Rodion Raskolnikow siekierą morduje starą lichwiarkę i jej siostrę, Lizawietę. Wierzy, że ma prawo zabijać. Morderstwo jest dla niego sprawdzianem odwagi i determinacji.
Ale tam, gdzie jest zbrodnia, musi być i kara.
Siedmioro autorów bestsellerowych kryminałów mierzy się z tematem jednej z najsłynniejszych powieści Fiodora Dostojewskiego, Zbrodni i kary.
Adrian Bednarek to urodzony w 1984 r. w Częstochowie, absolwent Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Autor od wielu lat fascynuje się tematyką kryminalną, w tym postaciami seryjnych morderców i II wojną światową. Jest także fanem żużlu i właścicielem firmy handlowej. "Pamiętnik diabła" to jego debiut literacki.
Książka ta jest antologią, w której znalazły się opowiadania moich ulubionych autorów. Jak sam tytuł wskazuje, każde opowiada o zbrodni i karze za nią.
ADRIAN BEDNAREK "Wyjątkowy" 7/10 Autor przyzwyczaił do dynamicznych, zagmatwanych intryg i pokręconych osobowości psychopatów. Sam sobie wysoko postawił poprzeczkę, a tym opowiadaniem trochę do niej nie dosięgnął. "Znam takich jak ty. Nadzieja rodziny, ten, któremu musi się udać. Rosnąca presja sprawia, że nie dopuszczasz myśli o porażce. Wydaje ci się, że jesteś jak Midas, wszystko, czego dotkniesz, musi zamienić się w złoto. A tu nagle byle pajac odrzuca dzieło, nad którym pracujesz dniami i nocami przekonany, że wreszcie odmienisz swój los. Czujesz rozczarowanie, frustrację, a przede wszystkim wstyd. Musisz udowodnić temu pajacowi swoją wartość, bo inaczej zeżre cię poczucie niższości, a ono jest dla ciebie jak nieuleczalna choroba. Nie umiesz strawić porażki, nie zniesiesz myśli, że jesteś gorszy."
MAX CZORNYJ "Monoman" 8,5/10 Kurtyna opadła i czytelnik sam może sobie dopowiedzieć co dalej się wydarzyło. Była zbrodnia, była kara, ale finał przewrotny. "– Musisz uczyć się cierpliwości, to ważna cnota, która kształtuje charakter. To, co teraz wydaje ci się wielkim wyzwaniem, może być wspaniałym doświadczeniem. – Nie zruga mnie ojciec? – Sam siebie rugasz. Wiesz, że czynisz źle, a nikt nie przemówi do ciebie dosadniej niż własne sumienie." "Co komu po wyznaniu win oraz po pragnieniu poprawy? Od setek, tysięcy lat ludzie czynili to w nadziei, że poczują się lepiej, a chwilę później, dzień lub tydzień, popełniali kolejne grzechy. I znów mogli ubiegać się o ich odpuszczenie. Karuzela zbrodni oraz ofiar składanych Bogu na przebłaganie za własne ofiary miażdżyła wszystkie pokolenia chrześcijan. Co za banał!"
MARCEL MOSS "Nie mów do mnie „Szymek”" 8/10 Pycha, próżność, zazdrość. Zbrodnia i kara w skrzywionym poczuciu sprawiedliwości. "„Wielka zmiana zaczyna się od jednej osoby”. Nigdy w to nie wierzyłem. Środowisko determinuje zachowanie człowieka. Bez niego jest się niczym. A moje środowisko to zbieranina leniwych i roszczeniowych ignorantów, którym wydaje się, że cokolwiek znaczą. Właśnie dla takich ludzi nasi przodkowie przelewali krew i walczyli o każdy skrawek tej ziemi."
EWA PRZYDRYGA "Flauta" 7/10 Potencjalna zbrodnia i pozorna kara. Zostało poczucie niesprawiedliwości. "Nie muszę ciągnąć Wiktora za język. Dobrze wiem, co ma na myśli, mówiąc o reperkusjach milczenia. Znam to z autopsji. Obserwowałam latami matkę, którą niszczył jej własny sekret. Dosłownie wysysał z niej życie, a pośrednio także i mnie jego pozbawiał. A przecież jej wina jest niewspółmierna z moją."
ALICJA SINICKA "Dom w środku lasu" 7/10 Człowiek nie jest zły z natury. Opowiadanie z przesłaniem. Kara może zostać przekuta w coś dobrego. "Przyszedł Oliwier, a później odszedł z moimi pieniędzmi i nastała ciemność, z której powoli wyłonił się nowy kształt życia. Jest prostszy, bez uwypukleń i wklęsłości, które dało się dostrzec w nim wcześniej. Wszystko wydaje się takie samo, bez znaczenia, wszystko wpada do tej samej rzeki, która płynie w oddali. Czasem na nią spojrzę, a czasem słyszę tylko jej irytujący szum."
MAREK STELAR "Człowiek znikąd" 10/10 Zbrodnia, która jest karą. Kara będąca zbrodnią. Rewelacyjne opowiadanie. Wyróżnia się na tle całej antologii. Świetnie napisane stylistycznie, perfekcyjnie doprecyzowane, z najlepiej wykreowanymi postaciami, intrygą, której dorównała jedynie ta przedstawiona przez Marcela Woźniaka. "Nie pasujesz do obecnych czasów, nie pasujesz do tych wieprzy, z którymi pracujesz. Nie mogłeś zostać filologiem? Leśnikiem? Lekarzem? Musiałeś się pchać akurat tam? – Chciałem naprawiać świat, wiesz?" "Zabicie człowieka jako akt, a nie czynność, jest proste, a wszystko, co potem, po zabiciu, jest tylko dorabianiem teorii. Tłumaczeniem, ucieczką od odpowiedzialności. Wszystko, co przedtem… Zgadza się, to akurat nie jest proste. Ale ja nie pytam, dlaczego zabiłeś, tylko: czy zabiłeś? Potem zapytam cię dlaczego, a ty będziesz kombinował."
MARCEL WOŹNIAK "Będziesz zawsze moją" 10/10 Jedyny autor, z którego pisarstwem jak dotąd nie miałam styczności. Rzecz się działa w roku 1937. Pewnie dlatego opowiadanie zostało napisane staropolskim stylem, który mi osobiście trochę komplikował zagłębienie się w przedstawioną historię. Ona sama też do najprostszych nie należała. Specyficzny klimat został osiągnięty przez opowiadanie historii w strzępkach od końca. Wymagające skupienia, ale intrygujące opowiadanie. "Taki to przypadek rządzi życiem, bo niechby obrócił się przez prawe ramię, to i by szpicla zobaczył. Ale obrót był przez lewe, bo w lewej trzymał chusteczkę z plwocinami, którą nie chciał zniesmaczyć Tamary. Ktoś już pisał o obrotach ciał, ale nie o takich tego konsekwencjach." " Każde czasy i każde miasto ma swojego Kubę Rozpruwacza i jakaś przemożna mojra szepcze po mieście straszne wieści, sącząc z prędkością błyskawicy strach do umysłów, by te nazamiennie były przerażone i podekscytowane, że widmo masakry może stać się i ich udziałem. Ludzie wierzą prasie, prasa to potęga."
Najnowsza kryminalna antologia od wydawnictwa Filia - zamówiłam ją jakieś kilka minut po ogłoszeniu przedsprzedaży.
Przyszła razem z “Bagnem” Przemka Piotrowskiego, więc, niestety, siłą rzeczy chwilkę musiała poczekać.
Ale gdy już po nią sięgnęłam, nie zawiodła.
Wiadomo, jak to w zbiorach opowiadań- są takie, które spodobają się bardziej, oraz te, które mniej przypadną do gustu.
W przypadku tej antologii jednak poziom wszystkich opowiadań jest porównywalnie wysoki. Wszystko obraca się wokół dwóch tytułowych elementów - zbrodni i kary, a każdy z autorów “obrobił” ten temat w swoim stylu. Mamy więc do czynienia z biednymi studentami, oszukanym przez przyjaciela pracownikiem firmy, rosyjskim policjantem, ale i kobietą, która więzi swojego byłego partnera - rozrzut, jeśli chodzi o dobór postaci do opowiadań jest naprawdę spory, więc myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Najmocniej podobały mi się chyba opowiadania “Nie mów do mnie Szymek” Marcela Mossa i “Będziesz zawsze moja” Marcela Woźniaka, ale tak naprawdę wszystkie historie zostaną w mojej pamięci na dłużej. Pozytywnym zaskoczeniem było opowiadanie Alicji Sinickiej, bo do tej pory z twórczością Autorki miałam mieszane uczucia. Marek Stelar i Adrian Bednarek z pewnością na długo zagoszczą w mojej topce, Ewa Przydryga jak zwykle postawiła na duszny i zawiły klimat swojej historii, opowiadanie Maxa Czornyja to już klasa sama w sobie zawarta na ledwie kilku stronach.
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją najnowszej kryminalnej antologii Zbrodnia i kara wydanej nakładem Wydawnictwa Filia. Książka składa się z opowiadań siedmiu topowych autorów kryminałów: Adriana Bednarka, Maxa Czornyja, Marcela Mossa, Ewy Przydrygi, Alicji Sinickiej, Marka Stelara oraz Marcela Woźniaka. Muszę przyznać, że najbardziej do gustu przypadły mi opowiadania "Nie mów do mnie Szymek" Marcela Mossa oraz "Manoman" Maxa Czornyja. Pozostali autorzy również bardzo zręcznie uporali się z tematem tytułowej zbrodni i kary. Cała antologia trzyma bardzo wysoki poziom i co ważne pozwala lepiej poznać warsztat poszczególnych pisarzy. Od dawna zaczytuję się w książkach Adriana Bednarka, Marcela Mossa i Maxa Czornyja, ale już z twórczością Alicji Sinickiej czy Marka Stelara miałam do czynienia pierwszy raz i już wiem, że na pewno nie ostatni. Niedawno czytałam Egzekutora Marcela Woźniaka i jego opowiadanie "Będziesz zawsze moją" ugruntowało moje dobre zdanie o twórczości autora. Ewa Przydryga opowiadaniem "Flauta" przekonała mnie do sięgnięcia po kolejne swoje książki chociaż po pierwszym spotkaniu z twórczością autorki miałam mieszane uczucia. Reasumując autorzy świetnie się spisali, dzięki czemu powstał zbiór fantastycznych opowiadań. Książkę czyta się dobrze i ciężko się od niej oderwać. Polecam!
Nakładem Wydawnictwa Filia ukazała się najnowsza publikacja, tym razem jest to zbiór opowiadań od autorów takich jak: Adrian Bednarek, Max Czornyj, Marcel Moss, Ewa Przydryga, Alicja Sinicka, Marek Stelar, Marcel Woźniak. Te kryminalne historie w żaden sposób się ze sobą nie wiążą. Bohaterowie są na różnych etapach swojego życia. W skrócie: siedmioro autorów mierzy się z tematem jednej z najsłynniejszych powieści Fiodora Dostojewskiego, Zbrodni i kary. Najbardziej zachwycił mnie, o dziwo, pierwszy rozdział, napisany przez Adriana Bednarka, pod tytułem Wyjątkowy. Jest to opowieść o Rupercie Raszewskim – od dziecka nazywanym Rodim. Człowiek o wielkich ambicjach, wszechstronnej wiedzy. Uważający się za pępek świata. Za wszelką cenę chce wyrwać się z biedy. Studiuje w Warszawie finanse. Pewnego dnia dostrzega szansę przerwania kręgu braku pieniędzy. Nie mów do mnie Szymek od Marcela Mossa, Dom w środku lasu od Alicji Sinickiej to również dzieła na wysokim poziomie, podobnie jak pozostałe. Najbardziej przemówiło do mnie właśnie opowiadanie Bednarka. Każdy autor na swój sposób opisał Zbrodnię i karę. Polecam, każda opowieść porusza nie tylko szereg ważnych tematów, ale także skłania do refleksji. Wszystkie postacie mają w sobie coś dziwnego, przyciągają czytelnika swoim urokiem. Idealna lektura dla fanów kryminałów. Więcej na: CzasoStrefa
szczerze są to opowiadania z serii co by było gdyby i moim zdaniem są poszeregowane od najgorszego do najlepszych, początkowe opowiadania autorów były w stylu "przemówmy do młodzieży i użyjmy jak najwięcej przekleństw i słów stara stary" nie wiem czy ta książka do mnie przemawia, ale napewno w pamięć zapadły mi opowiadania Alicji Sinickiej i Marka Stelara, początkowe były okropne, te jednak ocenilabym o wiele wyżej gdybym nie oceniła książki jako całości poza tym książka dała mi lekki zarys autorów kryminalnych i wiem których już napewno nie przeczytam...
Bardzo dobry zbiór opowiadań. Wiadomo nie każde z nich jest super idealne ale na pewno wszystkie mają jakiś swój urok. Co cieszy ich poziom jest w miarę równy powodując brak rozczarowania jakimś jednym czy dwoma. Znani autorzy w jednym tomie przepisem na sukces? Zdecydowanie nie, jednak na bardzo dobry zbiór opowiadań jak najbardziej. Polecam.
2,5⭐️ nigdy więcej. Ilość opowiadań która była po tej gorszej stronie jest zatrważająca. Co prawda wygląda to tak, jakby opowiadania umieszczono w kolejności od najgorszej do najlepszej (chociaż ciężko stwierdzić które z nich zasługuje na miano najgorszej). Najchętniej dałxbym 1 gwiazdkę, ale ostatnie dwa opowiadania ratują 'honor' książki
,,Zbrodnia i kara" Dostojewskiego jest moją ulubioną książką, więc byłam ciekawa również tego zbioru opowiadań. Niestety po skończeniu doszłam do wniosku, że nie rozumiem sensu jego powstania.
Są to opowiadania, które (w większości) równie dobrze mogłyby być opowiadaniami nie inspirowanymi klasykiem. Z oryginałem łączy je zabójstwo kogoś i/lub podobne imiona. Zrobiłam notatki tylko do dwóch pierwszych, i tak: pierwsze jest niemal kopią oryginału; drugie mi się nawet podobało. Kolejnych nie chciało mi się oceniać, bo motyw był ten sam, a poszczególne historie w audiobooku zlewały się ze sobą i nie były też specjalnie ciekawe.
Żeby nie było tak negatywnie, to niektóre opowiadania były dobre, ale no, nie były praktycznie powiązane z oryginałem, nawet powiedziałabym, że nie były nim inspirowane.
Jedno opowiadanie jest zdecydowanie lepsze od pozostałych, a mowa tu o opowiadaniu ,,Będziesz zawsze moją" Marcela Woźniaka, pierwsze dwa bardzo podobne, a pozostałe raczej przeciętne.