What do you think?


Nic drobniej nie będzie
Nic drobniej nie będzie to kronika wydarzeń. Sprawozdanie z ostatnich paru lat. Jest tu mowa o rzeczach, które działy się tymczasem i mimochodem. Drobiazgach zwiastujących koniec epoki. O zniczach w kształcie Polski i wojnie z dynią. Ale także o żółwiach, klamkach, hotelach i wizytach u krewnych. O kubełku na zmieszane, emotikonach, przedwojennej złotówce, strategiach oporu, glinianych gwizdkach. O dorastaniu dzieci. O wspomnieniach. I o tym, jak przetrwać tournée literackie. Jest też o prawdziwych wojnach, prawdziwych lękach, nadciągającej przemocy. Czasami poetycki język i humor dają na chwilę odpór brutalności świata.
Na książkę składają się felietony, które Marcin Wicha publikował w latach 2017–2021 na łamach magazynu Pismo, oraz nowe teksty.
Na książkę składają się felietony, które Marcin Wicha publikował w latach 2017–2021 na łamach magazynu Pismo, oraz nowe teksty.
208 pages, Paperback
First published September 13, 2022
About the author
Marcin Wicha
54 books150 followersMarcin Wicha was a Polish graphic designer, children's author, and essayist.
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 30 of 123 reviews
September 30, 2022
Było felietonistów wielu. Ale prawie żaden z nich nie opanował formy tak doskonale jak Marcin Wicha. W „Nic drobniej nie będzie” objawił się czytelnikom mistrz, który czasem świadomie rozsadza felietonową strukturę i podąża ku opowiadaniu czy prozatorskiej miniaturze.
Książki drożały, papier był w cenie, a gazety przestały walczyć o czytelnika. Nastały czasy subskrypcji i pojedynków na suby. Dyrektorzy teatrów w small-talkach pytali się o to, co im wyłączono, a polityk z Żoliborza najchętniej wyłączyłby wszystkich. Powietrze w połowie września miało zapach świąt spędzanych w rodzinnej okolicy, gdzie tradycja palenia czym popadnie została w tym roku zalegalizowana. I był to czas, gdy ukazała się książka, która nie zmieniła świata, a przecież zapowiadała się tak dobrze. Czas książek zmieniających świat już minął. Może i dobrze, bo nic nie zapowiadało, że papier stanieje, a przecież na zmianę świata powinni załapać się wszyscy.
Całość tutaj: https://www.empik.com/pasje/ksiazka-t...
Książki drożały, papier był w cenie, a gazety przestały walczyć o czytelnika. Nastały czasy subskrypcji i pojedynków na suby. Dyrektorzy teatrów w small-talkach pytali się o to, co im wyłączono, a polityk z Żoliborza najchętniej wyłączyłby wszystkich. Powietrze w połowie września miało zapach świąt spędzanych w rodzinnej okolicy, gdzie tradycja palenia czym popadnie została w tym roku zalegalizowana. I był to czas, gdy ukazała się książka, która nie zmieniła świata, a przecież zapowiadała się tak dobrze. Czas książek zmieniających świat już minął. Może i dobrze, bo nic nie zapowiadało, że papier stanieje, a przecież na zmianę świata powinni załapać się wszyscy.
Całość tutaj: https://www.empik.com/pasje/ksiazka-t...
October 18, 2022
Niestety, chociaż uwielbiam "Rzeczy, których nie wyrzuciłem", felietony do mnie nie trafiły. Ot, luźne obserwacje i komentarze, niektóre ciekawsze niż inne, ale żadne specjalnie wnikliwe czy oryginalne.
August 7, 2023
wbija szpileczki, uwiera, gniecie. wicha opisuje to, co polskim felietonistom zajęłoby kilkanaście stron na dwóch-trzech. i robi to niezwykle trafnie. świetna książka, czytajcie.
April 25, 2023
Nie wszystko jest tu zachwycające, ale za niektóre teksty, puenty, wersy, zdania, dałabym i 5/5. Lubię Wichę, bardzo. Tam gdzie inni potrzebowaliby 10 stron, by mnie poruszyć, jemu wystarczą dwa słowa. Mistrz drobiazgu.
January 4, 2023
Faktycznie: drobiazgi, faramuszki, kawałki i okruchy. Tematycznie niepowiązane, razem tworzące kronikę życia w Polsce circa lat 2015-2020. Są wybory, wojny, rozważania środowiskowo-ekologiczne, koronawirus, afery rządowe. Z drugiej strony nie brakuje chwil i przemyśleń natury intymnej i rodzinnej.
Dla mnie jednak wszystko okazało się zbyt lapidarne i niepogłębione, a przez to niestety nieco błahe i czasem w przykry sposób pretensjonalne. Przypuszczam, że za pół roku będę miała poważny problem z przypomnieniem sobie czegokolwiek z tej lektury.
Dla mnie jednak wszystko okazało się zbyt lapidarne i niepogłębione, a przez to niestety nieco błahe i czasem w przykry sposób pretensjonalne. Przypuszczam, że za pół roku będę miała poważny problem z przypomnieniem sobie czegokolwiek z tej lektury.
November 3, 2022
Uwielbiam felietony i uwielbiam pana Wiche. Uwielbiam tez ładne książki, dlatego daje 5/5, bo jest tu wszystko co lubię :)
October 9, 2022
Jedne na piątkę z wykrzyknikiem (i przepisanie do kajeciku cytatów), inne na trójkę.
Gorzej niż father, mother, lepiej niż Kierunek...
Broszurowy format uroczy, litery też, i niepraktyczna (nie da się na mokro umyć, zdezynfekować), a la lastryko, okładka. (mimo wszystko) Bardzo ładny przedmiot.
Gorzej niż father, mother, lepiej niż Kierunek...
Broszurowy format uroczy, litery też, i niepraktyczna (nie da się na mokro umyć, zdezynfekować), a la lastryko, okładka. (mimo wszystko) Bardzo ładny przedmiot.
April 6, 2026
„Pan pisze te śmieszne rzeczy, żeby nie powiedzieć, że jest strasznie.”
Wicha potrafił pisać eseje tak, jak pisze się poezję. Układał słowa tak, że nawet proste zdania dotykają najwrażliwszych zakątków duszy. Bawił, kiedy obnażał – czasem niegroźne, a czasem przeciwnie – absurdy naszego świata, ale równie często w obrazkach ze zwykłego życia dawał wyraz najgłębszym niepokojom i zwyczajnym tęsknotom, które dotyczą nas wszystkich.
„Nastąpią rzeczy, które miały się nie zdarzać. Może komuś, ale nie nam. Może gdzieś, ale nie tutaj. Może kiedyś, ale jeszcze nie teraz.”
„To stary trik, znałem go w dzieciństwie. Patrzeć na świat, jakbyśmy go już stracili, jakby był bardzo stary i chory. Jakbyśmy zaczynali tęsknić.”
Wicha potrafił pisać eseje tak, jak pisze się poezję. Układał słowa tak, że nawet proste zdania dotykają najwrażliwszych zakątków duszy. Bawił, kiedy obnażał – czasem niegroźne, a czasem przeciwnie – absurdy naszego świata, ale równie często w obrazkach ze zwykłego życia dawał wyraz najgłębszym niepokojom i zwyczajnym tęsknotom, które dotyczą nas wszystkich.
„Nastąpią rzeczy, które miały się nie zdarzać. Może komuś, ale nie nam. Może gdzieś, ale nie tutaj. Może kiedyś, ale jeszcze nie teraz.”
„To stary trik, znałem go w dzieciństwie. Patrzeć na świat, jakbyśmy go już stracili, jakby był bardzo stary i chory. Jakbyśmy zaczynali tęsknić.”
October 12, 2022
No i cyk, felietoniki zremonetyzowane. Było trochę dobrych (trochę), było dużo otoczaków i kapsli, garść mułu, KODwave po latach równie męczące. Nic wyżej nie będzie.
October 28, 2022
1000/10, będę czytać jeszcze raz;)
April 24, 2023
Autor ślicznych „Rzeczy...” pokusił się o udokumentowanie ostatnich podrygów starego politycznego i społecznego porządku zakończonego w 2015, podlanych przenikającą tu i ówdzie „humanistyczną” swobodą i dystansikiem. Czyta się przez palce niczym koszmar, tyle dobrego że szybko — to papka jak posty na fejsie.
Na szczęście, co pokazuje czas, to gatunek na wymarciu. Absurdem jest wydawanie w 2022 roku zbioru felietonów których data ważności minęła siedem lat wcześniej. (Samo?)ośmieszanie autora.
Na szczęście, co pokazuje czas, to gatunek na wymarciu. Absurdem jest wydawanie w 2022 roku zbioru felietonów których data ważności minęła siedem lat wcześniej. (Samo?)ośmieszanie autora.
November 27, 2022
Autor Wicha czai się jak zbój z obuchem i gdy tylko czytelnik zostanie wprawiony w spokój historyjką o żółwiu, JEB! Prosto między oczy, aż łzy lecą.
January 9, 2023
Niektóre z tych felietonów Wichy mają dla mnie dla mnie określony termin przydatności, datę od do. Tak jak były czasy, o których dużo mówiła loteria covidowa i hulajnoga elektryczna umieszczone w jednym zdaniu, tak u Wichy trwają czasy z pojedynczymi punktami zaczepienia, szybko nazywanymi emocjami, komentarzami sarkastyczno-spolegliwymi, świerkami od studentów, sosnami z Białowieży i modrzewiami z wolnego wybiegu na święta, feminatywami i feminatywkami, wojnami z kurzem i wojnami z błotem, słońcem, które przechodzi na pracę zdalną. To moje ulubione momenty z czasów Wichy. Dużo było jednak takich, w których się rozminęliśmy. Przeleżały w szafce za długo.
October 22, 2022
Bałam się Wichy od lat. Nie lubię i nie chcę myśleć o śmierci bliskich. Po dziecinnemu udaję, że dopóki o tej śmierci nie myślę, dopóty jest poza rzeczywistością. Odważyłam się, bo co złego może się chować w znanych przecież felietonach.
Boję się Wichy dalej. Ale teraz przynajmniej wiem już na pewno, że dużo tracę. Może kiedyś się przełamię, na razie jeszcze nie.
Boję się Wichy dalej. Ale teraz przynajmniej wiem już na pewno, że dużo tracę. Może kiedyś się przełamię, na razie jeszcze nie.
February 15, 2023
szczerze o wszystkim i o niczym. męczył mnie bardzo język felietonów i ich bardzo krótka forma- jak autor wskazuje, drobniej się nie dało. możliwe, że teksty bardziej przypadłyby mi do gustu gdybym czytała je oddzielnie, w większych odstępach czasowych.
September 1, 2023
Oceniam ją na 2, bo jej nie czuję, ale nie jest to zła książka :((
October 6, 2022
+ Świetnie napisana, tak lekki język, a jednocześnie dotykający tak ważnych tematów. Jest tam i sarkastyczny komentarz, jak i nostalgiczny opis. Słowa, które pobudzają automatycznie wyobraźnię, przenoszą w inny świat. Czuć, że książka nie jest na siłę, idealnie skrojona.
+ Pięknie wydana, to naprawdę trzeba podkreślić. Wiadomo, zasługa Karakteru.
"Nie wygląda to wszystko najlepiej, ale cóż. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Potem zawsze tak mówią: »Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo«. Oczywiście, że obiecywali. Cała sztuczka polega na tym, że trudno wskazać, kto dokładnie obiecywał. Obietnica unosiła się w powietrzu. [...] Miało być dobrze. Przyszło nam żyć wewnątrz ogromnego "długo i szczęśliwie". Kto żył nieszczęśliwie tego nie było. Nie zasługiwał na nic. Był złym pracownikiem. Nieprofesjonalnym człowiekiem."
+ Pięknie wydana, to naprawdę trzeba podkreślić. Wiadomo, zasługa Karakteru.
"Nie wygląda to wszystko najlepiej, ale cóż. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Potem zawsze tak mówią: »Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo«. Oczywiście, że obiecywali. Cała sztuczka polega na tym, że trudno wskazać, kto dokładnie obiecywał. Obietnica unosiła się w powietrzu. [...] Miało być dobrze. Przyszło nam żyć wewnątrz ogromnego "długo i szczęśliwie". Kto żył nieszczęśliwie tego nie było. Nie zasługiwał na nic. Był złym pracownikiem. Nieprofesjonalnym człowiekiem."
August 6, 2026
Odczytałam te książkę nie jako historię o ogólnie ludziach, ale jako tęsknotę za tym co minęło i za tym co jest nawet teraz. Najbardziej podobało mi się przedstawienie rzeczy w tej książce, ich roli jako przywołania pamięci o szczegółach które kiedyś nas były otaczały. To był taki jeden wielki zbiór myśli i doświadczeń. I miło było przeczytać coś tak plastycznego i namacalnego; czułam że tam jestem. Myślę, ze wicha pokazał coś co jeszcze nie doświadczyłam, bo tej żałoby za tym co minęło można tylko przeżyć później. Kiedyś pewnie wrócę
September 9, 2023
Nie zrobiło na mnie takiego wrażenia jak "Rzeczy, których nie wyrzuciłem", ale w dalszym ciągu jest coś bardzo przyjemnego w tych tekstach, coś, co każe mi się zanurzyć między wyrazy i trwać jak inkluzja w bursztynie.
Lubię jak pan Wicha pisze. Jak bawi się zdaniami. Jak składa te robaczki w treść, która trafia do mnie gdzieś podskórnie. I każe mi się zastanawiać z jakimś smutkiem nad tym, nad czym zastanawiać się nie nawykłam.
Lubię jak pan Wicha pisze. Jak bawi się zdaniami. Jak składa te robaczki w treść, która trafia do mnie gdzieś podskórnie. I każe mi się zastanawiać z jakimś smutkiem nad tym, nad czym zastanawiać się nie nawykłam.
February 24, 2026
2.75 (5.5/10) Świetna zabawa formą. Czasami, dobrze też zobaczyć otaczający nas świat oczami innych osób. Niestety jednak nie zachwyciły mnie te felietony. Część uważam za błyskotliwą, a część kompletnie do mnie nie trafiła.
Did Not Finish
June 25, 2023Lubiłam felietony Wichy, ale te jakoś do mnie nie trafiają, więc robię DNF :(
Read
December 26, 2025Światem się nie martw. Jakoś się ułoży. Jeszcze się ułoży.
August 11, 2023
Jako, że w końcu udało mi się przeczytać wszystkie książki Wichy, robię tier list
1. Jak przestałem kochać design (książka uwielbiana za brak spolszczenia słowa design w tytule)
2. Nic drobniej nie będzie (głównie pierwsza połowa esejów, tematy raczej aktualne, ale widać naleciałości pandemiczne)
3. Kierunek zwiedzania (za to, że nawet jak nie wiesz o co do końca chodzi autorowi, to dobrze się to czyta)
4. Rzeczy, których nie wyrzuciłem (pozycja krótka, aczkolwiek wymagająca, nieobecna na mojej półce)
Dziękuję za uwagę
1. Jak przestałem kochać design (książka uwielbiana za brak spolszczenia słowa design w tytule)
2. Nic drobniej nie będzie (głównie pierwsza połowa esejów, tematy raczej aktualne, ale widać naleciałości pandemiczne)
3. Kierunek zwiedzania (za to, że nawet jak nie wiesz o co do końca chodzi autorowi, to dobrze się to czyta)
4. Rzeczy, których nie wyrzuciłem (pozycja krótka, aczkolwiek wymagająca, nieobecna na mojej półce)
Dziękuję za uwagę
September 8, 2023
sarkazm, nostalgia, drobnostki życia codziennego - to wszystko zamknięte w formie króciutkich felietonów. bardzo przemawia do mnie język, jakim operuje autor. do tego ta cudowna końcówka... po prostu coś świetnego!!
November 1, 2022
lekkie, przyjemne, tak o, żeby nie pisać licencjatu, idealne!
October 21, 2022
felietony rzeczywiscie dosc nierowne. pierwsza polowa bardzo dobra, potem slabnie, koncowka (ale to moze z powodow autobiograficznych) bardzo mna szarpnela.
mimo ze generalnie nieco oponuje przed opowiadaniem o przejeciu wladzy przez pis na bazie dychotomii my-oni bez niuansow, nadal dobrze, ze ktos ten dziwny moment historyczny opisal. i dobrze, ze to wicha.
mimo ze generalnie nieco oponuje przed opowiadaniem o przejeciu wladzy przez pis na bazie dychotomii my-oni bez niuansow, nadal dobrze, ze ktos ten dziwny moment historyczny opisal. i dobrze, ze to wicha.
October 10, 2022
Nie trafia do mnie, coś w jego pisaniu jest takiego ze te jego myśli i słowa wydają sie takie jakies… (?) nie wiem zbyt proste prostolinijne? Nie wiem jak to nazwać. Poza tym wydawanie felietonów pod podstacja książki to skrajna ignorancja
October 14, 2022
Rzecz wybitna, której nie wyrzucę.
November 5, 2022
Nie pamiętam kiedy ostatnio tak bardzo płakałam przez książkę ♡
Displaying 1 - 30 of 123 reviews































