What do you think?
Rate this book


264 pages, Paperback
First published October 26, 2022
"Chcę podkreślić to, co napisałem: do końca byłem mu wierny. Ja, człowiek. Nie pies ma być wierny człowiekowi, ale człowiek psu, dlatego, Że każdy pies jest istotą o wiele więcej wartą od człowieka, istotą wyższą, jest łaską Przyrody podarowaną jako gest dobrej woli wobec ludzi, a której ci w większości nie odwzajemnili. Człowiek - i chcę, żeby to wyraźnie wybrzmiało - jest błędem ewolucji, błędem Przyrody, ale też błędem, którego się Przyroda nie wyrzekła. A pies stanowi znak, powiedziałbym wręcz: ostatni sakrament, dzięki któremu jest możliwe, żeby człowiek - błąd Przyrody — błędem być przestał."
"Jak śmiecie wy, nowotwór Ziemi, wy, ludzie! jak śmiecie włazić ze swoimi śmierdzącymi butami w najświętsze sanktuarium zwierząt, istot, z których każda, bezwzględnie każda jest więcej warta niż cała ludzkość z jej żałosną sztuką, kulturą i cywilizacją."
"W Kościele katolickim o ewangelickim modelu spowiedzi mówi się jak o zaproszeniu do moralnej degrengolady. (...) do czego tak właściwie Bogu byłoby potrzebne to całe wyznawanie grzechów w konfesjonałach. Czyżby Bóg był głuchy i potrzebował aparatu słuchowego w postaci księdza, żeby usłyszeć wyznanie win?"
"Istnieje pewien do bólu powtarzany argument, a tak naprawdę chwyt erystyczny, którym posługują się ludzie Kościoła, żeby zdyskredytować, poniżyć i zlekceważyć tych wszystkich, którzy od ich wiary odeszli. Brzmi on: „Nigdy tak naprawdę nie wierzyłeś!". Argument ten wynika z szerszego przeświadczenia, które przenika wiarę chrześcijańską: „Prawdziwa (wstawić dowolną wartość) nigdy się nie kończy". A więc: prawdziwa miłość nigdy się nie kończy. Prawdziwa przyjaźń nigdy się nie kończy. Jeśli już nie kochasz swego męża / żony / sympatii, to znaczy, że nigdy naprawdę nie kochałaś / nie kochałeś. Jeśli przyjaciel opuścił cię w trudnej chwili, to znaczy, że nigdy prawdziwym przyjacielem nie był.
Fałszywość tego przeświadczenia, a nazywając rzecz po imieniu: przesądu, chyba najprościej można wykazać na przykładzie przyjaźni. Nieprawdą jest, że prawdziwy przyjaciel nigdy cię nie opuści. Każdy człowiek jest tylko człowiekiem, ma swoje ograniczenia i słabości. Są sprawy, w kwestii których będzie niezwykle cierpliwy i wyrozumiały, a są takie, których nie zniesie nawet w niewielkiej dawce. Naprawdę może być tak, że ktoś, kto przez lata wspierał cię, pomagał, znosił z tobą wiele trudnych chwil, pewnego dnia stanie przed próbą, której nie wytrzyma, odejdzie od ciebie, zdradzi cię, opuści. Chrześcijańska retoryka wmówi ci, że nigdy tak naprawdę nie był twoim przyjacielem. To kim był w takim razie przez te wszystkie lata? Jakiekolwiek by zastosować wybiegi semantyczne, prawda pozostanie bardzo prosta, choć bolesna: tak, był prawdziwym przyjacielem. Ale już nie jest. Nawet prawdziwa przyjaźń może się kiedyś skończyć. Prawdziwa miłość też. Jeśli przyjaźń lub miłość przetrwała między ludźmi od samego początku aż do śmierci, to znaczy, że nie natknęła się na okoliczności, których by nie wytrzymała. Nie wszyscy mają to szczęście."