What do you think?


Kup kochance męża kwiaty
Bestsellerowy poradnik Katarzyny Miller pod przewrotnym tytułem Kup kochance męża kwiaty, który jednych oburza, a innych zachwyca, odmienił życie wielu kobiet.
Charyzmatyczna psycholożka mierzy się w nim ze zdradą – jednym z najboleśniejszych doświadczeń, które mogą dotknąć człowieka.
To oczywiste, że nikt nie chce być zdradzony. Jednocześnie jednak, chyba nie ma człowieka, który nie został kiedyś zdradzony: przez partnerów, przyjaciół, bliskich, rodzinę.
Jak zatem uniknąć kolejnej zdrady? Jak dać sobie radę, kiedy nam się przydarzy? W tym, co mówi autorka nie ma moralizatorstwa ani ckliwości. Jest za to siła działania i wiara, że ze zdrady można wyjść zwycięsko.
Charyzmatyczna psycholożka mierzy się w nim ze zdradą – jednym z najboleśniejszych doświadczeń, które mogą dotknąć człowieka.
To oczywiste, że nikt nie chce być zdradzony. Jednocześnie jednak, chyba nie ma człowieka, który nie został kiedyś zdradzony: przez partnerów, przyjaciół, bliskich, rodzinę.
Jak zatem uniknąć kolejnej zdrady? Jak dać sobie radę, kiedy nam się przydarzy? W tym, co mówi autorka nie ma moralizatorstwa ani ckliwości. Jest za to siła działania i wiara, że ze zdrady można wyjść zwycięsko.
224 pages, Paperback
First published November 23, 2011
About the author
Katarzyna Miller
49 books49 followersPolska psycholog, psychoterapeutka, felietonistka, nauczycielka akademicka.
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 15 of 15 reviews
March 18, 2018
Książka bardzo dobra i trafia w sedno, choć może się wielu adresatom nie spodobać. Zabieram jedną gwiazdkę za feministyczne odloty. Autorka wszędzie doszukuje się patriarchatu, nawet zarzuca patriarchat technologi. Za to nie widzi patriarchatu w swoim własnym stwierdzeniu - powiedz mu żeby ci kupił mieszkanie. Może to chęć przypodobania się odbiorcy? Nie wiem. Nie tyle to złości, co budzi politowanie.
September 7, 2019
Poradniki już od dawna są dla mnie jednym z ulubionych źródeł sarkastycznej radości. Jeśli już po jakiś sięgam to wyłącznie po to, by mieć z czego się pośmiać. I gdyby polecono mi tę książkę jako poradnik właśnie, zapewne odłożyłabym ją do kolejki „Może kiedyś, ale raczej wcale”. Opisano ją jednak jako mądrą książkę psychologiczną, dotykającą trudnego tematu. Jednocześnie zachwalano ją tak ciekawie, że wylądowała na półce „Przeczytać w pierwszej kolejności!”
Wdzięczna jestem anonimowemu polecającemu za dwie rzeczy. Po pierwsze, za książki tej polecenie, zamiast krótką notkę typu „Świetna, czytajcie” czy też „Właśnie kupiłam, czytał ktoś?”. Po drugie, za to, że magiczne dla mnie słowo „poradnik” zobaczyłam dopiero w kolejnej wzmiance, którą na szczęście dla siebie napotkałam, będąc w połowie pogadanki pani Miller. A wtedy już wiedziałam, że poradnik i ta pozycja mają ze sobą tyle wspólnego, co Scarlett O’Hara i Róża Schoppe.
Trzeba przyznać, że tytuł intrygujący, chwytliwy i zachęcający do czytania. Bo czasem zdarza się, że z tajemniczych przyczyn kobiecie zależy na mężu. Z jakiej więc przyczyny miałaby pędzić do kwiaciarni, skoro wiązankę wolałaby raczej posłać przez telefon?
Zapewne to tylko moje wrażenie (w sumie o cudzych nie piszę), ale wbrew pozorom ta książka jest o czymś innym. Owszem, zdrada w niej występuje, ale raczej w charakterze bohatera drugiego planu. Na pierwszy plan wysuwają się szeroko pojęte relacje. Te międzyludzkie, ale też te, które utrzymujemy z samą/ym sobą. Po rozebraniu na czynniki pierwsze przeróżnych prowadzących do zdrady motywów nagle okazuje się, jak bardzo ta ostatnia relacja jest ważna. I że o pielęgnowaniu tejże najczęściej zapominamy.
Zdrada, kiedy się pojawia, omawiana jest w różnych konfiguracjach. Choć jednym z pierwszych skojarzeń jest relacja damsko-męska, o zdradzie może być mowa również w przyjaźni, czy w relacji rodzic – dziecko. Autorka, będąc terapeutką, na relacje z rodzicami kładzie bardzo duży nacisk uświadamiając, w jaki sposób doznane w niej zaniedbanie emocjonalne odbija się na dorosłym życiu. Podaje proste i dosadne przykłady ze swojej praktyki, przypominając, że poczucie własnej wartości, bądź jego brak, bierzemy z dzieciństwa właśnie. Zdradzić można również samą/ego siebie. To wtedy, kiedy własne potrzeby upychamy pod podłogą lub na dnie szafy, nie pozwalają im dojść do głosu.
Kup kochance męża kwiaty jest książką o kobietach, dla wszystkich. Pisana z kobiecej perspektywy, a dodatkowo osadzona we współczesnych realiach polskiego życia, dotykająca naszej rodzimej mentalności. Podobnie jak Dale Carnegie, kwalifikuje się na listę „Powtarzać i przypominać”, i jeszcze drugą „Praktykować”. A na razie pędzić po nią do biblioteki/księgarni/koleżanki (właściwe podkreślić) i zagłębić się w lekturze.
Wdzięczna jestem anonimowemu polecającemu za dwie rzeczy. Po pierwsze, za książki tej polecenie, zamiast krótką notkę typu „Świetna, czytajcie” czy też „Właśnie kupiłam, czytał ktoś?”. Po drugie, za to, że magiczne dla mnie słowo „poradnik” zobaczyłam dopiero w kolejnej wzmiance, którą na szczęście dla siebie napotkałam, będąc w połowie pogadanki pani Miller. A wtedy już wiedziałam, że poradnik i ta pozycja mają ze sobą tyle wspólnego, co Scarlett O’Hara i Róża Schoppe.
Trzeba przyznać, że tytuł intrygujący, chwytliwy i zachęcający do czytania. Bo czasem zdarza się, że z tajemniczych przyczyn kobiecie zależy na mężu. Z jakiej więc przyczyny miałaby pędzić do kwiaciarni, skoro wiązankę wolałaby raczej posłać przez telefon?
Zapewne to tylko moje wrażenie (w sumie o cudzych nie piszę), ale wbrew pozorom ta książka jest o czymś innym. Owszem, zdrada w niej występuje, ale raczej w charakterze bohatera drugiego planu. Na pierwszy plan wysuwają się szeroko pojęte relacje. Te międzyludzkie, ale też te, które utrzymujemy z samą/ym sobą. Po rozebraniu na czynniki pierwsze przeróżnych prowadzących do zdrady motywów nagle okazuje się, jak bardzo ta ostatnia relacja jest ważna. I że o pielęgnowaniu tejże najczęściej zapominamy.
Zdrada, kiedy się pojawia, omawiana jest w różnych konfiguracjach. Choć jednym z pierwszych skojarzeń jest relacja damsko-męska, o zdradzie może być mowa również w przyjaźni, czy w relacji rodzic – dziecko. Autorka, będąc terapeutką, na relacje z rodzicami kładzie bardzo duży nacisk uświadamiając, w jaki sposób doznane w niej zaniedbanie emocjonalne odbija się na dorosłym życiu. Podaje proste i dosadne przykłady ze swojej praktyki, przypominając, że poczucie własnej wartości, bądź jego brak, bierzemy z dzieciństwa właśnie. Zdradzić można również samą/ego siebie. To wtedy, kiedy własne potrzeby upychamy pod podłogą lub na dnie szafy, nie pozwalają im dojść do głosu.
Kup kochance męża kwiaty jest książką o kobietach, dla wszystkich. Pisana z kobiecej perspektywy, a dodatkowo osadzona we współczesnych realiach polskiego życia, dotykająca naszej rodzimej mentalności. Podobnie jak Dale Carnegie, kwalifikuje się na listę „Powtarzać i przypominać”, i jeszcze drugą „Praktykować”. A na razie pędzić po nią do biblioteki/księgarni/koleżanki (właściwe podkreślić) i zagłębić się w lekturze.
January 23, 2025
Temat poruszony w książce trudny. Odniosłem wrażenie, że książka dedykowana jest jedynie dla zranionych kobiet, a nie mężczyzn. Miałem wrażenie, że autorka w niektórych momentach atakowała męską płeć. Dodatkowo w książce znalazło się dużo wydźwięków feministycznych. Uważam, że coś z tej lektury wyniosłem i cieszę się, że ją przeczytałem. Książka mogła być jedynie ciutkę mniej stronnicza.
April 28, 2020
Bardzo życiowa, mądra, zabawna. W lekki sposób o nielekkich sprawach :). Wbrew temu, co sugerować mógłby tytuł, książka nie skupia się w 100% na relacjach w trójkącie - żona+mąż+kochanka. Byłam bardzo mile zaskoczona.
September 29, 2021
Nie znam dorobku życiowego Katarzyny Miller, ale kojarzę z twarzy że pojawiała się chyba raz na czas jakiś w wysokich obcasach, więc prawdopodobnie nie jest aż tak konserwatywną osobą, za jaką wzięłabym ją pod wpływem wyłącznie tej lektury.
"(...) pr*stytutki nadal są i będą, póki świat pozostaje nadal w sporym stopniu patriarchalny. Zmieniły się jednak przyczyny, dla których kobiety wybierają ten zawód (przynajmniej w Polsce nie robią tego z przymusu ekonomicznego)."
Pani psycholożko, filozofko, nauczycielko akademicka: mówienie takich rzeczy bez możliwości podparcia się badaniami naukowymi jest ryzykownym pomysłem. Może się okazać, że pi*przy się od rzeczy. Zwłaszcza, że
WIĘKSZOŚĆ Z NAS PRACUJE Z PRZYMUSU EKONOMICZNEGO.
Reszta smaczków:
- (...) ugiął się przed zaborczą, toksyczną jędzą, w którą zamieniła się kochanka. (która zaczęła po prostu być jak... regularna partnerka)
- Mało tego, mógł być taki okres, że był przeszczęśliwy, że ma je obydwie. Kobietom trudno to zrozumieć. Nie mam na myśli „męskich kobiet”, bo one sobie też na coś takiego pozwalają i uważają, że fajnie jest mieć jednego chłopa do domu, spokoju, koszenia trawnika, a drugiego do dodatkowych romansowych chwil, żeby żyć tak zwaną pełnią życia.
- Jeżeli jesteś wściekła, to wal w tego faceta piąstkami. (P i ą s t k a m i. Piąstkami wal. Wkurwiłaś się? Psycholożka radzi: użyj przemocy fizycznej!)
- Ostatnio spotkałam znajomą z mężem, wyglądała pięknie, a i on... Miał czarną koszulkę obciętą na ramionach, muskularne i opalone ręce, taki fajny kawał muskularnego ciacha. Powiedziałam z zachwytem: „Przyprowadzasz takiego chłopa na targ, oj, to niebezpieczne”. Oboje się zaśmiali. Mam nadzieję, że było im miło. Chociaż została mi niepewność, czy to nie było seksistowskie... (Lubieżne dziady już wysłały pani kartę członkowską.)
"(...) pr*stytutki nadal są i będą, póki świat pozostaje nadal w sporym stopniu patriarchalny. Zmieniły się jednak przyczyny, dla których kobiety wybierają ten zawód (przynajmniej w Polsce nie robią tego z przymusu ekonomicznego)."
Pani psycholożko, filozofko, nauczycielko akademicka: mówienie takich rzeczy bez możliwości podparcia się badaniami naukowymi jest ryzykownym pomysłem. Może się okazać, że pi*przy się od rzeczy. Zwłaszcza, że
WIĘKSZOŚĆ Z NAS PRACUJE Z PRZYMUSU EKONOMICZNEGO.
Reszta smaczków:
- (...) ugiął się przed zaborczą, toksyczną jędzą, w którą zamieniła się kochanka. (która zaczęła po prostu być jak... regularna partnerka)
- Mało tego, mógł być taki okres, że był przeszczęśliwy, że ma je obydwie. Kobietom trudno to zrozumieć. Nie mam na myśli „męskich kobiet”, bo one sobie też na coś takiego pozwalają i uważają, że fajnie jest mieć jednego chłopa do domu, spokoju, koszenia trawnika, a drugiego do dodatkowych romansowych chwil, żeby żyć tak zwaną pełnią życia.
- Jeżeli jesteś wściekła, to wal w tego faceta piąstkami. (P i ą s t k a m i. Piąstkami wal. Wkurwiłaś się? Psycholożka radzi: użyj przemocy fizycznej!)
- Ostatnio spotkałam znajomą z mężem, wyglądała pięknie, a i on... Miał czarną koszulkę obciętą na ramionach, muskularne i opalone ręce, taki fajny kawał muskularnego ciacha. Powiedziałam z zachwytem: „Przyprowadzasz takiego chłopa na targ, oj, to niebezpieczne”. Oboje się zaśmiali. Mam nadzieję, że było im miło. Chociaż została mi niepewność, czy to nie było seksistowskie... (Lubieżne dziady już wysłały pani kartę członkowską.)
May 3, 2021
Temat zdrady jest w moim mniemaniu szalenie kontrowersyjny. Kiedy w kobiecym gronie zastanawiamy się "co by było gdyby..." zazwyczaj ile kobiet, tyle opinii. Biorąc to pod uwagę, chciałam zobaczyć co autorka ma do powiedzenia w tej kwestii i czy przekona mnie do swojego 'nowoczesnego' podejścia.
Powiem szczerze, że pani psycholog często zbaczała z tematu, nawiązując do samorealizacji, nieszczęśliwego dzieciństwa i krążąc wokół kwestii, które budują naszą codzienność i relacje międzyludzkie - niekoniecznie partnerskie. I mimo, że nie zgadzałam się z pewnymi założeniami, z pewnością z każdą stroną zastanawiałam się nad tematem, delikatnie zmieniając tory myślenia. Nie wiem czy kupiłabym kochance męża kwiaty, ale mam nadzieję, że nie będę musiała się o tym nigdy przekonywać :) Książka warta polecenia i przeanalizowania tematu, polecam.
https://angeliconpoint.blogspot.com/
Powiem szczerze, że pani psycholog często zbaczała z tematu, nawiązując do samorealizacji, nieszczęśliwego dzieciństwa i krążąc wokół kwestii, które budują naszą codzienność i relacje międzyludzkie - niekoniecznie partnerskie. I mimo, że nie zgadzałam się z pewnymi założeniami, z pewnością z każdą stroną zastanawiałam się nad tematem, delikatnie zmieniając tory myślenia. Nie wiem czy kupiłabym kochance męża kwiaty, ale mam nadzieję, że nie będę musiała się o tym nigdy przekonywać :) Książka warta polecenia i przeanalizowania tematu, polecam.
https://angeliconpoint.blogspot.com/
August 5, 2025
To była dziwna książka. Rozumiem przekaz, ale jak dla mnie za bardzo Pani Kasia naciska na to, że wszystkiemu winny jest patriarchat. Odczułam też, że chce nam dać do zrozumienia, że traktowanie zdrady jako coś złego jest w gruncie rzeczy czymś złym. Nie moje klimaty, pozycja mocno kontrowersyjna, choć ma wiele ważnych przekazów.
"Nadal mamy kulturę zamiatania spraw najważniejszych i najistotniejszych pod dywan. Mieszkania mamy wciąż za małe, a dywany takie wielkie...".
"Nadal mamy kulturę zamiatania spraw najważniejszych i najistotniejszych pod dywan. Mieszkania mamy wciąż za małe, a dywany takie wielkie...".
November 6, 2019
Świetna książka, wiele się można z niej nauczyć. Poza tym napisana przemiłym i kojącym językiem. Polecam!
April 27, 2020
Parę zwięzłych cytatów na temat różnych rodzajów i przyczyn zdrad, ale także recepty na życie po zdradzie - pozytywny przekaz wyjścia z trudnej sytuacji
May 19, 2022
Będę do tego wracać.
November 11, 2024
Ta książka mocno wpłynęła na mój światopogląd, polecam, choć nie zgadzam się ze wszystkim.
May 15, 2025
Przyjemnie się ją czytało. Bardzo dużo o patriarchacie.
WSZYSCY JESTEŚMY ZDRADZANI I WSZYSCY ZDRADZAMY
Zdrada nie odziera nas z wartości.
"Zajmij się sobą i daj światu odetchnąć."
WSZYSCY JESTEŚMY ZDRADZANI I WSZYSCY ZDRADZAMY
Zdrada nie odziera nas z wartości.
"Zajmij się sobą i daj światu odetchnąć."
April 4, 2026
Uważam, że kontrowersyjna momentami książka, ale potrzebna i wartościowa. Myślę, że może pomóc w momentach kryzysu nie jednej z nas. Warto poświęcić na nią czas tym bardziej, że nie jest długa.
June 26, 2024
W tym przypadku polecam nie oceniać książki po tytule tylko dać jej szansę. Myślę, że można wyciągnąć z niej sporo lekcji
Displaying 1 - 15 of 15 reviews















