Kiedy umiera Swaróg, strzygi przemieniają się w puszczyka, a spocone Słońce idzie się wykąpać w Nawii – czyli w co wierzyli nasi pradziadowie.
Wiek XIX nazwać można złotym wiekiem slawistyki, rozumianej szeroko jako nauka o historii i kulturze Słowian. Jednym z najbardziej cenionych slawistów w Polsce i wielkim autorytetem w swojej dziedzinie był Aleksander Brückner. Jego mitologie: słowiańska i polska to napisane przepiękną polszczyzną książki, które opowiadają o tym, w co wierzono i w jaki sposób tę wiarę praktykowano ponad sto lat temu. Niniejsze wydanie zawiera obie te pozycje.
Perun, Swaróg, Weles. Bóstwa ruskie. Demonologia polska. Słowianie zachodni. Pogaństwo i chrześcijaństwo – to tylko niektóre zagadnienia, jakie porusza Brückner. Koncentrując się na Polsce, opowiada o rodzimych upiorach i wilkołakach, Piaście, Popielu i Wandzie, ale również o siłach nieczystych, z jakimi niegdyś się mierzono. Nie pomija także wierzeń ludowych.
Mitologia słowiańska i polska, choć powstała na początku XIX wieku, do dziś traktowana jest jako jedna z najważniejszych pozycji w temacie słowiańskich wierzeń. To solidne kompendium wiedzy, docenione zarówno przez pasjonatów, jak i znawców tematyki.
Aleksander Brückner (29 January 1856 – 24 May 1939) was a Polish scholar of Slavic languages and literatures (Slavistics), philologist, lexicographer and historian of literature. He is among the most notable Slavicists of the late 19th and early 20th centuries, and the first to prepare complete monographs on the history of Polish language and culture. He published more than 1,500 titles and discovered the Holy Cross Sermons.
Znakomita książka naukowa (choć sam autor zarzeka się, że popularno-naukowa) przestawiająca mitologię Słowian. Uwaga! Nie jest to mitologia w powszechnym rozumieniu - nie ma w niej żadnego mitu! To rozprawa naukowca na temat poczatków życia duchowego/religijnego/ społecznego Słowian. Z racji, iż chrześcijaństwo skutecznie zatrało większość śladów, wywód opiera się na np. językowych i kulturowych pozostałościach u naszych wschodnich i południowych sąsiadów. Interesująca pozycja, ale bardziej do studiowania niż czytania. Obala wiele przekonań w których jesteśmy utwierdzani chociażby przez aktualnie modne książki z motywem słowiańskim.
Rzeczywiście jest to ciężka książka. Choć twórczość, a w zasadzie badania Brücknera, wywołują we mnie podziw, wiele w tej książce mi się nie podobało, jak na przykład ciągłe powtarzanie niektórych informacji (ja teraz będę je powtarzać przez sen). Gdyby nie to, książka ta mogłaby być o wiele krótsza, bądź można by umieścić tu fragmenty książek, do których sam Brückner sie odwołuje. Myślę, że wiele zepsuło wznowienie tej książki w 2022 roku. W końcu Alexander zaczął ją pisac w 1918 (a w zasadzie wtedy właśnie została po raz pierwszy wydana, jeżeli dobrze wyczytałam), a to kawał czasu, i również wiele się zmienia. Nie zmienia to faktu, że książka ta jest jako must have do zapoznania się, jeżeli ktoś chce poznać naszą kulturę i mity, bo choć sama mitów nie zawiera, jest wiele więcej informacji, które są równie ważne. Nie ukrywajmy, w tym momencie to Brückner jest uznawany za "króla słowiańskich mitów", i po tej książce sama również jestem w stanie tak stwierdzić
Nie polecam wydania wydawnictwa Repliki z 2022 roku. Nie da się tego czytać. Bardzo archaiczny język, brak stosownych przypisów i pełno literówek i błędów. Wydawca we wstępie zaznacza że rozwój archeologii 'w znacznej mierze zdezaktualizował dzieła Brücknera' ale nie ma żadnych przypisów co do obalonych tez zawartych w książce.
Zamiast oczekiwanych mitów, zebrania wiedzy o mitologii słowiańskiej, otrzymaliśmy jedną wielką polemikę autora z innymi twórcami oraz domysły etymologiczne poszczególnych nazw. Książka ciężka w odbiorze i wymagało wiele samozaparcia, by ją wreszcie ukończyć. Wiadomym jest, że to książka popularnonaukowa, lecz opis na tylnej okładce sugerował zupełnie inną treść, w dodatku pojawia się na wielu wystawach przyciągając czytelnika i wprowadzając również w błąd odnośnie oczekiwanej treści, z której osoba niezaznajomiona z mitologią słowiańską nie zrozumie tak naprawdę praktycznie nic. Może ona stanowić wartość dla badaczy, innych slawistów, lecz dla przeciętnego czytelnika zainteresowanego tematem jest najzwyczajniej w świecie rozczarowywująca.
Lisiologia Słowiańska i Polska . Trzeźwo wszędzie, sucho wszędzie, co to będzie, co to będzie? Lisioł będzie! Ubrany w maskę zapustną, z kosturem w łapce, futrzak wyrusza w mroźną noc listopadową, ażeby upiory i wilkołaki po głowie smagać za to, że miodu pitnego w stągwiach ubyło. Bo ani chybi to ich sprawka. Jednakże Lisioł na koncept wpada i zadaje (czytelnikom) trudność nową. Książkę mianowicie, która do zwykłych nie należy, bo o słowiańskich mitach, legendach i potworach trzeba zdobyć wiedzę, zanim wyruszy się na polowanie. . „Mitologia Słowiańska i Polska” Aleksandra Brücknera to książka, która, niczym dojrzała whisky, łączy w sobie liczne nuty smakowe – zarówno te dymne, jak i słodkie. Co Lisioł przez to rozumie? Zacznijmy od aromatu, czyli oprawy. Wydawnictwo Replika stawia na jakość, twarde oprawy, wyraźną czcionkę, świetne formatowanie oraz wspaniały zapach spomiędzy stron. Zachęcająco! Czas jednak otworzyć pierwszy rozdział i wziąć się za czytanie. Futrzak odnotował podczas degustacji, że książka składa się z dwóch części: mitologii słowiańskiej (pierwszy raz opublikowanej w roku 1918) i mitologii polskiej (1924). Zatem futrzak ma do czynienia z pozycją, która długo leżakowała pomiędzy dębowymi półkami! Czy to źle? Lisioł upije co nieco z kieliszka i już pędzi z wyjaśnieniem. . Koniec XIX i początek XX wieku był złotym okresem etnografii oraz badania historii ludów słowiańskich. Aleksander Brückner w swojej pozycji zebrał ogromną ilość wartościowych informacji, a także teorii, domysłów i dociekań innych autorów, które postanowił „naprostować” według własnego zamysłu. Lisioł musi odnotować, że nieco sprzecznych nut smakowych tutaj wyczuwa, bo z jednej strony tytaniczna praca Brücknera na szacunek zasługuje, z drugiej jednakże strony jego punkt widzenia nie zawsze jest słuszny. Co więcej, wiele z jego domysłów dziś zostało obalonych, co dodaje raczej gorzkiego posmaku. W porównaniu do pracy Aleksandra Gieysztora, dzieło Brücknera będzie sprawiało wrażenie staromodnego.
Mimo tego Lisioł wcale nie uznaje, że książka pozostawia nieprzyjemny posmak w pyszczku. Wręcz przeciwnie. Czuć tutaj dębiną oraz wspaniałą polszczyzną, jakiej dziś się nie uświadczy. Brückner przygotował podwaliny dla przyszłych badań, zapisując i uwieczniając ogrom informacji. Nawet jeżeli jego domysły nie są już aktualne, książka wciąż jest prawdziwą skarbnicą wiedzy o wierzeniach Słowian. To historia o historii, gdyż Lisioł mógł nie tylko poszerzyć swoje horyzonty, ale prześledzić również, w jakim kierunku ewoluowały badania na temat słowiańskich wierzeń. . Pomimo swoich lat, „Mitologia Słowiańska i Polska” Aleksandra Brücknera to wartościowy nabytek dla osób, które interesują się dawnymi wierzeniami ludów słowiańskich. Lisioł poleca ją z czystym sercem smakoszom, którym patyna czasu nie przeszkadza i którzy uśmiechną się pod wąsem na widok niektórych domysłów autora, po czym wrócą do lektury o Welesie i Perunie.
Nie jest to pozycja dla tych, którzy oczekują prostej odpowiedzi. Nie ma tu "Olimpu" i wymienionych bogów. Mitologia słowiańska (w tym, oczywiście, polska) nie jest tak dobrze zachowana jak grecka, czy nawet nordycka, a źródła pisane, o ile istnieją, są często autorstwa duchownych lub zagorzałych świeckich katolików, więc są równie wiarygodne w ich misji uwiecznienia pogańskich tradycji, jak gdyby mnie poproszono o upamiętnienie kazań Jędraszewskiego.
Brückner poszukuje bogów, a raczej powodów do odrzucenia postaci wymyślonych przez poprzedzających go badaczy, w etymologii. Jest to proces żmudny i delikatny. Z pewnością czytelnik ma przed sobą kawał ciężkiej pracy, ale jednocześnie sam musi się napracować, żeby nadążyć za tokiem myśli
Napisana bardzo ciężkim językiem z wieloma odniesieniami do obcojęzycznych dzieł. Jednak po wgryzieniu się w tekst można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Wymaga ona jednak dużej dozy cierpliwości i samozaparcia.
Książka to typowa praca naukowa, b dużo informacji o pochodzeniu słów niż o samym pochodzeniu bogów. Niewiele historii i mitologii w tej książce, raczej surowa wiedza.
Książka jest... nudna. Jest ona bardziej pracą badawczą niż książką dla laika. Oczywiście, niesie ona mnóstwo wiedzy dotyczącą wierzeń Słowian, jednak nie jest ona przekazywana w sposób przystępny. Łatwo zasnąć czytając ją.