej ciąży kobieta targnęła się na własne życie.
Mijają dni, a ciała Laury wciąż nie udaje się odnaleźć. Mnożą się za to kolejne sekrety z jej życia. Wszystkie są związane z mającym się wkrótce narodzić dzieckiem.
Na jaw wychodzą nowe fakty. Trzy tygodnie przed zaginięciem kobieta zgłosiła włamanie do swojego domu. Na terenie jej położonej na odludziu posesji dochodziło też do innych niepokojących incydentów. Każdy z nich miał swoje odbicie w sennych majakach Laury. Kobiecie nękanej koszmarami o nawiedzającym ją cieniu udzieliła się atmosfera paranoi i szaleństwa.
Zlekceważone przez policję zgłoszenie prowadzi do dramatycznego odkrycia, które całkowicie odmieni dalszy bieg śledztwa.
Spirala obłędu zacieśnia się w chwili, gdy nadchodzą wyniki badań ustalających ojcostwo nienarodzonego dziecka Laury...
Jedna zaginiona. Wiele tajemnic. Jeszcze więcej kłamstw. Niezliczone dawki cierpienia.
Czytając "Nienarodzoną" zastanawiałam się ile krzywd jest w stanie znieść przeciętny człowiek. Jak wiele ran będziemy mogli zagoić, nim rozpadniemy się na kawałki.... Gdzie znajduje się granica cierpienia, która została wyznaczona odgórnie dla poszczególnej jednostki. Jak wiele pomyj będziemy musieli z siebie spłukać w ciągu naszego istnienia...
Urodzenie dziecka stanowi przełomowy moment, niestety, nie każdej z nas został dany przywilej skorzystania z niego w ten sposób, w jaki byśmy sobie życzyły. Temat obszerny, bardzo przykry i poruszający, który został wzięty na tapet w tym thrillerze psychologicznym przez autorkę obraca się wokół problemów z poczęciem, jak również wychowywaniem dziecka. Mamy tutaj dzieci będące owocem aktu przemocy, niezrodzone z miłości. Dzieci ciężko chore. Dzieci nienarodzone.
Przydryga przedstawia różne punkty widzenia, pozwala nam zajrzeć na poszczególne sceny z życia zwykłych ludzi i poczuć niewyobrażalny ból. Daje nam szansę wniknąć do umysłów bohaterów i zrozumieć ich motywacje. Rozdzierając nasze serca na strzępy przelewa na nas brud ludzkich przewinień.
Lubię pióro tej autorki, zwykle jej książki czytają się same, lektura sprawia mi frajdę i gwarantuje odpoczynek. Jeżeli zaś chodzi o formę audio, nie jestem zwolenniczką lektorki, która doprowadza mnie do nerwówki swoim niekontrolowanym oddechem🫣 Jestem bardzo na to wyczulona, więc szybko zrezygnowałam z tej formy, no i dobrze, wszak czytając ona i tak czytała się sama. Ciekawa narracja, przeskoki czasowe, krótkie rozdziały - to gwarantuje szybką lekturę. Pani Ewa umiejętnie buduje scenerię, przedstawia emocjonalne stany bohaterów, ma też nosa do nieoklepanej fabuły.
Po połowie zaczęło mi świtać zakończenie, wszystko zaczęło się łączyć w całość, trochę za szybko. Kumulacja mogła zostać przesunięta na dalsze strony, autorka mogła nam jeszcze pomącić w głowie, skupić się bardziej właśnie na tej stronie gry emocjonalnej. Akcja rozstrzygająca i kreacja antybohatera też nie do końca mnie zadowoliły.
„Nienarodzona” to historia dwóch przyszywanych sióstr, z których jedna pewnego znika bez śladu. Strach o Laurę jest tym większy, ponieważ jest ona wysoko w ciąży, a w domu zostawiła swoją autystyczną córkę. Nina, młodsza z sióstr, nie odpuszcza i zaczyna poszukiwania na własną rękę. Musi się zmierzyć z wieloma tajemnicami związanymi z ich rodziną i postępowaniem Laury. Ta droga nie będzie łatwa, a zamiast odpowiedzi pojawia się coraz więcej niewiadomych.
Ewa potrafi swoimi historiami poruszyć wszystkie najmroczniejsze zakątki ludzkiej psychiki, z każdej wylewa się mnóstwo emocji. I prawie w każdej swojej książce uświadamia nam, że błędy popełnione w przeszłości, choć zapomniane czy zatajone, potrafią wrócić i zrujnować nasze życie.
Jeżeli lubicie poruszające historie z rodzinną tajemnicą w tle to „Nienarodzona” jest właśnie dla Was.
Ta książka to idealna definicja thrillera psychologicznego na najwyższym poziomie. Rozbudowane i precyzyjnie wykreowane portrety psychologiczne bohaterów, akcja pełna napięcia i tajemnic oraz duszna atmosfera, która porywa czytelnika od pierwszych stron. Historia pełna emocji i bólu jednocześnie między wątkami przeplatająca kwestie problemów, o których często w społeczeństwie boimy się mówić na głos. Znajdziemy tu motywy, które są często wykorzystywane w książkach autorki i stanowią jej znak rozpoznawczy: tajemnice z przeszłości, przemoc psychiczna i fizyczna czy dzieci. Poznajemy tu sprawę Laury Wagner, która będąc w ciąży oraz mając dwuletnią córkę pewnego dnia znika bez śladu. Śledztwo jest w toku, ciała zaginionej nadal nie udaje się odnaleźć, a na światło dzienne wychodzą kolejne sekrety z życia Laury. Tytuł ten jest wypełniony wciągającą akcją aż po brzegi i najlepiej samemu wejść w ten wir wydarzeń aby odkryć prawdę. Problemy, które spotykają bohaterów równie dobrze mogły spotkać każdego z nas, a dokładnie opisane uczucia postaci sprawiają, że czytelnik szybko zaczyna współodczuwać i niemalże wchodzić w ich skórę. Szczególną uwagę należy zwrócić na to jak plastyczne opisy tworzy autorka, jak uważnie dobiera każde wykorzystane w tej pozycji słowo – istny majstersztyk literacki. Zachwycona jestem także tym, że mimo kilku różnym liniom czasowym i mieszaniem się narracji wszystko było na swoim miejscu i kolejne wątki płynnie się uzupełniały tworząc spójną całość. Ewa Przydryga umie wedrzeć się do duszy czytelnika i namieszać w niej naprawdę gęstą mgłą. Z każdą kolejną stroną czytanie tej pozycji idzie coraz szybciej, a samo zakończenie – niespodziewane, mocne i zapadające w pamięci, czyli wszystko co lubię i za co tej książce należy się duży plus. Iście psychodeliczny klimat zobrazowany jest tu tak dobrze, że czułam jakbym oglądała film. Ta pozycja powinna być stawiana za wzór gatunku wśród thrillerów psychologicznych. Gorąco polecam !
Czytając "Mursz", poprzednią książkę autorki, zatopiłam się w lesie i zrozumiałam, że autorka potrafi stworzyć klimat i nastrój w swojej książce. Potwierdzenie tego znajduje się także w najnowszej książce "Nienarodzona". Też jesteśmy otoczeni lasem, lecz nie odgrywa on już aż takiej roli, jak Mursz. Tym razem jest bohaterem drugoplanowym, który otula całą fabułę i zawsze towarzyszy gdzieś w tle.
Zaczyna się od historii sprzed lat, która będzie o sobie przypominać przez całą książkę. Nie ma miejsca na zbędne opisy i przeciąganie sytuacji. Już na początku Nina odbiera telefon od zrozpaczonej macochy i dowiaduje się, że jej ukochana przyrodnia siostra zaginęła. Dodatkowo Laura była w ciąży. Czy jest tak, jak ustaliła policja i Laura popełniła samobójstwo? Ta zagadka ma w sobie więcej niewiadomych, niż mogłoby się wydawać, a Nina bierze sobie za cel odkrycie prawdy.
Siostry nie miały ze sobą kontaktu jakiś czas, przez co Nina ma dużo informacji do nadrobienia. Niektóre z nich są za trudne do uwierzenia. Rozdziały z teraźniejszości przeplatają się z rozdziałami sprzed zaginięcia Laury oraz z tymi z dalszej przeszłości - z dzieciństwa.
Historia jest pełna napięcia, a odkrywanie prawdy boli. Nina kontaktuje się z osobami z przeszłości, by wypytać o dawne wydarzenia, które być może rzutują na obecne wątki. Autorka zamieściła w tej książce wszystko co potrzeba i nie zasypywała jej zbędnymi opisami, przez co nie ma ani chwili znużenia. Nie brakuje zaskoczeń i niedowierzania, gdy zmierzamy ku końcowi i wszystkie elementy zaczynają się układać, a historia chwyta za serce.
Laura Wagner znika. Niedaleko Warty policja znajduje wywrócony kajak. W toku śledztwa policjanci ustalają, że kobieta będąca w ciąży prawdopodobnie targnęła się na swoje życie. Dni mijają a ciała Laury nie odnaleziono. Mnożą się natomiast sekrety związane z życiem kobiety oraz jej nienarodzonym dzieckiem.. Na jaw wychodzą kolejne fakty, okazuje się, że na trzy tygodnie przed zniknięciem Laura zgłosiła włamanie do swojego domu a na terenie jej posesji miały miejsce niepokojące incydenty. Powodem tego były koszmary, które nękały Laurę niemal każdej nocy. Nina jako jedyna nie wierzy w śmierć siostry i na własną rękę rozpoczyna poszukiwania, które doprowadzają do przerazajacego odkrycia. Czy Ninie uda się odnaleźć siostrę? Jaki związek mają wydarzenia z przeszłości ze zniknięciem Laury?
Ewa Przydryga potrafi stworzyć thriller psychologiczny z krwi i kości. Intrygującą fabułą, pełną tajemnic i mrocznych sekretów z przeszłości, wciąga nas w mroczny i duszny klimat małej miejscowości. To tutaj powoli wychodzą na jaw wszystkie rodzinne sekrety i tragedie. "Nienarodzona" to thriller od którego ciężko się oderwać, pełen zwrotów akcji, napięcia i emocji. Autorka jak nikt, potrafi zakręcić czytelnika i sprawić, że na koniec okazuje się, że nic nie jest takie jakby się mogło wydawać. Jeżeli lubicie thrillery psychologiczne, duszną i mroczną atmosferę, bohaterów z krwi i kości, to z całego serca polecam Wam "Nienarodzoną". Gwarantuję, że się nie zawiedziecie! Ja natomiast z całego serca gratuluję Autorce kolejnej nieszablonowej powieści i z niecierpliwością czekam na kolejne!
Powieści Ewy Przydrygi śmiało biorę w ciemno, ponieważ wiem, że zawsze otrzymam idealne historie, które trzymają w napięciu do ostatniej strony. Tak samo było z jej najnowszym thrillerem „Nienarodzona”. Tutaj agresja ojca miała destrukcyjny wpływ na życie kilku rodzin. Mamy dwie główne bohaterki, którymi są przyrodnie siostry Laura i Nina. Laura jest mamą autystycznej Tosi i po raz kolejny jest w ciąży. Niestety mąż od niej odszedł. Dlaczego? Musicie zagłębić się w jej życie, żeby dotrzeć do skrywanych tajemnic. Obecnie mieszka z córką na odludziu. Ich dom mieści się w samym lesie. Jest jej bardzo ciężko. Tosia wymaga stałej opieki. Jeździ z nią na różne terapie. Do tego dochodzą różne dolegliwości ciążowe. Ostatnio poddała się badaniom lekarskim, niestety jeszcze nie zna ich wyników. Fatalnie się czuje. Zostawiła swoją córkę u babci i zniknęła bez śladu. Policja podejrzewa, że popełniła samobójstwo. Dlaczego? Przecież nie zostawiłaby swojej córeczki, którą kocha nad własne życie. Czy Laura odnajdzie się cała i zdrowa? Czy już niestety będzie dla niej za późno? Poznając jej historię byłam przerażona. Martwiłam się o nią i jej nienarodzone dziecko. Miałam nadzieję, że odnajdzie się cała i żywa. Gwarantuję, że wy będziecie w szoku poznając historię Laury. Gratuluję autorce wyobraźni. Idealna postać. Nina jest młodsza od Laury. Czy wie wszystko o swojej siostrze? Walczyła o odnalezienie siostry jak prawdziwa lwica. Ona jest lepsza od policji. Zrobiła dla swojej siostry więcej niż inni. Podobała mi się ta bohaterka. Tylko ona dostrzega to czego nie widzą inni. Tylko czy to ma znaczenie jak liczy się każda sekunda? Nina jest gotowa oddać własne życie za Laurę. Kobieta na medal, Takich bohaterek nam potrzeba. Czy wydarzenia z przeszłości mają wpływ na przyszłość? Zobaczcie, jak to przedstawiła Ewa Przydryga w swoim najnowszym dziele. W życiu naszych bohaterek zdarzył się straszny wypadek, po którym ojciec młodszej trafił do więzienia. Czy rodzina się po tym podniosła? Domyślcie się jak społeczeństwo traktowało jego żonę i córki. Czy to miało wpływ na zniknięcie Laury? Kim jest ojciec jej nienarodzonego dziecka? Czy może były mąż nie mógł się pogodzić ze stratą żony i ją uprowadził? Czy może sama Laura miała dosyć życia z niepełnosprawną córeczką i chciała zacząć wszystko od nowa ze swoim nowym dzieckiem? Laura jest już na samym finiszu ciąży. Czy komuś zależało na jej i dziecka organach? Tutaj prawda ma drugie dno. Nic nie jest proste i nie jest takie na jakie wygląda. Prawda będzie smutna i szokująca. Nie ukrywam, że popłynęły mi łzy. W 100% zgadzam się z Piotrem Kościelnym na temat „Nienarodzonej”: „Oplata jak pajęczyna. Nie uwolnisz się od niej do ostatniej strony.” Za wszelką cenę chciałam dowiedzieć się co tak naprawdę stało się z Laurą i jej nienarodzonym dzieckiem. Autorka trzymała mnie w niepewności, a ja snułam swoje teorie – nie zawsze zgodne z prawdą. Historia ukryta w powieści „Nienarodzona” wciągnęła mnie do środka i nie chciała wypuścić. Przeczytałam ją w ciągu jednego dnia. „Nienarodzona” to ciekawa i oryginalna fabuła, wartka akcja – nie zdążyłam się nudzić i genialne bohaterki. Dzięki Laurze i Ninie cofamy się w czasie i poznajemy ich całą historię oraz to co wydarzyło się na chwilę przed zaginięciem. Idealna powieść na deszczowe wiosenno-jesienne dni. Zachęcam was do przeczytania „Nienarodzonej”. Jeżeli znacie już twórczość Ewy Przydrygi to wiecie, że musicie ją przeczytać. Jeżeli jeszcze jej nie znacie to koniecznie to nadróbcie. Wypatruję już kolejnego dzieła tej autorki. Z całego serca polecam historię Niny i Laury - #mommy_and_books .
Po przeczytaniu "Pomornicy" Ewy Przydrygi zdecydowałam, że chcę poznać inne książki tej autorki. Na pierwszy ogień poszła "Nienarodzona".
Do czego posunęlibyście się, żeby ratować bliską osobę? Ile bylibyście w stanie dla niej poświęcić? Czy cel uświęca środki?
Akcja powieści rozgrywa się w niewielkim Sowińcu. Miasteczko jak wiele innych w Polsce, nieduże, dość hermetyczne i wypełnione plotkami po brzegi. Wszyscy wszystko o wszystkich wiedzą, więc niewiele można ukryć. Prolog wprowadza czytelnika w wydarzenia rozgrywające się w lipcu dwa tysiące piątego roku. Wydarza się tragiczny w skutkach wypadek, którego skutkiem jest śmierć, a co za tym idzie poróżnienie dwóch rodzin. Od razu pojawia się myśl, że dalsze rozdziały kryją zdarzenia związane z tym, co zawiera początek tej historii. I nie jest inaczej, ponieważ po chwili przenosimy się z bohaterami w czasie i lądujemy szesnaście lat później.
Pewnego dnia niespodziewanie znika Laura Wagner. Kobieta jest w zaawansowanej ciąży, a teraz nie można się z nią w żaden sposób skontaktować. Na nagraniach z monitoringu widać, jak wypożycza kajak i tutaj ślad się urywa. Policja jest bezradna, nie ma tropów, a żadna z przesłuchiwanych osób nie jest w stanie pomóc w poszukiwaniach. Do Sowińca wraca Nina, młodsza siostra Laury, która rozpoczyna śledztwo na własną rękę. Czyni sobie wyrzuty, że w ostatnim czasie oddaliły się z siostrą od siebie i niewiele wie o jej obecnym życiu, jednak nie poddaje się. Przy okazji prowadzonych poszukiwań na jaw wychodzą tajemnice, na które Nina nie do końca jest gotowa, jednak odnalezienie siostry to dla niej priorytet, zatem nie cofa się przed niczym. Policja uważa, że kobieta popełniła samobójstwo, na co wskazują według nich poszlaki, jednak Nina jest innego zdania. Czy matka mogłaby tak po prostu zostawić małą córeczkę?
Szybko okazuje się, że kluczem do rozwiązania zagadki są właśnie wydarzenia z dwa tysiące piątego roku. Nina nie waha się i wygrzebuje niewygodne fakty na światło dzienne. Usilnie poszukuje powiązań z ówczesnymi przyjaciółmi, rozgryza powoli kolejne zagwozdki i zdecydowanie lepiej niż policja rozumie pojawiające się wskazówki. Czy Laura wciąż żyje? Do czego może doprowadzić wieloletnie ukrywanie niewygodnych sekretów? Czy ludzie mogą się zmieniać, balansując między dobrem i złem?
Chociaż autorka wplotła w fabułę naprawdę sporo wątków, które trochę tę powieść rozmydliły, to jednak czytało mi się dobrze. Możliwe, że celem było takie pogmatwanie tropów, aby czytelnik nie był w stanie za wcześnie wpaść na rozwiązanie zagadki zaginięcia Laury? W każdym razie zakończenie ciekawe, chociaż według mnie trochę naciągane.
Jeśli lubicie thrillery psychologiczne, to polecam. Zamierzam sięgnąć po kolejne powieści autorki.
"Laura Wagner znika" ~Pewnego dnia będąca w zaawansowanej ciąży Laura Wagner znika bez śladu.Ostatni ślad urywa się w zakolu Warty wraz z odwróconym do góry dnem kajakiem. Policja zajmująca się sprawą ustala iż kobieta popełniła samobójstwo,nawet pomimo tego, że jej ciała nieodnaleziono. Mijają dni, a wraz z nimi na światło dzienne wychodzą nowe sekrety i fakty z życia zaginionej. Trzy tygodnie przed nieszczęśliwym wypadkiem kobieta zgłosiła włamanie do swojego domu, ale policja przyjmująca zgłoszenie zlekceważyła je, co doprowadziło do dramatycznego odkrycia w sprawie. Nina, przyrodnia siostra Laury jako jedyna nie wierzy w rzekomą śmierć swojej siostry, dlatego postanawia na własną rękę dowiedzieć się prawdy, która doprowadza ją do przerażającej tajemnicy z przeszłości siostry. Czy Nina odnajdzie siostrę? Co takiego wydarzyło się w przeszłości Laury, że mogło mieć wpływ na jej zaginięcie? Czy Laura w ogóle żyje?
~"NIENARODZONA" autorstwa Ewy Przydrygi to kolejny przykład rasowego, wciągającego już od pierwszych stron, thrillera psychologicznego. W którym mamy możliwość delektowania się mrocznym, brudnym od kłamstw klimatem wraz z misternie utkana intrygą, okraszoną nieprzerwanym napięciem, które towarzyszy nam do samego końca tej niebywałej i zawiłej opowieści. Historii, która uświadamia nam, że największe zło tego świata, kryje się w ludzkiej postaci! ~Autorka po raz kolejny stanęła na wysokości zadania, gdyż zaskoczyła mnie niebywale dopracowaną w każdym calu fabułą, która w dużej mierze opiera się na demonach z przeszłości, rodzinnych sekretach, siostrzanej miłości oraz warstwie psychologicznej naszych postaci.Co w akompaniamencie fascynujących, momentami nawet szokujących retrospekcji oraz mnogości tajemnic i ciekawych wątków, mąci nam w głowach, wprowadzając nas w stan całkowitej konsternacji. ~Jako wierna fanka autorki muszę przyznać, że i tym razem Przydryga nie szczędzi nam ogromu wrażeń.Dzięki czemu jako bierny widz bliżej możemy przyjrzeć się całej sprawie, lawirując pomiędzy wstrząsającą teraźniejszą jak i brutalną przeszłością naszych bohaterów. Zostajemy wciągnięci w sam środek tej historii i nim się obejrzymy poznajemy koniec tej druzgocącej w smutkach opowieści. ~Takie historie czyta się jednym tchem, dlatego z czystym sumieniem gorąco wam polecam! J.K
Mam przyjemność pisać dziś dla Was o lekturze „ Nienarodzona ” Ewy Przydrygi. To moje pierwsze spotkanie z twórczością pisarki, choć w swoim dorobku posiada pozytywnie oceniane pozycje. I zupełnie nie wiem jak to się stało, że jako fanka thrillerów, nie sięgnęłam wcześniej do jej twórczości. Żałuję, ale na pewno nadrobię, gdyż „ Nienarodzona ” sprawiła, że mam ochotę na więcej tak wyśmienitych historii.
„ Laura Wagner znika ” - te trzy słowa wystarczyły, abym chciała sięgnąć po więcej. Tak, ciężarna Laura znika. Pozostaje po niej wywrócony do góry dnem kajak i sekrety, które stara się rozwikłać jej przyrodnia siostra, Nina. Śledczy wskazują na samobójstwo, ale dziewczyna w to nie wierzy. Na własną rękę dąży do odnalezienia Laury. Co się stało z zaginioną kobietą? Jak bardzo tragiczne w skutkach wydarzenia z przeszłości zaważyły na jej życiu? Komu zależy na nienarodzonym dziecku kobiety? Mnóstwo pytań nasuwa się podczas czytania tej historii.
Las w tej historii to symbol. Początek koszmaru z jakim przyszło się zmierzyć nastolatkom i koniec ich beztroskiego dzieciństwa. Czyn ojca sprawił, że już zawsze musiały nosić na barkach jego widmo, a wizja szczęśliwego dorastania odeszła w niepamięć. Narracja prowadzona z perspektywy Laury pozwala nam krok po kroku odkrywać jej przeszłość, naznaczoną niewyobrażalnym cierpieniem. Spirala wydarzeń zacieśnia się z każdą chwilą, a zegar tyka...
Pióro pisarki ma w sobie coś tajemniczego, coś od czego można się uzależnić. Postacie, które wykreowała są przemyślane i angażujące. Mam wrażenie, że właśnie to miała na celu, aby czytelnik poddał się tej historii i nie tylko przez nią przebrnął, ale zrobił to z zaangażowaniem. Niepokojący, fascynujący wręcz klimat książki mnie obezwładnił. Napięcie nie opuszczało ani na chwilę, a po pobudzającym wyobraźnię prologu, nadszedł zaskakujący epilog, którego się nie spodziewałam, choć moja intuicja mnie nie zawiodła i domysliłam się, kto może być zamieszany w zaginięcie Laury.
Ewa Przydryga napisała thriller, który rozłożył mnie na łopatki. Każdy miłośnik tego gatunku powinien sięgnąć po tę powieść. Jestem więcej niż pewna, że będziecie usatysfakcjonowani. Polecam.
Dzisiaj bez zbędnych ceregieli odrazu przechodzę do rzeczy! Jeżeli szukacie genialnego thrillera i to jeszcze naszej rodowitej autorki to koniecznie sięgnijcie po „Nienarodzoną” Ewy Przydrygi!
Będąca w zaawansowanej ciąży Laura Wagner znika bez śladu. Trop urywa się w zakolu Warty, gdzie zostaje znaleziony kajak rzekomo wynajęty przez kobietę. Czy kobieta nie żyje? Czy mają z tym coś wspólnego coraz to nowsze fakty wychodzące z życia kobiety? Jak potoczy się dramatyczne śledztwo?
To co dzieje się w książce to coś niesamowitego! Uwielbiam tak misternie utkane thrillery psychologiczne, których treść oplata nas niczym diabelskie sidła z Harrego Pottera! Od samego początku do końca autorka trzyma nas w napięciu i sprawia, że ciężko nam odłożyć książkę na bok. Fabuła kupiła mnie juz od samego początku, ponieważ jest swego rodzaju powiewem świeżości, który tak uwielbiam w książkach. Atmosfera, którą nasiąknięta jest książka budzi niepokój i potrafi przyprawić nas o szybsze bicie serca. Autorka zaserwowała nam tutaj retrospekcje czasowe, gdzie przeszłość przeplata się z teraźniejszością tworząc jedną spójną całość. Brnąc przez fabułę poznajemy coraz to ciekawsze, ale i okrutniejsze fakty z życia Laury i jej rodziny. Zaczynamy się zastanawiać, czy mają one coś wspólnego z jej zaginięciem, a może nawet śmiercią kobiety. Jeżeli tak, to jak to połączenie wytłumaczyć. Chociaż w śmierć Laury nie wierzy jej siostra Nina, której bardzo kibicowałam w odkrywania wszystkich kawałków układanki. Podziwiłam Laurę za to jaka była silna i odważna. Byłam pod wrażeniem ile zniosła i jak poukładała sobie życie. Portrety psychologiczne kobiet, ale i reszty bohaterów były bardzo dobrze dopracowane. Ich uczucia były dla mnie dosłownie namacalne. Czytając książkę czułam się jakbym była cieniem sunącym za naszymi bohaterami.
„Nienarodzona” to thriller, który mnie zachwycił. Autorka za każdym razem mnie zaskakuje i nie mogę się doczekać kolejnej książki spod jej pióra. Ogromne gratulacje Ewo! A Was zachęcam do sięgnięcia po „Nienarodzoną”. Zdecydowanie polecam!
Laura Wagner znika. Ślad urywa się na rzece, gdzie znaleziono przewrócony kajak. Policja jest przekonana, że kobieta popełniła samobójstwo, jednak w tę teorię nie wierzy jej siostra Nina. Tym bardziej, że kobieta była w zaawansowanej ciąży i zostawiła 5-letnią córeczkę z autyzmem.
"Nienarodzona" to polski thriller, który z każdą stroną doceniałam coraz bardziej. Nie spodziewałam się, że trafię na tak wciągającą lekturę.
Od tej historii trudno było się oderwać. Ewa Przydryga już od samego początku wprowadza czytelnika w duszny klimat pełen niedomówień i tajemnic. Nina, szukając siostry, musi zmierzyć się ze wspomnieniami i społecznością małego miasteczka, z którego pochodzi.
Autorka fenomenalnie łączy przeszłość z teraźniejszością, a dzięki przemyślanej konstrukcji czytelnik nie ma prawa się pogubić. Zobaczy natomiast, że przemoc i nienawiść to nie kwestia chwili – wpływają na całe życie zarówno krzywdzonych, jak i krzywdzących.
"Nienarodzona" to opowieść właśnie o tej nienawiści, jej ofierze oraz słabościach oprawców. Ta historia jest pełna bólu, a z każdą stroną czytelnik będzie się w nim coraz bardziej zanurzał. Przez cały czas Autorka będzie trzymała odbiorcę w napięciu i nie pozwoli oderwać się od lektury do samego końca. Będziemy koniecznie chcieli wspólnie z bohaterką rozwikłać tę sprawę, bo nas samych będzie ogarniał coraz większy obłęd.
Zwroty akcji będą zaskakiwały za każdym razem, jednak w mojej ocenie rozwiązanie było już “przekombinowane”, nierealne i trochę zepsuło ostatnie wrażenie.
Niemniej, "Nienarodzona" to rewelacyjny thriller. Intrygująca fabuła, duszny klimat i atmosfera w małej społeczności – te elementy z pewnością przypadną do gustu niejednemu czytelnikowi. Dodając do tego bolesną historię bohaterów oraz styl, w jakim pisze Ewa Przydryga – jestem przekonana, że ta książka pochłonie wielbicieli polskich thrillerów psychologicznych.
Od samego początku czuć w książce klimat intrygi i kłamstw. Do tej pory raczej nie miałam okazji sięgnąć po thriller w klimacie domestic drama, ale czas to zmienić. W filmach ostatnio coraz częściej można poczuć klimat domestic noir, i przyznaje że ten motyw czasami mnie uwiera tu jednak w moim odczuciu wszystko fajnie zagrało.
Siostra Laury - Nina dostaje wiadomość, że jej siostra zaginęła. Policja podejrzewa nawet samobójstwo. Dziewczyna jednak nie wierzy w taką wersje i postanawia na własną rękę poszukać jakiegoś tropu, który pomogłby odnaleźć Laurę. I właśnie wtedy odkrywa skrzętnie ukrywane sekrety siostry, które miały szansę ujrzeć światło dziennie najpewniej tylko ze względu na okoliczności. Laura od wielu lat oddalała się od siostry, która kiedyś była jej tak bliska i teraz powoli Nina zaczyna dostrzegać co było tego przyczyną. Im dalej biegnie historia tym coraz bardziej czytelnik pragnie odkryć co dokładnie się wydarzyło, że Laura zniknęła.
Powiem szczerze, że dopiero przy samym końcu udało mi się połączyć wszystkie kropki. Ostatnie strony przewracałam jak najszybciej by dowiedzieć się prawdy. To jak bardzo pojedyńcze wydarzenia z naszego życia mają wpływ na nas i nasze jutro jest tu bardzo dokładnie przedstawione. Podobnie jak to do czego mogą doprowadzić plotki i małomiasteczkowa codzienność. Jak wiele z pozoru drobnych rzeczy może być krzywdzących dla człowieka. Wszystkie te czynniki wraz z cierpieniem fizycznym przeradzają się w jeszcze większe rysy na psychice. Jest duszno i mrocznie. Jest ciężko i klimatycznie. Nie jest krwawo, ale chyba dzięki temu cała historia jest jeszcze lepsza. Do tego deszczowy wieczór i książka idealnie oplecie Was niczym bluszcz.
Było to moje pierwsze spotkanie z książkami pani Ewy ale bardzo udane. Zdecydowanie zamierzam sięgnąć po poprzednie jej książki. Wam również to polecam!
Duszna powieść, w której urojenia przenikają rzeczywistość, a tajemnice przeszłości rzutują na przyszłość odznaczając ją okrutnym piętnem? Oczywiste jest, że mogła wyjść jedynie spod pióra Ewy Przydrygi, której twórczość słynie z klimatu szaleństwa i paranoi towarzyszącego nam krok w krok.
Również i w przypadku „Nienarodzonej” trudno oddzielić sny od jawy, a urojenia, w których zatracamy się na równi z bohaterami, nie pozwalają dostrzec granicy tego obłędu.
Gdy znika ciężarna Laura wszyscy podejrzewają, że popełniła samobójstwo. Wszyscy prócz Niny, która jako jedyna nie wierzy w tę wersję wydarzeń, tym bardziej że nie odnaleziono ciała jej przyrodniej siostry. Tylko czy rzeczywiście dobrze ją znała?
Nina zaczyna dopytywać, węszyć i szukać przyczyny zniknięcia Laury, a na jaw wychodzą kolejne sekrety, które zdają się zadawać kłam obrazowi siostry, jaki dotychczas miała przed oczami. Powraca sprawa z przeszłości, która zmieniła spokojne życie ich rodziny w pasmo udręki spowodowanej ostracyzmem i jawną wrogością. Tylko co może mieć wspólnego z zaginięciem ciężarnej kobiety?
Towarzyszę autorce od początku podróży literackiej i czytałam wszystkie powieści, które wyszły spod jej pióra, prócz debiutanckiej książki „Motyle i ćmy”, i niezmiennie zachwyca mnie jak umiejętnie wciąga czytelnika w bagno ludzkich czynów prowadzących do szaleństwa i paranoi. Ukazując przyczynę i skutek, akcję, która nawet w dalekiej przyszłości wywołuje reakcję. Chyba ta znajomość całokształtu twórczości naprowadziła mnie w pewnym momencie na rozwiązanie zagadki, ale w niczym nie odebrało mi to przyjemności z lektury i pozostałam z masą rozedrganych emocji.
"Nienarodzona" to książka, która zachwyciła mnie nie tylko fenomenalnym plot twistem, którego za żadne skarby się nie spodziewałam. Doceniłam ją już dużo wcześniej, między innymi za pokrywającą fabułę. Śledzimy ją z dwóch perspektyw - Niny (teraźniejszość), która próbuje dowiedzieć się, co stało się z jej zaginioną siostrą oraz Laury (przeszłość), która relacjonuje wydarzenia z dzieciństwa obu sióstr.
Czy tragedia, która miała miejsce wiele lat temu, ma jakiś związek z zaginięciem ciężarnej kobiety? O tym musicie przekonać się sami. Gwarantuję jednak, że będziecie cieszyć się lekturą, bo Ewa Przydryga zachwyca w tej powieści nie tylko świetnym pomysłem, ale też doskonałym stylem.
Przez tę książkę się płynie, bo została skonstruowana tak, że nie da się jej odłożyć bez sprawdzania, co będzie dalej - nie wiem, czy to kwestia klimatu tej historii, ale angażuje ona emocjonalnie i nie daje o sobie zapomnieć. W dodatku bohaterowie zostali wykreowani perfekcyjnie i widać, że ich charaktery ukształtowały problemy z dawnych lat.
Jasne, książka ma też wady, ale nie na tyle znaczące, by odebrać mi przyjemność z lektury.
Nieważne, czy inne książki autorki czytaliście czy nie - po "Nienarodzoną" koniecznie musicie sięgnąć!
Z najnowszym thrillerem Ewy Przydrygi spędziłam swój wakacyjny urlop. Nienarodzona zainteresowała mnie już od pierwszych stron, dałam się porwać temu klaustrofobicznemu klimatowi, niektóre fragmenty były dość emocjonalne. Obecna atmosfera zagrożenia i dobrze nakreślone sylwetki psychologiczne postaci dodatkowo potęgowały doznania. Trwałam w zachwycie do momentu, kiedy tajemnice nie zostały przede mną powoli odsłaniane. Im bliżej w stronę zakończenia tym więcej w tym rozwiązaniu było absurdu i odrealnienia. Mając świadomość pewnych mankamentów tej powieści i tak będę ją polecać, być może nie jest to thriller idealny, ale na pewno taki, który zapewni dobrą rozrywkę. W mojej ocenie powieść wypada zdecydowanie lepiej niż Topieliska, czy poprzedni tytuł Mursz. Widać, że warsztat autorki ciągle ewoluuje.
Pamiętam swoje pierwsze spotkanie z autorką, #bliżejniżmyślisz nie zachwyciła mnie, czegoś mi w niej brakowało i długi czas wzbraniałam się przed kolejnym spotkaniem. I nie żałuję, bo najnowsza książka @ewa_przydryga to petarda! Nie da się opisać tych emocji, które mną targały pod czas jej lektury. Przez cały czas towarzyszyły mi niewiedza i pytanie, o co w tym wszystkim chodzi. Informacje i sposób ich przekazywania przez autorkę sprawiał tylko jeszcze większą dezorientację. Bardzo lubię takie nieoczywiste książki i zakończenie, które szokuje i pozwala na zbieranie szczęki z podłogi! To było bardzo dobre drugie spotkanie z autorką i gorąco i nachalnie będę nalegać abyście się z nią poznali.
Laura Wagner znika. Policja ustala, że kobieta targnęła się na własne życie.
Między mną a autorką chyba nie ma chemii. Inaczej - chyba już nie ma chemii, bo wcześniej była. Nie wiem co tu się stało, ale powieść była jednowymiarowa i dość przewidywalna, a postaci niewyraźne. Autorka potrafi lepiej pisać. To nie jest całkiem zła książka, jednak poprzeczka, którą Przydryga sobie postawiła, jest dużo wyżej niż ten tytuł. Szkoda.
Tak wkręciłam się w historię Niny i Laury, że książka poszła na jeden raz! Bardzo podobały mi się powiązania między bohaterami i wydarzeniami z przeszłości.