Nasz dom powinien być naszym „szałasem na hałas”, niczym przytulenie bliskiej osoby albo koc i ciepła herbata w zimowy wieczór. Przestrzeń prywatna powinna nas otulać i stanowić przedłużenie nas samych, naszych potrzeb i upodobań estetycznych. Odnalezienie tego, co dokładnie wprowadza do naszego odczuwania przestrzeni poczucie bezpieczeństwa, nie jest jednoznaczne ani uniwersalne. Każdy potrzebuje sprawdzić, co do tej pory było nawykiem, np. odziedziczonym po rodzicach lub byłych partnerach, a co jest świadomym wyborem, a także, co można zmodyfikować, aby osiągnąć optymalną relację z przestrzenią.
Czy Twój dom jest Twoim „szałasem na hałas”? Czy jest to miejsce, w którym Twoje zmysły mogą znaleźć ukojenie po nadmiarze bodźców, który oferuje świat? Czy jest to miejsce, w którym odpoczywasz po ciężkim dniu i nabierasz sił na nowe wyzwania? A jeśli nie – jak to zmienić?
Bardzo to dobre, chociaż dzięki słuchaniu, czytaniu, interesowaniu się tematem, to rzadko odkrywcze. Niemniej parę razy zrobiłam Wow! Dużo pożytecznej wiedzy w zsyntetyzowanej formie, a to cenię bardzo. Polecam również bardzo, bo ten rodzaj wiedzy ma duży wpływ na nasz dobrostan, na nasze życie i na nasze samopoczucie.
Jeżeli ktoś słuchał wszystkich odcinków podcastu autorki pt. "Bezpiecznik" (tak jak ja) to w tej książce nie znajdzie wiele nowych treści. Dla tych, którzy nie znają podcastu, książka-pigułka warta przeczytania.
W porządku, ale faktycznie nic odkrywczego po przesłuchaniu podcastów. Choć nadal warto wg mnie, żeby sobie usystematyzować te wiedzę i mieć do czego szybciutko wrócić!
Ciekawe, aczkolwiek mało odkrywcze. Krótka, przyjemna książka w formie eseju, opisująca jak zachować poczucie bezpieczeństwa fizycznego i psychicznego w dzisiejszych czasach.
Bardzo cenię sobie treści Jo. Znam podcast „Bezpiecznik” i tak jak już ktoś pisał, w książce jest niewiele nowych treści. Natomiast polecam wszystkim, którzy nie słuchali podcastu. Forma przypomina pracę naukową.
Rozczarowanie. Jeśli ktoś urządzał mieszkanie/pokój i interesuje się trochę zdrowiem psychicznym, to wszystko co jest w tej książce wie już z instagrama. Plus parę ciekawostek z urządzania stacji kosmicznej. Nie tego się spodziewałam po książce napisanej przez taką specjalistkę. Zostawiam na półce bo ładnie wydana
To jest chyba najbardziej zbędna książka jaką kupiłam w życiu. Nic się z niej nie idzie dowiedzieć, jest napisana jak wyjątkowo kiepska praca magisterska. Myślę że tak z połową zdań nie wnosi absolutnie nic. Nie wiem czy ktoś to redagował, ale wydaje mi się że nie.