Kazania sejmowe, dzieło nadwornego kaznodziei Zygmunta III Wazy, Piotra Skargi, poruszają problemy kluczowe dla funkcjonowania państwa polskiego w wymiarze politycznym, religijnym, społecznym i kulturalnym. W tekście, powstałym w trudnym dla Pierwszej Rzeczpospolitej momencie historycznym, autor zderza wizję silnego kościoła i wizję państwa, opartego na mocnej władzy monarchy. Warto zaznaczyć, że napisane w 1597 roku kazania nie zostały nigdy wygłoszone, a sławę zyskały dopiero w XIX wieku, spopularyzowane przez twórców romantycznych.
Piotr Skarga był polskim jezuitą, nadwornym kaznodzieją Zygmunta III Wazy. Jego „Kazania sejmowe” powstały po warszawskim sejmie, który obradował w 1597 roku. Wynik tego sejmu nie był zadowalający dla Skargi, stąd pomysł na napisanie „Kazań”, w których dał upust swoim poglądom politycznym, zwracał uwagę na zagrożenia i trudną sytuację Polski oraz jej problemy wewnętrzne. Autor popierał silną władzę królewską (oczywiście podporządkowaną Kościołowi), zalecał reformy, zwracał uwagę na to, iż społeczeństwo jest jak organizm i każdy musi znać swoje miejsce, aby wszystko funkcjonowało w określonym porządku.
Nie jestem zbyt dobra w słuchaniu jakichkolwiek kazań, a już na pewno nie tych napisanych przez XVI-wiecznego kaznodzieję-moralizatora. Przeczytałam w ramach poszerzania własnych horyzontów. Tematyka dla ateisty męcząca (chociaż w połowie naszła mnie zabawna myśl, że przynajmniej jedno się nie zmieniło – Kościół naprawdę lubi się wtrącać w politykę i ma w tym bardzo długą tradycję), ale trzeba obiektywnie przyznać, że styl Skargi jest wyszukany i czuć prawdziwą pasję.
Książka napisana przez księdza, w której ostrzega chrześcijan przed fałszywym bogiem i straszy ich piekłem, żeby byli wierni. Skojarzyło mi się z tym co dzieje się teraz w kościele, dlatego nie podobało mi się. Ale rozumiem że to inne czasy a herezja i pogaństwo było "szatańskie".