"Nadal analizujemy Państwa ofertę". "Nie podjęliśmy jeszcze decyzji". "Wróćmy do tego w następnym kwartale". Ta książka jest o tym co robić, gdy negocjacje z klientem stoją w miejscu.
Według autorów ta sytuacja wynika z jednej z 2 rzeczy:
- klient nie chce zmieniać statusu quo. Uważa, że dobrze jest tak jak jest,
- klient chce zmienić stan obecny. Ale decyzja o rozpoczęciu zmian może przynieść negatywne konsekwencje. I potencjalny klient się tego boi. Zmiana nie pójdzie tak dobrze jak się wydawało, obietnice dostawcy rozminą się z rzeczywistością. A wszyscy w firmie będą pamiętać kto najbardziej nalegał na wprowadzenie zmiany.
Książka jest o tym jak radzić sobie z tą drugą sytuacją.
Autorzy zwracają też uwagę, że na początku procesu zakupowego klient lubi mieć dużo informacji i dużo możliwości wyboru. Ale z czasem możliwości wyboru i informacje utrudnią mu podjęcie decyzji. Wtedy klient NIE potrzebuje kolejnej porcji informacji. Tylko wsparcia go w wyborze jakiegoś scenariusza. Np. "na Twoim miejscu zrobiłbym xyz, ze względu na...".
Książka podsuwa też inne sposoby radzenia sobie z sytuacją, w której klient boi się podjąć decyzję. Nie każdy sposób zawsze popieram - ale każdy sposób jest jakimś punktem zaczepienia.
Autorzy świetnie rozłożyli na czynniki pierwsze jeden z najczęstszych problemów w sprzedaży. Ale zaproponowane rozwiania robią mniejsze wrażenie niż te wspomniane we wcześniejszych książkach M. Dixona. Bo to kolejna solidna książka tego autora.
Tak jak "Jolt effect" pomaga radzić sobie z brakiem decyzji klienta, tak "The Challenger Customer" pomaga poradzić sobie z procesem zakupowym klienta. A "Challenger Sale" pomaga zmieniać punkt widzenia klienta, poszerzać jego perspektywę.
Ostatnie 2-3 rozdziały można pominąć. Przede wszystkim świetnie, że powstała książka o tym zjawisku. Pewnie zapoczątkuje wysyp podobnych/kolejnych wskazówek o tym co robić, gdy potencjalny klient zwleka z podjęciem decyzji.