Jump to ratings and reviews
Rate this book

Poza czasem

Rate this book
Podobno prawdziwa miłość pokona każdą przeszkodę… nawet różnicę wieku. CAŁEGO WIEKU.

Osiemnastoletnia Amanda przeprowadza się z Polski do Irlandii Północnej. Tam poznaje Henry’ego, który od razu zwraca jej uwagę. Jego wyszukane maniery, nienaganny strój, elegancja w wyglądzie, gestach i zachowaniu – wszystko to jest fascynujące, choć może
nieco… niedzisiejsze? Amanda mimo to nie przypuszczałaby, że Henry przybył z Londynu początku XX wieku.

Irlandzkie klify i ogromne przestrzenie będą scenerią, wśród której rozegra się niezwykły dramat dwojga zakochanych ludzi rozdzielonych przez czas. Czy ich miłość rzeczywiście jest w stanie wszystko przetrzymać?

368 pages, Paperback

Published July 27, 2022

Loading...
Loading...

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
39 (10%)
4 stars
50 (12%)
3 stars
92 (23%)
2 stars
103 (26%)
1 star
102 (26%)
Displaying 1 - 30 of 116 reviews
Profile Image for natka_bookish_life.
311 reviews171 followers
August 12, 2022
miejsce akcji ~ 100000/10

pomysł na fabułę, naprawdę bardzo ciekawy

wykonanie… dosłownie jakbym czytała opowiadanie 12-latki z początków wattpada… niestety tutaj jestem na nie
Profile Image for KsiążkowyFrik Aleksandra.
31 reviews1,101 followers
August 17, 2022


Bardzo doceniam pomysł na te historię. Z przyjemnością wspominam fragmenty książki, których akcja osadzona była w XIX wiecznym Londynie. Nie jestem fanką zbyt szybko rozwijającego się uczucia między głównymi bohaterami - 3,5⭐️
Profile Image for Kasia (kasikowykurz).
2,529 reviews59 followers
Did Not Finish
July 26, 2023
DNF 29%, bo nie zniosę więcej i niewiele brakuje, żebym zaczęła walić głową w biurko.

Bohaterka to jest tępa, nielogiczna dzida. Jej pytanie, czy istnieje coś takiego jak rak żołądka, serio? Igora mam ochotę zatłuc. Akcja nie trzyma się kupy kompletnie. W ciągu tych 30% (audiobook pokazuje mi że to jest wciąż pierwszy rozdział) dzieje się tak wiele totalnie niezwiązanych ze sobą rzeczy, że nie wiem, gdzie jestem. O języku, jakim to jest napisane nawet nie będę się wypowiadać/

Piękna okładka i Irlandia jako miejsce akcji (ale tylko na piśmie, bo w ogóle nie czuje tego klimatu :(
Profile Image for Booksbyblanca.
22 reviews
February 10, 2023
Miałam niskie oczekiwania do tej książki i niestety moje obawy się sprawdziły.
Dialogi są bardzo sztywne i każda postać według mnie zachowuje się sztucznie.
Bohaterowie mają powyżej 18 lat, a zachowują się jak dzieci i w tym samym czasie mówią mądrości życiowe jakby już wszystko w życiu przeżyli.
Mam wrażenie, że wątek romantyczny rozwinął się zbyt szybko. Spotkali się i odrazu mówia jak oni się kochają...
Coś mi nie pasuje w postaci Igora i nie chodzi o to ze jest taki jaki jest ale o to jak jest opisany w tej książce. Chyba chodzi o to że jest poprostu bardzo sztuczny przez te dialogi.
Pomyśl na fabułę jest naprawdę świetny i byłam ciekawa co się dalej stanie dlatego nie zrobiłam dnf i nie dałam 1 gwiazdki, ale styl pisania daje vibe historii z wattpada.
Plus też za okładkę i detale w książce bo są naprawdę przepiękne.
Profile Image for Lola Tea.
144 reviews61 followers
August 19, 2022
A tak właściwie to 0.5 ⭐️
Drewniane dialogi, logika w tej książce nie istnieje, język i styl jak na gorszej stronie wattpada. Czyta się szybko tylko ze względu na ogromny font i mniejszy od standardowego wymiar książki. Postacie do wyrzucenia albo przynajmniej do przepisania na nowo, jedyne co się wyróżnia to wkurzające "pick me" jednego z bohaterów i nieudolnie napisane szaleństwo, przy którym można tylko przewracać oczami i ciężko wzdychać.

Główny motyw? Nie dość, że już dawno przeżarty to do tego nie ma sensu. Nie wiemy jak to działa, jakie zasady obowiązują w świecie, o tym co w związku z tym dzieje się na końcu nawet nie wspomnę. Deus ex machina to za mało powiedziane po prostu.

Nie warto tracić czasu.
Profile Image for ula_wypisana.
49 reviews
January 9, 2023
ojejej... co tu się zadziało? Kto w ogóle pozwolił tej książce dostać się na rynek wydawniczy? Gdybym zobaczyła to na Wattpadzie już dawno przestałabym czytać. Jednak fakt, że pisałam po tej książce moje reakcje na każde beznadziejnie zachowanie Amandy sprawił, że niestety ze sprzedaniem tej książki mogę się pożegnać. Tak więc, postanowiłam przemęczyć się do końca. Nie wiem, czego ja oczekiwałam. Że Amanda wreszcie się ogarnie i zacznie się zachowywać, jak normalny człowiek? A może, że miłość głównych bohaterów jakimś cudem znajdzie postawy? Obviously tego nie dostałam. Za to otrzymałam drewniane dialogi, nieumiejętnie wykreowanego szaleńca, ciągłe strzelaniny (od których główny bohater cały czas "umiera") i tragiczne zakończenie, które do reszty zepsuło mi tą książkę. Tu nie ma żadnego super wątku. Żadnej dobrej cechy. Tu jest szereg wad. I żałuję, że nie da się dać minusowej gwiazdki.
Profile Image for Maya.
51 reviews1 follower
August 25, 2022
To zdecydowanie nie jest książka dla mnie. Pomysł naprawdę jest fajny i można było go dopracować a byłby genialny, jednak zostaje jeszcze kwestia wykonania które moim skromnym zdaniem jest fatalne. Dialogi były sztywne niemal jak w paradokumentach, za dużo mówili oraz za mało było myśli bohaterów, opisy były tak banalnie stworzone ze moja 7-letnia siostra by je lepiej i ciekawiej złożyła, fabuła z początku była super ale gdzieś w połowie autorka zgubiła chęci i koniec (CZYLI NAJWAŻNIEJSZE) to była jaka porażka.

Myśle ze gdyby to była moja druga czy trzecia książka to by mi się spodobała, ale ze jestem już po wielu fantastycznych książka (czytaj: flaw(less) opowiedz mi naszą historię, all of your flaws przypomnij mi naszą przeszłość, siedmiu mężów evelyn hugo, daisy jones and the six, november 9, dwor mgieł i furii i wiele innych) to to jest dla mnie tragedią. Mogłabym ja polecić osoba dopiero co zaczynającym czytać ale nie zorbie tego bo to mogłoby ich zniechęci do dlaczego czytania.

Ps. 1.5/5⭐️ tylko ze względu na pomysł i okładkę
Profile Image for Literacka_Etiuda.
93 reviews4 followers
June 22, 2023
ale gówno nwm jakim cudem nie zrobiłam dnf chyba przez okładkę
Profile Image for Hannibal.
109 reviews4 followers
February 17, 2025
W końcu koniec. Zachęciła mnie ładna okładka, ale zawiodłem się. Bohaterka popełnia durne decyzje, nie sympatyzowałem z nikim. Motyw szaleńca napisany okropnie. Jak to skończyłem to poczułem jakby wyzwolono mnie z łańcuchów


Ładna okładka
Profile Image for Mania.
108 reviews
April 13, 2023
1.5
Zmarnowana okładka
Pomysł był ciekawy, ale tak źle poprowadzona ta historia. Napisane tak jakby było przetłumaczona, ale jakoś tak tanio. Albo jakby ktoś zaczynał swoją karierę na wattpadzie w wieku 12/13 lat. Te wyznania uczuć jakieś takie na siłę, żeby koniecznie były takie wyniosłe. Ich dialogi są okropnie sztuczne. Niektóre wydarzenia pojawiały się znikąd, tak niedbale, tylko żeby wprowadzić je do historii. Nie dało się poznać charakteru postaci, jeśli co scenę było "o jak ja cię kocham, nie dam rady bez ciebie żyć". Mam wrażenie, że bohaterka nie wyleczyła się z poprzedniego związku i brakowało jej miłości, którą otrzymała dość szybko. Ich uczucie rozwijało się zbyt nagle i szybko. Jest oczywiście jeszcze Igor, którego postać jest tak prosta i schematyczna. Magiczne przedmioty pojawiały się nagle. Bohaterka korzystała na koniec tylko z jednego rozwiązania. Mimo, że zakończenie ma pokazywać, że miłość jest w stanie pokonać czas, to mam wrażenie, że jeśli byłoby smutne, pokazywałoby tragizm ich miłości.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for vivi.
295 reviews7 followers
August 23, 2022
Z bólem serca przyznaje tej książce taką ocenę, bo naprawdę po opisie książki liczyłam na to, że będzie to jedna z książek, które mi się spodobają.
Dialogi między bohaterami wydawały mi się bardzo sztuczne, natomiast to jak niektóre relacje były płytkie – po prostu brakuje mi słów, jak powiedzieć, że się zawiodłam.
Profile Image for Ewelina.
11 reviews1 follower
August 6, 2022
2.5⭐ Igor, ale co ty robisz? Poza tym spoko akcja w Londynie, pan detektyw i ci strażnicy 👍
Profile Image for Masza.
66 reviews
May 26, 2023
Był bardzo fajny pomysł i wsm tyle.Nie widzie więcej plusów tej książki🥲
Profile Image for Lara  Wolf.
18 reviews
August 13, 2022
To jest cudowne!! Henry i Amada oni są dla siebie stworzeni . Obydwoje robią wszystko by być razem . I CHCE MIEĆ TAKIEGO CHŁOPAKA JAK HENRY . A Janne to jest wspaniała siostra którą wspiera swego brata mimo tego że swego brata nie zobaczy prze bardzo długi czasz albo nigdy go nie zobaczyć. I broni Amnde przed swoją Matka I Henrego
Tak książka ma dużo wspałych wątków według mnie i za dużo jest ich do opisania
Ale ma też minusy oczywiście i dla mnie najważniejszy minusy :
1Ja wiem ze Igor nie panował na nieodwzajemnioną miłością do Amandy ale to nie powód żeby go odsyłać do odłachani czasu
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Emilia.
189 reviews4 followers
March 14, 2023
2.5⭐
Ta książka zapowiadała się naprawdę fajnie i intrygująco ale w ogóle taka nie była...
Była nudna i czasami bezsensowna, a niektóre sceny były po prostu żałosne.
Profile Image for LosingHope.
283 reviews2 followers
December 25, 2023
1⭐/5

Kolejny przykład książki, która posiada przepiękną warstwę wizualną (okładka pod pewnymi względami jest serio ładna), ale zupełnie nie pasującą do okropnej, bardzo złej i szkodliwej treści. Tej książki nie da się czytać, to jak jest napisana to jeden wielki żart i naprawdę ODRADZAM KAŻDEMU przygody z tym produktem (tak, celowo użyłam tego wyrażenia). I niech Was nie zmyli moja ocena (1⭐/5), tę jedną gwiazdkę przyznałam jedynie za okładkę (i jedną postać), bo sama treść jest zwyczajnie OKROPNA, a punktów minusowych nie jestem w stanie wymierzyć.

Zacznijmy więc od tego, o czym opowiada ta historia. To dość złożony koncept, zważywszy, że autorka ujęła w fabule tyle schematów, że wymienienie opisu sprawi, że dowiecie się wszystkiego o książce. No więc (jak najmniej spojlerując) fabuła wygląda tak: Amanda niedawno skończyła 18 lat, rozstała się ze swoim chłopakiem, Rafałem, który porzucił ją dla ich wspólnej koleżanki. Rodzice dziewczyny postanawiają wyjechać wraz z nią do Irlandii Północnej, gdzie poprzez znajome małżeństwo Domańskich otrzymują świetne oferty pracy. Amanda zaprzyjaźnia się z Jessicą i Igorem, dziećmi państwa Domańskich. Igor od samego początku próbuje przekonać dziewczynę do związku z nim. Z kolei Amandzie podoba się ktoś inny, bardziej tajemniczy chłopak, nie pasujący do współczesnej epoki. Dziewczyna spotyka go na klifie, na którym ten często przebywa. Nie wie jednak, że ich znajomość będzie ich wiele kosztować, zwłaszcza, że Henry Oldmann jest podróżnikiem w czasie i tak naprawdę pochodzi z początku XX-wiecznego Londynu.

Może rozpocznę od plusów (w książce rekordowo znalazłam dwie! zalety). Niewątpliwie powieść została obdarzona w miarę piękną i spójną okładką, która swoim wyglądem nawiązuje do „Wędrowca nad morzem mgły” Caspara Davida Friedricha, choć obraz został wykorzystany w zupełnie innej interpretacji kolorystycznej. W jakiś sposób, zwłaszcza jak się jest fanem pastelowego różu i fioletu, grafika przykuwa oko i sprawia, że do książki chce się zajrzeć (I WÓWCZAS MOŻNA POPEŁNIĆ KATASTROFALNY BŁĄD). Kolejnym i ostatnim atrybutem powieści jest postać June Oldmann, siostry głównego zalotnika Amandy. Kobieta w jakiś sposób zyskała określoną osobowość (choć nie w pełni i bardzo prosto można by to rozwinąć). Jest dzielna, odważna i pełna feministycznych zapędów (aż szkoda w jakim kierunku autorka postanowiła ją poprowadzić, pisząc o jej przyszłości jedno! zdanie). I to by było na tyle, teraz przejdę do śmiesznych i złych aspektów tejże książki. Wad, które wręcz wylewają się z niej na każdej stronie.

Bez wątpienia, jest to najgorsza książka, którą ostatnio przeczytałam ze względu na styl jej napisania (i też historię oraz bohaterów, ale o tym wkrótce). Agnieszka Rusin ma strasznie ubogie słownictwo. Nie do końca wie, jak powinno się pisać książkę. Nie radzi sobie kompletnie z pisaniem dialogów, czy kreowaniem osobowości swoich bohaterów. Nie ma też dobrego pomysłu wejściowego do historii, którą przedstawia. Jej powieść pełna jest schematów, do tego tragicznie zinterpretowanych i napisanych. Dziwi mnie, że książka prawdopodobnie nie przeszła korekty, bo tyle błędów ortograficznych, składniowych i logicznych w niej wyłapałam, że głowa mała. Jeśli książka przeszła korektę, to, o Boże, jakość tej korekty woła o pomstę do nieba i wydawnictwo powinno takim osobom podziękować. Rusin zarówno nie potrafi pisać ciekawych dialogów (nie wie po co używa się półpauz), jak też intrygujących opisów. Większość książki jest napisana prostymi zdaniami i dopiero od którejś (późniejszej) strony dochodzą zdania złożone, zupełnie nieumiejętnie sklejone. Dialogi, które czytałam na kartkach tej powieści, były tak denne i niepotrzebne, że wręcz brakuje mi słów, by opisać swoje odczucia. Autorka nie stosowała półpauz, a jej bohaterowie mimo dorosłości na karku, zachowywali się i prowadzili rozmowy jak pięciolatkowie. Dialogi dosłownie wyglądały tak, że bohaterowie omawiali daną rzecz, po czym któryś z nich dodał uwagę niezwiązaną z głównym tematem, omawiali więc tę uwagę, po czym nagle wrócili do tego pierwszego tematu i każdy był wkręcony, by kontynuować rozmowę i schemat znowu się powtarzał. Bardzo mylące prowadzenie konwersacji. W opisach pełno jest mowy potocznej, która totalnie wybija z całej historii i pokazuje, jak nieprofesjonalna jest to książka. W opisach Rusin nagminnie używa wielokropek, choć wydarzenia o których pisze nie są aż tak wstrząsające i zmuszające do refleksji. Na jednej stronie książki w dwóch akapitach następujących po sobie autorka kilkukrotnie potrafi użyć wielokropka. W jakim celu? Zupełnie nie wiadomo. Ponadto często w opisach nagle używane są duże litery, mimo, że nie istnieje potrzeba ich stosowania (zgodnie z gramatyką języka polskiego). Ta książka pokazuje jedynie, że wydawnictwa idą na ilość, nie na jakość, byle tylko wydać słabą książkę bez korekty, z ładnie wyglądającą okładką, a być może ktoś się skusi na jej przeczytanie.

Przejdźmy zatem do historii i kreacji bohaterów, zdecydowanie „najciekawsza” część całej powieści, jak i mojej opinii. Mimo umieszczenia akcji powieści w Irlandii Północnej, w prozie Rusin tego zupełnie nie widać. Bohaterowie co prawda chodzą sobie po mieście, oglądają widoczki, jednak nie jest to w żaden sposób prawidłowo przedstawione. Akcja powieści mogłaby się dziać nawet w Warszawie a i tak nic wielkiego książka by nie straciła (pomijając, że nie powinna powstać, lub dopiero można by było ją wydać, po dokładnej korekcie i poprawie błędów logicznych). W powieści autorka zdecydowała się na narrację trzecioosobową. Dość odważny krok, zważywszy na to, że żadna z postaci nie została w żaden sposób odpowiednio wykreowana, Rusin nie weszła prawidłowo w psychikę postaci, przez co każda z nich była taka sama, bez żadnych cech wyróżniających ją od innych. Narracja taka nie pasowała totalnie do klimatu powieści, który również nie został w żaden sposób przedstawiony. Książka składa się z krótkich podrozdziałów i też nie rozumiem tego zabiegu, bo praktycznie żaden podrozdział nie kończy się cliffhangerem i nie zachęca, by ponownie po książkę sięgnąć.

Główna bohaterka, Amanda, to postać zupełnie pozbawiona jakiejkolwiek osobowości. Niby jest introwertyczką, przynajmniej tak opisuje ją pisarka, jednak w jej działaniach nie widać tego zupełnie. Amanda to osoba, której nie da się lubić. Nie robi praktycznie nic, pojawiła się znikąd, jednak każdy ufa w jej osąd i stanowczo chce jej we wszystkim pomagać. Dziewczyna w pewnym momencie poucza doświadczonego księgarza i z marszu, po zaledwie dwóch zdaniach rozmowy (coś typu „znam się na książkach, bo będę szła na anglistykę”), dostaje pracę w księgarni, a jej pomysły od razu okazują się sukcesem. Amanda ciągle do siebie gada na głos, jednak nikomu nie zdaje się to w żaden sposób dziwne czy niepokojące. Bohaterowie zachowują się jak dzieci, mimo posiadania ponad 18 lat na karku. W ich historię bardzo ciężko uwierzyć. Kreacja Jessici, Amandy, Igora, czy Henry’ego powoduje u mnie jedynie śmiech. Nie wypadli w żadnym fragmencie powieści jakkolwiek wiarygodnie. Bohaterowie byli płytcy, a ich zachowania i motywacje zmieniały się jak w kalejdoskopie, nie zmierzając faktycznie donikąd. Pomysł na podróże w czasie to bardzo stara i często wykorzystywana historia – jednak w tej książce brak logiki spowodował, że momentalnie nie mogłam powstrzymać śmiechu (co nie było zjawiskiem pożądanym zwłaszcza, że podczas lektury podróżowałam pociągiem pełnym ludzi). Zarówno Igor, jak i Henry, to postacie toksyczne. Autorka starała się opisać tego pierwszego jak największego rzeczywistego złoczyńcę, którego jedynym celem w życiu jest przekonanie Amandy do ich związku (do Igora też mam wiele zastrzeżeń, ale Oldmann wcale nie jest lepszy), podczas gdy Henry zdecydowanie miał problemy z agresją, ale jako, że jest to główny przystojny zalotnik osiemnastolatki, ten problem został przemilczany (kochamy bad boyi, co nie?).

Akcja powieści jest powolna, by nagle niepostrzeżenie bezsensownie przyspieszyć. Na tym cierpią relacje między bohaterami, które szybko muszą zakończyć się happy endem. Jest to tak zły koncept, że niektóre fragmenty zwyczajnie cechują się wysoką szkodliwością (jak np. molestowanie głównej bohaterki, które obeszło się bez większego echa, bo fabuła musi pędzić dalej!). Autorka nie miała pomysłu na rozwój swoich postaci i wydarzeń, przez co ciężko uwierzyć w wielką miłość Amandy do Henry’ego – zwłaszcza, że ci znali się tylko z widzenia i praktycznie ani razu w książce nie rozmawiali na ważniejsze tematy (a Henry zakochał się w dziewczynie, bo widział ją w snach, aha, w ten sposób).

Muszę przyznać jedną rzecz książce „Poza czasem”. Mianowicie – to powieść wywołująca wiele emocji. Myślę jednak, że nie o takie chodziło pisarce (no bo kto chciałby wywoływać w czytelniku frustrację i śmiech z „poważnych” akcji?). Mimo, że jest to książka mająca 368 stron, można przeczytać ją niezwykle szybko ze względu na sposób jej wydania (duże litery), ale zdecydowanie nie warto sięgać po nią, chyba, że szukacie powieści, która Was zanudzi, zażenuje, zmęczy i rozbawi. To książka, która zdecydowanie zasłużyła sobie na tak niską średnią ocen. To książka, która nie powinna powstać (lub inaczej, mogła by po przejściu gruntownej korekty i poprawy stylu pisarki). Unikajcie jej, zdecydowanie odradzam jej przeczytania, nawet w ramach jakiegoś eksperymentu 🙃.
Profile Image for Iga.
392 reviews14 followers
August 10, 2022
2,5/5
Ok, skończyłam.
Pomysł na fabułę - nic nowego, ale jednak się zainteresowałam. Wykonanie - tu już gorzej.
Autorka ma talent, lekkie i przyjemne pióro, ale jednak dialogi, zachowanie bohaterów, ich decyzje - no nie.
Laska zna chłopaka pare tygodni i wyznają sobie miłość pod niebiosy…
Troszkę infantylna, decyzje głównej bohaterki czasami mnie załamywały xd
Jeśli autorka zdecydowałaby się na rozwinięcie akcji i opisania tego w większej ilości stron to myślę, że całość prezentowałaby się o niebo lepiej.
Profile Image for Juliet.
43 reviews
September 4, 2022
Czy da się wystawić 0 gwiazdek? A czy w tej bajce były smoki? Tak złej książki to ja dawno nie czytałam. Dialogi żałosne, emocji zero, a postacie były tak płytkie, że nie dało się tego czytać. Przeczytałam tylko, by zobaczyć jak skończy się ten absurd. Opis zachęcał, jednak już po pierwszej stronie wiedziałam, że książka nie zasłuży na wysoką ocenę.
Profile Image for Paperhouses_.
410 reviews6 followers
September 8, 2022
Pomysł na fabułę fantastyczny, tylko z jego realizacją był problem. Czułam się jakbym czytała opowiadanie 12-latki plus za szybko wszystko się działo.
Profile Image for Bartuś 👹❤️.
55 reviews1 follower
September 14, 2022
Sam zamysł książki jest bardzo dobrym pomysłem. Niestety wykonanie nie wyszło za dobrze. Nie rozumiem do końca czemu wątek miłości głównych bohaterów pojawia się tak szybko.
Profile Image for Lena Siniło.
4 reviews1 follower
March 2, 2024
Ogólnie to książka zapowiadała się obiecująco. Ciekawy pomysł ale wykonanie trochę słabsze, strasznie przyśpieszony koniec bez składu i ładu
Profile Image for Aki Hime.
68 reviews1 follower
July 31, 2026
Ocena: 1.6/5

Fabuła opowiadała o Amandzie, która po przeprowadzce z Polski do Irlandii, poznaje rodzinę Domańskich w tym Igora i Jessice, z którymi myśli, że się zaprzyjaźni. W mieście spotyka tajemniczego mężczyznę, który przykuwa jej wzrok i ostatecznie się w nim zakochuje, jedna z jego tajemnic będzie miała na nią ogromny wpływ. I odmieni jej losy, jak i wielu innych osób.

Pomimo, że książkę dało się w miarę szybko przeczytać, nie dała mi ona, żadnej radości. Na jej początkach jeszcze sądziłam, że może być ona ciekawa i zaskakująca, lecz od 50 strony było już tylko dziwniej i gorzej. Bohaterowie opisani w książce są bez głębi, da się ich opisać tylko jednym słowem, które ma stanowić o nich w całości, a ich charaktery są niestety mocno irytujące. Nie było żadnej postaci, którą mogłabym nazwać dobrze wykreowaną. Choć może i to bym jeszcze jakoś przeżyła, gdyby nie fakt reszty niedociągnięć.

Styl pisania autorki był bez większego wyrazu, przez co mam wrażenie, że przeczytałam pustą książkę i że straciłam tylko na tym czas. Najgorszą częścią książki, były dla mnie dialogi postaci, były one dla mnie żenujące, ciężkie do czytania. Miałam wrażenie jakby otaczali mnie sami głupcy, większa część reakcji postaci była nieprzemyślana. Tak samo jak i chyba fabuła tej książki, bo autorka zdecydowanie za dużo starała się tutaj upchnąć i wprowadzić zwroty akcji, które były dziwne i nie pasujące do całości fabuły.

Niestety nie bawiłam się dobrze podczas czytania, choć była to książka z happy endem, to ostatnie strony książki tylko spotęgowały moje odczucia. Z tego względu bym jej nie polecała, bo nie nadaje się nawet ona na lekką książkę z przewidywalną fabułą.
Profile Image for zośka.
65 reviews1 follower
October 11, 2023
spróbuję dogonić mojego mistrza (czekam na ocenę)

1. wszystko pięknie fajnie ale w sumie to po co on się przeniósł w czasie?
2. Igor jest mega przerysowany, kto normalny strzela to dziewczyny która go nie chce? i w dodatku ją całuje, chociaż właśnie mu dała kosza? (w sposób bezpośredni i niezostawiający żadnych wątpliwości?) typ powinien siedzieć w psychiatryku za napaść, ale nie, bo to brat Jessici
3. ci strażnicy czasu to niby skąd się wzięli? mam wrażenie, że autorka dodała ich tylko dla fabuły
4. ta miłość to trochę zbyt od pierwszego spojrzenia (błąd celowy)
5. henry jest zbyt nadopiekuńczy, on ciągle chce jej dawać dowody swojej miłości jakby miała 5 lat
6. trochę dziwne że jak ona zemdlała to ją wziął do siebie na noc i tak naprawdę nikt zbytnio się tym nie przejął
7. styl pisania był t r a g i c z n y, zdania krótkie i sztuczne
8. choroba mamy to była kwestia paru wzmianek na przestrzeni 5 stron

ale okładka >>>
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Alicja Smogór.
57 reviews6 followers
November 2, 2022
Z przykrością stwierdzam, że ta książka jest papierową wersją tureckiej telenoweli. Zamysł jest naprawdę ciekawy, miał taki potencjał! Ale wykonanie... no jest po prostu śmieszne. Pierwsze kilkadziesiąt stron jest napisane takim stylem, że po prostu brak mi słów, żeby to opisać. Dopiero później ten aspekt się poprawia i WOW- pojawiają się zdania złożone. Szok. Relacje bohaterów są strasznie płytkie i niezrozumiałe, wątki z szybką akcją nie mają "rąk i nóg", a chyba jedyne co miałoby wywołać w czytelniku emocje, to ciągłe postrzały i unikanie śmierci cudem. Jestem strasznie zawiedziona i nikomu nie poleciłabym tej książki, dzieciom również nie, ponieważ brak jakiejkolwiek reakcji na molestowanie głównej bohaterki i to jak autorka to przedstawiła, jest moim zdaniem szkodliwy i niepoprawny. Plus jedynie za momenty akcji w Londynie
Profile Image for Love_in_Night_Dream.
57 reviews
July 16, 2023
Piszę to z przykrością, ale ta książka miała tak wiele dziur fabularnych, że ciężko znaleźć w niej cokolwiek sensownego 🤯😱😢

Ponadto postacie w ogóle nie wypadły wiarygodnie - były bardzo płytkie, a ich zachowania, motywacje... Szkoda słów. Henry miał widoczne problemy z agresją, a główna bohaterka opisywała go jako swojego idealnego rycerza na białym koniu. I po kilku spotkaniach uznała, że warto dla niego rzucić wszystko... W ogóle dziewczyna zachowywała się jak pięcioletnie dziecko, a podkreślała ciągle, jaka to jest dorosła. ,,Wielka miłość" zupełnie też nie wiadomo, na czym została oparta, a działania Igora i ta próba gwałtu, ze strony psychologicznej niemal zlekceważona...

Liczyłam strony do końca, a podczas czytania towarzyszyło mi tylko jedno wielkie znudzenie, ogromne zażenowanie i powtarzane sobie pytanie: ,,halo, o co tu chodzi?"
Profile Image for Shaira.
319 reviews
August 4, 2026
Starałam się. Męczyłam to kilka lat na raty, próbowałam, ale nie dałam rady. Pierwszy raz zostałam pokonana, a to nie było moje pierwsze rodeo. Niestety okazało się że jednak cenię sobie swoje zdrowie psychiczne i nie jestem w stanie zmusić się żeby to tknąć.
Wiecie, czasem złe książki są przynajmniej śmieszne albo szybko się je czyta. To nawet nie było śmieszne, tylko tragiczne, a czułam się tak jakbym brnęła przez bagno.
Podsumowując: ładna okładka
Displaying 1 - 30 of 116 reviews