What do you think?


W.I.T.C.H. (Collected Edition)
W.I.T.C.H. Band 1
Die W.I.T.C.H. erreichten mit ihrem Magazin in den frühen 2000ern weltweit ein Millionenpublikum. Alte und neue Fans können sich nun erneut in ihre zauberhafte Welt begeben.
In Kandrakar, der Mitte der Unendlichkeit, wohnt das Orakel: die Macht, die das Gleichgewicht im Universum erhält. Dafür ernennt es Wächter, die das große Netz beschützen, welches die Welt der Menschen von den anderen Dimensionen trennt. Doch das Netz wird schwächer und es öffnen sich immer mehr Portale zu unserer Realität...
Ausgestattet mit der Kraft der vier Elemente stellen sich die neuen Wächterinnen Will, Irma, Taranee, Cornelia und Hay Lin der großen Bedrohung gegen ihre Welt entgegen: Prinz Phobos, der unrechtmäßig den Thron Meridians besetzt hält, trachtet danach, ihre Dimension zu erobern. Außerdem hat er die rechtmäßige Thronerbin und Freundin der W.I.T.C.H., Elyon nach Meridian gelockt. Die Mädchen müssen sich ihm stellen - und gleichzeitig den normalen Teenagerinnen-Alltag mit all seinen Problemen bewältigen.
In Kandrakar, der Mitte der Unendlichkeit, wohnt das Orakel: die Macht, die das Gleichgewicht im Universum erhält. Dafür ernennt es Wächter, die das große Netz beschützen, welches die Welt der Menschen von den anderen Dimensionen trennt. Doch das Netz wird schwächer und es öffnen sich immer mehr Portale zu unserer Realität...
Ausgestattet mit der Kraft der vier Elemente stellen sich die neuen Wächterinnen Will, Irma, Taranee, Cornelia und Hay Lin der großen Bedrohung gegen ihre Welt entgegen: Prinz Phobos, der unrechtmäßig den Thron Meridians besetzt hält, trachtet danach, ihre Dimension zu erobern. Außerdem hat er die rechtmäßige Thronerbin und Freundin der W.I.T.C.H., Elyon nach Meridian gelockt. Die Mädchen müssen sich ihm stellen - und gleichzeitig den normalen Teenagerinnen-Alltag mit all seinen Problemen bewältigen.
382 pages, Hardcover
First published March 17, 2015
About the author
Elisabetta Gnone
317 books932 followersElisabetta Gnone is an Italian writer. In April 2001, she co-created the Italian comic/magazine W.I.T.C.H. with Alessandro Barbucci and Barbara Canepa. The publication was later made into the television series of the same name. Gnone also wrote the children's trilogy Fairy Oak: Il segreto delle gemelle (The Secret of the Twins), L'incanto del buio (The Spell of Darkness), and Il potere della luce (The Power of Light). She expanded the Fairy Oak Universe with four more books, "The four mysteries": "Captain Grisam's love", "Shirley's wizarding days", "Flox smiles in autumn", and "Good-bye Fairy Oak".
information taken from wikipedia.com
information taken from wikipedia.com
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 30 of 194 reviews
Read
May 21, 2021Ale fajnie było do tego wrócić po tylu latach ❤️
May 21, 2021
Znowu mam 10 lat i śledzę z zapartym tchem. Tak samo cudowny jak kiedyś, przepięknie narysowany, każda kolejna strona powoduje wyrzut endorfin do mojego organizmu. Historię znam bardzo dobrze (a przynajmniej pierwsze 3 sagi), ale w ogóle nie czuć, żeby jakkolwiek się zestarzała i wciąż sprawia ogromną frajdę. Do tego w końcu ma takie wydanie, na jakie zasługuje. Same plusy, zero minusów, wspaniały komiks.
May 5, 2021
Sentymentu nie ocenia się inaczej niż na 5 gwiazdek! (chyba że chodzi o byłych partnerów)
March 24, 2022
Normalnie znowu jestem w podstawówce. Przysięgam, że następna paczka jaką zamówię to będą karteczki i segregator
February 15, 2023
Mam sentyment jak stąd do Księżyca. 🫶
April 20, 2021
Świetne wspomnienie dzieciństwa. Przeczytałam ją od razu jak tylko dorwałam w swoje ręce! Nie mogłam się od niej oderwać a wspomnienia, które co chwilę do mnie napływały były bezcenne. Mimo, iż mam do tego komiksu ogromny sentyment uważam, że kreska jak i cała historia prezentują się naprawdę dobrze.
Fabuła ogólnie nie zasługuje na 5 gwiazdek ale moja miłość do tego komiksu wygrywa!
Fabuła ogólnie nie zasługuje na 5 gwiazdek ale moja miłość do tego komiksu wygrywa!
August 21, 2023
Mam wielki niedosyt. Dlaczego komiksy są tak strasznie drogie? 😭😭😭
Przyniosła mi ukojenie, a wraz z nim wiele innych pozytywnych uczuć. Nostalgię, relaks, radość. Poczułam się rzeczywiście, jakbym powróciła do dawnych lat, mimo że zupełnie się tego nie spodziewałam. Kupiłam ją z zamiarem poznania tej historii w całości, zalepienia dziur, a dostałam... dzieciństwo.
Przyniosła mi ukojenie, a wraz z nim wiele innych pozytywnych uczuć. Nostalgię, relaks, radość. Poczułam się rzeczywiście, jakbym powróciła do dawnych lat, mimo że zupełnie się tego nie spodziewałam. Kupiłam ją z zamiarem poznania tej historii w całości, zalepienia dziur, a dostałam... dzieciństwo.
Read
April 25, 2021Na początku komiksu znajduje się artykuł o tym, jak WITCH trafiło do Polski i jak powstawał magazyn. Czytając go, miałam dosłownie łzy w oczach.
„Wyglądało na to, że świat, a przynajmniej dziewczynki – naprawdę potrzebowały WITCH!”
To tak bardzo o mnie!!!
Wiem, że wiele osób wspomina te gazetki, komiksy lub bajki z radością, ale dla mnie to było znacznie więcej. To naprawdę była moja ulubiona rzecz na świecie. Pomagała mi w smutkach, dawała tyle rozrywki i nawet pozwoliła zaprzyjaźnić się z osobami, które również to kochały (chociaż tylko internetowo). Intensywnie blogowałam o WITCH i po prostu czułam magię tej historii. Nigdy nic innego nie wywoływało we mnie tyle pasji. To takie cudowne wspomnienia i dlatego moje serce się raduje, że świat i nowe osoby znowu mogą się zapoznać z tą historią. To już nie to samo oczywiście. Mamy inne czasy, inny świat i rozrywki, ale myślę, że ta magia nadal może do kogoś trafić!
Bardzo ciekawe, że nazwa Kondrakar pojawiła się w Polsce przez literówkę. Dopiero niedawno odkryłam, że w innych krajach mają Kandrakar. Ale w sumie nasza wersja chyba lepiej brzmi, chociaż to pewnie z przyzwyczajenia.
Na 9 stronie w opisie Irmy zapomniano wspomnieć o jej ojcu, za to o żółwiu powiedziano aż 2 razy. xD
Opis twierdzi, że największą wadą Taranee jest roztargnienie? Nie powiedziałabym.
Komiks nie zestarzał się jakoś mocno. Może poza tekstem „Łał! Masz własną komórkę!” albo gdy Taranee dawała Will dyskietkę.
Zawsze mnie zastanawiało co Cedric powiedział Elyon, że udało mu się ją aż tak zmanipulować. Niby jest jakieś mini wyjaśnienie, ale takie kiepskie.
Ogólnie nie umiem obiektywnie ocenić tego komiksu, to zawsze będzie nieskończoność/10 gwiazdek!
„Wyglądało na to, że świat, a przynajmniej dziewczynki – naprawdę potrzebowały WITCH!”
To tak bardzo o mnie!!!
Wiem, że wiele osób wspomina te gazetki, komiksy lub bajki z radością, ale dla mnie to było znacznie więcej. To naprawdę była moja ulubiona rzecz na świecie. Pomagała mi w smutkach, dawała tyle rozrywki i nawet pozwoliła zaprzyjaźnić się z osobami, które również to kochały (chociaż tylko internetowo). Intensywnie blogowałam o WITCH i po prostu czułam magię tej historii. Nigdy nic innego nie wywoływało we mnie tyle pasji. To takie cudowne wspomnienia i dlatego moje serce się raduje, że świat i nowe osoby znowu mogą się zapoznać z tą historią. To już nie to samo oczywiście. Mamy inne czasy, inny świat i rozrywki, ale myślę, że ta magia nadal może do kogoś trafić!
Bardzo ciekawe, że nazwa Kondrakar pojawiła się w Polsce przez literówkę. Dopiero niedawno odkryłam, że w innych krajach mają Kandrakar. Ale w sumie nasza wersja chyba lepiej brzmi, chociaż to pewnie z przyzwyczajenia.
Na 9 stronie w opisie Irmy zapomniano wspomnieć o jej ojcu, za to o żółwiu powiedziano aż 2 razy. xD
Opis twierdzi, że największą wadą Taranee jest roztargnienie? Nie powiedziałabym.
Komiks nie zestarzał się jakoś mocno. Może poza tekstem „Łał! Masz własną komórkę!” albo gdy Taranee dawała Will dyskietkę.
Zawsze mnie zastanawiało co Cedric powiedział Elyon, że udało mu się ją aż tak zmanipulować. Niby jest jakieś mini wyjaśnienie, ale takie kiepskie.
Ogólnie nie umiem obiektywnie ocenić tego komiksu, to zawsze będzie nieskończoność/10 gwiazdek!
October 4, 2023
Podczas czytania, wróciłam do najfajniejszych lat dzieciństwa. 🧚🏼♀️
April 21, 2021
wspaniała podróż do czasów dzieciństwa! ❤️
mimo upływu lat, nadal bardzo podoba mi się kreska i kolory. fabuła też nie zawodzi - lekka i zabawna, o przyjaźni, dorastaniu, problemach w szkole i z rodzicami.. oraz o walczeniu ze złem.
bawiłam się równie dobrze mając 10 lat jak i teraz.
mimo upływu lat, nadal bardzo podoba mi się kreska i kolory. fabuła też nie zawodzi - lekka i zabawna, o przyjaźni, dorastaniu, problemach w szkole i z rodzicami.. oraz o walczeniu ze złem.
bawiłam się równie dobrze mając 10 lat jak i teraz.
May 24, 2021
Sentymentalne 5/5, nie ma innej opcji!
PS. Cornelia zawsze była taka wredna? 🤣
PS. Cornelia zawsze była taka wredna? 🤣
June 2, 2021
Chyba nie muszę tego komentować
June 5, 2022
Fajnie było wrócić do historii którą czytałam mając 8-9 lat. Na pewno sięgnę po następne tomy.
Read
July 8, 2022Czysta nostalgia. Dawkowałam sobie po kawałeczku, po kilka stron i nieustannie czułam się, jakbym znów miała 10 lat.
May 15, 2021
Czytając to czułam się tak samo jak wtedy, gdy byłam małym brzdącem, który codziennie rano włączał jetix żeby obejrzeć swoją ulubioną bajkę, która zapewniała mu przebrania na bale karnawałowe przez kilka dobrych lat.
Dlaczego muszę czekać aż miesiąc na kolejny tom???
5/5 ⭐
Dlaczego muszę czekać aż miesiąc na kolejny tom???
5/5 ⭐
November 1, 2021
opinia o pierwszych pięciu tomach + odpowiedź na pytanie, czy W.I.T.C.H. ciągle buja w 2024 roku -> https://rysava-czyta.blogspot.com/202...
Ach, czarodziejki W.I.T.C.H! Do dziś pamiętam dzień, kiedy mama kupiła mi pierwszy zeszyt komiksu, a ja zaczytywałam się w niego w kuchni podczas gdy ona pichciła obiad. I pamiętam, jak wahadełko dodane do gazetki zabrałam na wyjazd do babci. Później zaczęłam pisać moją pierwszą opowiastkę (nie miałam jeszcze komputera więc O D R Ę C Z N I E w dużym zeszycie) i przez kalkę odrysowywałam grafiki z komiksu ozdabiając nimi moje opowiadanie. Później pojawiła się jeszcze odcinkowa bajka, którą oglądałam po powrotach ze szkoły. Sentyment goni sentyment!
Kiedy więc w Internecie gruchnęła wiadomość, że pojawi się wznowienie komiksów w pięknych, twardo okładkowych księgach oczywistym dla mnie było, że je kupię. Wyczekałam do lektury pierwszej z nich, żeby mieć na półce już kontynuacje i oto – w Halloweenowy wieczór, czyli dokładnie tak jak zatytułowany był pierwszy zeszyt – pozwoliłam sobie na podróż w meandry mojego dzieciństwa.
(adnotacja z 2023 - czytając po raz drugi pochłonęłam cały tom jednego letniego wieczora!)
To komiks dla dzieci, dlatego akcja tutaj pogania akcję, a wydarzenia następują bardzo szybko po sobie, nie ma praktycznie momentu „oddechu”, chyba że za taki przyjmiemy różne zabawowe scenki rzucane nam gdzieś przez autora (autorów?). I jasne, dla dojrzałego czytelnika jest to problematyczne i szybko wypatrzy on dziury fabularne, czy inne tego typu rzeczy, ale dla dziecka to po prostu świetna historia o nastoletnich dziewczynach.
Już w tej pierwszej księdze rzuciły mi się w oczy schematy, czy raczej stereotypy, które dziś w literaturze już raczej nie przechodzą. Mocno stereotypowe jest na przykład ukazanie dziewcząt i ich pociągu do makijażu, ładnego wyglądu i – oczywista – chłopaków. Ale nie raziło mnie to specjalnie, bo miałam ciągle na uwadze, że te komiksy mają już swoje dwadzieścia lat. Co ciekawe, jest kilka smaczków. Jak to, że aby porozmawiać na odległość z koleżanką trzeba zadzwonić do niej do domu z numeru stacjonarnego, albo...telefonicznej budki, bo telefon komórkowy to tutaj ciągle coś nietypowego, zwłaszcza w przypadku nastolatki ;)
Nie do końca pamiętałam wszystkie wydarzenia. Zresztą, wydaje mi się, że w pewnym momencie zarzuciłam proszenie mamy o kolejne numery pisemka kosztem takich magazynów jak „13-tka” i „Bravo Girl” (tak, czytałam takie gazety za młodu) i ten W.I.T.C.H. gdzieś już mi później uciekł. Ale tym bardziej chętnie poznam dalsze perypetie dziewcząt i zobaczę, jak ta cała historia się zakończyła.
Nie mogę nie polecać, to chyba oczywiste?
Ach, czarodziejki W.I.T.C.H! Do dziś pamiętam dzień, kiedy mama kupiła mi pierwszy zeszyt komiksu, a ja zaczytywałam się w niego w kuchni podczas gdy ona pichciła obiad. I pamiętam, jak wahadełko dodane do gazetki zabrałam na wyjazd do babci. Później zaczęłam pisać moją pierwszą opowiastkę (nie miałam jeszcze komputera więc O D R Ę C Z N I E w dużym zeszycie) i przez kalkę odrysowywałam grafiki z komiksu ozdabiając nimi moje opowiadanie. Później pojawiła się jeszcze odcinkowa bajka, którą oglądałam po powrotach ze szkoły. Sentyment goni sentyment!
Kiedy więc w Internecie gruchnęła wiadomość, że pojawi się wznowienie komiksów w pięknych, twardo okładkowych księgach oczywistym dla mnie było, że je kupię. Wyczekałam do lektury pierwszej z nich, żeby mieć na półce już kontynuacje i oto – w Halloweenowy wieczór, czyli dokładnie tak jak zatytułowany był pierwszy zeszyt – pozwoliłam sobie na podróż w meandry mojego dzieciństwa.
(adnotacja z 2023 - czytając po raz drugi pochłonęłam cały tom jednego letniego wieczora!)
To komiks dla dzieci, dlatego akcja tutaj pogania akcję, a wydarzenia następują bardzo szybko po sobie, nie ma praktycznie momentu „oddechu”, chyba że za taki przyjmiemy różne zabawowe scenki rzucane nam gdzieś przez autora (autorów?). I jasne, dla dojrzałego czytelnika jest to problematyczne i szybko wypatrzy on dziury fabularne, czy inne tego typu rzeczy, ale dla dziecka to po prostu świetna historia o nastoletnich dziewczynach.
Już w tej pierwszej księdze rzuciły mi się w oczy schematy, czy raczej stereotypy, które dziś w literaturze już raczej nie przechodzą. Mocno stereotypowe jest na przykład ukazanie dziewcząt i ich pociągu do makijażu, ładnego wyglądu i – oczywista – chłopaków. Ale nie raziło mnie to specjalnie, bo miałam ciągle na uwadze, że te komiksy mają już swoje dwadzieścia lat. Co ciekawe, jest kilka smaczków. Jak to, że aby porozmawiać na odległość z koleżanką trzeba zadzwonić do niej do domu z numeru stacjonarnego, albo...telefonicznej budki, bo telefon komórkowy to tutaj ciągle coś nietypowego, zwłaszcza w przypadku nastolatki ;)
Nie do końca pamiętałam wszystkie wydarzenia. Zresztą, wydaje mi się, że w pewnym momencie zarzuciłam proszenie mamy o kolejne numery pisemka kosztem takich magazynów jak „13-tka” i „Bravo Girl” (tak, czytałam takie gazety za młodu) i ten W.I.T.C.H. gdzieś już mi później uciekł. Ale tym bardziej chętnie poznam dalsze perypetie dziewcząt i zobaczę, jak ta cała historia się zakończyła.
Nie mogę nie polecać, to chyba oczywiste?
May 6, 2021
Całe dzieciństwo opierało się u mnie na czarodziejkach WITCH i naprawdę miło jest do tego wrócić po latach.
July 20, 2022
Stellt euch das vor: Es sind die 90er/00er, "Charmed" läuft frisch im deutschen TV auf ProSieben, es ist ein wunderschöner Nachmittag, die Schule ist aus und in der örtlichen Postfiliale mit Zeitschriftensortiment (ja, ich bin in einem Kaff aufgewachsen) entdeckt ihr eine neue Zeitschrift über Zaubersprüche, Sabbate sowie ein Comic über fünf Mädchen mit Zauberkräften UND als Bonus ist ein magisches Amulett dabei! Kauft ihr sofort oder seid ihr normal?
Die Magie, die von dieser ersten W.I.T.C.H.-Ausgabe (die Buchstaben stehen für die Anfangsbuchstaben der Mädchen) wirkt offensichtlich bis heute bei mir nach. Nun hat Egmont den Comic-Teil als Hardcover neu aufgelegt. Was ich interessant fand, war direkt das Vorwort der deutschen Lektorin, die erzählt, dass es eigentlich ein italienisches Lifestyle-Magazin war und die ganzen Inhalte außer dem Comic von ihr und ihren Mitarbeitenden zusammengestellt wurden. Klar, das war alles fluffy und die Sprüche eher Bibi-Blocksberg-mäßig, aber die Basics der magischen Arbeit wurden durchaus vermittelt.
Dieser neue erste Band vereint die ersten sechs Comic-Geschichten. Jedes Cover der damaligen Ausgabe trennt die Kapitel voneinander.
1. Halloween
Will ist neu an der Schule in Heatherfield. Recht schnell freundet sie sich mit fünf Mädchen dort an: Irma, Taranee, Cornelia, Hay-Lin und Elyon. Doch in der magischen Stadt Kandrakar wurden ihre Kräfte erweckt und somit werden finstere Mächte auf die Teenagerinnen aufmerksam...
Der erste Band ist natürlich der Auftakt, alle lernen sich kennen, die ersten Machenschaften werden enthüllt.
2. Die zwölf Portale
Nachdem die Mädels fast eine Turnhalle abgebrannt haben, üben sie, ihre Kräfte zu kontrollieren. Dabei kommt ihnen Hay-Lins Großmutter zu Hilfe, die ihnen eine Landkarte mit Portalen gibt, die geschlossen werden müssen, damit keine Dämonen in unsere Welt dringen können.
Ich habe auf dem Dachboden ein selbstgebasteltes Tarot aus einer der Ausgaben und eine der Karten zeigt einen Siebenschläfer. Den fand ich immer unfassbar niedlich, konnte mich aber nicht mehr erinnern, wieso der da drauf war. Jetzt weiß ich es wieder.
3. Die andere Dimension
In dieser Folge erkennen die Mädchen, dass nicht alles und jeder ist, wie es scheint. Voller Misstrauen gegenüber der Mathematik nehmen sie daraufhin ihre Lehrerin ins Visier.
4. Die Kraft des Feuers
Damit die Mädchen in Ruhe ihre Mission erfüllen können, erschaffen sie Astralzwillinge von sich. Das birgt allerdings ganz neue Probleme...
5. Die letzte Träne
In dieser Folge haben die Mädchen mit Jungs zu kämpfen - und einer davon ist in einem Gemälde gefangen! Hatte ich heute schon "Charmed" erwähnt? ;)
6. Lügen und Illusionen
Im letzten Abenteuer in diesem Band dreht sich alles um Will, die sich auf ihre Karriere als Schwimmerin konzentrieren möchte. Doch wie wir schon gelernt haben, sind nicht alle Freunde, was sie scheinen und so kommt erneut eine große Bedrohung auf die Stadt zu. Das große Finale in der Buchhandlung hat mir natürlich super gefallen.
Das einzige, was mich genervt hat, waren die vielen noch vorhandenen Fehler. Man würde doch meinen, nach so vielen Neuausgaben und Auflagen wären die ausgemerzt (Mietglied? Heat-herfield? Und auf Wills Aufsatz steht erst IIIA und dann 8A).
Es hat mich damals schon beeindruckt, wie divers der Comic mit Taranee und Hay-Lin aufgestellt ist, mit welch schwierigen Themen sich die Mädchen herumschlagen müssen und wie aufregend und abenteuerlich doch alles verpackt wurde. Je länger ich darüber nachdenke, umso mehr Dinge fallen mir in meinem Haushalt ein, die von dieser Zeitschrift stammen - das Amulett, chinesische Münzen, das erwähnte Tarot auf dem Dachboden. Ich denke, wenn ich mich wieder mehr damit beschäftige, werden mir noch mehr Sachen einfallen. Ich finde es unheimlich spannend, nach all den Jahren festzustellen, wie sehr einen etwas beeinflusst hat. Ich schaue alte Serien oder Filme aus meiner Kindheit und stelle fest, dass ich gewisse Manierismen oder Aussprüche nahtlos übernommen habe und heute noch sage. Wir sind doch alle nur die Summe unserer Umgebung...
~ 20.07.2022
Die Magie, die von dieser ersten W.I.T.C.H.-Ausgabe (die Buchstaben stehen für die Anfangsbuchstaben der Mädchen) wirkt offensichtlich bis heute bei mir nach. Nun hat Egmont den Comic-Teil als Hardcover neu aufgelegt. Was ich interessant fand, war direkt das Vorwort der deutschen Lektorin, die erzählt, dass es eigentlich ein italienisches Lifestyle-Magazin war und die ganzen Inhalte außer dem Comic von ihr und ihren Mitarbeitenden zusammengestellt wurden. Klar, das war alles fluffy und die Sprüche eher Bibi-Blocksberg-mäßig, aber die Basics der magischen Arbeit wurden durchaus vermittelt.
Dieser neue erste Band vereint die ersten sechs Comic-Geschichten. Jedes Cover der damaligen Ausgabe trennt die Kapitel voneinander.
1. Halloween
Will ist neu an der Schule in Heatherfield. Recht schnell freundet sie sich mit fünf Mädchen dort an: Irma, Taranee, Cornelia, Hay-Lin und Elyon. Doch in der magischen Stadt Kandrakar wurden ihre Kräfte erweckt und somit werden finstere Mächte auf die Teenagerinnen aufmerksam...
Der erste Band ist natürlich der Auftakt, alle lernen sich kennen, die ersten Machenschaften werden enthüllt.
2. Die zwölf Portale
Nachdem die Mädels fast eine Turnhalle abgebrannt haben, üben sie, ihre Kräfte zu kontrollieren. Dabei kommt ihnen Hay-Lins Großmutter zu Hilfe, die ihnen eine Landkarte mit Portalen gibt, die geschlossen werden müssen, damit keine Dämonen in unsere Welt dringen können.
Ich habe auf dem Dachboden ein selbstgebasteltes Tarot aus einer der Ausgaben und eine der Karten zeigt einen Siebenschläfer. Den fand ich immer unfassbar niedlich, konnte mich aber nicht mehr erinnern, wieso der da drauf war. Jetzt weiß ich es wieder.
3. Die andere Dimension
In dieser Folge erkennen die Mädchen, dass nicht alles und jeder ist, wie es scheint. Voller Misstrauen gegenüber der Mathematik nehmen sie daraufhin ihre Lehrerin ins Visier.
4. Die Kraft des Feuers
Damit die Mädchen in Ruhe ihre Mission erfüllen können, erschaffen sie Astralzwillinge von sich. Das birgt allerdings ganz neue Probleme...
5. Die letzte Träne
In dieser Folge haben die Mädchen mit Jungs zu kämpfen - und einer davon ist in einem Gemälde gefangen! Hatte ich heute schon "Charmed" erwähnt? ;)
6. Lügen und Illusionen
Im letzten Abenteuer in diesem Band dreht sich alles um Will, die sich auf ihre Karriere als Schwimmerin konzentrieren möchte. Doch wie wir schon gelernt haben, sind nicht alle Freunde, was sie scheinen und so kommt erneut eine große Bedrohung auf die Stadt zu. Das große Finale in der Buchhandlung hat mir natürlich super gefallen.
Das einzige, was mich genervt hat, waren die vielen noch vorhandenen Fehler. Man würde doch meinen, nach so vielen Neuausgaben und Auflagen wären die ausgemerzt (Mietglied? Heat-herfield? Und auf Wills Aufsatz steht erst IIIA und dann 8A).
Es hat mich damals schon beeindruckt, wie divers der Comic mit Taranee und Hay-Lin aufgestellt ist, mit welch schwierigen Themen sich die Mädchen herumschlagen müssen und wie aufregend und abenteuerlich doch alles verpackt wurde. Je länger ich darüber nachdenke, umso mehr Dinge fallen mir in meinem Haushalt ein, die von dieser Zeitschrift stammen - das Amulett, chinesische Münzen, das erwähnte Tarot auf dem Dachboden. Ich denke, wenn ich mich wieder mehr damit beschäftige, werden mir noch mehr Sachen einfallen. Ich finde es unheimlich spannend, nach all den Jahren festzustellen, wie sehr einen etwas beeinflusst hat. Ich schaue alte Serien oder Filme aus meiner Kindheit und stelle fest, dass ich gewisse Manierismen oder Aussprüche nahtlos übernommen habe und heute noch sage. Wir sind doch alle nur die Summe unserer Umgebung...
~ 20.07.2022
May 6, 2016
Un tuffo nel passato. Avevo visto la presentazione di questo volume antologico delle W.I.T.C.H. ma poi mi ero dimenticata.
Le W.I.T.C.H. hanno cominciato ad essere pubblicate nel 2001. Io avevo già 17 anni ed ero un po' fuori target però mi piaceva come fumetto. Poche pagine da leggere al mese ma bei colori e storie interessanti. Dopo un po', ovviamente, mi ero persa nella storia. Per me, un mese era troppo distante e mi dimenticavo tutto; ovvio che dopo un po' la storia perdesse mordente se si continuavano a dimenticarsi le cose.
Grazie a questa raccolta ho approfittato per leggere di nuovo i primi sei episodi della prima serie. La presentazione di tutte le W.I.T.C.H. e le loro prime battaglie. L'omaggio a Sailor Moon è palese: sia dal modo in cui le cinque ragazzine si trasformano, sia nella presenza di un pupazzetto di Usagi nella stanza di Hay Lin.
Ho già ordinato anche il secondo volume e mi piacerebbe che la Panini riproponesse anche le serie successive. Ho sempre la certezza che serie così lunghe si gustino meglio in mega-volumoni piuttosto che spezzettate in x uscite mensili.
Le W.I.T.C.H. hanno cominciato ad essere pubblicate nel 2001. Io avevo già 17 anni ed ero un po' fuori target però mi piaceva come fumetto. Poche pagine da leggere al mese ma bei colori e storie interessanti. Dopo un po', ovviamente, mi ero persa nella storia. Per me, un mese era troppo distante e mi dimenticavo tutto; ovvio che dopo un po' la storia perdesse mordente se si continuavano a dimenticarsi le cose.
Grazie a questa raccolta ho approfittato per leggere di nuovo i primi sei episodi della prima serie. La presentazione di tutte le W.I.T.C.H. e le loro prime battaglie. L'omaggio a Sailor Moon è palese: sia dal modo in cui le cinque ragazzine si trasformano, sia nella presenza di un pupazzetto di Usagi nella stanza di Hay Lin.
Ho già ordinato anche il secondo volume e mi piacerebbe che la Panini riproponesse anche le serie successive. Ho sempre la certezza che serie così lunghe si gustino meglio in mega-volumoni piuttosto che spezzettate in x uscite mensili.
June 28, 2021
Jak to się dobrze zestarzało. I kreska i postaci i fabuła, wszystko fantastyczne!
November 1, 2022
mini komfort
April 23, 2021
AAAA kochalam to w dziecinstwie
November 24, 2025
Sentymentalne pięć gwiazdek. Ta książka przeniosła mnie do czasów dzieciństwa, ale nie tylko dlatego tak wysoko ją oceniam. Kreska jest prześliczna, uwielbiam te kolory, a historia mocno wciąga. I ogromnie mi się podoba wiarygodność, z jaką przedstawione są tutaj nastolatki i ich relacje ze sobą i z dorosłymi. I, och, telefony z antenką...!
March 19, 2023
Ale miło jest sobie przypomnieć dzieciństwo.
May 4, 2026
Sehr wholesome das alles nochmal gelesen zu haben 🥹 da brauche ich auf jeden Fall Band 2!
July 28, 2022
Ich habe die Comics damals geliebt. Jahre lang hatte ich die Magazine gesammelt und geliebt. Weshalb es mir auch unmöglich ist diese Neuauflage unvoreingenommen zu beurteilen. Als fan der Comics war es einfach wunderbar noch einmal diese Geschichte einzutauchen und auch jetzt 20 Jahre später war es unterhaltsam, aber auch extrem nostalgisch. Bin froh dass es eine Neuauflage der Comics nun im Deutschen gibt und hoffe die werden auch bis zum Ende der Comics noch rausgebracht. Jetzt heißt es erstmal abwarten paar Monate bis zum nächsten Teil.
February 25, 2024
Ein toller Comic, der mich in meine Kindheit zurück wirft. Ich kannte damals nur die Serie und freue mich jetzt sehr, dass die Comics nun nochmal veröffentlicht werden. Die Geschichte ist wirklich spannend, nur wenig kindlich und trotzdem nicht zu aufwühlend. Eine richtig schöne Geschichte über Freundschaft und Zauberei. Ich freue mich auf die anderen Bände.
5/5⭐
5/5⭐
May 31, 2021
It haven't aged a day... ❤
June 20, 2022
Ich bin so glücklich, dass nach all den Jahren nochmal eine Neuauflage erschienen ist. Der Sammelband ist toll gemacht und enthält gleich die ersten sechs Episoden unserer magischen Truppe. Ich hatte wirklich viel Spaß und freue mich riesig auf Band zwei <3
August 15, 2021
Wciągało kilkanaście lat temu, wciągnęło i teraz, kocham ❤️
Displaying 1 - 30 of 194 reviews































