Co łączy najlepszego ucznia w szkole i wytatuowanego motocyklistę? Na pewno nie wzajemna sympatia. Lecz by zrozumieć, dlaczego w trakcie Nocy Kupały jednego z nich ugryzł wilk, będą musieli połączyć siły i razem z istotami wyjętymi ze słowiańskiej mitologii, rozwiązać zagadkę Fałszywego Wilkołaka. Kim jest jego twórca i dlaczego wypuścił bestię na świat? Wilkołaki, czarownicy, wiły, wiedźmy, Duszki Lasu, zakapturzone indywidua… A to przecież nie największe zagrożenie, gdy w grę wchodzą uczucia.
Pisanie to moje nieszkodliwe hobby. Tworzenie bohaterów, a następnie przepuszczanie ich przez młyn niebezpiecznych (nie zawsze) przygód i relacji, to zaskakująco przyjemna dla mnie rzecz.
Łączę czasy współczesne z mitologią słowiańską i naszymi słowiańskimi wierzeniami, by nadać obu tym częściom czegoś nowego. Bohaterowie wtedy nie tylko muszą stawić czoła wyzwaniom współczesności, ale także odnaleźć się w dotychczas nieznanym przez siebie świecie.
Powieści to głównie fantastyka, ale osadzona w obecnej Polsce, w różnych jej miastach.
Profil ten utworzyłem, aby móc w przyszłości skupić się głównie na pisaniu książek i dzielić się tym, co stworzyłem. Jeżeli jesteś zainteresowana lub zainteresowany wsparciem, pomożesz mi zrobić kolejny krok ku marzeniom!
Mam bardzo dużo planów pisarskich, a część z nich już wprowadziłem w życie. Poniżej możesz zapoznać się z tym, co już wydałem oraz jakie mam plany na przyszłość.
Książka była dla mnie zabawna. Nie jest to arcydzieło pod względem literackim, bardziej lekturą na luźny wieczór. Wielokrotnie się przy niej śmiałem, cringe'owałem i próbowałem zrozumieć skąd się urwały postacie. Jest to książka która bawi swoją niską jakością. Główni bohaterowie byli denerwujący, a wiele wątków w rzeczywistości mnie śmieszyło chociaż prawdopodobnie miało wywolac inne emocje. Niemniej jednak, nie uważam żeby była to zła książka. Spełnia swoje zadanie - jakim jest wywołanie emocji u czytelnika, i nie żałuję poświęcenia czasu na jej przeczytanie
Akcja książki rozpoczyna się w Krakowie, w najkrótszą noc roku - noc świętojańską. Szkoła Krystiana organizuje festyn, do którego chłopak na początku podchodzi sceptycznie, ale potem dał się porwać klimatowi tej zabawy. Poznaje tam pewnego chłopaka, który ma tatuaże i ogólnie zgrywa na siłę dorosłego - Tomka. Zabawa toczy się swoim torem, aż w końcu przychodzi do konkurencji, gdzie celem jest odszukanie, w pobliskim lesie, kwiatu paproci. Kończy się to nieprzyjemnym zdarzeniem, ponieważ jeden z chłopaków zostaje ugryziony przez wilkołaka. Po całym wydarzeniu chłopaki zawiązują pakt, by zrozumieć skąd na wolności wziął się wilkołak, kto jest jego twórcą i jak zapobiec kolejnemu takiemu zdarzeniu.
Na początku nie byłam przekonana co do tej książki, ponieważ jak miałam te trzynaście, czternaście lat to wtedy prym wiódł "Zmierzch", który skutecznie obrzydził mi wampiry oraz wilkołaki. Raczej nie sięgam po pozycje z tymi postaciami, bo zaraz widzę Edwarda albo Jacoba przed oczami. Finalnie, skusiła mnie do spróbowania "Fałszywego Wilkołaka", dosyć wysoka ocena i raczej pozytywny odbiór innych czytelników.
Historia szkolnego prymusa i typowego "bad guy" pełna jest słowiańskich stworzeń, bo oprócz tytułowego wilkołaka pojawiają się wiły, wiedźmy, duszki, zakapturzone złe postacie, no co tylko zapragniemy to znajdziemy. Do tego dostajemy skromne, ale dosyć nieźle skonstruowane opisy Krakowa, gdzie autor stosuje takie nazwy, że nie miałam problemu z przełożeniem ich do realnego świata.
Historia do pewnego momentu jest super, ale potem zaczynają się schody. Fabuła dostaje hamulec ręczny i dostajemy informację, że teraz musimy poczekać, bo przemiana wilkołaka, jak wiadomo, jest podczas pełni. W międzyczasie czytamy jak Krystian, Tomek, Kaja i Hubert siedzą i jedzą, analiza jedzenia, jak Tomek warczy na jeża, że Krystian, delikatnie mówiąc, nudzi się podczas wakacji, analiza związku Kai oraz Huberta, nabijanie się z ogona i tak dalej. Autor daje olbrzymią ilość miejsca w tej książce na takie niuanse, zamiast skupić się na clue. W końcu minął ten przestojowy okres czasu i nastała pełnia, a ja znowu byłam zaangażowana w fabułę. Jednak, żeby nie było zbyt przyjemnie - jak już cała akcja minie to znowu pojawia się przestój i rozczulamy się nad życiem uczuciowym bohaterów. Także fabuła przypomina typową sinusoidę. Napisana jest w sposób poprawny i myślę, że to będzie dla wielu osób comfort read, ale trzeba się nastawić na ostre hamowanie fabuły.
Oczywiście były momenty, gdzie czułam, że bawię się przednio przy tej książce. Akcja z ogonem szczerze mnie rozbawiła i myślę, że ludzie wzięli mnie na ulicy za wariatkę jak tak szłam i uśmiechałam się do siebie. Nie było takich momentów zbyt wiele, ale czułam, że książka jest mało wymagająca, relaksuje oraz odpręża. Czuję, że autor ma w sobie to coś co jednak przyciąga czytelnika jak magnes, nawet jeśli akurat trafia na moment przestojowy. Na pewno próbuję jeszcze przeczytać inne książki tego pisarza.
Zaczęło się nawet ciekawe - urban fantasy z domieszką mitologii słowiańskiej i nastolatek, którego poglądy w dużej mierze podzielam. Jednak szybko zaczęłam tracić zainteresowanie - za bardzo rozwleczon, za dużo powtórzeń i miałam wrażenie, że niektóre sceny były typowymi zapychaczami. Gdy myślałam, że to już po mału koniec, nawet nie byłam w połowie! Wątek MLM mi nie przeszkadza, ale za szybko został zdradzony i w zbyt oczywisty sposób - po pierwszym tekście o "pięknych oczach" pomyślałam "a, to taka historia" i moją przyjemność z audiobooka szlag trafił. Może lepiej bym oceniła "Fałszywego wilkołaka" gdyby nie lektor - odebrał mu całą duszę swoją monotonią, do tego stopnia, że zastanawiałam się nad porzuceniem go w trakcie słuchania.
Powiem tak... kocham ten pełen mitów świat stworzony przez autora z każdą książką jeszcze mocniej, a nawiązania i postacie z innych historii to złoto. Te momenty gdy pojawia się August to już w ogóle mnie kupiły ^^"
Ale to co się stało pod koniec okropnie mnie boli i pilnie potrzebuję ciągu dalszego...
Przesłuchane w audiobooku. Spojlery! Totalnie uwielbiam gay vibe między Tomkiem i Krystianem. Totalnie wciągnęłam się na maksa. Jak słuchałam na końcu jak Krystian umiera, autentycznie musiałam powstrzymywać łzy. Jedyne co, to lektor za mało oddawał emocje, ale tak to uwielbiam i czekam na kolejny tom.
Fajna przygodówka dla młodzieży z wikołakami fajnie się słucha w audiobooku. Jednak zakończenie psuje tą historię i szczerze nie wiem jak ma być kontynuowana bo jak dla mnie zniechęca do słuchania kolejnych części . 1 tom widzę jest z 2023 rok jest początek 2026 ciekawe czy będzie na historia kontynuowana pewnie nie.