Bardzo informacyjna, kompleksowa i całkiem specjalistyczna, jeśli chodzi o podejmowany temat.
Podtytuł, który sugeruje, że książka będzie skupiała się głównie na zmianach klimatu, jest trochę mylący. Najwięcej uwagi poświęca się tutaj niedźwiedziom polarnym: ich stylowi życia, pokarmowi, alternatywnym źródłom pożywienia, miejscom występowania - wszystkiemu, co może ciekawić pasjonata, ale niekoniecznie laika. Czuć, że ta pozycja była pisana przez naukowca-biologa, który odwiedził północ i opisał to, czego na niej doświadczył, z perspektywy specjalisty.
Uważam, że dużo z tej książki wyniosłam (potwierdzeniem jest bardzo obszerna notatka w moim telefonie, składająca się z kilkunastu podpunktów), ale jednocześnie podczas jej słuchania czułam jakiś dystans (oprócz fragmentu z fokami) - przyswajanie informacji o tym, jak człowiek wpływa na zmiany klimatu, nie było dla mnie tak uderzające jak przy lekturze "Na północ. Jak pokochałem Arktykę" Wajraka. Trochę szkoda, ale z drugiej strony wiem, że wzbudzenie sensacji i sprzecznych emocji nie było intencją autora.
Wartościowa była też końcówka książki, gdzie Stempniewicz komentował i obalał mity dotyczące przyszłości flory i fauny Arktyki. Pokazał, że ludzie zbyt często upraszczają wzajemność relacji pomiędzy poszczególnymi ogniwami łańcucha troficznego lub zmianą środowiska a losem przykładowych gatunków zwierząt, czego częstym efektem jest manipulacja i niezrozumienie tematu.
Polecam, ale z zastrzeżeniem, że czasami można odczuć przesycenie natłokiem informacji. Dla osób zajaranych Arktyką i zmianami klimatu na pewno będzie wartościową lekturą.