Czas pędzi jak szalony, niemalże przecieka przez palce, mam wrażenie, że z biegiem lat gna coraz szybciej i szybciej…
Nie da się go zatrzymać, a każda mijająca chwila sprawia, że zaczynam zastanawiać się nad tym co było i nie wróci, również nad tym co może być, jeśli będzie mi to dane, nad starością… tylko kiedy ona się zaczyna? Dla niektórych wcześniej, dla innych później i czy można przejść obok niej obojętnie?
Pamiętam wiele rozmów jakie przeprowadziłam z dziadkami o ich sędziwych wieku, ale również z młodymi ludźmi, którzy bardzo często boją się starości. Bo czy może piękna? Czy głównie kojarzy nam się z samotnością, cierpieniem, bólem, stratą i pustką?
Tyle ile ludzi tyle spojrzeń na ten temat, choć to właśnie te myśli przepełnione smutkiem głównie się pojawiają. Usłyszeliście kiedyś od starszej osoby, że czuje się niepotrzebna, że minuty trwają całe wieki, że jej po prostu ciężko i trudno, że tak bardzo tęskni za tymi, których już nie ma? Słyszałam te słowa wielokrotnie, łzy pojawiały się w moich oczach i myślałam wtedy, przecież życie ma się jedno, trzeba z niego korzystać do ostatniej chwili, do ostatniej godziny i dnia… ale czasem to właśnie to wyczekiwanie sprawia ból…
MINUTY to zbiór reportaży właśnie o starości. Autorka przedstawia czytelnikowi myśli ludzi w podeszłym wieku, to z czym się zmagają, co im sprawia trudności, opisuje niekiedy ich życie, które teraz wspominają z tęsknotą, to życie kiedy byli sprawni, kiedy sami mogli o wszystkim decydować, kiedy nie musieli prosić innych o pomoc. To przejmujące historie, który sprawiły, że momentami cichutko pochlipywałam… ale warto pamiętać, że starość może być dobra…. Nie zapominajcie nigdy o starszych osobach, nie traktujcie ich jak powietrze, pójdzie z nimi na spacer, pooglądajcie wspólnie stare zdjęcia, pozwólcie im powspominać, znajdziecie czas dla nich chociażby na krótką rozmowę, na to aby im powiedzieć po prostu „dziękuję”.
To książka, która zmusza do wielu refleksji, momentami jest trudna, ale warta poznania…