Dramatyczna historia o cierpieniu i nienawiści, ale też o wielkiej miłości i niezłomnej nadziei.
Druga wojna światowa. Gdy z Zachodu nadciąga nazistowska nawałnica, na wschodnie kresy Rzeczpospolitej pada zgoła inny cień – sowieckiego żołnierza w obdartym płaszczu i z czerwoną gwiazdą na czapce.
Anna Polakowska wie, do czego są zdolni Sowieci, i wolałaby się trzymać od nich jak najdalej. Ale podczas gdy jej mąż, oficer w Wojsku Polskim, przebywa na froncie, ona musi zrobić wszystko, by ochronić swoje dzieci.
Jej najstarsza córka, dorosła już prawie Zosia, właśnie przeżywa pierwszą miłość. Jednak w obliczu tego, co szykuje dla nich los – i sowieckie wyzwolenie – wszystko inne schodzi na dalszy plan. Choć może to właśnie miłość jako jedyna potrafi dać siłę, by stawić czoła okrutnej rzeczywistości Syberii, dokąd zostają przesiedleni Polakowscy.
Kiedy do głosu dochodzi prawdziwa natura Sowietów, a każdy dzień staje się walką o przetrwanie, liczy się tylko to, co najważniejsze.
"Nagły świt" to pierwszy tom Sagi Rodziny Polakowskich, to przejmująca historia polskich rodzin podczas II wojny światowej zamieszkujących na Kresy. 17 września 1939 roku na mocy traktatu Ribbentrop - Mołotow sowiecka horda przekroczyła polską granicę. I tu zaczyna się dramat wielu rodzin. Armia czerwona odbierała ziemię Polakom, napadała i rozrabiała majątki. Autorka przybliża losy polskich kresowian, opowiadając historię rodziny Polakowskich, Białych i Czerników. A obrazy które maluje wywołują przerażenie. Wielu żołnierzy Wojska Polskiego zostało wymordowanych, uwięzionych lub przekazanych NKWD. Wywózki nie uniknął Franciszek Polakowski, kochający mąż i ojciec trójki dzieci. Niepokój i strach o męża wypełnia dni Annie Polakowskiej, kobiecie ciepłej, kochającej i oddanej. Ale to dopiero początek jej gehenny. Wkrótce zaczynają się przesiedlenia. Rodzina Polakowskich z dnia na dzień musi opuścić rodzinny dom. A ponieważ mężczyźni przebywali w niewoli, wśród deportowanych były głównie osoby starsze, kobiety i dzieci. Wywózki przeprowadzano w środku zimy, to było 2-3 tygodnie podróży w głąb Rosji w nieludzkich warunkach. Wiele osób nie przeżyło podróży na Syberię. Rodzina Polakowskich zostaje skierowana do prac w kołchozach. Warunki w jakich przyjdzie im żyć są dramatyczne. Zimno, brudno, śmierdząco. Przerażająca bieda i ogromny głód. Tylko najwytrwalsi z wielką siłą przetrwania, nadzieją i miłością są w stanie przetrwać coś takiego. Fakty są takie, że w czasie niespełna dwóch lat rządów Sowietów na Kresach wywieziono ok. 200 tysięcy Polaków. Liczba pomordowanych jest niemożliwa do oszacowania. W historii opowiedzianej przez Agnieszkę Jeż jest jakaś niesamowita wrażliwość, emocjonalność i subtelność, choć opisuje przerażające rzeczy. Jej styl jest przepiękny, a język zachwyca. Trochę szkoda, że historia tak nagle się urywa, ale rozumiem, że to efekt zamierzony. Będę wypatrywała kontynuacji.
Od jakiegoś czasu uwielbiam czytać sagi rodzinne z historią w tle. Tym razem miałam okazję poznać najnowszą powieść Agnieszki Jeż "Nagły świt". Jest to pierwszy tom, rewelacyjnej "Sagi rodziny Polakowskich". Prolog przenosi nas do 1937 roku. Poznajemy w nim kochające się małżeństwo Annę i Franciszka Polakowskich. Poznali się ponad dwadzieścia cztery lata temu. Pierwsza wojna światowa ich nie rozdzieliła, a wręcz umocniła ich więzi. " [...] MIŁOŚĆ, KTÓRA U WIELU ICH ZNAJOMYCH KARLAŁA, CICHŁA POD NAPOREM MIJAJĄCYCH OD ŚLUBU LAT, W ICH PRZYPADKU NIC SOBIE NIE ROBIŁA Z UPŁYWU CZASU. [...]" Czy tak samo będzie po drugiej wojnie światowej? Razem mają trójkę dzieci: Zosię, Elżbietę i rocznego Krzysia. Rodzina Polakowski przez drugą wojnę światową została rozdzielona. Franciszek jest oficerem Wojska Polskiego, dlatego wyjeżdża na front. Anna nie ma wyjścia, staje się głową rodziny, opiekuje się i za wszelką cenę chroni swoje własne dzieci. Bohaterka godna naśladowania. Podobała mi się jej heroiczna postawa. Mocno jej kibicowałam. Jednocześnie bardzo bałam się o nią i jej dzieci. Oczywiście byłam mocno zaniepokojona losami Franciszka. Jak poradzi sobie rodzina Polakowskich w czasie największych przesiedleń? Poczytajcie, jak wyglądała ich walka o przetrwanie. Każdy dzień mógł być dla nich tym ostatnim. Jak poradzili sobie z wielkim głodem? Czy jesteście ciekawi, jak wyglądały Kresy Wschodnie podczas drugiej wojny światowej? Zapraszam do przeczytania najnowszej powieści Agnieszki Jeż "Nagły świt". Bardzo przeraziły mnie niektóre ludzkie zachowania spowodowane bardzo ciężkimi a wręcz ekstremalnymi warunkami do życia. W tamtych czasach każdy człowiek, żeby żyć, musiał walczyć o przetrwanie. Pierwszy tom kończy się w 1942 roku. Już nie mogę doczekać się kolejnych losów rodziny Polakowskich. Autorka Agnieszka Jeż zabrała mnie w bardzo burzliwą i emocjonalną podróż. Dzięki niej mogłam poznać historię przesiedleńców. Pokazała nam drugą wojnę światową z całkiem innej strony, a mianowicie od sowieckiego "wyzwolenia". Jeżeli lubicie powieści z historią w tle, to śmiało sięgnijcie po "Nagły świt". Nie zawiedziecie się. Mimo ciężkiego i trudnego tematu powieść przeczytałam w ciągu jednego dnia. Dosłownie pochłonęłam ją. Pamiętajcie, sięgając po tę historię, nie zapominajcie o chusteczkach. Będą wam bardzo potrzebne. Doskonała obyczajówka. Wiem, że na temat drugiej wojny światowej ostatnio powstało mnóstwo książek, jednak warto sięgnąć po "Sagę rodziny Polakowskich". Ta saga ma bardzo duży potencjał. Z całego serca polecam tę powieść, mommy_and_books.
Współpraca: Wydawnictwo Słowne "𝙎𝙤𝙬𝙞𝙚𝙘𝙞 𝙯𝙖𝙬𝙨𝙯𝙚 𝙬𝙧𝙖𝙘𝙖𝙟ą, 𝙣𝙞𝙜𝙙𝙮 𝙣𝙞𝙚 𝙤𝙙𝙥𝙪𝙨𝙯𝙘𝙯𝙖𝙟ą" Wiele jest na rynku książek o tematyce wojennej, zwłaszcza o okrucieństwie nazistów. Pani Agnieszka Jeż napisała świetną książkę, której akcja dzieje się w czasach II Wojny Światowej, ale opisuje losy Polaków na Kresach Wschodnich. Anna Polakowska to żona Franciszka. Pobrali się i są razem wszystkim przeciwnością losów. Mają dwie córki -Zosię i Elę- oraz rocznego synka. Razem przyjeżdżają do miejsca, w którym ich miłość się zaczęła. Anna przeczuwa, że już niedługo coś się wydarzy. Coś co już na zawsze odmieni ich los. Niebawem wybucha wojna. Wie ona do czego zdolni są Sowieci i niczego innego by tak nie pragnęła jak trzymać się od nich z daleka. Jej mąż jest oficerem w Wojsku Polskim i ta na jej barkach spoczywa ochrona dzieci. Jej siła, odwaga i troska o własne dzieci zrobiły na mnie bardzo duże wrażenie. Najstarsza córka, Zosia przeżywa swoja pierwszą miłość. Jednak nadchodzące wydarzenia i przesiedlenie rodziny Polkowskich sprawia, że wszystko schodzi na dalszy plan. Zaczyna się walka o przetrwanie, walko o to, by następny dzień nie był tym ostatnim. I może właśnie miłość dla ludzi przechodzących to piekło była siła, która pozwoliła przetrwać. „Nagły świt” to pierwsza część Sagi o rodzinie Polkowskich. I jest to bardzo dobrze zapowiadający się cykl. Książka opowiada los ludzi na Kresach Wschodnich. Autorka ukazała ludzkie zachowają w warunkach ekstremalnych. Jest tu wiele opisów o cierpieniu i nienawiści, ale również o wielkiej miłości i nadziei. Nie brakuje w niej okrucieństwa, strachu i bólu. Opisów nękającego głodu, który doprowadzał do szaleństwa. Ale również nadziei w człowieczeństwo. O przyjaźni, miłości i bezwarunkowej pomocy. Książkę czyta się bardzo szybko. Nie jest gruba, ale myślę, że nie jej wielkość a emocje, które dostarcza czytelnikowi, sprawiają, że nagle jesteśmy na ostatniej stronie. Powieść ta na pewno należy do tych, które zostają w pamięci na dłużej. Jestem bardzo ciekawa jak dalej potoczą się losy rodziny Polkowskich jak również innych przesiedleńców i już nie mogę doczekać się kolejnej części. Jeśli Wy również lubicie książki o tematyce wojennej i szukacie czegoś innego niż obraz getta, to bardzo polecam sagę rodziny Polkowskich.
Przed Wami pierwszy tom Sagi rodziny Polakowskich – „Nagły świt”. To książka, która z pewnością przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom historii wojny oraz losów ludzi zmuszonych do radykalnej zmiany swojego życia w imię ochrony siebie i rodziny. Trudno znaleźć osobę, która nie zetknęła się z tematyką II wojny światowej, czy to poprzez filmy, czy literaturę. Wojna nigdy nie była, nie jest i nie będzie czymś dobrym, nawet dla tych, którzy ją wywołują. Osoba/by krzywdzące drugiego człowieka, a co gorsza, dziecko, nie możne mieć dobra w sercu. Poznajcie rodzinę Polakowskich, która, jak miliony innych, została zmuszona do rozdzielenia się z miejscem zamieszkania, ze znajomymi i stawienia czoła okrutnej rzeczywistości zimnej Syberii. Anna Polakowska wie, że Niemcy to zło, ale Sowieci to „pany w czeluściach czarnego piekła”. Choć była świadoma, do czego zdolni są Sowieci, to, co spotkało ją i jej rodzinę na wygnaniu, przerosło nawet najgorsze koszmary. To książka, która chwyta za serce, wywołuje nagły przypływ gniewu, a co za tym idzie, podwyższone ciśnienie. Skłania do refleksji nad tym, przez co przeszli nasi przodkowie, aby chronić rodzinę i zapewnić lepsze życie kolejnym pokoleniom. Do czego zdolny jest człowiek, gdy głód wyzwala w nim instynkt dzikiego zwierzęcia? Nie życzę nikomu, nawet wrogowi, aby musiał przez to przejść, choć niestety zdarzają się bestie, które przypominają, że XXI wiek nie jest wolny od okrucieństwa, a człowiek, nawet dziecko, może być zagłodzony i maltretowany. Nie zamierzam szczegółowo opisywać fabuły książki, bo to możecie sprawdzić w internecie, ale zapewniam, że ta seria jest warta uwagi. Warta nieprzespanej nocy. Chcecie wiedzieć, czy rodzinie Polakowskich udało się wrócić do kraju? Czy poradzili sobie na wywózce? Polecam z całego serca przeczytać, a autorce gratuluję stworzenia wspaniałej serii.
Jak ja nie lubię takich książek... Saga rodziny Polakowskich tom pierwszy "Nagły świt" Agnieszka Jeż. Wcześniej nie trafiłam na książkę z okresu wojny która opowiada historię ludzi zesłanych na Kresy.
"Nagły świt" to historia trzech rodzin z różnych klas społecznych, których łączy jedno - według Sowietów są wrogami i otrzymują wyrok - wywózka. Anna Polakowska z rodziną za bycie żoną kapitana wojska polskiego. Rodzina Białych za to, że ojciec był w milicji. Rodzina Czerników, bo mieli sad... Bohaterów poznajemy na początku wojny kiedy wiodą w miarę normalne życie. Nagle, bez ostrzeżenia zostaje wydana decyzja o zsyłce. Nie ma odwrotu, pakują tobołki, wsiadają do pociagów i ruszają w nieznane. Kiedy docierają do celu podroży znajdują się w zupełnie innym świecie niż do tej pory. Po pierwsze muszą znaleźć miejscie do życia, później pracę, a w końcu muszą przetrwać. Jak tam gdzie nie ma nic prócz śniegu, stepu, lasów ludzie mogą egzystować, funkcjonować z dnia na dzień. Jak matka trójki dzieci ma im zapewnić jedzenie, ciepło i bezpieczeństwo...Nadzieja i chęć powrotu do Polski tylko to trzyma bohaterów przy życiu. Choć nie wszystkich...
"Nagły świt" książka pełna ludzkiego strachu, rozpaczy, ale tez miłości i nadziei. Historie chwytają za serce, uświadamiają czytelnikowi, że człowiek żyjący nadzieją potrafi przetrwać najgorszy czas w swoim życiu. Książkę czyta się szybko, losy bohaterów wciągają, razem z nimi zaczynamy wierzyć, że Kresy to jeszcze nie kres ich życia. Zakończenie, a tak naprawdę jego brak rozczarowało mnie, ponieważ muszę czekać, aż poznam dalsze losy Polakowskich, Białych i Czerników.
„Nagły świt” autorstwa Agnieszki Jeż to jedna z tych książek, wobec których nie można pozostać obojętnym. Autorka swoim plastycznym i bardzo naturalnym językiem przenosi nas w trudne czasy II wojny światowej, gdzie strach, ból, smutek, bezsilność i złość towarzyszą bohaterom, ale i nam, na każdym kroku.
Gdy wszyscy myśleli, że nie może zdarzyć się nic gorszego niż czystki etniczne prowadzone przez nazistów, do Polski wkraczają Sowieci… To właśnie głównie przed nimi Anna Polakowska próbuje uchronić swoje córki, ale okrutny los zsyła rodzinę na Syberię, gdzie każda chwila to nieustanna walka o przetrwanie. Piekielny mróz, głód, ubóstwo, brak dostępu do lekarstw, ciepłej odzieży i ciężka praca w kołchozie to codzienność, z którą przyszło się zmierzyć wielu naszym rodakom.
Podoba mi się, że w przeciwieństwie do wielu innych autorów, Agnieszka Jeż postanowiła przybliżyć nam życie ludzi pod okupacją Sowietów. Zawsze czytamy o nazistach, ale to tak naprawdę Sowieci zgotowali wszystkim znacznie gorszy los. Zatem dlaczego się o tym nie mówi? Dlaczego milczy się na temat jeszcze większej tragedii? Dlaczego pomija się w szkołach tak wiele ważnych kwestii? Nie wiem. Jednak cieszę się, że choć niektórzy na kanwie prawdziwych wydarzeń tworzą historie chwytające za serce i ukazujące, jak Sowieci, mający być naszymi wyzwolicielami, okazali się być ciemiężycielami, wyniszczającymi nasz naród.
„Nagły świt” to powieść pełna cierpienia, bólu, ale i miłości oraz nadziei pozwalającej ludziom przeżyć w okrutnych warunkach. Jestem pewna, że ta książka chwyci za serce każdego czytelnika. Serdecznie 𝗣𝗢𝗟𝗘𝗖𝗔𝗠!
To nie pierwsza książka o tematyce wojennej jaką przeczytałam. Ale pierwsza, która mimo bycia obyczajowką, czy też sagą rodzinną, niesie ogromny ładunek emocjonalny. I nie są to uczucia łatwe, przyjemne, bo powieść dotyka prawdziwych ludzkich los��w podczas wojny.
Nie jest to łatwa lektura i chociaż gabarytowo jest króciutka, tak czytanie zajęło mi sporo czasu. Nie, to nie wina słabej opowieści, a właśnie tych emocji wylewających się z jej kart. To opowieść trudna, bolesna, wzruszająca i zmuszająca nas do pytania, dlaczego tak się stało. I chociaż nie zabraknie tu też cieplejszych uczuć - miłości i niesłabnącej nadziei, to jednak ta wojna najmocniej oddziałowuje na odbiór tej powieści. Na uwagę zasługuje fakt, że autorka mocno trzymała się autentycznych zdarzeń i wydarzeń, realnie przedstawiła okrucieństwo z jakim spotykali się prawdziwi ludzie, chociaż zyskali imiona bohaterów powieści.
To pierwszy tom sagi, a ja już wiem, że chętnie sięgnę po kontynuację, chociaż to nie jest przyjemna czy lekka lektura. Jednak to historia warta poznania. Polecam.
⭐3.5/4 (trudno jednoznacznie ocenić)⭐ Jest to książka przedstawiająca historie różnych rodzin, które łączy przede wszystkim cierpienie i nienawiść spowodowane wojną (mówiąc skrótowo). Jestem bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Bardzo spodobał mi się wątek miłosny Janka i Zosi, i tutaj najbardziej jestem ciekawa jak to się zakończy. Ciekawi mnie też to, co będzie z Anną, jak potoczą się jej losy. Generalnie mam wiele pytań, na które jeszcze nie ma odpowiedzi, ale to dobrze, bo z pewnością sięgnę po kolejną część
Na rynku czytelniczym pojawia się mnóstwo książek o tematyce związanej z II wojną światową. Chociaż ta część historii bardzo mnie interesuje, to jednak nie każda z tych pozycji wzbudza moją uwagę. Inaczej było z najnowszą książką Agnieszki Jeż. "Nagły świt" - pierwszy tom sagi rodziny Polakowskich opisuje losy tytułowej i innych rodzin zamieszkujących tereny wschodnich kresów Polski, którzy podczas wojny zostali wywiezieni w głąb Rosji. Kiedy 17 września Sowieci przekroczyli granicę RP, część osób jeszcze łudziło się nadzieją, że głoszone przez nich hasła o braterskiej pomocy i wyzwalaniu spod niemieckiej okupacji będą prawdziwe. Ale Anna Polakowska wiedziała, do czego zdolni są sowieci i przeczuwała najgorsze. Jednak nikt nie spodziewał się tego co nastąpi, że w lutowy poranek zostaną pozbawieni całego swojego majątku i zapakowani w bydlęce wagony wuruszą w głąb Rosji. Z jednej strony przesiedleńcy doświadczają ogromnego cierpienia, zmagają się ze stratą najbliższych, codziennie towarzyszy im strach i niepewność, do czego jeszcze posunie się znienawidzony wróg. Z drugiej strony czuć ogromną wolę przetrwania: "Człowiek ma zdolności, o które się nawet nie posądza. Uruchamia je determinacja". To, co dodaje ludziom przesiedlonym siły, to wiara nie tylko w Boga, ale też w to, że najbliżsi, którzy trafili do niewoli nadal żyją. Siły też dodaje im miłość - jak Jankowi i Zosi, którzy poznali się przed wojną i mimo spędzenie ze sobą tylko krótkich chwil, noszą w sercach pamięć o sobie i determinację, żeby przeżyć i się odnaleźć. Nakreślona przez Agnieszkę Jeż historia łączy w sobie historię z fikcją literacką i pokazuje, że w życiu nieważne gdzie jesteś, najważniejsze jest wzajemne wsparcie, bezinteresowna pomoc obcych sobie ludzi czy zwykła życzliwość. Z kart "Nagłego świtu" przebija ogromną pasja autorki, czuć ogrom pracy włożony w zgłębienie historii przesiedlanych ludzi. Zakończenie książki podsyca ciekawość tego, jak potoczą się dalsze losy Polakowskich i innych rodzin. Czy uda się im odnaleźć bliskie osoby? Jak odnajdą się w nowej rzeczywistości? Gorąco zachęcam do poznania tej historii. Książka napisana z taką dbałością o szczegóły powinna być obowiązkową lekturą w każdej szkole, bo jak pokazują obecne wydarzenia, wciąż ludzkość nie wyciągnęła nauki z historii, że każda wojna to tragedia milionów istnień.
Ciężkie losy Polaków wywiezionych w czasie II wojny w dalekie ostępy Rosji. Ciekawie przedstawiona kilkuosobowa narracja pozwala poznać ten świat i wydarzenia oczami różnych bohaterów, którzy w różny sposób sobie radzili i mieli inne pragnienia. Niezbyt obszerna, a mimo to pokazuje bardzo dużo. Czekam na kolejne tomy serii.