Ostatnią osobą, którą pielęgniarka Grace Malley spodziewa się spotkać w miejscu pracy, jest jej ojciec. Kobieta widziała go zaledwie dwa razy w życiu. Szybko okazuje się, że mężczyzna skontaktował się z nią, ponieważ potrzebuje pomocy. Pożyczył pieniądze, a ona stała się ważną częścią umowy, którą zawarł ze swoim wierzycielem Christianem Saintem.
Obiecał mu, że Grace zostanie jego żoną na dwa miesiące. Tyle czasu Saint potrzebuje, żeby przejąć rodzinną firmę. Kobieta miałaby nie być stratna na tym układzie: Christian nie tylko daruje dług jej ojcu, ale też spłaci zaciągnięty przez nią kredyt studencki. Wydaje się, że ta umowa dla Grace będzie również szansą.
Jednak ojciec zapomniał wspomnieć dziewczynie, że Christian Saint jest niebezpiecznym mężczyzną, którego wielu ludzi się boi. Gangsterem otoczonym przez swoich podwładnych w rezydencji, która stanie się więzieniem.
nie podobała mi się. książka nie ma nawet 300 stron i przez to wszystko dzieje się bardzo szybko, jedna rzecz dobrze nie zdąży się skończyć, a zaczyna druga. do tego brak jakiegokolwiek rozwinięcia postaci i chemii między głównymi bohaterami. plus za to, że szybko się czyta.
Nie lubie pisac negatywnie o ksiazkach zwlaszcza ze no wiadomo ze wklada sie w nie duzo pracy ale czasem trzeba. Ja czuje taka potrzebe teraz. To jest tak zle napisane, tak bardzo tragicznie ze mimo ze nie ma nawet 300 stron to ja nie dam rady tego skonczyc. Dotarlam lekko za polowe ale to ile tam jest jakis malych niespojnosci, hipokryzji i innych takich dupereli mnie przerasta. Grace byla strasznie irytujaca wlasnie glownie przez hipokryzje "o jak ja go nienawidze, do nieczego miedzy nami nie dojdzie" a na nastepnej stronie juz "ciagnie mnie do niego. A co gdyby. Ale on cudownie wyglada" albo tez sie o niego martwi. Zamartwianie sie nie jest zle tylko jeali dobrze pamietam to chwile wczesniej bylo mowione jak to ona go bardzo nienawidzi. Christian rowniez straaaaszliwie irytujacy. Jezu. Jak mozna stworzyc tak okropna postac. I to nie ze okropny ale dobrze napisany. Nie. To jest zle napisany bohater, na dodatek glowny bohater. To jak odnosi sie do pracownikow a raczej glownie ochrony. No nieee. Totalnie mi sie to nie podoba i jak mial byc ich pierwszy raz to tam rowniez byla ta odzywka do ochroniarza i no nie. Co do ochroniarzy, niby tacy doskonali i w ogole a w pierwszej lepszej okazji jeden z nich uwierzyl grace ze christian go potrzebuje bez zadnego upewnienia sie ze go oszukuje ani nic. No traaagediaa
Moze komus sie spodoba ale mi totalnie nie przypadla do gustu mimo ze "Mała Charlie" od tej samej autorki ale jeszcze nie wydane mi sie nawet spodobało. Mysle ze dam szanse innym jej wydanym ksiazkom ale tej odmawiam wszystkiego i wiecej do niej na oewno nie wroce.
Poznałam się z twórczością autorki przez wattpada i jestem zakochana w jej powieściach pisanych tam.
Sainta pochłonełam na raz, zabrałam się za niego o godzinie 1 nad ranem, a skończylam o 3 🙈 Bardzo podobali mi się bohaterowie i ich historia.
Jedyny minus to zbyt szybko płynąca akcjia. Jestem fanem fast burn, ale to było naprawdę bardzo szybkie. Ta prędkość sprawiła że zabrakło mi w tej książce troche uczuć.