"Na mojej drodze stał słup wysokiego napięcia. Wspiąłem się na niego bez trudu. Spadłem po tym, jak złapałem przewody i poraził mnie prąd. Nic więcej nie pamiętam. Błysk. Karetka. Patrzę na moją czarną, spaloną rękę. Ciemność.
[…]
Ruszać mogę jedynie lekko głową w prawo i w lewo i wodzić wzrokiem po sali. „Z niego nic nie będzie” – słyszę głos kogoś z personelu."
Tak wyglądało moje piekło. Postanowiłem jednak, że nie chcę w nim zostać. Chciałem żyć, spełniać marzenia, być szczęśliwy. Jestem konsekwentny, uparty i zawzięty. Odważny i ciekawy świata. Nie lubię rutyny. Realizuję marzenia, zdobywam „swoje szczyty”, podróżuję. Jestem samodzielny. Przełamuję tabu. Przede wszystkim jednak żyję tak, jak chcę. Niech moja historia zainspiruje Cię do osiągania niemożliwego!
Rafał Miszkiel miał niecałe 20 lat, kiedy życie go przytłoczyło, nawarstwiające się problemy oraz problemy w związku sprawiły, że młody chłopak, mający całe życie przed sobą próbował targnąć się na swoje życie. Jak sam opowiada, to był impuls, który sprawił, że w jednej chwili wspinał się na słup wysokiego napięcia i chwytał za przewód elektroenergetyczny, a w drugiej jechał karetką, której ekipa walczyła o jego życie. Lekarze bezradnie rozkładali nad nim ręce nie dając mu większych szans na samodzielne funkcjonowanie. Jednak on pokazał im, jak bardzo się mylili.
O tym właśnie jest książka „Porażony życiem”. To nie tylko opowieść o trudnym życiu osoby zmagającej się z niepełnosprawnością ruchową, ale przede wszystkim o tym, że warto walczyć z samym sobą i ze swoimi słabościami. Nie poddawać się, nawet jeśli inni mówią, że to niemożliwe, że nie warto. Satysfakcja z osiągnięcia swoich nawet najmniejszych celów będzie wtedy najwspanialszym uczuciem, jakie można poczuć.
Rafał Miszkiel w swojej biografii przedstawia trudną drogę. Opisuje swoje życie przed wypadkiem, a także drogę przez powypadkowe piekło. Jednak najważniejsze, na co zwraca uwagę, to wszystkie trudności, z którymi spotykają się osoby niepełnosprawne, zwłaszcza niepełnosprawne ruchowo. Porównuje i analizuje dostosowanie miejsc powszechnego i codziennego użytku, jak chociażby komunikacja miejska, PKP, galerie, lotniska itp. Mimo iż można zauważyć, że zdecydowanie większą wagę przykłada się, aby w miastach było jak najwięcej udogodnień, to i tak jeszcze długa droga do tego, aby faktycznie osoby niepełnosprawne ruchowo czuły się dobrze i mogły swobodnie się poruszać bez względu na miejsce, w którym przyjdzie im się znaleźć.
Rafał jako youtuber poruszał problemy osób z niepełnosprawnością i ich codziennym życiem właśnie na swoim przykładzie. To też pomogło poznać mu osoby, dzięki którym mógł krok po kroku pokonywać swoje słabości i realizować swoje marzenia.
W książce został również poruszony bardzo delikatny, a zarazem kontrowersyjny temat seksualności osób niepełnosprawnych. Wiele osób myśli, że osoby niepełnosprawne ruchowo nie mają potrzeb seksualnych, a także nie są w stanie współżyć. Ta pozycja pokazuje, że jest zupełnie inaczej.
Gdybym miała ogólnie podsumować tę biografię, to śmiało mogę napisać, że zdecydowanie jest warta poświęcenia jej swojego czasu. Poza tym, że szybko i przyjemnie się ją czyta, to jeszcze otrzymujemy z niej ogrom ważnych i przydatnych informacji na temat codziennego funkcjonowania osób z niepełnosprawnościami, a także poznajemy historię młodego człowieka, który wykorzystał drugą szansę otrzymaną od losu.
Rafał Miszkiel to osoba niepełnosprawna od 2013 roku. Jego pasją jest sport. Trenuje na siłowni. Kocha również podróże. Był już jako osoba niepełnosprawna na Morskim Oku, ale również w paru krajach za granicą tj. Anglia, Chorwacja, Czechy. Czego nie lubi? Nudy.
Książka zaczyna się od wyjaśnienia jak doszło do tego, że Rafał nie miał czucia w nogach i została mu amputowana prawa ręka. Autorka opisuje jego życie w szkole podstawowej i gimnazjum, gdzie nie był lubiany. Nie miał raczej kolegów i koleżanek. Pochodził z dobrej, katolickiej rodzinnej, w której pilnowano dyscypliny. Jako młody chłopak zaczął się buntować, zarówno w domu, jak w szkole. Gdy rozpoczął naukę w technikum, było trochę lepiej. Najpierw było to technikum informacyjne, później mundurowe, w końcu gastronomiczne. Zaczął umawiać się na randki. Na jednej z imprez odkrył, że jego dziewczyna go zdradza. To był powód jego próby samobójczej. Wszedł na słup wysokiego napięcia, z którego spada, gdy zostaje porażony prądem.
Szokująca diagnoza i walka lekarzy i rodziców o jego życie i zdrowie. Później rehabilitacja i walka do odzyskania częściowej sprawności. W końcu przyszedł czas powrotu do domu, który napawał go ogromnym lękiem. Od teraz zaczęła się nauka wszystkiego od nowa. Nawet załatwianie swoich potrzeb, było dla niego wyzwaniem. Nauczył się jednak słuchać swojego organizmu i z czasem opanował wszystko. Pierwsze podróże pociągiem, wycieczki zagraniczne, pierwsza wizyta na strzelnicy czy skok spadochronem.
Rafał zaczyna zdobywać popularność na youtube, poprzez nakręcanie filmików, opowiadających życie w niepełnosprawności. Polecam by zajrzeć na jego profil mrocznykikut.
W książce znajdują się wywiady z osobami, które w jakiś sposób miały kontakt z Rafałem. Możemy z nich dowiedzieć wielu fachowych informacji odnoście niepełnosprawności.
Książka została napisana przez Ewę Raczyńską, dziennikarkę, która pisze o ludziach doświadczonych przez los, ale takich, które mogą zmienić świat na lepsze. I myślę, że Rafał właśnie taką postacią jest.
Opis życia Rafała od czasów jego dzieciństwa do chwili obecnej czyta się bardzo szybko. Nie wiem nawet kiedy doszłam do ostatniej strony. Książka ukazuje, ze nie ma w życiu rzeczy niemożliwych i że warto zwalczyć o siebie. Że można pokonać własne słabości i lęki i dążyć do realizacji swoich marzeń.
Książka nie jest łatwa ze względu na temat jaki porusza, ale daje nadzieje, że uporem można zdziałać wiele. Polecam!
Ta książka to historia chłopaka, którego życie z dnia na dzień zmieniło się o 180°. A może właśnie wcale się nie zmieniło, bo dalej funkcjonuje najnormalniej w świecie?
Poznajemy historię Rafała, który stał się niepełnosprawny w wyniku wypadku - stracił część ręki i czucie od pasa w dół. Był przeciętnym (choć nie wiem czy to dobre słowo) chłopakiem, ale po wypadku musiał nauczyć się żyć i funkcjonować na nowo. Z tej książki dowiemy się jak czuł się zaraz po incydencie, jak wracał do zdrowia, co dawała mu fizjoterapia, jakie operacje przeszedł, jak starał się żyć normalnie po wyjściu ze szpitala. Dowiemy się jakie są rodzaje protez, jak ważne jest dostosowanie protezy i wózka do osoby, która będzie go używać, jak podróżuje się nie będąc w pełni sprawnym. Dostaniemy również odpowiedź na zadane wyżej pytanie. Są tu również wywiady z fizjoterapeutami, osobami zajmującymi się sportami ekstremalnymi (tak, dobrze czytacie).
Jedyny minus tej książki to częste łączenie czasu teraźniejszego z przeszłym, co czasem zbijało mnie z tropu w trakcie czytania.
Jednak jak się można domyślić jest to książka, która powoduje, że doceniamy to co mamy. Dodatkowo myślę, że każdy czytelnik stanie się bardziej empatyczny w stosunku do tych osób i zrozumie ich postrzeganie świata. Nie spotkałam się jeszcze z pozycją o tej tematyce. Myślę, że to ważna książka. Przede wszystkim nie dla nas, a dla osób z niepełnosprawnościami, bo będą mieli pewność, lepiej ich rozumiemy.
Z jednej strony, podoba mi się oddanie głosu osobom niepełnosprawnym. Super, że pokazuje, że wózek to nie koniec świata, że wraz z ogromną pracą i samozaparciem, można się usamodzielnić i żyć pełnią życia na własnych zasadach.
Ale z drugiej… nie do końca mnie to przekonuje. Chętnie przeczytałabym o zdrowiu psychicznym, o tym, co robić, aby młodzi ludzie, tak jak Rafał, mieli odwagę żyć inaczej. Co zrobić, aby nie doszło do tak ogromnej tragedii jaka spotkała Rafała…
Autobiografía Rafała, który w młodym wieku miał bardzo poważny wypadek. Autor bardzo otwarcie opowiada o walce o życie i samodzielność, o wyzwaniach, z którymi muszą mierzyć się osoby z niepełnosprawnością, ale tez o tym, jak bardzo nasza jakość życia zależy od naszych decyzji. Inspirująca książka, pokazująca, że nie ma w życiu sytuacji bez wyjścia, a żyć pełną piersią można nawet, gdy fizyczność niesie z sobą wiele ograniczeń.