Paul Kleinman grew up in White Plains, New York, and currently resides in New York City. He graduated from the University of Wisconsin in 2009 with degrees in Art and Communication Arts: Radio, Television and Film. Out of fear that his author bio is painfully boring, he began making things up. He is an astronaut. He trains cobras. He is very tall and in no way sickly pale. He is also a humor writer. That one is true. Maybe.
Książka dobrze podsumowuje historię filozofii, a przeplatanie współczesnych filozoficznych dylematów i paradoksów sprawia, że nie jest nudna ani ciężka. Doceniam pracę pana Paula Kleinmana i za ową pracę przyznaję 4/5 gwiazdek. Jednak w przypadku polskiego wydania książki mam bardzo duże obiekcje. Ilość błędów ortograficznych, fleksyjnych i składniowych jest zatrważająca. Z przykrością stwierdzam iż naliczyłam 13 błędów, nie posiadając wykształcenia wyższego (które jest konieczne by zająć stanowisko korekty, tłumacza czy redaktora). Ponadto, są to błędy rażące, takie jak mylenie liczby mnogiej i pojedynczej i przyporządkowywanie roku 1642 do XVI wieku. Nie chciałabym jednak, aby na moją ocenę pracy autora rzutowały błędy redakcyjne, dlatego ocena jest wysoka. Chciałabym natomiast, by błędy zostały wychwycone i skorygowane, aby czytelnicy kupujący drugie wydanie nie byli wprowadzani w błąd.
boże, czy ja na prawdę przebrnęłam przez to? zderzenie wielkich oczekiwań ze ścianą rzeczywistości. wymarzyłam sobie tedy, że pogłębię i ugruntuję swoją wiedzę filozoficzną, także powzięłam się za tę książkę ochoczo, a tu spotyka mnie ogromne... rozczarowanie to mało powiedziane! jedno musze oddać - przyjemna forma, krótkie (ok.6-8 stron) rozdziały, skupione wokół postaci filozofa lub pewnego nurtu. ale to co w środku - masakra. począwszy od wartości merytorycznej: nie jestem wielką filozofką, ale na pewien ogląd na tę naukę mam. czytam więc rozdział o Sartrze, a tam - informacje jakoby mocno peryferyjnie związane z tym Francuzem. To samo w przypadku Kanta, Nietzschego, Woltera... bardzo słaby dobór informacji. język także niespójny: momentami wysoce naukowy, by po dwóch zdaniach zmianić się w skrajnie potoczny. co więcej, rażące powtórzenia (Akwinata, Akwinata, Akwinata) i nieporadności językowe. doprawdy nie wiem czy to wina słabego tłumaczenia czy braku umiejętności pisarskich autora - żeby do tego dotrzeć musiałabym przeczytać wersję oryginalną, a, wierzcie mi, bardzo tego nie chcę... kompletnie nie polecam, może tylko kilka wartościowych opisów paradoksów, ale poza tym... do kosza, na podpałkę, na strych, na najwyższą półkę, jako prezent dla teściowej