Wielka Wojna zabiera Amaldine męża, majątek i marzenia, zostawia zaś długi i zbrukaną córkę na wydaniu, o której niesławie wszyscy tutaj zdają się wiedzieć, jakby miała wypalony na czole znak. Żeby uniknąć hańby matka wysyła Julie do Ameryki, gdzie ma na nią czekać bogaty, choć niezbyt przystojny Maurice Boncoeure, który nie zna jej przeszłości i pragnie dziewczynę poślubić. Hojny narzeczony przysyła jej bilet pierwszej klasy na rejs luksusowym transatlantykiem Paris. Na statku Julie poznaje rodzeństwo, Romea i Delię Jonesów – saksofonistę i gwiazdę jazzowej estrady. Pracując na statku przy oprawie muzycznej dancingów i kolacji, zarabiają na własny, wymarzony klub jazzowy w Nowym Orleanie. Między Julie a Romeem szybko rodzi się uczucie, a dziewczyna jest gotowa bez namysłu porzucić wizję życia przy boku Maurice’a Boncoeure’a. Jednak czy sam Boncoeure na to pozwoli? Czy naprawdę jest tym, za kogo się podaje? Co łączy go z muzykującym rodzeństwem i jaką rolę w tej historii odegra żyjąca na bagnach Mama Vande – stara kapłanka mambo?
Tłumaczka, wokalistka, pisarka, poetka i animator kultury. Z pasji związana z Filharmonią Opolską: śpiewa w chórze oraz opracowuje i prowadzi Koncerty Rodzinne. Amatorka malarstwa, rysunku i bluesa, udzielająca się wokalnie w Formacji Bluesowej Gorszy Sort. Członkini grup redakcyjnych portali lubiegroze.pl oraz fahrenheit.net.pl. Debiutowała powieścią Woła mnie ciemność, wydaną po raz drugi w 2018 r. Jej książki ukazują się w wersjach anglojęzycznych nakładem wydawnictwa Cheeky Kea Printoworks.
Oryginalna historia. Wizja upadku starego systemu po Wielkiej Wojnie, trauma, która zostaje w całej rodzinie, wyjazd za ocean w nadziei na lepsze życie. I miłość na transatlantyku, która zmienia spojrzenie na wiele spraw. Wciągająca, choć brakowało mi trochę rozwinięcia całości. Myślę, że gdyby była dłuższa i bardziej rozwinięta w niektórych wątkach, nabrała by dodatkowego uroku.
Julie ma wybór. Może razem z szalona matką wstąpić do zakonu albo wyjść za o wiele starszego mężczyznę za oceanem. Kobieta nie chce zamykać się na cztery spusty w klasztorze dlatego decyduje się na wyjazd w nieznane. Z obrzydzeniem spogląda na zdjęcie narzeczonego. Koszmary z przeszłości nie dają o sobie zapomnieć. Bogaty narzeczony przesyła Julie bilet na rejs luksusowym transatlantyckiej Paris. Na statku poznaje dwoje rodzeństwa. Między nią a Romeo pojawia się niespodziewanie uczucie. Dziewczyna jest gotowa porzucić życie na lądzie przy boku starszego mężczyzny. Jednak czy mężczyzna się na to zgodzi? Czy łączy go coś z dwójką rodzeństwa? ❤️ Melodia serca to bardzo klimatyczna powieść z elementami magicznych wierzeń. Jesteśmy początkowo we Francji zaraz po wojnie. Nic więc dziwnego że matka Julie troszczyła się o ich byt. Zwłaszcza że młodej dziewczynie zabrano niewinność Julie przyjęła zasadę że to co na statku zostanie na statku. Poznajemy pragnienia i sekrety bohaterów które autorka odkrywa jak karty. Niektóre łatwo było se domyślić, więc nie jest to raczej powieść w której trzeba się doszukiwać o co chodzi. Cała powieść otoczona jest magią i wierzeniami kultu voodoo, który był bardzo popularny w czasach w których osadzona jest historia. Autorka zahaczyła również o tematy związane z segregacją kulturową i różnicami w kulturze Europy i Ameryki z tamtych lat. Książkę czytało mi się bardzo dobrze, choć same elementy kultury voodoo nie do końca mnie do siebie przekonały, to jednak ciekawy jest to pomysł na fabułę, to trzeba przyznać 😀 Jeśli lubicie takie klimaty to polecam ☺️ ⭐️Ocena: 7,5/10⭐️