Szesnastoletnia Argantael postanawia podrzeć swoje życie na strzępy. Zaczyna od pamiętnika – wyrywa kartki i wrzuca je w fale. Następnie wypływa łodzią daleko w morze – nie będzie w stanie wrócić na ląd, gdy puści wiosła. Książkę wypełniają wspomnienia dziewczyny, a my zyskujemy wgląd w jej trudne dzieciństwo, relacje z rodzicami, przyjaźnie i marzenia, zazdrość i smutek. Jesteśmy świadkami skutków zaniedbania problemów ze zdrowiem psychicznym, ale też prób pogodzenia się ze swoją seksualnością. Chcemy walczyć u boku Argantael, wiosłować o życie – a książka powoli przekonuje nas, że jest ono wiele warte.
Rakel Helmsdal (born 25 September 1966 in Tårnby, Amager, Denmark, has been living in Tórshavn, Faroe Islands for most of her life) is a Faroese writer. For a 5-year peroid she lived in France where she wrote four of her books. She is also teaching creative writing. She has been writing a series of books about the little and the big monster together with Icelandic Áslaug Jónsdóttir and Swedish Kalle Güettler. Their books are now published in 13 languages. Her first childrens novel: Tey kalla meg bara Hugo, has been translated into Norwegian. The books have been published in the Faroe Islands, Iceland, Sweden, France, Finland, Spain and Norway. Helmsdal has created her own marionett-theatre, Karavella Marionett-Theatre. She was president for the Faroese writer's association Rithøvundafelag Føroya from 2009 to 2011.
Wydaje mi się, że nie zrozumiałam tej książki. To znaczy sytuacje tam przedstawione rozumiem (w miarę moich możliwości), ale nie wiem jaki jest wniosek i czy w ogóle jakikolwiek jest. A zakończenie już totalnie mnie zbiło z tropu.
króciutka książka, ale męczyłam się, czytając jednocześnie za dużo i za mało wszystkiego, nie polubiłam głównej bohaterki cieszę się, że kupiłam na wyprzedaży XD
tw // samobójstwa, próby samobójcze (liczba mnoga nie bez powodu)
Nie umiem dać punktowej oceny dla tej książki. Nie jestem też w stanie na razie zebrać myśli na jej temat. Widzę dużo negatywnych opinii, ale moim zdaniem, wcale nie było aż tak źle. Polubiłam główną bohaterkę i jej chaos w głowie. Przy czytaniu tej książki, trzeba pamiętac, że główna bohaterka ma tylko szesnaście lat! Wszystkie jej reakcje mogą być przerysowane i chaotyczne, bo właśnie tak to wygląda jak się jest nastolatką, prawda?
Co jest na plus to fakt, że samobójstwa, choroby umysłowe i toksyczny związek głównej bohaterki nie były romantyzowane. Jasne, dziewczyna mówiła, że kocha swojego chłopaka, ale podkreślała też, że wie, że on nie traktuje jej jak równej sobie kobiety.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Książka jest dość chaotyczna, a wokół bohaterki wszyscy zdają się mieć poważne problemy, przez co żadna kwestia nie jest wystarczająco zgłębiona. Jednak to ciekawa perspektywa osób dorastających w Skandynawii, więc jest to coś nowego.
Opis mnie zaintrygował i byłam baaardzo jej ciekawa, lecz to co dostałam zaskoczyło mnie. Trudno było mi polubić główną bohaterkę, ponieważ ta narracja trzecioosobowa w mojej opinii trochę nie pozwalała jej poznać. (nie wiem czy wina tłumaczenia, czy ogólnie autorki) Poza tym, chaotyczne ustawienie wydarzeń, przez co się gubiłam. Ogólnie niespodziewałam się takich historii rodzinnych dram, które wbudziły we mnie różne emocje. Czytając warto pamiętać, że bohaterka ma tylko te szesnaście lat, jest pogubiona!!! Największy zarzut mam jednak do tego, że jest to promowane w serii książek o lgbt i tu miał być relacja wlw, a naprawdę było jej tu bardzo mało. Poza tym, grooming i nie poprawne relacje między Morganą a Daganem... Po prostu, nie... Ale mimo to sam koncept ciekawy i na pewno szybko o niej nie zapomnę.
Poznajemy tutaj historię szesnastoletniej Argantael, która nie jest w stanie poradzić sobie ze swoim życiem i problemami. Wyrywa kartki z pamiętnika i wyrusza łodzią w morze, z pewną nadzieją, że już nie wróci na ląd. Od tego momentu wracają do niej wspomnienia. Ukazuje się nam jej trudna sytuacja rodzinna, ale też skomplikowane relacje z innymi bliskimi jej osobami. Ta powieść jest krótka, ale zdecydowanie nie jest łatwa. Pozostawia nas z wieloma niedopowiedzeniami, zadaje więcej pytań niż daje odpowiedzi, przedstawia wydarzenia, jednak osąd pozostawia czytelnikowi. Został w niej przedstawiony szeroki przekrój trudnych relacji. Argantael nie jest jednak postacią, z którą łatwo sympatyzować. Dziewczyna popełnia ogromne ilości błędów, które nie zawsze mają swoje konsekwencje. Bohaterka odczuwa pełny wachlarz emocji, których nie jest w stanie zrozumieć i sobie z nimi poradzić. Ta powieść jest bardzo surowa i przyznaję, że chciałabym jednak dostać jakiś komentarz dotyczący kilku poruszonych tutaj problemów.
Styl pisania - coś, co jako pierwsze rzuciło mi się w oczy - kojarzy mi się z moimi pierwszymy wattpadowymi "książkami", a to zdecydowanie nie jest dobre skojarzenie. Autorka pisze strasznie dramatycznie, ale na tyle niezgrabnie, że wychodzi to po prostu śmiesznie.
A fabuła? Fabuła była niesamowicie chaotyczna i to najlepsze, co mogę o niej opowiedzieć. Wiele wydarzeń zdawało mi się nieco przerysowanych, jakby autorka chciała czytelnika na siłę przekonać, jak źle miała bohaterka. Losowe wspomnienia wcale nie zdają się zmierzać do żadnego zakończenia, nie widziałam u bohaterki zmiany myślenia, która miała poskutkować epilogiem.
Ponadto, patrząc na to, że książka miała być o zdrowiu psychicznym nastoletniej dziewczyny, bardzo mi się nie podobały dwie rzeczy. Po pierwsze, że związek szesnastolatki z dwudziestoparolatkiem, choć przez większość czasu miałam wrażenie, że autorka słusznie pokazuje go, jako coś niezdrowego, ostatecznie zostaje nazwany czymś, co przywróciło bohaterkę do życia. Po drugie, w książce mamy wątek matki bohaterki, która również mierzy się z problemami psychicznymi... Jednak jej próby samobójcze są przedstawione jako próba zwrócenia na siebie uwagi i zrobienia na złość bliskim. Paskudne potraktowanie tak poważnego tematu.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Klimat jest ciekawy, rzecz dzieje się na Wyspach Owczych i to też jest niejako ciekawe, ale nic tu nie ma. Nazwanie tej książki powieścią z reprezentacją Queer jest przesadzone i dziwne. Książka sama jest bardzo chaotyczna, nic się nie dzieje, czasami jest jakby nie po kolei, trudno za czymkolwiek nadążyć. Nie wiem, po co ta książka jest, jest tak okropnie niezgrabnie i niejasno zrobiona, redakcji to chyba żadnej na niej robionej nie było. Po przeczytaniu zostaje z niejakim zmieszaniem, irytacją i poczuciem czasu, który można było wykorzystać lepiej.
genialne. wspaniała w swojej prostocie. urzekły mnie sidestories o rodzicach, tok myślenia argantael i styl pisania. płakałam. 120 stron, a dostaje specjalne miejsce w moim sercu.
Bardzo krótka książka o wielkiej treści. Przyglądamy się trudnemu dzieciństwu nie tylko głównej bohaterki, ale także jej przyjaciół. Aby zrozumieć siebie, Argantael musi odbyć trudną podróż. To historia pełna smutku, zazdrości oraz niezrozumienia.
Dawno nie czytałam tak bezcelowej, niechlujnej, chaotycznej, nudnej i nijakiej książki. Nie czytajcie jej, jeśli oczekujecie czegoś z queerową reprezentacją. A najlepiej – w ogóle jej nie czytajcie. Zmarnowalibyście czas. Tragedia.
Argantael ma szesnaście lat i całe życie jej się zawaliło. Nastolatka postanawia podrzeć swój pamiętnik, rzucając jego karty w wody fiordu. Nic nie ma już sensu, dziewczyna rozczarowała się miłością, przyjaciółmi, rodziną. Przejmująca samotność i brak możliwości rozmowy popychają ją do ostateczności. Wypłynąć daleko we fiord, porzucić wszystko, skończyć z życiem, które nie ma perspektywy. To nie są myśli obce nastolatkom, ale w przypadku osób samotnych stają się niebezpieczne.
Rozdziały opisujące sytuację aktualną przeplatają się ze wspomnieniami - Argantael to dziewczyna z dobrego, bogatego domu, w którym nikt nie poradził sobie z chorobą psychiczną matki. Rozpaczliwie szuka oparcia w dużo starszym chłopaku, traci przyjaźnie i szuka struktury, ram w tym, co dzieje się z jej ciałem i umysłem. Gdy odkrywa nową prawdę o sobie i swojej seksualności, nie ma obok nikogo, kto wsparłby zagubioną dziewczynę.