#KlubZłejKsiążki
Bardzo mnie cieszy fakt, że pani Lipińska się rozwija i poprzeczkę stawia sobie coraz wyżej. Jest jeszcze gorzej, jest jeszcze bardziej bez fabuły i talentu. Mogłam się tego w sumie spodziewać, gdy pani autorka na swoim Instagramie, po korekcie książki, mówiła, że spotkała się po raz pierwszy z formą "przeczytawszy", "zobaczywszy" i, że trzeba to jak najszybciej wykasować, bo okropnie to brzmi!
Po pierwsze - tytuł. Jaki dzień? Po przeczytaniu książki wciąż nie wiem jaki.
Po drugie - Pojawiają się bohaterowie, którzy później nie mają absolutnie żadnego znaczenia dla fabuły, wątki i afery są tak niepotrzebne, tak rozdmuchane. Brat bliźniak Massima? Spodziewałam się tego, co dostałam, nawet nie jestem specjalnie zaskoczona.
Po trzecie - Przyjaciółka głównej bohaterki, która jest najgorzej napisaną postacią w historii literatury. Przyjaźń obu pań jest niezniszczalna i oparta na mocnych filarach. Olga (przyjaciółka) została zgwałcona w trakcie książki dwa razy. Jaka jest reakcja Massimo i Laury? Żadna XD Wszystko jest spoko, bo oprawca był przystojny i nawet się jej podobało. Brat mafioza wyżywa się na niej fizycznie, a w ramach przeprosin oświadcza się jej. Wiadomo, poprawnie.
Po czwarte - Powtarzalność wątków. Pani autorce wyczerpały się chyba pomysły na poprowadzenie wątków Laury i Olgi i zafundowała im dokładnie ten sam. Były chłopak Olgi całuje ją w usta bez zapowiedzi, a mafiozo w odwecie łamie mu nos. Rozdział później pojawia się były chłopak Laury i całuje ją bez ostrzeżenia. Zgadnijcie co się dzieje? Tak, Massimo łamie mu nogi i ręce. W tej książce mężczyźni bez problemu wciskają bohaterkom język do ust, a według nich nie ma w tym absolutnie nic złego i bez problemu mogą to zrobić. Czy bohaterki są zdziwione? Przerażone? NIE. Bo wszyscy w tej książce są seksowni, bogaci, władczy i przystojni. I w głębi duszy tego chciały.
Po piąte - Laurę porywa wielki przeciwnik Massima. Co robi kobieta? Zaprzyjaźnia się z nim i wkurza się, że musieli się poznać w takich okolicznościach.
Po szóste - Gdzie Massimo bierze swoją ukochaną na randkę, gdy ta ma chore serce i jest w ciąży? NA STRZELNICE, oczywiście.
Tragedia, traaaagedia! Gdybym mogła, dałabym 0,5 gwiazdki, a nawet -10. Brak pomysłu na wszystko - począwszy od bohaterów, poprzez wątki, intrygi i zwroty akcji. Pomieszanie z poplątaniem!