Jump to ratings and reviews
Rate this book

Cykl o Nikicie #1

Dziewczyna z Dzielnicy Cudów

Rate this book
Są przyjazne i urocze miasta alternatywne. I jest Wars - szalony i brutalny - oraz Sawa - uzbrojona w kły i pazury. Pokochasz je i znienawidzisz, całkiem jak ich mieszkańcy.

Jak ona. Nikita. To tylko jedno z jej imion, jedna z jej tajemnic. Jako córka zabójczyni i szaleńca chce od życia jednego - nie pójść ścieżką żadnego z rodziców. Choć na to może być już za późno.

Z Dzielnicy Cudów - części miasta, która w wyniku magicznych perturbacji utknęła w latach 30. ubiegłego wieku - zostaje uprowadzona jedna z piosenkarek renomowanego klubu Pozytywka. Sprawą zajmuje się Nikita. Trop szybko zaprowadzi ją tam, gdzie nigdy nie chciałaby się znaleźć. Na szczęście jej pleców pilnuje Robin. Czy na pewno? Kim on właściwie jest?

432 pages, Paperback

First published September 14, 2016

71 people are currently reading
1268 people want to read

About the author

Aneta Jadowska

69 books849 followers
Aneta Jadowska przyszła na świat w Radomsku, w 1981 roku. Pierwsze opowiadanie opublikowała w wieku dziewiętnastu lat, w lokalnej gazecie. Jej debiut powieściowy nastąpił w 2012, gdy ukazał się Złodziej Dusz, pierwszy tom planowanej heksalogii.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
410 (16%)
4 stars
954 (39%)
3 stars
815 (33%)
2 stars
189 (7%)
1 star
49 (2%)
Displaying 1 - 30 of 356 reviews
Profile Image for Joanka.
457 reviews82 followers
August 17, 2018
Na początku przyznam się bez bicia, że książkę wzięłam z biblioteki bez mocnego postanowienia jej przeczytania. Ot, tyle się o Jadowskiej mówiło, że może powinnam sama spróbować, a nie tylko bazować na recenzjach. A jak się nie skuszę, to oddam bez czytania i tyle. Książki (bo trzeba było wziąć w pakiecie z drugą częścią) leżały sobie z miesiąc i stwierdziłam, że to nieładnie nie dawać ich czytać innym, więc oddam i tyle. A potem przyszedł gorszy okres, kiedy w sumie mogłabym i czytać instrukcję obsługi pralki, gdyby ktoś ją przede mną położył, takie były moje możliwości intelektualne i emocjonalne, a że Dziewczyna… była pod ręką to zaczęłam i tak jakoś poszło.

Mówiąc w dużym skrócie: nie, nie podobało mi się. Choć miało potencjał i to naprawdę dużo tego potencjału. To moja pierwsza książka Jadowskiej, ale z recenzji wiem sporo o kreowanym przez nią świecie i do mnie on dosyć przemawia – alternatywne miasta wypełnione magią i najróżniejszymi postaciami i stworzeniami, mogłabym to z radością kupić. Sama historia o płatnej zabójczyni, która zmaga się z własną przeszłością i masą tajemnic spowijających jej życie? Też mogłoby to do mnie przemówić. Niestety, po drodze wszystko poszło nie tak. Pokrótce postaram się wyjaśnić, dlaczego.

Styl. Och litości. Jadowska napisała już tyle książek, że powinna się w pisaniu bardziej mam wrażenie rozbujać. Albo znaleźć sobie zaufaną betę-edytorkę, która by jej te książki sprawdzała i mocno z nią analizowała. Ileż tu niepotrzebnych słów! Naprawdę, zebrałoby się z tego kilka rozdziałów. Powtórzenia, wyjaśnianie tych samych rzeczy po kilka razy, generalnie wyjaśnianie każdej głupoty, którą średnio rozgarnięty czytelnik chwyciłby w lot, kalki z angielskiego, zdania zaczynające się w jakiś sposób i kończące zupełnie bez sensu, tak że dokładnie widać, gdzie miała miejsce edycja i że nikt tego później nie przeczytał drugi raz… Wspominałam o powtórzeniach? Miałam ochotę krzyczeć, kiedy w tekście znowu pojawiało się słowo „czkawka” i opis jej działania.

Bohaterka. Nikita jest… strasznie męcząca. Niby wpisuje się w ogólnie lubiany schemat bohaterów kina akcji, którzy wprawdzie są strasznymi zabijakami, ale poza tym mają smutne backstory, a poza tym urocze z nich chłopaki i rzadziej dziewczyny. Tyle że to schemat ograny do kości, a dwa, że zazwyczaj, jeśli w ogóle ktoś ten motyw lubi, postaci te zazwyczaj cechuje jednak spory dystans do siebie i dużo czarnego humoru. Nikita może i próbuje żartować, ale jest śmiertelnie poważna i skoncentrowana wyłącznie na sobie. Narracja pierwszoosobowa i gadanie zamiast pokazywania nie pomagają – Nikita chodzi po magicznym Warsie i smęci, co chwila przekonuje czytelnika, jaka jest śmiercionośna i niebezpieczna, jak nikomu nie ufa i nikogo nie potrzebuje, a zaraz wraca do swej traumy doznanej podczas porwania przez szalonego ojca. I okej, to ma sens, że ta trauma wypływa jak dotykany bolący ząb, ale… literacko to jest takie słabe. Nie ma tu tajemnicy, nie ma nawet jakiegoś zaprzeczenia przez bohaterkę, walki ze wspomnieniami – jest za to Nikita wciąż używająca tych samych zdań do opisu swojego dramatu, jak gdyby nie chodziło absolutnie o nic innego, niż pokazanie, jaka jest biedna. I okej, można pokazać bohaterkę nieufną, samotną itd., ale nie musi być aż tak egocentryczna, antypatyczna i przenudna w koncentrowaniu się na sobie, sobie i jeszcze raz sobie. Znowu, może wykreślenie kilkuset słów zdziałałoby tu cuda. Do tego dochodzi opisywany w większości recenzji problem Nikity korzystającej z usług seksualnych niewolnic (autorka kilka razy sobie przeczy, jak właśnie tu – panny Borman są pokazane jako opiekunki „swoich dziewcząt” i pozytywne jako takie, ale to że wcześniej jest powiedziane, ze je kupują od łowców niewolników? Nie wiem, nie zgrzyta to nikomu?), tak więc bohaterka naprawdę niewiele ma w sobie sympatycznych cech i smutne dzieciństwo tego nie zmienia. Do tego może się czepiam, ale niby Nikita jest lesbijką, a i tak wydają się ją interesować tylko mężczyźni. To oni opisywani są sensualnie. Nawet kobieta, z którą Nikitę ponoć łączy „trochę więcej” przypomina się bohaterce tylko podczas akcji jej ratowania, potem póki ktoś jej o niej nie przypomni, nie poświęci jej ani jednej myśli. I tak dalej, i tak dalej.

Fabuła. Ciężko powiedzieć, ze nic się nie dzieje, bo wydarza się sporo. Tylko że ta akcja jest strasznie nudna. Klimaks zajmuje jakieś dwie strony, zostaje więc duży niedosyt, wcześniej natomiast mamy jakieś nic niewnoszące historie ciągnące się przez cały rozdział. O co chodzi z Nikitą w klubie ze striptizem? To ma dokładnie zerowy związek z czymkolwiek. Modliszki w kwiatkach? Kolejne i kolejne napaści ze strony wilkołaków? Rozumiem, ze autorka starała się pokazać, jakim to badassem jest Nikita, ale można było to zrobić na tysiąc sposobów związanych z fabułą, co oszczędziłoby nam nieznośnego ‘telling instead of showing’. Po co wprowadzona zostaje nora z witrażem? Poza okładką kolejna niepotrzebna w niczym sekwencja.

Żeby się nie pastwić: podobały mi się postacie drugoplanowe, o których było niewiele i choć dość kliszowate, trafiały akurat w klisze, które lubię. Jeśli zdecyduję się sięgnąć po drugi tom, który leży obok mnie i zastanawiam się, czy jest sens próbować, to zrobię to właśnie dla Karmy, Robina, Ilii i Aleksa. Choć nie wiem jeszcze, czy się skuszę, kiedy tyle dobrego czeka na przeczytanie.

A w tym wszystkim kołacze mi się po głowie taka myśl, ze mając 16 lat byłabym Nikitą zachwycona. Że brakowało mi wtedy takiej książki i silnej bohaterki, nawet jeśli jej siła polega na stu zużytych i niekiedy szkodliwych kliszach. Oczywiście, wolałabym wysłać nastoletniej sobie coś znacznie lepszego, ale gdzieś tam jakiś natrętny głosik powtarza, że może mimo wszystko pchnęłoby mnie to w pozytywnym kierunku i nie odkryłabym dla siebie feminizmu dopiero głęboko na studiach. Smutne, ale prawdziwe. Może więc nieszczęsna Nikita ma szansę zrobić dla kogoś coś dobrego, jeśli potem ten ktoś się doedukuje i zobaczy też wszystkie szkodliwości i inne paskudztwa w tej powieści. Może. Ale to wciąż nie jest dobra książka.
Profile Image for geekyfangirlstuff.
198 reviews477 followers
July 17, 2022
powiem wam, że po pierwszym tomie ciężko stwierdzić mi czy znalazłam kolejną miłość czy może zostaniemy z Nikitą na statusie „lubię ją”…wiem jednak, że czuję się totalnie zaintrygowana i gdzieś wewnętrznie już nie mogę doczekać się czytania kolejnych części<3
Profile Image for Lobo.
770 reviews101 followers
February 13, 2017
Jestem ewidentnie uprzedzona do Jadowskiej, ponieważ znam jej poprzednie książki. Znam je nie tyle osobiście, bo życie jest krótkie i czas jest zbyt cenny, aby marnować go na czytanie gniotów, co wiem, ile sadomasochistycznej przyjemności ich lektura sprawiała moim przyjaciołom. Czytałam recenzje Leseparatist i Vaherana, więc wiem, że seria o Dorze Wilk to materiał na analizatornię, a nie do wydawnictwa. Niemniej Zdarzyły Się Rzeczy i w efekcie zaczęłam czytać o Nikicie.

Boże dopomóż.

Czyta się szybko, co nie znaczy, że dobrze. Skuns znowu za mało stanowczo podchodzi do korekty i redakcji. Błędy językowe, dziwne konstrukcje zdań i co najgorsze - powtórzenia. Od czytania o efektach czkawki dostawałam niestrawności. Każda informacja musiała zostać powtórzona jakieś pięć razy, jakbym oglądała paradokument w stylu "Dlaczego ja". Ugh. Poza tym o wiele za dużo ekspozycji. Jestem ciekawa, czy Jadowska potrafi skonstruować trzecioosobową narrację, bo zaczynam w to wątpić. Światomyślenie Nikity osiągało takie rozmiary, że aż robiło mi się słabo. Autorka nie mogła znaleźć gorszego sposobu na wprowadzenie w realia świata przedstawionego.

I bohaterka stanowi - tradycyjnie - największy problem. O ile doceniam to, że sama trauma Nikity poprowadzona jest nawet sensownie, o tyle momentami miałam problem z rozstrzygnięciem, czy to z jej strony paranoja czy już bucera (jak wtedy kiedy na dzień dobry i bez żadnych pytań dała Robinowi w mordę). Poza tym, stężenie krzywd na metr kwadratowy w przypadku Nikity mocno mnie znieczuliło, tj. po stwierdzeniu, że spotkała ją już każda możliwa krzywda miałam głęboko w poważaniu, co jeszcze się z nią stanie i czy cokolwiek, głównie miałam nadzieję, że zniknie, utopi się w Wiśle czy coś. Ponieważ jedyne pozytywne momenty w jej życiu wiążą się z Dorą, automatycznie zakładałam, że to wyparcie czy inny syndrom Sztokholmski.

Bardzo podobały mi się za to postaci poboczne, od Aleksa, przez Karmę i Fotografa po Irenę. Zasadniczo uważam, że lepszą powieścią byłaby historia sióstr Apolonii i Stefanii, o nich chciałabym czytać. I jedynym powodem, dla którego sięgnę po drugi tom jest Robin, bo naprawdę go lubię i jestem ciekawa, co się z nim dzieje, na czym polega jego tajemnica.

Nikita będzie emować, założę się. Pisałam już wcześniej, że ta powieść jest jak skrzyżowanie kiepskiego fika o Czarnej Wdowie z "Żyletą" z Pamelą Andersona, bo Jadowska ma takie same wyobrażenie o tym, na czym polega "silna postać kobieca", co scenarzyści tego gniota. Pod koniec powieści doszłam jednak do wniosku, że to bezczelna zrzynka z "Elektry". Tej filmowej. Potem zaczęłam sobie wyobrażać Jennifer Gardner w roli Nikity i pokładałam się ze śmiechu.

Skojarzenia mogą być słuszne, bo cała akcja to sklejka idiotycznych klisz popkulturowych. Misja Nikity w barze ze striptizem logistycznie nie ma sensu i opiera się na ślepym farcie, a nie planie i służy wyłącznie pomachaniu cyckiem. Misja w salonie masażu? Autoplagiat praktycznie. Czy istnieje szansa przydybania kogoś w tym świecie poza przemysłem erotycznym? Czy w universum Jadowskiej wszyscy myślą kroczem?

Oczywiście największym problemem powieści jest przemoc seksualna. Główna bohaterka gwałci prostytutki, a sama powieść bezmyślnie powiela krzywdzące stereotypy na temat pracowników przemysłu seksualnego. To jest tak biały feminizm, że czułam się zażenowana w trakcie czytania. Nie można najpierw opisywać, że Nikita odnajduje bliskość w kontaktach z prostytutkami, a potem - w jej własnym toku myślowym! - wspominać, że cały przemysł seksualny w Dzielnicy Cudów opiera się na seksualnym niewolnictwem. Właśnie się przyznała do stosunków, w których udzielenie zgody przez jedną ze stron jest niemożliwe. Do gwałtów. Nikita gwałci kobiety i nawet tego tak nie postrzega i to jest najlepszy opis kultury gwałtu, jaki można zafundować.

Od tego momentu miałam nadzieję, że główna bohaterka zginie. Boleśnie. Oczywiście nic z tego.

#mogłamcztaćwtymczasiecośdobrego
#zamałomipłacą
#gdzietawódka
Profile Image for Martini_tnt.
599 reviews32 followers
January 7, 2021
Dobra rozrywka. Wpisuje się w klimat, który lubię czytać, kiedy potrzebuję oderwać się od rzeczywistości. Kilka zgrzytów się pojawiło po drodze ale nie będę się czepiać.
Profile Image for aga.
88 reviews22 followers
March 14, 2017
Dawno nie czytałam tak wciągającej książki polskiego autora. Co prawda wyłapywałam co jakiś czas błędy i dziury w historii, ale zupełnie nie przeszkadzało mi to w czytaniu.
Jedyną rzeczą, która strasznie mnie irytowała było to, że autorka zaczynała opisywać co robi jakiś bohater, nie przedstawiając kim on jest. Można przeczytać całą stronę dialogu Nikity z kimś, kto później okazuje się Robinem. Było to conajmniej dziwne i kilkakrotnie wracałam do wcześniejszych akapitów, żeby upewnić się, że to styl pisania autorki, a nie moje gapiostwo.
Książka bardzo mi się podobała, mimo że przedstawia magiczny świat, a ja przecież nie przepadam za urban fantasy.
Już wrzucam do koszyka drugą część tej serii!
Profile Image for Teleseparatist.
1,278 reviews159 followers
February 3, 2017
Dużo potencjału i ciekawych pomysłów, wartka akcja i lekko się czytało. Nikita jest lepiej skonstruowaną postacią niż Dora (która niestety powraca o wiele za często w narracji stęsknionej za byłą bohaterki). Jestem szczerze ciekawa kontynuacji. Ale są trzy główne problemy: jeden to fakt, że Nikita jest otoczona przez mężczyzn (są co prawda i tak ciekawsze relacje z kobietami niż w Dorze, ale przyjaźnie to jednak z mężczyznami - poza ledwie naszkicowaną hakerką, te niby ważne pozytywne kobiety pojawiają się albo w jednym rozdziale, albo niemal wyłącznie jako damsel in distress, albo są DORĄ). Drugi to nasycenie całości przemocą seksualną. Mamy wielokrotne groźby przemocy seksualnej wobec bohaterki, mamy przemoc seksualną jako praktycznie definiującą realia "dzielnicy cudów", mamy zasadniczo całą tonę (cały tom) szkodliwych klisz na temat sex work i w dodatku skoro pracownice są porywane i zmuszane do prostytucji w dzielnicy i nie mogą z niej wyjechać, bo magiczne uzależnienie, to jakikolwiek seks, jaki miała z nimi bohaterka, jest z definicji gwałtem, bo nie ma warunków na zgodę. Ale to coś, czego absolutnie nie mamy tak interpretować.

Trzeci problem, to oczywiście fatalna redakcja, przepuszczająca infodump na infodumpie, powtórzenia zaburzające czytanie, byki, które spellcheck powinien wyłapać (zawiadować!), powtórzenia, dialogi brzmiące zupełnie nienaturalnie (wielokrotnie złożone zdania o szkatułkowej budowie chociażby ;)). No i ten słynny Ilia, co to z niedźwiedzia zmienia się w chudzielca ze strony na stronę. Może to miał być niedźwiedź budzący się na wiosnę?

Profile Image for Lexie.
905 reviews103 followers
Read
July 15, 2023
Bardzo intrygująca pozycja. Zdecydowanie bardziej mroczna i poważna od innych powieści Jadowskiej. Perspektywa Nikity jest ciekawa, zdecydowanie nie jest ona typową bohaterką, którą zazwyczaj śledzimy w urban fantasy. Najbardziej polubiłam Robina. Jestem bardzo zaintrygowana, co będzie dalej i co skrywają te wszystkie tajemnice!
Profile Image for zaczytana.
84 reviews113 followers
April 9, 2022
Zdecydowanie wyleczyłam się z Pani Jadowskiej. Moja ostatnia nadzieja umarła. Niestety kolejni bohaterowie irytują. I tak naprawdę niszczą całą książkę. Pomysł na świat GENIALNY! Jednak to zdecydowanie za mało. Napewno jest lepiej niż w Dorze Wilk (póki co, ale pierwszy tom Dory był w sumie najlepszy). Mimo wszystko to dla mnie za mało i żegnam się z tą autorką na zawsze. Chyba ,że wrócą Koźlaczki ✌🏻
Profile Image for Ortensjia.
113 reviews19 followers
October 6, 2022
Seria o Nikicie zapowiada się dużo ciekawiej niż heksalogia o Dorze Wilk.
Bardzo mi się podobała, można powiedzieć że sama się czyta😅 Od razu sięgam po kolejną część i obym się nie zawiodła
Profile Image for pi.kavka.
615 reviews33 followers
October 31, 2023
Rok temu w Halloween słuchałam któregoś z kolejnych tomów o Dorze Wilk. Nie chcę powiedzieć, że czytanie powieści Jadowskiej staje się dla mnie halloweenową tradycją, ale faktem jest, że dziś właśnie udało mi się przesłuchać do końca kolejną jej książkę. Tym razem to pierwsza część trylogii o Nikicie, która przewinęła się już w poprzednich książkach tej autorki i raczej nie pokazała się tam z dobrej strony. „Dziewczyna z Dzielnicy Cudów” tłumaczy, dlaczego tak się stało.

Nikita to członkini Zakonu Cieni, która za (spore) pieniądze zrobi i zabije wszystko. Traf chciał, że matką przełożoną stowarzyszenia, które narodziło się z niesławnej inkwizycji, jest jej matka, które skutecznie próbuje podkopywać morale swojej córki oraz zdaje się rzucać jej kłody pod nogi. Jak teraz, kiedy to pracującej samodzielnie kobiecie przyznaje partnera, tajemniczego Robina. Niechętna chłopakowi Nikita daje mu jednak szansę na to, aby się spisał, a okazji ku temu będzie miał niemało, bo w okolicy zaczynają dziać się dziwne i niepokojące rzeczy. Z Dzielnicy Cudów zostaje uprowadzona tancerka i szybko wszystko zaczyna wskazywać na to, że zaginięcie miało jedynie odwrócić uwagę Nikity od innej sprawy. Ale jakiej? Kim jest tajemniczy zleceniodawca? I czy Robinowi, aby na pewno można zaufać? Dziewczyna będzie musiała odpowiedzieć na te i wiele innych pytań, a odpowiedź na niektóre z nich może być dla niej nieprzyjemnie bolesna.

Powieści Anety Jadowskiej to mnie kwintesencja ciepłego kocyka i gorącej czekoladki z bitą śmietanką. Nie są typowo cosy, ale mnie kojarzą się z jesiennym wieczorem i dobrymi momentami. Podobała mi się „Heksalogia o Dorze Wilk”, całkiem okej był cykl o Witkacym, a trylogia o Nikicie zapowiada się interesująco, choć chyba powieści o Dorze w moim prywatnym rankingu nie przebije.
Przede wszystkim Nikita jest dla mnie trochę mniej interesującą bohaterką. Zdecydowanie ma więcej charakteru i charyzmy aniżeli Dora, niemniej jednak nie byłam w stanie poczuć do niej sympatii i przez większą część książki była dla mnie raczej obojętna. Bardziej polubiłam się natomiast z Robinem i z dużą przyjemnością będę dalej poznawać jego historię, zwłaszcza że końcówka tego pierwszego tomu obiecuje bardzo ciekawą opowieść kryjącą się za tym bohaterem.

Fabularnie „Dziewczyna z Dzielnicy Cudów” była w porządku, a zakończenie całkiem zaskakujące. Ponadto pojawia się tutaj kilka naprawdę tajemniczych postaci, którzy raczej nie powiedzieli jeszcze swojego ostatniego słowa. Opowieść mnie wciągnęła, dowiedzieliśmy się też tutaj więcej o relacji, która była pomiędzy Dorą i Nikitą oraz poznajemy odpowiedź na pytanie, jakie zdarzenie z niedalekiej przeszłości tych dwojga wpłynęło na zmianę w zachowaniu samej Nikity.

Może nie sięgnę po drugi tom od razu po zakończeniu pierwszego, ale na pewno wrócę do tej historii wcześniej niż później. Książkę Wam polecam, ale zachęcam do lektury już po skończeniu cyklu o Dorze, żeby uniknąć spoilerów.
Profile Image for Kamil.
6 reviews9 followers
January 8, 2018
Była już Dora – wiedźma policjant/detektyw, potem przyszła pora na Witkaca – szamana i policjanta. A teraz uniwersum stworzone przez Anetę Jadowską doczekało się kolejnego solowego bohatera – Nikite. Ta najemniczka, morderczyni, z powodu swoich krwiożerczych zapędów i bezwzględności nazywana również Modliszką.

„Dziewczyna z Dzielnicy Cudów” opowiada historię Nikity badającej sprawę porwania jednej dziewczyny pracującej w jednym z nocnych klubów tytułowej dzielnicy. Oprócz wątku detektywistycznego można bliżej poznać samą główną bohaterkę, która nie lubi się rzucać w oczy, ma problemy z zaufaniem i jest równie tajemnicza, jak amerykańska strefa 51.

Imponująco również wyglądają kolejne alternatywne miasta. Wraz z Nikitą przemierza się Wars – szalony i niebezpieczny oraz Sawe – uzbrojoną w kły i pazury. Oba te magiczne odpowiedniki Warszawy są bardzo ciekawe, a poznawanie ich sprawia wiele frajdy.

W ostatnich słowach bardzo, ale to bardzo chcę Wam polecić sięgnięcie po ten tytuł, bo „Dziewczyna z Dzielnicy Cudów” jest warta tego zainteresowania.
Profile Image for marianka.
193 reviews
February 14, 2022
3.5/5⭐️

To była na pewno bardzo wciągająca książka. Szczerze powiedziawszy, nie spodziewałam się, że postać Nikity może być tak ciekawa (+ Robin, który jest największą zagadką), a poznawanie nowego magicznego miasta tak porywające.
Akcja miała dobre tempo, nie wynudziłam się i od razu zaczynam II tom!
Profile Image for Magda.
32 reviews7 followers
April 7, 2021
Myślałam, że Dora Wilk jest wkurzającą postacią, ale Nikita zdecydowanie podniosła poprzeczkę.

Końcówka książki podwyższyła moją ocenę z 1 do 2 gwiazdek. Czy przeczytam kolejną część? Oczywiście, Jadowską przecudownie czyta się do poduszki.
Profile Image for Nikoletta (nikisjournal).
386 reviews66 followers
July 4, 2023
To była miła odskocznia. Piszę odskocznia, ponieważ nie jest to "must read". Uważam, że było trochę za dużo opisów, a za mało akcji. Zabrakło mi zaangażowania do tej serii. Główna bohaterka z kolei była bardzo fajna i ciekawie było zagłębiać się w jej psychikę. Takie ok fantasy. 3.25
Profile Image for Dziunia  Czyta.
81 reviews3 followers
July 18, 2025
Kurcze, życie chyba jest zbyt krótkie, by czytać książki Anety Jadowskiej. Kolejne rozczarowanie, poważnie się zastanawiam, czy zastosować stare porzekadło "do trzech razy sztuka", czy może jednak odpuścić.
Profile Image for daisy.
93 reviews3 followers
July 8, 2022
3.7⭐️
Nie spodziewałam się, że aż tak mi się spodoba
Po Dynii i Jemiole miałam trochę dość Nikity, nie dlatego, że jej nie polubiłam, po prostu było jej tam strasznie dużo.
Mimo wszystko pozytywnie się zaskoczyłam
Pani Jadowska <333
Profile Image for Miku.
1,739 reviews21 followers
August 30, 2025
Od kiedy zaczęłam czytać książki Anety Jadowskiej to wielokrotnie spoglądałam w stronę serii o Nikicie, bo gdzieś tak podskórnie czułam, że będzie mi do niej bliżej niż do Dory Wilk. Jednak czytanie zgodnie z kolejnością spowodowało, że Nikita ląduje na szarym końcu za całą Dorą, Witkacym i dodatkowymi książkami, ale w końcu dotarłam.

Nikita. Najemniczka i członkini Zakonu, w połowie człowiek, a w połowie zdominowana przez moc berserkera. Samotniczka. Kiedy w Dzielnicy Cudów, części miasta gdzie czas zatrzymał się w latach 30-tych ubiegłego wieku, zostaje uprowadzona jedna z piosenkarek klubu Pozytywka to Nikita nie będzie siedzieć z założonymi rękoma tylko od razu wkracza do akcji. Jednak tym razem nie będzie działać w pojedynkę, ponieważ przydzielono jej dodatkowe ręce do pomocy w postaci Robina.

No ja jestem zadowolona. Tak jak czułam polubiłam się z Nikitą, jej charakterem oraz tym co ją spotyka. Niekoniecznie zgadzam się z niektórymi decyzjami, które podejmowała w przeszłości, ale z drugiej strony rozumiem jej podejście. To co może być faktycznie kontrowersyjne to fakt, że Nikita korzysta z płatnych usług łóżkowych. Jednak z dwojga złego jeżeli mam czytać o tym jak Dora, Miron i Joshua wchodzą sobie do czterech liter ptaszkując, aniołkując oraz diabełkując to już wolę Nikitę wraz z jej wyskokami. Chętnie obserwowałam jak wyłazi ze swojej skorupy i otwiera się na zupełnie nowe dla niej rzeczy oraz ludzi. Jej przeszłość jest dosyć burzliwa, ale również poznawałam ją ze sporym zainteresowaniem. Do tego spodobał mi się motyw miasta w którym czas zatrzymał się w czasach sprzed II wojny światowej. Zdarzały się chwile, gdzie akcja książki dosyć mocno zwalniała, bo wkraczały dosyć obszerne opisy, ale koniec końców jakoś nie czułam ani przytłoczenia ani nudy.

Jestem na tak. Póki co podoba mi się ta seria bardziej niż z Dorą Wilk, ale zobaczymy co będzie w kolejnych tomach.
Profile Image for Kasia | Zapisana w Książkach.
698 reviews14 followers
August 28, 2025
4,5/5⭐

Dziewczyna z Dzielnicy Cudów to pierwszy tom serii o Nikicie autorstwa Anety Jadowskiej. Książkę wydało Wydawnictwo SQN.

Jestem naprawdę zaskoczona, ale okazuje się, że Jadowska w jakimś momencie stała się moją comfort autorką. Był moment, że nie miałam siły na czytanie, niechętnie sięgałam po książki, ale coś mnie tknęło, by powrócić do Thornverse, który na jakiś czas porzuciłam. Zgarnęłam więc z półki pierwszy tom Nikity i… pochłonęłam jako audiobook w jeden dzień. Na raz.

Jadowska w moich oczach charakteryzuje się nieco pozbawionym emocji stylem narracji, który sprawiał mi nieco problemów przy Dorze, ale już podpasował przy Witkacym. A jako głos Nikity sprawdził się idealnie, najlepiej jak do tej pory. Sprawił, że nie mogłam się oderwać od historii o płatnej zabójczyni, która usiłuje odnaleźć swoją zaginioną przyjaciółkę, a jednocześnie mierzy się z niechcianym partnerem o szczenięcych oczach.

Dużym odświeżeniem było przeniesienie akcji z Thornu czy Trójprzymierza do magicznego miasta alternatywnego Warszawy – Warsu. Autorka bardzo pomysłowo wykreowała tamten świat, tworząc naprawdę niezwykłe miejsce. Tytułowa Dzielnica Cudów dostarczyła klimatu przedwojennych filmów, czuć było też odrobinę mafijnych porachunków, a to wszystko okraszone było magią. Oczywiście do tego doszły magiczne czkawki, które zamieniały ludzi w żądne krwi potwory, czym dawały robotę dla całej organizacji zabójców. Wszystkie elementy były do siebie tak idealne dopasowane, przez co sprawiły, że Wars (oraz istniejąca pod drugiej stronie rzeki dzika Sawa) zaciekawiły mnie dużo bardziej niż Thorn. Sprawiły, że cały czas pamiętałam, że to nie jest realny świat, co czasami mi się rozmywało przy historiach o Dorze.

Świetnym odświeżeniem było też zapoznanie się z kompletnie nowymi bohaterami. Oprócz Nikity czytelnik miał okazję zapoznać się z niewielką grupką jej przyjaciół, gdzie każdy z nich był naprawdę ciekawą postacią. I chociaż ten tom z całą pewnością skupia się przede wszystkim na Nikicie, wyraźnie widać, że autorka wykreowała rozbudowane historie dla każdego z pozostałych i mam nadzieję, że przyjdzie mi je poznać w kolejnych tomach choćby częściowo.

Fabuła sama w sobie nie była może jakoś wielce rozbudowana, ale porwała mnie od samego początku. Została poprowadzona w sposób, który łatwo było śledzić, snuć własne domysły, a jednocześnie wciąż być zaskoczonym na sam koniec. Bardzo podobało mi się, że cała sprawa kryminalna miała w sobie elementy profesjonalizmu, a równocześnie widać było, że Nikita profesjonalistką nie jest.

Ogólnie uważam, że książki Jadowskiej są stworzone do słuchania. W formie audiobooka wchodzą z łatwością i naprawdę łatwo się na nich skupić niezależnie do tego, co się robi. Po każdą z nich sięgam z przyjemnością i już nie mogę się doczekać, kiedy poznam kolejne tomy Nikity.
Displaying 1 - 30 of 356 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.