Porażające, uniwersalne w wymowie i odważne. Rozmowy z ludźmi, którzy przeszli przez piekło wojny i nie boją się mówić na głos tego, co bywa manipulowane lub niedopowiedziane. Niewygodni autorstwa Magdaleny Rigamonti – jednej z najbardziej znanych i nagradzanych polskich dziennikarek – to zapis szesnastu świadectw tych, którzy musieli zmierzyć się z powojenną traumą.
Żydówka ukrywana przez polską rodzinę. Polak niemieckiego pochodzenia, opowiadający o swojej fascynacji Hitlerem. Uratowani z Auschwitz na temat granic człowieczeństwa. Fotograf przyglądający się powstaniu przez swój obiektyw. Człowiek, który ujawnił prawdę o grobach katyńskich. Ukrywająca się przez dwa lata w norze o dziedziczonej traumie wojennej. Sybirak, który w akcie zemsty likwidował funkcjonariuszy NKWD. Uczestnik powstania warszawskiego o ciemnych stronach bohaterskiego zrywu.
Jak rozmawiać z ludźmi o przeżyciach wojennych i nie oceniać? Nie dostosowywać do swoich wyobrażeń o ofierze i wysłuchać choćby najbardziej trudnej do zrozumienia w czasach pokoju historii? W jaki sposób przyjąć czasem niewygodną prawdę o ludzkich losach oraz wyborach? Dziennikarka Magdalena Rigamonti od wielu lat przeprowadzała rozmowy z ludźmi, którzy przetrwali wojenną pożogę. Brali w niej czynny udział jako żołnierki i żołnierze lub ukrywali się przed oprawcami. Byli świadkami zbrodni, przetrwali obóz koncentracyjny bądź starali się po prostu przeżyć. Tak powstała książka Niewygodni – zapis szesnastu wstrząsających rozmów z tymi, którzy musieli zmierzyć się z powojenną traumą i prawdą o tym, co się wydarzyło.
To jest pierwsza książka, której daje 5 ⭐️ od bardzo dawna.
Nie jestem fanką prowadzenia narracji w postaci wywiadów, jednak tutaj mi to pasowało. Historia zawarta w tej książce zdecydowanie zasługuje na każdą gwiazdkę. Każdy wywiad był inny, o innej tematyce i wzbudzał inne emocje. Pomysł, na spisanie tych historii był cudowny. Opowieści tych ludzi zdecydowanie zmieniły we mnie postrzeganie wielu kwestii związanych z wojną. Po każdym wywiadzie wydawało mi się, ze mam już jakiś obraz w głowie tego, co się działo, jednak kolejne wywiady były całkowicie inne, podejście kolejnych osób zupełnie różne, do tego stopnia, ze po skończeniu tej książki wiem tyle, ze już nie wiem nic i nie umiem jednoznacznie określić, co i jak działało w czasie wojny. I to jest chyba najważniejsza mądrość płynąca z tej książki - ze nic nie było czarno-białe, ze każdy bez względu na narodowość mógł być zbrodniarzem i bohaterem, a punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Lektura obowiązkowa!
Mam oczywiście kilka zastrzeżeń (jak zawsze), które z logicznego punktu widzenia powinny zabrać tej książce chociaż jedną gwiazdkę. Po niektórych rozdziałach czułam spory niedosyt. Miałam wrażenie, że świadkowie wojny, opowiadający o swoich wspomnieniach, mieli więcej do przekazania, niż zostało ujęte w książce. Denerwowało mnie to, że autorka nie próbowała trochę podrążyć tematu i nie dopytywała o rzeczy, które bardzo bym chciała wiedzieć jeszcze, a się prosiły o to, żeby o nie zapytać.
Jednak to, co udało jej się przekazać, ta historia tu opowiedziana, jak już mówiłam, zasługuje na 5⭐️ i zabranie jakiejkolwiek ⭐️ z powodu sposobu prowadzenia wywiadu, byłoby ujmą zarówno dla opowiadających, jak i ich opowieści.
Wojenna tematyka zawsze jest trudna zarówno do napisania, jak i czytania. Magdalena Rigamonti udźwignęła ciężar rozmów z ludźmi, którzy wojnę przeżyli.
Rozmowy spisane są prostym, przejrzystym językiem. Nie są pozbawione emocji – to byłoby najgorsze dla takich książek pisanych w formie wywiadów. Autorka z niezwykłą delikatnością, ale i stanowczością konwersuje ze świadkami wojny.
To, co bardzo mi się podobało, to wyjątkowość, niepowtarzalność, oryginalność każdego z wywiadów. Pytania w nich się nie powtarzają, są personalizowane pod każdego rozmówcę. Rigamonti dotyka różnych tematów, tworząc historię wielowymiarową.
Książka nie jest gruba, ma ledwo ponad trzysta stron, ale zawiera w sobie niezwykły ładunek emocjonalny związany z tymi wspomnieniami.
Całe szczęście, że są jeszcze tacy ludzie jak pani Rigamonti, którzy próbują "łapać" wspomnienia i świadectwa. Dzięki nim nie musimy odtwarzać historii tylko na podstawie dokumentów i gdybać na ile odzwierciedlają one rzeczywistość... Książka bardzo ciekawa. Bardzo lubię słuchać, gdy przeżycia ludzi odbiegają od mainstreamowego przekazu...
Goście byli bardzo ciekawi i mieli wiele do powiedzenia, ale moim zdaniem autorka im w tym nie pomagała. Nie podobał mi sie jej sposób prowadzenia wywiadów.