Szokujący thriller psychologiczny autora bestsellerowej serii Liceum Freuda.
Potrzebuję ich. Tylko one pomagają mi choć na krótko zapomnieć o beznadziei życia.
Uczniami prestiżowego liceum Freuda wstrząsa tajemnicze zniknięcie nastoletniej Dagmary. Dziewczyna widziana była po raz ostatni w pobliżu szkoły, gdy wsiadała do nieznanego samochodu. Niektórzy sądzą, że zmagająca się z depresją Dagmara postanowiła uciec, by zacząć wszystko od nowa. Dwa miesiące później wychodzą na jaw przerażające fakty, a podejrzenia śledczych padają na skonfliktowane z Dagmarą Martę, Sarę i Wiki. Zdesperowane nastolatki próbują odkryć prawdę na temat zniknięcia dawnej przyjaciółki i oczyścić się z podejrzeń.
Dlaczego Dagmara uciekła? Czy żyje? I jaki związek z jej zniknięciem ma popularne w sieci wyzwanie samobójców, przez które zmarł inny nastolatek?
Marcel Moss to jeden z najpopularniejszych autorów powieści kryminalnych i młodzieżowych w Polsce. Wszystkie jego książki osiągnęły status bestsellerów i stały się impulsem do gorących dyskusji na temat ważnych kwestii społecznych.
W rankingu Biblioteki Narodowej na najpoczytniejszych pisarzy i pisarki w Polsce w 2024 roku zajął 16. miejsce, w tym 2. wśród polskich autorów powieści kryminalnych.
Jest autorem świetnie przyjętej przez czytelników serii thrillerów młodzieżowych „Liceum Freuda”, której fabuła porusza trudne problemy współczesnej młodzieży, takie jak samotność, depresja, przemoc domowa i rówieśnicza, a także brak porozumienia między rodzicami a dziećmi.
Na swoim koncie ma również popularną serię detektywistyczną „ECHO”, z detektywami Igim Sznyderem i Sandrą Milton w rolach głównych. Każdy tom przedstawia nowe, niezależne śledztwo, koncentrując się na temacie tajemniczych zaginięć.
W 2024 roku ukazała się jego powieść „Polana”, która rozpoczęła serię kryminalną z udziałem komisarza Sambora Malczewskiego.
Marcel Moss jest również autorem bestsellerowych thrillerów psychologicznych oraz poruszających powieści młodzieżowych, takich jak „Mój ostatni miesiąc” i jej kontynuacja „Nasz pierwszy rok”.
Spodziewałam się zupełnie czegoś innego, co wcale nie oznacza, że mi się książka nie podobała! To było moje pierwsze spotkanie z tą „ciemniejszą” stroną pióra Marcela Mossa i chyba nie nazwałabym tej książki żadnym thrillerem czy kryminałem, a po prostu obyczajówką z wątkiem kryminalnym. Co bardzo ciekawe, a myślę że nie znajduje się to w wielu książkach tego typu - są tu poruszane bardzo ważne młodzieżowe tematy. Zazwyczaj thrillery czy kryminały skupiają się na samej zbrodni i tym wszystkim wokół, a tu możemy dokładnie poznać bohaterów, ich problemy i te wszystkie mniejsze katastrofy, które doprowadziły do jednej dużej. Tak jak się spodziewałam - ostatnie strony powodują, że jest się ciekawym co też się stało z bohaterami. Bo to takie niedokończone zakończenie, by sięgnąć po kolejny tom - wiecie o co chodzi. Duży plus za właśnie tematy poruszane w tej książce, bo nasza bohaterka Dagmara pewnego dnia wsiada i znika w nieznanym samochodzie i przestaje się odzywać, a jej przyjaciółkom zostaje tylko domyślać się co to spowodowało… i bardzo ciekawie są tu poruszone tematy narkotyków, tego jak łatwo idzie się wciągnąć w nałóg, zaufać obcym, którzy nie mają względem nas dobrych zamiarów, jak potrafią wykorzystać i później nawet szantażować i jak jedna zła decyzja, może ściągnąć na siebie lawinę. Tu jest tak wiele wątków, które później się w jakiś sposób ze sobą łączą, ale nie tylko, bo są też takie poboczne, które zostają w tyle, ale nas zastanawia „czy to będzie miało jakiś związek z jej zniknięciem?” Nie czułam żadnego napięcia podczas czytania, ale na pewno ciekawie było poznać książkę Mossa od tej strony. Myślę, że dla fanów jego innych książek tego typu będzie to coś supi!
O kurde! Takie spadku formy u żadnego autora nie widziałem już naprawdę bardzo dawno. Mało w tej książce jest... książki i fabuły. Dużo jest natomiast wspominania tego co się działo w poprzednich tomach i motywów lgbt*. Te są tak nachalnie narzucone i wtrącone na siłę, że po prostu nas od tej książki momentami odrzuca. Nie pasują w żaden sposób do fabuły, są doklejone po to żeby były i nic więcej. Tak naprawdę zaledwie 1/3 książki to akcja a reszta... no cóż. O ile naprawdę jestem fanem autora to tutaj poległ on po całości.
W tą piękną jesienną środę przychodzę z recenzją kolejnej opowieści z uniwersum liceum Freuda. Tym razem uczniami liceum wstrząsa tajemnicze zniknięcie Dagmary. Po raz ostatni widziano ją w pobliżu szkoły. Nastolatka wsiadała do tajemniczego samochodu. Przyjaciele zaginionej zgodnie twierdzą, że dziewczyna zmagała się z depresją, dlatego postanowiła uciec i zacząć wszystko od nowa. Dwa miesiące po ogłoszeniu zaginięcia uczennicy, na jaw wychodzą przerażające fakty. Przyjaciółki Dagmary Marta, Sara i Wiki próbują rozwiązać zagadkę zaginięcia dziewczyny.
I tym razem autor nie zawiódł moich oczekiwań. Historia mocna, brutalna i jak najbardziej mogła wydarzyć się naprawdę. Polecam.
Myślałam, że poprzednie części były złe, ale ta przekracza wszelkie normy. Trudne Sprawy to przy tym pasjonując opowieść. Nie nadążałam z wywracaniem oczami, nie lubię ani bohaterów, ani fabuły. Nierealność wystrzelona w kosmos.
Świetna książka , bardzo wciągająca , ale poruszająca też ważne problemy co jest dość rzadkie w tego typu książkach . Trzymająca w napięciu , przez cała książkę nie miałem pojęcia kto mógłby stać za zniknięciem Dagmary , a końcówka mega szokująca , ogólnie przyjemnie się czytało polecam . Książka kierowana głównie do młodszych czytelników , to bardzo dało się odczuć , aczkolwiek uważam , że jest też uniwersalna i każdy może po nią sięgnąć . Polecam
5⭐️ wooow to było takie dobre. To moje pierwsze spotkanie z tym autorem, ale na pewno nie ostatnie. Od tej książki po prostu nie mogłam się oderwać!!! Czułam się zaangażowana przez całą historię i chciałam się dowiedzieć kto stoi za zniknięciem Dagmary. Bardzo podobały mi się poruszone w książce tematy, z którymi młodzież może się utożsamiać- problemy z samotnością, ze zdrowiem psychicznym, nałogiem, problemy z relacjach z rodzicami i relacjach romantycznych, uzależnienie od social mediów. Polecam!
Po „Nie odpisuj” nie sądziłam, że pan Marcel Moss zostanie jednym z moich ulubionych autorów… Stało się. Wszystkie książki na półce. A za tę szczególnie dziękuję autorowi i czekam, oczywiście, na kolejne 😊
W liceum Freuda dochodzi do tragicznych wydarzeń – w wyniku zamachu terrorystycznego ginie wielu uczniów i nauczycieli. W tym samym czasie znika Dagmara. Jej przyjaciółki widziały, jak dziewczyna dobrowolnie wchodzi do samochodu. Po dwóch miesiącach Dagmary wciąż nie ma. Uciekła, została porwana czy popełniła samobójstwo? Marta, Sara i Wiki próbują dojść do prawdy, jednocześnie mierząc się z własnymi problemami.
"Nie wiesz dlaczego" to czwarta część serii thrillerów, których miejscem akcji jest warszawskie liceum Freuda.
Marcel Moss zaczyna tę powieść od mocnego uderzenia, od początku pozostawiając czytelnika z uczuciem niedowierzania. Mogłoby się wydawać, że zamach będzie wątkiem, który zdominuje tę powieść. Autor jednak wszystkie wydarzenia skupił wokół tajemniczego zniknięcia Dagmary.
Akcja nie pędzi, ale za to bardzo dużo się dzieje. W centrum wprawdzie są poszukiwania Dagmary, ale wokół tego Autor rozwinął wiele wątków, a przy tym nie pozwala na to, by czytelnik czuł przesyt bądź w którymś momencie się zgubił.
Marcel Moss nie tylko wciąga czytelnika w poszukiwania Dagmary, ale także podejmuje wiele społecznych problemów, które mogą dotyczyć niejednego nastolatka. Wykluczenie społeczne, brak akceptacji, niemożność porozumienia się z rodzicami. Skutkiem tego staje się depresja, uzależnienie od narkotyków i łatwowierność wobec obcych osób.
Autor każdej z bohaterek oddał głos. Śledzimy wydarzenia z ich perspektywy, a przez to powieść wywołuje jeszcze więcej emocji. Świat nastolatków szokuje, wzrusza, a także zachęca do refleksji. Choć sprawa zostaje wyjaśniona, to zakończenie każde czekać niecierpliwie na kolejny tom.
Książkę czyta się sprawnie. Chociaż dialogi bohaterek nie zawsze były dla mnie wiarygodne, Autor swoim stylem potrafi zaangażować w tę lekturę i oddać się jej od początku do końca. Historia uczennic z liceum Freuda jest mocna, kontrowersyjna i zmusza do wyciągnięcia wielu wniosków.
"Dawniej wierzyłam w chaotyczność i przypadkowość naszego istnienia. Później zrozumiałam, że wszystko jest z góry zaplanowane. Jedni twierdzą, że stoi za tym Bóg lub inne tajemnicze siły wszechświata. W moim przypadku to rodzice, których ambicje sięgają wyżej niż niebiosa. To oni są moim przeznaczeniem. Już dawno pozbawili mnie własnej woli i prawa do decydowania o swoim życiu." Jeżeli liczycie, że po ostatnich wydarzeniach w Liceum Freuda zrobiło się spokojniej, to niestety muszę was rozczarować, bo jest zupełnie inaczej, tak jakby ciążyła nad nim jakaś klątwa. Bohaterowie których znamy z poprzednich części (chociaż z każdym tomem jest ich coraz mniej), tym razem będą starać się dowiedzieć co się stało z ich zaginioną koleżanką, a to co odkryją... powiem tylko tyle, że z całą pewnością nie będziecie się nudzić. Jednak w tej serii nie chodzi tylko o opowiedzenie wciągającej historii, ale zdecydowanie o coś ważniejszego. Marcel Moss po raz kolejny pod płaszczykiem rozrywki porusza wiele ważnych społecznie tematów, dotyczących przede wszystkim młodzieży: wykluczenie społeczne, narkotyki, nieustająca presja, rywalizacja czy uzależnienie od mediów społecznościowych. Dorastanie samo w sobie jest niezwykle trudne, a gdy do tego dochodzą indywidualne problemy, traumy i wyżej wymienione czynniki, staje się ono nie do wytrzymania. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że młodzi ludzie często zostają z tym zupełnie sami, dlatego ważne jest by o tym mówić i mieć odrobinę więcej samoświadomości. Twórczość Marcela Mossa, można lubić mnie lub bardziej, ale konsekwencja z jaką cały czas stara się uwrażliwić swoich czytelników na to, co się dzieje dookoła, zasługuje na uznanie.
Trzeci tom kiedyś mnie ominął, ale jakoś nie miałam obaw, że zagubię się w fabule.
Chociaż imion bohaterów było naprawdę sporo i potrzebowałam kilku rozdziałów, by dokładnie ułożyć sobie w głowie kto jest kim.
A co do fabuły… Nie będzie niedopowiedzeniem, gdy powiem, że “Nie wiesz dlaczego” zaczyna się wybuchowo, a potem jest jeszcze mocniej.
Nie ma lepszego reprezentanta tak istotnych tematów społecznych w polskiej literaturze niż Marcel Moss. Po raz kolejny Autor porusza tematykę wykluczenia społecznego ze względu na orientację, siłę hejtu, uzależnienie od różnego rodzaju substancji, ale też moc słów i czynów, jakimi “obdarzeni” są popularni w internecie ludzie. Niektórzy nie wiedzą, jaki wpływ mają na tych, którzy ich oglądają.
Czwarty tom obraca się wokół powrotu do względnej normalności po tragedii, jaka dotknęła uczniów Freuda. Dodatkowo, ekipa znajomych obracających się wokół Sary, córki znanej aktorki, stara się dowiedzieć, co stało się z jedną z nich, Dagmarą, która zaginęła pewien czas temu i nie daje znaku życia. Każdy z bohaterów ma w sobie swoje własne demony, z którymi ciężko jest walczyć.
Książkę czyta się ciężko. Ale nie ze względu na to, że jest źle napisana, o nie nie. Po prostu rozmiar problemów i tragedii, jaka spotyka małą ekipę osób, jest wręcz niewyobrażalny. Ciężko jest przyzwyczaić się do jednego problemu, z którym musi walczyć bohater, a ledwie kilka stron później zrzuca się na niego dziesięć razy więcej.
Zakończenie jest takie, że wyklucza spokojne siedzenie i cieszenie się (no, względne cieszenie się) lekturą, bo z tyłu głowy ciągle siedzi pytanie: kiedy kolejny tom, Autorze?
Zaczęłam od tego tomu, nie mając pojęcia ze to przecież jest już któraś cześć tej serii, No ale nie ważne. Podobno znajdowało się w niej dużo nawiązań do poprzednich tomów, czego ja nie zauważyłam, ale z pewnością bym rozpoznała gdybym czytała poprzednie części. Poza tym bardzo szybko się czyta oczywiście. Pisanie z różnych perspektyw jak to już w przypadku Mossa. Szczerze? Nie wywarła ta książka na mnie ogromnego wrażenia. Podobało mi się, była wciągająca, ale bez szału. No na pewno nie był to thriller tylko obyczajówka z wątkiem kryminalnym jak już ktoś zdołał zauważyć. Wydaje mi sie ze autor na sile próbuje wcisnął ten projekt LGBTQ, bo tak naprawdę koniec końców było to niepotrzebne, finalnie i tak było o tym mało na koniec. Poza tym liczyłam na lepsze rozwiązanie sprawy. I za szybko akcja potoczyła sie na końcu nie wiem co tam sie stało. Książka na pewno porusza trudne tematy: depresji, uzależnienia, słabości ludzi, ale to wydaje sie typowym zjawiskiem w książkach Mossa, więc to na plus. Nie wiem nie wiem 3,5/5, nie jest złe nie jest świetnie
Mam wrażenie, że ta seria robi się coraz bardziej kiepska. Zaczął mnie drażnić audiobook w połowie. Do słuchałam na dużym przyspieszeniu i wielokrotnie wywracalam oczami. Jakoś to było "zbyt". Zbyt wypakowane wszelkimi dramatami, zbyt szybkie, zbyt, zbyt, zbyt. Trochę jakby autor miał za dużo pomysłów i wpakował je wszystkie na raz.
Podobał mi się twist z rozwiązaniem i Wiktorią, ale ten Adam... kiepskie. Ja nie twierdzę, że takie rzeczy się nie dzieją, ale jest too much w obrębie jednej paczki przyjaciółek.
Wymuszam przerwę od serii, ale nie mówię, że nie spróbuję kolejnego tomu za jakiś czas.
Mam taki problem z książkami z serii Liceum Freunda, że czytam je niepokolei, a właściwie to od tyłu (poza najnowszą książką). Pomimo tego, że czuję pewnego rodzaju retrospekcje, każda z kolejnych pozycji robi na mnie ogromne wrażenie.
Problem wykluczenia w społeczeństwie jest aktualny i niestety wszechobecny zwłaszcza wśród młodych ludzi, którzy wbrew nowemu spojrzeniu na świat dalej kultywują starodawne przesądy. Czy jestem gorszy, bo noszę duże okulary? Czy jestem gorszy, bo mam niższe oceny? Czy jestem gorszy, bo kocham i pragnę być kochanym? Czy zasługuje na to co najgorsze, bo popełniam błędy? Nie. Każdy z nas jest najlepszą wersją siebie i tylko od nas zależy jak wygląda nasze życie. To my je przeżyjemy, a nie ktoś inny i dlatego jesteśmy jedynymi osobami, które mają prawo je kształtować. Mamy również prawo szukać pomocy, gdy czujemy się odtrąceni, poniżeni.
Historia Dagi oraz historia Wiktorii pokazuje czytelnikowi, że nawet z pozoru szczęśliwa osoba może potrzebować pomocy, mimo że nie okazuje tego na zewnątrz. Czasami pomóc drugiego człowieka, przyjaciela, może uchronić nawet przed śmiercią. Nie bądźmy obojętni na to, co dzieje się obok nas. Gwarantuje, warto.
Przez cały czas nie miałam pojęcia kto mógłby stać za wszystkimi tragediami, a kiedy pozornie wszystko się wyjaśniło, zakończenie sprawia, że wszystko obraca się o 180°. Byłam zaskoczona jak przemyślane i zawiłe były relacje pomiędzy pozornie nie zwiazanymi ze sobą bohaterami. Z niecierpliwością czekam na kolejną część
książka sama w sobie nie jest zła. często problemami, były niepotrzebne wątki głównych bohaterów, tak samo przemyślenia. Na siłę wciśnięty motyw lgbt, który nie byl związany z fabuła. Autor, jak zauważyłam, skupiał się najbardziej na odczuciach, problemach postaci pierwszoplqnowych, zamiast skupić się na najważniejszej części historii. Na zaginięciu Dagmary. Literatura, nie była dość przewidywalna. Pisarz, nas zaskoczył również tym, że całą treść skleił w kompletna całość. To było moje pierwsze spotkanie z Marcelem Mossem. ta książka szczegolnie, nie zachęciła mnie do dalszego czytania innych publikacji od niego. Być może w przyszłości, sięgnę jeszcze po jakąś książkę tego autora. Jak dla mnie, nie była ona wybitna. Oceniam tą książkę na 4/10.
Kiedy zaczęłam czytać książkę i okazało się, że ponownie czytam o ataku na Liceum Freuda, sprawdziłam, czy na pewno czytam nowy tom cyklu. Powtarzalność wydarzeń, które znam z poprzednich tomów nieco wytrąciła mnie z rytmu. Dość szybko jednak zorientowałam się, że wydarzenia te są tu podane z zupełnie innej perspektywy, bo z perspektywy dziewczyn, które jakimś cudem uszły z tej katastrofy z życiem. Przypadek sprawił, że znajdowały się w innym miejscu. Wiki przejęta zniknięciem Dagmary nie chciała iść na apel, ktoś inny był akurat w toalecie, a jeszcze ktoś szykował salę i zdążył uciec. Nie atak jest jednak tym razem centrum toczących się wydarzeń, chociaż pozostawił w nastolatkach, będących bohaterkami powieści, trwały ślad. Dziewczyny różnie znoszą stratę, Wiki radzi sobie z nią najgorzej, tym bardziej, że w jej przypadku dochodzą inne problemy – pewna tajemnica z przeszłości, z którą ciężko jej żyć i zniknięcie przyjaciółki, o którą coraz bardziej się martwi. Wiki nie potrafi poradzić sobie sama ze sobą, odsuwa od siebie znajomych, rodzinę. Popada w nałóg. Każda z dziewczyn ma jakieś swoje problemy, jednak wątek zniknięcia Dagmary każe im współpracować i spróbować dociec, co mogło stać się z dziewczyną.
Autor po raz kolejny porusza w powieści istotne kwestie, poczynając od uzależnienia od narkotyków i Internetu, zagrożeń, jakie czyhają w nim na każdego, depresji, gwałtu, osamotnienia, wykluczenia, braku wsparcia, hejtu na wątku LGBTQ i mediach społecznościowych kończąc. Poruszanych problemów jest wiele i można odnieść wrażenie, że autor starał się upchnąć ich jak najwięcej do tej części cyklu. Jednak splótł je wszystkie umiejętnie, dlatego żaden z nich nie przytłacza. Każdy jednak zmusza do refleksji. Sprawia, że być może na chwilę przystaniemy i zastanowimy się nad wspomnianymi w powieści sprawami i nad życiem w ogóle. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że drużyna z powieści Mossa inspirowana jest działającą w realnym świecie Ekipą. Na przykładzie owej drużyny autor pokazuje, jak zgubne potrafi być pragnienie sławy, rozpoznawalności, chęć życia na świeczniku i do czego to ostatecznie prowadzi.
Książka podzielona jest na dwie części, z których akcja każdej rozgrywa się zarówno w przeszłości, jak i w chwili obecnej. Ta przeszłość jest oddalona od teraźniejszości w różnym stopniu, czasem jest to kilka miesięcy, a innym razem kilka tygodni lub dni przed zniknięciem Dagmary. Głównymi bohaterkami są w powieści Marta, Sara, Wiktoria i Dagmara, epizodycznie głos oddany jest innym postaciom. Narracja pierwszoosobowa sprzyja śledzeniu przemyśleń bohaterów, ich motywacji i demonów, z którymi się zmagają. Akcja toczy się naprawdę szybko, dlatego powieść można przeczytać właściwie w jedno popołudnie. Autor jak zwykle zaskakuje czytelnika, serwując finał, jakiego nikt się nie spodziewa. I to nawet mimo odkrywanych po drodze kolejnych puzzli tej skomplikowanej układanki. Szok i niedowierzanie. Na te dzieciaki w tak krótkim czasie spadło tak wiele nieszczęść, że nie jestem w stanie sobie wyobrazić, co jeszcze autor mógłby dla nich przygotować. Co nie znaczy, że nie jestem ciekawa. Jestem. I to ogromnie. Bo każda powieść Mossa, za co by się nie zabrał, wciąga jak piaski pustyni i nie odpuszcza, dopóki nie poznamy zakończenia. Autor potrafi budować napięcie, a każda jego kolejna powieść zaskakuje coraz bardziej. Pokazuje, że świat nastolatków staje się coraz bardziej nieprzyjazny, że dorastanie w rzeczywistości, która nas otacza nie jest proste. Mówi, krzyczy wręcz, że trzeba rozmawiać, trzeba się interesować, nie można odwracać wzroku. Bo być może to właśnie my będziemy tą osobą, która ocali komuś życie.
„Nie wiesz dlaczego” to trzymająca poziom poprzednich części kontynuacja cyklu o uczniach z Liceum Freuda. To szczera, prawdziwa i ponadczasowa powieść, która może być ostrzeżeniem dla młodzieży i rodziców i dobrą, wciągającą lekturą dla każdego. Polecam!
Po raz czwarty miałam możliwość spotkania się z bohaterami liceum Freuda. Tym razem czekało na mnie mnóstwo intryg i nieprzewidzianych zdarzeń. "Nie wiesz dlaczego" jest bardzo niebezpiecznym tomem. Czy poznamy prawdę dotyczącą zaginięcia Dagmary? Będzie ona bardzo bolesna. Do czego zdolna jest zakochana nastolatka? Niektórzy bohaterowie strasznie mnie denerwowali. Nie mogłam i do tej pory nie mogę zrozumieć ich mrocznego zachowania i tragicznych popędów w celu zaspokojenia własnych chorych potrzeb. Podoba mi się zachowanie Marty i jej dążenie do poznania prawdy dotyczącej jednego tragicznego wydarzenia. Dowiecie się, co się dzieje u naszych bohaterek rok po strasznej tragedii, w której zginęło mnóstwo uczniów i nauczycieli z liceum Freuda. Jesteście ciekawi co słychać u: Marty, Sary, Kariny, Wiktorii i Dagmary? Wiktoria jako typowa współczesna nastolatka przez przypadek wpadnie w pewien nałóg, z którego jej przyjaciół będą próbowały ją uwolnić. Czy ona przejrzy na oczy, nim będzie za późno? Historia Dagmary rozłożyła mnie na łopatki. Nie mogłam się po tym pozbierać. Dlaczego musiało do tego dojść? Sara również nie będzie miała lekkiego życia. Od niej możecie nauczyć się, czego nie powinniście udostępniać w sieci, a jak już to zrobicie, to musicie liczyć się z poważnymi konsekwencjami. Cała historia wciągnęła mnie do tego stopnia, że nie mogłam się od niej oderwać i przeczytałam ją w ciągu jednego dnia. Od razu was uprzedzę, że można tę część czytać bez znajomości poprzednich trzech, ale ja radzę wam poznać całą historię od początku. Dlaczego? Zżyjecie się z naszymi bohaterkami, poznacie ich zmagania, ich wzloty i upadki, oraz życiowe tragedie. Zacznijcie czytać od: "Nie wiesz wszystkiego", "Wszyscy muszą zginąć", "Nie wiesz nic" oraz "Nie wiesz dlaczego".
"Nie wiesz dlaczego" to idealny thriller psychologiczny na lato, który powala na kolana. Znajdziecie w nim problemy współczesnych nastolatków i jak sobie z nimi radzą. Poznacie również przez całą młodzież lubiane wyzwania, a właściwiej wyzwanie, które niszczy życie, a nawet powoduje śmierć. Poczytajcie, jak to rozwiązał Marcel Moss. Pamiętajcie, nigdy nie bierzcie udziału w dziwnych, szalonych i tragicznych wyzwaniach, które powodują śmierć. Organizatorzy takiego wyzwania żartują sobie z jego uczestników, a nieświadomi nastolatkowie przez tego typu zabawy tracą życie lub w najlepszym razie okaleczają się na całe życie. Pamiętajcie, wasze życie jest cenniejsze, od tego typu głupot zamieszczanych w internecie. Nie wierzcie we wszystko, co znajdziecie w necie.
Całą serię "Liceum Freuda" polecam zarówno młodzieży, jak i osobom dorosłym. Może te powieści otworzą wam oczy na współczesne problemy nastolatków, a młodzieży pokażą, czego należy unikać w dzisiejszym świecie.
Dziękuję autorowi Marcelowi Mossowi za uwypuklenie ważnych problemów, z którymi zmaga się współczesna młodzież. Was zachęcam do przeczytania "Nie wiesz dlaczego", a ja czekam na kolejny tom i kolejne przygody naszych bohaterek.
Bardzo lubię twórczość Mossa. Biorę w ciemno. Serię Liceum Freuda czytałam od początku. Oczywiście miałam drobne 'ale' do każdej z nich, ale sam styl i pomysły tak mi się podobały, że przymykałam oczy. Ale dłużej już nie mogę udawać, że to jest ok. Po pierwsze - co mi mega przeszkadza w każdej części i też o tym pisałam w ocenach - za dużo osób. Zdecydowanie za dużo, co bardzo psuje odbiór. A najgorsze, że poza Sarą żadna z tych osób się niczym nie wyróżnia. Momentami miałam wrażenie, że to punkt widzenia kogoś innego i musiałam sprawdzać. Na domiar złego dochodzą kolejne osoby, które nic nie wnoszą. Są by być. Moss porusza w swoich książkach tematy tabu i tematy ciężkie. Mamy orientacje seksualne, narkotyki, gwałty i wykorzystywanie nieletnich, mamy alkohol i mamy przemoc. I o ile w poprzednich częściach były one jakoś wklejone we wszystko, tutaj wątek Kariny i Kuby jest na siłę. W moim odczuciu. Niepotrzebny. Niewpasowany. Wciśnięty, bo przecież musi być, ale jak on się ma do reszty treści? No nijak. Właśnie. No ale idziemy dalej. Pisałam o tym niejednokrotnie na profilu autora, że o ile historie są wciągające, to ileż może przejść grupka uczniów z jednego liceum? No troszkę za dużo, a tu się szykuje kolejna tragedia. Gdy dowiadujemy się, co się stało z Dagą, mam takie... Whaaat? Wtf? Przecież jakim cudem policja mogła choćby przez chwilę sądzić, że to samobójstwo, skoro miała ślady po kajdankach (po takim czasie noszenia na pewno jakieś miała) i ranę na twarzy od uderzenia? Nie. Ślady od uderzenia w przypadkowy kamień, gdy spadasz, różnią się od tych od zadanych z ręki. No nie kupuję tego. Właściwie w każdej części na koniec dowiadujemy się, że policjanci to idioci, bo nie ogarniają najprostszych rzeczy.
Nie wiem. Dla mnie to przyrost treści nad formą. Za dużo tych historii, a im dalej, tym ciężej zachować realizm. Tu go brakuje. Przeskoki w czasie, przeskoki w narracji i trzystu różnych narratorów...
O ile jestem ciekawa, co się stanie z Kubą, o tyle naprawdę jestem zmęczona tymi tragediami tych samych ludzi i taką formą opowiadania. Sądzę, że trzeba było się zatrzymać na dwóch częściach. One były dobre - pomijając głupotę policjantów na koniec.
Reasumując. Najgorsza z książek z tej serii.
This entire review has been hidden because of spoilers.
„Nie wiesz dlaczego” to już czwarta część perypetii uczniów Liceum Freuda. Uczniowie tej szkoły nie mają lekkiego życia dzięki autorowi. Tym razem jedna z uczennic - Dagmara znika. Choć nikt do końca nie wie co się stało widziano jak dobrowlnie wsiadała do auta niedaleko szkoły i odjeżdża. Uciekła czy może została zmuszona do tego? Marta, jej koleżanka, dręczona wyrzutami sumienia że nie zainteresowała się w odpowiednim momencie tym co się dzieje z Dagmarą usiłuje dowiedzieć się czegoś razem z pozostałymi przyjaciółkami. Czy nastolatkom uda się ustalić co się stało z Dagmarą?
Autor serwuje nam bardzo mocne akcenty w tej historii. Choć są one fikcją literacką myślę, że spora ich część ma bardzo duże odzwierciedlenie w życiu współczesnych nastolatków. Randki internetowe, przypadkowe znajomości, narkotyki czy też wyzwania na tik toku to tylko część problemów, z którymi muszą mierzyć się współcześni rodzice a Marcel Moss dobitnie pokazuje jakie mogą mieć konsekwnecje dla młodzieży, gdy pewne rzeczy wymkną się spod kontroli.
Miałam okazje już wcześniej sięgnąć po twórczość Marcela i zaczęłam od trylogii hejterskiej. Wiem, że wielu określało ją jako wulgarną czy zbyt mocną, dla mnie była świetnie przedstawionym obrazem świata, w którym pełno ludzi, którzy pod płaszczykiem anonimowości przelewają swoje żale na innych. Bez tych wszystkich elementów nie odczulibyśmy tego jak wielkie znaczenie mogą mieć z pozoru niewinne komentarze rzucane anonimowo w internecie. W liceum Freuda autor skupia się na innych problemach życiowych jednak analiza jest tak samo celna.
Już na samym początku historii możemy przeczytać, że „Największe tragedie biorą się z poczucia niezrozumienia.” I jest to naprawdę smutna i jednocześnie bardzo prawdziwa sentencja. Każda opisana przez autora historia skłania do refleksji. Refleksji nie tylko na temat naszego zachowania w kontekście danego epizodu ale również do większej uważności na krzywdę jaka dzieje się innym. To co z pozoru wydaje się niewinnym żarcikiem czy dla innych dobrą zabawą może dla innych nieść poważne konsekwencje.
Myśle, że to historie które powinien przeczytać każdy. Bez wyjątku. Bo na każdym etapie naszego życia możemy zrobić coś co dla nas okaże się niewielkim wysiłkiem a komuś może oszczędzić mnóstwa przykrości.
Uczniami liceum Freuda wstrząsa wiadomość o tajemniczym zniknięciu jednej z uczennic ; Dagmary. Ostatni raz była widziana niedaleko placówki edukacyjnej gdy wsiadała do obcego samochodu. Chodzą pogłoski, że dziewczyna zdecydowała się na ucieczkę by zacząć życie od nowa, na swoich zasadach.
Po jakimś czasie na jaw wychodzą tajemnicę a podejrzenia padają na najlepsze przyjaciółki dziewczyny : Martę, Sarę i Wiktorię.
Trzy dziewczyny postanawiają rozpocząć własne sledzctwo i próbują odkryć co przydarzyło się Dadze.
Z każdym śladem wychodzą coraz mroczniejsze fakty i spostrzegają ze nie znali przyjaciółki tak dobrze jak im się wydawało.
Czy uda im się odnaleźć Dage? Dlaczego postanowiła uciec i nikogo nie poinformować o swoich planach? Czy wyzwanie samobójców ma jakiś związek z jej zniknięciem?
Znacie serie Liceum Freuda? Jak wiecie bądź nie lipiec jest miesiącem książek Marcela Mossa organizowanym przez @zaczytana_tak_po_prostu. Jest to świetna okazja by poznać twórczość autora do czego gorąco was zachęcam.
Z lekturami autora jestem na bieżąco, zawsze sięgam po nie w ciemno nie czytając nawet odpisów.
Jest to najdłuższa seria autora na ten moment i uważam ją za bardzo udaną.
Jest to 4 tom, czytałam każda z nich od razu po premierze więc ten czas pomiędzy premierami każdej z nich mógł zatrzeć fabule w pamięci. Z książkach Marcela jest tak że mamy przeplecioną fabule przy konkretnych dialogach bądź sytuacjach, dzięki czemu czytelnik bez problemu może się odnaleźć.
Jak było z "Nie wiesz dlaczego"? Zauważyłam, że w powieściach tego twórcy jest dobrze skonstruowana fabuła, mamy wiele wątków, które się ze sobą łączą. Czytelnik podczas czytania nie jest wstanie się tego zorientować. Później dochodzimy do stwierdzenia :" No tak, dlaczego wcześniej na to nie wpadłam?".
Autor odnajduje się z każdym gatunku, jego powieści poruszają za każdym razem bardzo ważne tematy.
W "Nie wiesz dlaczego" akcja nabiera tempa dymaniczne. Jednak przez pół książki nie było to aż tak widoczne. Mimo wszystko z chęcią wracałam do czytania dalej.
Kochani dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki Nie wiesz dlaczego autorstwa Marcela Mossa. Jest to już czwarta część serii o Liceum Freuda, co czyni ją najobszerniejszą serią spośród napisanych przez autora. Moim zdaniem książki o licealistach z Freuda należy czytać po kolei. W przeciwnym przypadku czytelnik może mieć nie lada problem z odnalezieniem się wśród bohaterów książki oraz ich problemów, gdyż są one ściśle powiązane z tym co działo się w poprzednich częściach. W dniu krwawego aktu terroryzmu znika Dagmara - uczennica z Liceum Freuda. Ostatni raz widziana jest niedaleko szkoły, gdzie wsiadła do ciemnego samochodu. Wokół jej zniknięcia narasta wiele teorii. Część z nich mówi o tym, że zmagająca się z depresją dziewczyna zwyczajnie uciekła żeby zacząć życie na własnych zasadach. Przyjaciele nie dają jednak wiary w takie rozwiązanie. Dwa miesiące po zniknięciu nastolatki na jaw zaczynają wychodzić nowe, skądinąd przerażające fakty, które rzucają podejrzenie na udział w całej sprawie Marty, Sary i Wiki, które były skonfliktowane z Dagą. Dziewczyny rozpoczynają własne dochodzenie, które ma na celu ustalenie powodów zniknięcia ich dawnej przyjaciółki. Czy uda im się dojść do prawdy? Odpowiedź czeka na kartach powieści. Powieści, po którą warto sięgnąć. Autor jak zwykle zrobił wszystko, aby maksymalnie skomplikować życie swoich bohaterów, a później zręcznie oprowadzić czytelnika po utkanej przez siebie sieci powiązań. Marcel Moss jak zwykle nie stroni od trudnych społecznie tematów. Tym razem wplótł w historię tematy związane z uzależnieniami, tolerancją, czy też wykluczeniem społecznym. Książkę czytałam z zapartym tchem. Po jej zakończeniu mam dwie najważniejsze refleksje. Pierwsza z nich dotyczy tego jak trudno jest być nastolatkiem w dzisiejszym świecie. Druga natomiast sprowadza się do tego jak bardzo zatraciliśmy się w gonitwie za szczęściem w wirtualnym świecie, zapominając o budowaniu go w świecie rzeczywistym. Polecam!
Z czwartym tomem cyklu poruszającego problemy nurtujące współczesną młodzież wracamy do Liceum Freuda, którym wstrząsnęła niewyobrażalna tragedia. Tym razem na zamach, w którym zginęło wielu uczniów i nauczycieli szkoły możemy spojrzeć z innej perspektywy i jest on jedynie wstępem do wydarzeń, zapoczątkowanych tego feralnego dnia zniknięciem Dagmary.
Gdy zostają ujawnione nowe przerażające fakty, policja bierze pod lupę jej przyjaciółki Sarę, Martę i Wiki, tym bardziej że przed zniknięciem Dagmary ich relacje nie układały się najlepiej. Dziewczyny nie pozostawią spraw swojemu biegowi, zrobią wszystko, by dowiedzieć się prawdy i oczyścić z podejrzeń.
Autor ponownie kreśli przerażający świat, pełen niezrozumienia, pułapek i niebezpieczeństw czyhających na wchodzącą w dorosłość młodzież. Ukazuje jak niszczycielska może okazać się naturalna w tym wieku skłonność do popadania w skrajności, do brania wszystkiego dosłownie i odczuwania bardziej intensywnie. I równie destrukcyjne mogą być skutki nieprzemyślanych działań wynikających z potrzeby akceptacji, bycia zrozumianym i kochanym.
Po lekturze naturalnie rodzą się pytania, czy rzeczywiście współczesny świat jest tak nieprzyjaznym miejscem dla młodych ludzi? Czy nakładane na nich oczekiwania ze strony rodziców i społeczeństwa w powiązaniu z brakiem dialogu i wsparcia prowadzą ich na manowce? Albo w ślepą uliczkę, z której nie widzą wyjścia?
Autor porusza wiele ważnych i trudnych tematów począwszy od depresji, uzależnienia od używek, braku tolerancji i samoakceptacji, poprzez zagrożenia płynące z social mediów, po stalking, a nawet gwałt. Udało mu się jednak tak je wpleść w fabułę, że nie wydaje się przeładowana, a jedynie daje smutny obraz nastolatków, z których każdy boryka się z własnymi problemami, nawet jeśli na zewnątrz tego nie okazuje.
„Czasem nawet ci, którzy najszerzej się uśmiechają, noszą w sobie ogromny smutek”
Ogromnie wartościowa lektura, którą czyta się jednym tchem.
Powróćmy na chwilę do uczniów elitarnego liceum Freuda. Dagmara urywa kontakt ze wszystkimi i w pobliżu szkoły widziano ją po raz ostatni, jak wsiada do nieznanego auta. Nie wygląda to jak porwanie, wręcz przeciwnie, wszystko wskazuje na to, że była w pełni świadoma tego co robi.
Większość sądzi, iż zaginiona dziewczyna chciała zwyczajnie zacząć nowe życie w nowym miejscu. Niestety po dwóch miesiącach na światło dzienne wychodzą przerażające fakty. Pierwsze podejrzenia padają na skonfliktowane z zaginioną byłe przyjaciółki. Marta, Sara oraz Wiki na własną rękę starają się odkryć co się stało z Dagmarą, by oczyścić się z zarzutów.
Czy dziewczynom uda się rozwikłać tę sprawę? Co rzeczywiście stało się z Dagmarą? Czy uda się odnaleźć zaginioną całą i zdrową?
Przyjemnie jest wrócić do uczniów tego liceum. Ten tom jakoś mi umknął i pominęłam jego przeczytanie, dopiero niedawno go nadrobiłam, a przede mną najnowsza część
W tej części autor również przedstawia problemy nastolatków. Przemoc, hejt, depresja, uzależnienia, oraz to jak ważne jest wśród młodzieży bycie „kimś” w internecie.
Przerażające jest to jak młodzi ludzie chcą zaistnieć w sieci za wszelką cenę. Są w stanie zrobić naprawdę niemalże wszystko by tylko zabłysnąć, by zyskać sławę. Z jednej strony cieszę się, że dorastałam z dala od tego wszystkiego, jednak z drugiej strony przeraża mnie to z czym będą musiały zmagać się moje dzieci.
Odnoszę wrażenie, że powieści autora są dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Nie ma tu mowy o żadnym przypadku. Nie ma w tej historii zbędnych postaci. Nie wspomnę oczywiście o tym, że nie ma tu miejsca na nudę.
Ta książka porwała mnie już od pierwszych stron. Aczkolwiek nie będę ukrywać, że najbardziej podobał mi się tom pierwszy. Część zaczynająca tę serię to było naprawdę takie mocne wow. W następnych tomach mój entuzjazm już trochę opadł, może temu, że już wiedziałam czego mogę się spodziewać.
„Nie wiesz dlaczego” to nowa książka Marcela Mossa, kontynuacja serii Liceum Freuda. Podobnie, jak poprzednie tomy, książka trzyma poziom i naprawdę nie można się od niej oderwać. Dzieje się dużo, mamy dwie ramy czasowe, dzięki czemu mamy szerszy ogląd na sytuacje, zachowania, czy motywacje bohaterów. Rozdziały prowadzone są w pierwszoosobowej narracji, co również pomaga nam lepiej zrozumieć przemyślenia i intencje bohaterów. Dodatkowo Autor poruszył w tej części ważny temat- wykluczeni wśród nastolatków- wykluczeni, tak naprawdę, z różnych powodów- tuszy, odmiennej orientacji, słabszej pozycji społecznej. Poruszył ważne tematy związane z brakiem samoakceptacji i tolerancji. Pokazał, do czego może prowadzić ślepy pęd za popularnością, pieniędzmi, czy sławą i większą liczbą followersów na popularnych portalach. Nie bał się także napisać o depresji, pokazując, jak niewiele potrzeba, by ją „aktywować” i jak łatwo jest przeoczyć jej pierwsze symptomy. Dla mnie rewelacyjna książka i świetna kontynuacja. Bałam się, że czwarta część może już nie być tak ciekawa, jak poprzednie tomy, jednak Autor sprostał zadaniu i zaserwował nam szokujący, mroczny thriller psychologiczny. Zakończenie- dość zaskakujące i obiecujące- nie tylko kolejną część z serii, ale pan Marcel zadbał o to, by zostawić nam przedsmak tego, co czeka na nas w kolejnej części. Lektura tej książki pozostawia nas także z pewnym przesłaniem, skłania do przemyśleń i lepszej obserwacji otoczenia. Mówi o tym, że nie możemy przejść obojętnie wobec krzywdy, jaka spotyka drugiego człowieka i o tym, że musimy mieć szerzej otwarte oczy, aby baczniej obserwować otaczających nas ludzi, by móc w porę zareagować, gdy będą potrzebowali naszej pomocy. Bardzo Wam tę książkę polecam i już nie mogę się doczekać kolejnego spotkania z licealistami z Freuda.
Dagmara znika bez śladu – ostatni raz widziano ją, jak wsiada do nieznanego auta i odjeżdża. Kilka miesięcy później na jaw wychodzą nowe fakty, a Marta, Sara i Wiktoria próbują zrozumieć, co tak naprawdę się stało…
Dość szybko zostałam fanką twórczości Autora, a już szczególnie tej serii. Ten tom jednak nie wywarł na mnie tak dobrego wrażenia jak poprzednie. Coś tutaj między nami nie zagrało, ale to nie znaczy, że mi się nie podobało.
Autor jak zwykle poruszył kilka istotnych problemów, z którymi zmagają się dzisiejsi nastolatkowie – chociażby problem wykluczenia, czy depresja. Wydaje mi się, że w kraju wciąż za mało się o tym mówi i mało się robi…
Skupiamy się tutaj głównie na Dagmarze, Wiktorii, Marcie i Sarze, choć tak naprawdę ta część głównie tyczy się pierwszej dwójki. Poznajemy historię Dagmary i po kolei odkrywamy kolejne tajemnice. Dowiadujemy się, co tak naprawdę się u niej działo. Wiktoria z kolei ma obecnie ogromny problem, z którym sobie nie radzi. Nie chce też przyjąć pomocy. Najlepszym rozwiązaniem byłoby się poddanie. Czy przyjaciółki zostawią ją samą?
Liceum Freuda stara się też podnieść na nogi po minionej katastrofie. Jest nowy dyrektor, nowe zasady i nowe spojrzenie na pewne sprawy.
Jak tak się zastanowię, to mam wrażenie, że ta część jest trochę nijaka. Czytałam, ale nie czułam tego dreszczyku emocji. Czytałam z ciekawości. Dopiero pod koniec całość nabiera rozpędu, a końcówka zaskakuje czytelnika – chociaż tutaj z kolei mam wrażenie, że to tak trochę znikąd (grzecznie mówiąc) się wzięła. Co nie zmienia faktu, że jestem ciekawa, co takiego tym razem Autor wymyślił :D
Jeśli znacie serię, to tak czy siak zachęcam do lektury. Jeśli nie znacie, to koniecznie sięgnijcie po pierwszy tom!
Kolejny tom z serii Liceum Freuda już za mną. "Nie wiesz dlaczego" Marcela Mossa jest pełne kontrowersji i trudnych tematów.
Ciąg dalszy losów paczki przyjaciół z liceum Freuda. Po zamachu każde z nich próbuje się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Dagmara gdzieś znika i nikt nie wie, gdzie przebywa. Wszyscy uznali, że uciekła. Wiki popada w jeszcze większą depresję. Ucieka się nawet do psychotropów by wyłączyć swoje uczucia. Marta wciąż próbuje pomagać wszystkim dookoła. Nie może się pogodzić ze zniknięciem Dagmary i wpada na niepokojący trop. Sara pogubiła się w pogoni za popularnością oraz zamartwianiem się o chorą mamę, ale dzięki przyjaciołom próbuje wyjść na prostą. Każda z historii jest ważna, ale nie zawsze wszystko toczy się tak jakbyśmy sobie tego życzyli..
Szczerze, to ta seria już mnie trochę zmęczyła. Nasi bohaterzy mają naprawdę wyjątkowego pecha. Spotyka ich mnóstwo nieszczęść na każdym kroku. Dla mnie robi się to już trochę mało wiarygodne. Domyślam się, że autor chce nam nadal pokazać pełen wachlarz zachowań oraz problemów z którymi borykają się nastolatkowie ale trochę już tego za dużo "na metr kwadratowy". Książka skończyła się w newralgicznym momencie, ale nie wywołała u mnie szoku, tylko lekką irytację. Nie wiem w jaką stronę pójdzie autor, ale mam nadzieję, że da trochę odetchnąć bohaterom i może dla odmiany zacznie ich spotykać coś dobrego. Powiew optymizmu to moim zdaniem coś, co ta seria jeszcze potrzebuje. Oczywiście mimo wszystko polecam całą serię, gdyż otwiera oczy na niektóre sprawy. Bo od czegoś trzeba zacząć.
Ta książka dziś ma swoją premierę, a ja właśnie ją skończyłam. Na samym początku powiem szczerze że nie znając wcześniejszych tomów ciężko się w niektórych momentach połapać, więc zachęcam Was o sięgnięcie i zapoznanie się z nimi. W tej książce autor poruszył temat wykluczenia, bardzo ważnym i współczesnym problemie, z jakim boryka się nasza młodzież. Każdy z nas (nawet my już dorośli) lubimy czuć się dobrze w danym towarzystwie, nie lubimy, kiedy ktoś nas wyśmiewa, ubliża nam czy wytyka palcami. Takie zachowanie powoduje, że tracimy bardzo dużo na własnej pewności siebie oraz wartości. Czujemy się inni, gorsi co w konsekwencji skutkuje kłopotami i blokadą. Nastoletnia Dagmara znika bez śladu, nikt nie wie dlaczego. Po dwóch miesiącach wychodzi na jaw prawda, jaką dziewczyna skrywała, a podejrzanymi są jej najlepsze koleżanki. Dziewczyny chcą oczyścić się z zarzutów i zaczynają własne śledztwo.
Jakże to dobra lektura, wciągająca, zagmatwana i niepozwalająca się odłożyć, ale przede wszystkim poruszająca ważne i na czasie tematy. Moim zdaniem jest to książka właśnie dla młodzieży pokazująca im jakie problemy czają się na nich tuż za rogiem. Narkotyki, źle ulokowane uczucia, wykluczenie, brak zrozumienia to tylko nieliczne. Autor przestrzega przed nimi, gdyba co może się stać kiedy stracimy jasność umysłu oraz czujność. Co ja tu będę Wam pisać. Polecam i to rozkaz macie to przeczytać.