Co nowego u Asi, Eli i Magdy? Przekonaj się, jaki sprawdzian przygotowało dla nich życie. Czy zakończą ten rok z wyróżnieniem? A może którąś z nich czeka egzamin poprawkowy?
Joannie nie brakuje obowiązków – na biurku piętrzą się stosy dokumentów, a ciotka, która trafiła do szpitala, wymaga dodatkowej opieki. Pojawia się też kontrkandydat na stanowisko dyrektora szkoły. Czy kobiecie grozi utrata posady?
Magda cieszy się z odzyskania rodziny, ale nie potrafi w pełni zaufać Szymonowi. Dla polonistki dość uciążliwa staje się też obecność w szkole pana Darka.
Elka stara się zapomnieć o historii z Konradem, zwłaszcza że na horyzoncie, zupełnie niespodziewanie, pojawia się ktoś nowy. Czy Kacper okaże się tym jedynym?
Dołącz do grona wiernych przyjaciółek i pozwól sobie na chwilę relaksu z książką, która bawi do łez.
Absolwentka psychologii na Uniwersytecie Gdańskim, w przeszłości dziennikarka portalu rodzicielskiego. Debiutowała w 2015 roku, gdy tworzenie fabuły pełnej miłosnych perypetii i zaskakujących żartów potraktowała jako autoterapię. Od tamtej pory ukazało się ponad dwadzieścia książek jej autorstwa, a kolejne humorystyczne serie podbiły serca (i półki!) polskich czytelniczek.
Pisze głównie powieści obyczajowe oraz komedie romantyczne. Z tymi pierwszymi trafia szczególnie do tych czytelniczek, które – podobnie jak sama autorka – uwielbiają prozę Nicholasa Sparksa. Z jednej strony Agata Przybyłek uwielbia bawić i sprawiać, by jej książki pomagały oderwać się od problemów dnia codziennego, a z drugiej chętnie porusza tematy społeczne i przemyca do książek swoją wiedzę psychologiczną. Najbardziej jednak lubi pisać o miłości, która jest głównym motywem charakteryzującym twórczość pisarki.
Mieszka w małej miejscowości nieopodal Szczecina z mężem oraz psem Emmą – owczarkiem niemieckim. Uwielbia przesiadywać na werandzie swojego domu i wymyślać kolejne historie, choć – jak podkreśla – każda z jej fabuł przynajmniej w niewielkim stopniu musi być zainspirowana prawdziwym życiem.
„I po co mi to było?” to już ostatni tom serii „Dłuższa przerwa” o nauczycielkach, na które ktoś złożył bardzo nieprzyjemny donos do Pani burmistrz.
Trochę przykro, nie ukrywam. Od samego początku bardzo polubiłam się z tą serią Agaty Przybyłek jednak nie sądziłam, że aż tak bardzo zwiążę się z jej bohaterkami i zaraz po przekręceniu ostatnich stron za nimi zatęsknię. Joanna, Magda i Elka trzy niesamowite kobiety i po prostu ich domowa, rodzinna codzienność, ale i ta szkolna. Bo problemy w szkole niestety dalej się ciągną. Ubarwiania przez cioteczkę zafiksowaną na punkcie końca świata, nachalnych mężczyzn i nietypowo rozpoczynającymi się znajomościami z być może w końcu tym jednym?
W serii jest bardzo dużo bohaterów otaczających bohaterki, którzy zdobyli moją sympatię jednak wciąż moim numerem jeden jest… Cioteczka Joanny! Już od pierwszego tomu za każdym razem wypatrywałam kolejnych pomysłów cioteczki i autorka co rusz mnie zaskakiwała wywołując we mnie coraz większe rozbawienie. Genialna drugoplanowa postać i cieszę się, że miałam okazję ją poznać!
Książki Agaty Przybyłek mają w sobie coś takiego, że za każdym razem jak siadam do jakiegokolwiek tytułu odrywam się od niego dopiero jak skończę. Lekkość pióra autorki, świetny klimat i intrygujące postacie. Spotykam się z tym za każdym razem i wciąż nie mam dość.
Jeżeli nie znacie jeszcze serii o nauczycielkach to koniecznie nadróbcie! Nie pożałujecie. 🥰
"I po co mi to było?" Agata Przybyłek Przyjaciółki ze szkoły w Bielinkach nadal zmagają się z konsekwencjami donsu i innymi prywatnymi problemami.
Joanna drży o swoją posadę dyrektorki, dodatkowo opiekuje się swoją szaloną ciocia, która trafiła do szpitala.
Magda wróciła do Szymona, jednak raz nadszarpnięte zaufanie bardzo trudno jest odbudować.
Elka nadal rozkręca własną firmę. Niestety praca na swój własny rachunek łączona z pracą w szkole i złamanym sercem nie jest łatwa.
Trzeci tom serii "Dłuższa przerwa" okazał się równie dobry jak dwa poprzednie i był przyjemnym zwieńczeniem całej trylogii. "I po co mi to było?" domyka wszystkie wątki. Przy okazji bawi i wzrusza. Nauczycielki nie zawodzą, a ich perypetie są ciekawe i wciągające. Jest to jedna z tych lekkich, niewymagających komediowych powieści idealnych na wieczorny relaks z książką.
Polecam całą trylogię, myślę, że w tym okresie wakacyjnym sprawdzi się idealnie.
Na pewno będzie mi brakowało tej serii, tych bohaterek. Bawiłam się na niej bardzo dobrze. Mimo tego, że to nie było nic odkrywczego, to myślę, że ostatnio potrzebuję takich książek - luźnych, z lekkim humorem, niewymagających ode mnie zaangażowania. Dobrych. Sądzę, że to będzie jedna z moich ulubionych serii obyczajowych ❤
Najsłabszy tom z serii. Był już tak przesłodzony, ugrzeczniony i przewidywalny, że aż ciężko się momentami czytało. Tak jak wcześniejsze ksiazki wywoływały skojarzenie z ciepłym i miłym kocykiem, tak ten po prostu jakoś mniej cieszył.