Lata dziewięćdziesiąte. Na wrocławskim osiedlu dochodzi do ataku nożownika. Ranni zostają mężczyzna oraz kobieta, która stanęła w jego obronie. Kobieta ginie wskutek poniesionych obrażeń. Zmarłą jest Miss Polski, która zrobiła międzynarodową karierę.
Z prowadzonego przez prokuraturę śledztwa i opowieści zabójcy powoli wyłania się historia trwającego latami i z pozoru platonicznego zauroczenia, które przybrało postać niebezpiecznej obsesji i doprowadziło do tragicznej śmierci.
To powieść inspirowana prawdziwymi zdarzeniami z czasów, kiedy pojęcie "stalking" nie funkcjonowało jeszcze w polskim kodeksie karnym. To także kolejna po Mocnej więzi i Małych zbrodniach opowieść Magdaleny Majcher o przemocy wobec kobiet, a także o tym, że prawdziwe niebezpieczeństwo może przybrać niewinną postać. I wreszcie opowieść o urodzie, która zwykle jest darem, ale może stać się również największym przekleństwem
Agata Szklarska rozwija skrzydła w świecie modelingu. Miss Polski, prowadząca międzynarodową karierę równocześnie jest bardzo ostrożna i nie daje się w prosty sposób omamić. Kobieta ma swojego cichego wielbiciela. Darek, zafascynowany urodą kobiety, chce zrobić wszystko, żeby spotkać się z Agatą i podzielić się z nią swoimi uczuciami, ale ciągle napotyka w tym pewne trudności. Fascynacja bardzo szybko przekształca się w obsesję.
Swego czasu czytałam "Małe zbrodnie" i byłam bardzo pozytywnie nastawiona do warsztatu autorki oraz jak potrafi zainteresować czytelnika tematem. "Finalistka" jest dosyć podobna - czytamy o losach głównych bohaterów oraz tym co robią i myślą, ale całość oparta jest na prawdziwych wydarzeniach. Tak jak w przypadku "Małych zbrodni" na tyle zainteresowałam się tematem, że zaczęłam szukać w sieci informacji o Miss Polski i jej zabójstwem. W latach '90-tych nie zdawano sobie sprawy jak olbrzymim problemem może być stalking (nawet kodeks karny nie uznawał tego jako przewinienia) i mówiono, że to tylko fascynacja, młodzieńcze zauroczenie, a w ogóle to jest nieszkodliwe. Właśnie niewiedza oraz bagatelizowanie problemu doprowadziło do tej tragedii.
Pani Magdalena Majcher po raz drugi pokazała mi, że świetnie pisze i potrafi przyciągnąć do swojej twórczości czytelnika. Czuję się na tyle zachęcona oraz zainteresowana, że bez namysłu idę coś sobie więcej wybrać do odsłuchu w audio.
Fabularyzowana historia miss Polski i tragedii, jaka ją spotkała.
Pamiętam tę sprawę. Pamiętam jak się o niej mówiło. Nie znałam szczegółów, więc tym bardziej książka mnie wciągnęła. Głupio to brzmi, bo jak można mówić, że czyjaś tragiczna historia może wciągać…
Autorka potrafi w takie powieści. Opisała wydarzenia z lat 90. z szacunkiem dla Agnieszki, ale bez stronniczości. Ja to podziwiam, bo mnie wybitnie trudno by było zachować obiektywizm.
Czytajcie, bo to jest dobre. I chyba nie da się o tym zapomnieć. Obrazy z tej powieści zostaną w głowie na zawsze.
Wstyd się przyznać, ale nie dawałam tej książce większych szans. Tymczasem pozytywnie się zaskoczyłam. Fajnie budowane napięcie, dobry styl, a do tego powieść czerpie z prawdziwej historii.
„Akcja tej książki sięga czasów, gdy pojęcie stalkingu nie funkcjonowało jeszcze w polskim kodeksie karnym. Ta historia jest tym straszniejsza, że i obecnie może się przydarzyć każdej z nas”. – Magdalena Majcher.
Uwielbiam historie, które pisze Magdalena Majcher. „Finalistka” to kolejna powieść oparta na prawdziwych wydarzeniach i kolejna, która mną wstrząsnęła. Choć historia, na której inspirowała się autorka, jest mi w pewnym stopniu znana, to fabuła, jaką stworzyła wywołała we mnie mnóstwo emocji.
Agnieszka Kotlarska – Miss Wrocławia – zginęła w 1996 roku z rąk stalkera. Świadkami ataku byli jej mąż i córeczka.
Na kartach powieści Magdaleny Majcher poznajemy losy Agaty Szklarskiej (Agnieszki Kotlarskiej), kobiety, która miała marzenia i chciała je spełniać. Pomimo wielu sukcesów w modelingu, nigdy się nie wywyższała, była zwykłą zawsze roześmianą dziewczyną, żoną, matką. Pragnęła żyć i być szczęśliwa. Jednak niedane było jej długo cieszyć się życiem. Na jej drodze, kilka lat temu, los postawił Darka. Wystarczyło jedno spojrzenie w stronę Agaty i już wiedział, że ona jest tą jedyną, tą, z którą chciałby spędzić całe życie. Pomimo upływu lat, jego uczucie do Agaty nie malało, a wręcz przeciwnie, stało się obsesją.
Magdalena Majcher ma niesamowity dar przelewania emocji na papier. Pomimo tego, że znałam tę historię i znałam jej zakończenie, czytają książkę nie mogłam się od niej oderwać. Należy też wziąć pod uwagę to, że historia inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami i niektóre sytuacje opisane w książce są fikcją, ale z pewnością nie ujmuje to powieści. Wręcz przeciwnie, lepiej jest nam sobie wyobrazić całe zdarzenia, które w pewnym stopniu stają się bardziej realne. Swoją powieścią autorka zwraca nam uwagę na coraz bardziej powszechny problem stalkingu. Jestem pod ogromnym wrażeniem portretu psychologicznego stalkera, trudno mi było mi uwierzyć w te wszystkie myśli, jakie zaprzątały jego głowę. Nieprawdopodobne jest, do czego może być zdolna osoba z zaburzeniami psychicznymi. „Finalistka” to trudna i bardzo bolesna opowieść o kobiecie, która miała całe życie przed sobą. Historia Agaty jest dla nas przestrogą, bo niestety, w dzisiejszych czasach każda z nas jest narażona na niebezpieczeństwo. Polecam. . „Życzę nam takiego świata, w którym będziemy czuły się bezpiecznie, niezależnie od długości sukienki, koloru szminki, czy głębokiego dekoltu” – Magdalena Majcher.
„Finalistka” Magdaleny Majcher to powieść inspirowana prawdziwą zbrodnią i wydarzeniami, jakie rozegrały się w 1996 roku. Pierwowzorem postaci jest Agnieszka Kotlarska, modelka, która jako pierwsza zdobyła tytuł Miss International. Autorka pokazuje w swojej książce inne oblicze miłości niż to, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Tu miłość pomylona jest ze ślepą fascynacją, toksyczną, urojoną, która zaczyna się bardzo niewinnie, a często jest brzemienna w tragiczne skutki. Nie inaczej było w tej historii- przypadkowe spotkanie, które zapoczątkowało chorobliwą obsesję na punkcie Agaty Szklarskiej, szkolnej piękności, która wystartowała w konkursie Miss Dolnego Śląska. Śledzenie, szukanie kontaktu, głuche telefony- tak niewinnie zaczyna się historia, która zamieni życie Agaty i jej najbliższych w prawdziwy koszmar. Magdalena Majcher opowiedziała wstrząsającą historię o zbrodni, do jakiej doszło z powodu nękania i stalkowania. Jak na prawdziwą mistrzynię true crime przystało, sprawdziła się wyśmienicie w tej roli, przybliżając nie tylko postać modelki, ale także problem stalkingu, sposób myślenia stalkera, jego uczucia- tak skrajne i niebezpiecznie szybko się zmieniające- jednego dnia obserwujemy fascynację i miłość, drugiego złość, nienawiść do kobiety. Co prawda powieść inspirowana jest prawdziwymi zdarzeniami, poprzedzona co prawda wnikliwym researchem oraz wieloma godzinami rozmów z tragicznie zmarłą modelką, o czym Autorka wspomina w Epilogu, ale należy pamiętać, że pewne wydarzenia, myśli, czy emocje, o jakich czytamy w książce są interpretacją Autorki i nie powinno się ich utożsamiać z prawdziwymi bohaterami tej tragedii. Niemniej taki zabieg z pewnością pozwala lepiej odnaleźć się w historii i skłania do zastanowienia się nad tym, jak cienka jest granica pomiędzy miłością, a obsesją. Mnie lektura pochłonęła, wciągnęła i sprawiła, że do późnych godzin wertowałam Internet w poszukiwaniu artykułów o tej zbrodni. Pani Magdalena ma genialny styl, który sprawia, że czytelnik wchodzi w historię całym sobą i nim się obejrzy, przewróci ostatnią stronę.
"Finalistka" to powieść true crime, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami z życia Agnieszki Kotlarskiej - Miss Polski 1991. Porażająca historia o wspaniałej kobiecie, która w krótkim czasie zaczęła osiągać ogromne sukcesy, zarówno zawodowe jak i prywatne. Gdy zaczynała przygodę z modelingiem była to dla niej tylko zabawa, ale szybko okazało się, że jest w tym niesamowicie dobra i wszyscy doceniali jej wygląd, ale także dobre serce. Zdobyła tytuł najpiękniejszej Polki, a zaraz potem Miss International. Założyła rodzinę i urodziła córeczkę. Cudem uniknęła śmierci w katastrofie samolotu, którym miała lecieć na sesję zdjęciową. Wygrała drugie życie. Była najpiękniejsza i najszczęśliwsza. Dlaczego więc musiała zginąć? Co doprowadziło do tego, że jej życie zostało tak okrutnie odebrane?
W czasach, gdy dzieje się akcja, pojęcie stalkingu nie funkcjonowało w polskim prawie. Osoba, która była nękana, wielokrotnie prześladowana i w związku z tym odczuwała poczucie zagrożenia nie mogła czuć się bezpieczna, ponieważ z rąk władz sprawcy nic nie groziło. Nie można było nazywać tego przestępstwem, bo żaden kodeks nie regulował dotyczących tego spraw.
Jak sama autorka mówi: "Finalistka" jest o szczególnym rodzaju przemocy wobec kobiet i ma pełnić funkcję ostrzegawczą.
Historia Agnieszki jest szokująca i dramatyczna. Pani Magdalena bardzo sprawnie i konkretnie opisała całą sprawę, dodając zabarwienie w postaci fikcji literackiej. Ukazała tu siłę obsesji - niezdrowej fascynacji.
Dobrze ukazana historia kobiety, która przez swoje piękno zmierzyła się z ogromnym cierpieniem. Dlatego też nie spodobał mi się fragment ze szpitala, w którym to mocno rzeczowo została przedstawiona recepcjonistka, a jej wygląd - bluzka odkrywająca więcej - sprowadzony do puenty, że "pewnie połowa lekarzy ze szpitala ją zaliczyła". Fragmenty o jej dekolcie i radzeniu sobie w łóżku były trochę nie na miejscu w tej historii. Autorka stara się bronić kobiety, a daje przyzwolenie na takie traktowanie? Rozumiem, że było t przedstawione z perspektywy mężczyzny jednak w obliczu tego o jakim dramacie mówi ta książka, można było sobie odpuścić.
Niemniej książka jest warta przeczytania, a sama historia Agnieszki powinna być znana i wybrzmieć.
„Finalistka” to kolejna z powieści Magdaleny Majcher napisana na podstawie prawdziwych wydarzeń. Akcja tej powieści sięga czasów, gdy pojęcie stalkingu w polskim kodeksie karnym jeszcze nie funkcjonowało i mało, kto miał pojęcie, że takie zjawisko istnieje. Najdotkliwiej przekonała się o tym Agata Szklarska, główna bohaterka powieści, która została stworzona na wzór prawdziwej dziewczyny, którą spotkał okrutny los. Jej historia wstrząsnęła nie tylko polską, ale także zagraniczną opinią publiczną i przez bardzo długi czas gościła w mediach. Ta młoda dziewczyna mogła osiągnąć wszystko i zrobić międzynarodową karierę. Darek miał jednak zupełnie inny plan.
Kolejny raz upewniłam się w przekonaniu, że Magdalena Majcher potrafi pisać o trudnych tematach z niesamowitym wyczuciem, a przy tym, tak by wzbudzić zainteresowanie czytelnika. Jak już usiadłam z tą książką w fotelu, to nie mogłam się od niej oderwać. Całkowicie wsiąknęłam w świat Agaty Szklarskiej. Już pewnie wiecie, że książki, które poruszają temat ludzkiej psychiki, należą do moich ulubionych. W tej historii miałam możliwość obserwowania, jak działa mózg osoby obsesyjnie zakochanej i poruszającej się za każdym śladem swojej ofiary. Widać jak niesamowitą pracę wkłada autorka, by stworzyć historię, którą czytamy z zapartym tchem, nie szkodząc przy tym prawdziwym bohaterom.
Magdalena Majcher w „Finalistce” poruszyła temat, który może spotkać każdego z nas, niezależnie od płci. Ta książka jest idealną przestrogą przed stalkingiem. Mimo że zjawisko to jest bardzo powszechne w dzisiejszym świecie, nadal bywa lekceważone, co często prowadzi do wydarzeń, których można byłoby uniknąć. Dlatego uważajmy na treści, jakie wrzucamy do sieci. Nigdy nie wiadomo, kogo możemy spotkać po drugiej stronie ekranu.
Lubicie książki true crime? Historie oparte na prawdziwych wydarzeniach?
Ja mega lubię! Fikcyjne morderstwa to jedno, ale kiedy ma się do czynienia z prawdziwym zabójstwem, od razu podczas czytania można poczuć niemałe dreszcze przerażenia. Swoją drogą - może to dziwnie zabrzmi, ale fascynuje mnie zaglądanie w umysł psychopatycznych zabójców. Bardzo mnie ciekawi, co takiego ma w głowie osoba, która dopuszcza się tak brutalnego czynu, jakim jest morderstwo. Co popycha ludzi do tego, aby pozbawić kogoś życia? Kiedy zobaczyłam „Finalistkę” w zapowiedziach, od razu trafiła na moją listę książek, które koniecznie muszę przeczytać. Miałam nadzieję, że Autorka bardzo precyzyjnie odpowie mi na to pytanie. I tak się właśnie stało!
Krótko mówiąc, „Finalistka” to historia inspirowana życiorysem Agnieszki Kotlarskiej - modelki i miss Polski 1991 roku. W książce jej rolę odgrywa Agata Szklarska, która po latach spędzonych za oceanem postanawia wrócić do Polski. Kiedy Darek dowiaduje się o powrocie kobiety - niezwłocznie chce się z nią spotkać. Od lat czekał na to, aby powiedzieć jej coś ważnego… I to właśnie w tym momencie jego obsesja na punkcie Agaty pokaże swoje prawdzie oblicze, doprowadzając przy tym do ogromnej tragedii.
„Finalistka” to powieść, od której nie sposób się oderwać. Autorka serwuje czytelnikowi prawdziwą historię, która niejednokrotnie szokuje i przyprawia o szybsze bicie serca. Magdalena Majcher zdecydowała się na przedstawienie tej opowieści z perspektywy nie tylko Darka, ale również i Agaty. Ten zabieg sprawdził się tutaj wyśmienicie. Dzięki temu czytelnik bardzo precyzyjnie poznaje tę dwójkę, ma świetny podgląd nie tylko na ich życie, ale również i ich problemy, chwile zwątpienia, momenty szczęścia i radości, oraz… obsesyjnie popędy. Muszę przyznać, że kreacja bohaterów stanowi tutaj największy atut. Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak Autorka świetnie przelała na papier ich emocje, jak idealnie się w nich wczuła. Czytelnik przez całą powieść obserwuje życie Agaty - skromnej, mądrej i rozważnej dziewczyny, która zatraca się w modelingu, odnosząc przy tym ogromne sukcesy. Gdzieś w oddali patrzy na nią Darek - zakochany w jej urodzie, snujący plany i marzenia. Człowiek, który kocha. Którego obsesyjna miłość z rozdziału na rozdział przeradza się w nienawiść. Nienawiść, która niszczy wszystko. Nawet czytelnika, którego podczas czytania, niejednokrotnie zasmuca fakt, że stąpa po tak okropnym świecie.
„Finalistka” to historia przyprawiająca o dreszcze. To powieść nie tylko o samej tragedii, ale również i samym życiu. Chorej miłości, stalkingu i psychopatycznych odruchach. To historia, która wydobywa emocje. Smuci i szokuje. Zmusza do refleksji. Otwiera oczy i w pewien sposób namawia do ostrożności. Historia, która naprawdę precyzyjnie przybliża tragedię Agnieszki Kotlarskiej. Magdalena Majcher odrobiła tę pracę domową na szóstkę z plusem. To było moje pierwsze spotkanie z Autorką, ale po tej lekturze już wiem, że na pewno nie ostatnie. Bardzo przypadł mi do gustu styl, jakim została napisana ta książka. Ciężki temat otulony lekkim i przyjemnym piórem. Polecam!
Nie znałam wcześniej pióra Magdaleny Majcher, choć kilka tytułów bardzo mnie kusiło, aż wreszcie dzięki Wydawnictwu W.A.B. mogłam sięgnąć po "Finalistkę". Bardzo zachęciła mnie informacja, iż ta książka jest oparta na faktach. Jednak dopiero po jej przeczytaniu sprawdziłam sobie, czy faktycznie tak jest.
Główną bohaterką jest tytułowa "Finalistka Miss Polski" - Agata Szklarska, która po kilku latach wraca do kraju. Chociaż bardziej można rzec, że podczas czytania częściej towarzyszymy mężczyźnie, który bardzo chciałby się z nią spotkać. Siedzimy w jego głowie, śledzimy wydarzenia od ich pierwszego spotkania, aż po dzień, gdy Dariusz zabiega o ponowny kontakt z kobietą. Wraz z kolejnymi rozdziałami dowiadujemy się różnych rzeczy, których nie sposób sobie normalnie wytłumaczyć. Zaczynamy zastanawiać się, czy mężczyzna nie ma coś z głową, gdyż jego myśli i wspomnienia wydają nam się dziwne. Darek wszystko koloryzuje pod siebie, przypadkowe spojrzenie Agaty w jego stronę odbiera jako flirt, przez co z każdym kolejnym dniem zatraca się w niej myśląc, że i ona czuje się podobnie. Im głębiej zajrzymy, tym więcej zobaczymy i zrozumiemy, choć nie można takiego zachowania uznać za normalne.
Czytanie Finalistki było dla mnie czymś innym, gdyż ostatnimi czasy bardzo rzadko czytam kryminały, a takie napisane na faktach, to już w ogóle inna bajka. Ta książka miała jednak coś w sobie, co w pewien sposób mnie przyciągało, ale jednocześnie odpychało od siebie, przez wzgląd na poczyniania Darka. Nie mogłam zrozumieć, jak trzeba być chorym, by popaść w tak ogromną obsesję na czyimś punkcie, by po pewnym czasie zacząć śledzić każdy ruch obiektu naszego pożądania? Bo tak to chyba mogę nazwać, gdyż bohater pożądał Agaty wręcz obsesyjnie. Jak dla mnie jest to po prostu straszne, że w pewnym momencie coś przeskakuje w naszej głowie i nagle zachowujemy się tak potwornie.
Ta książka zostawiła w mojej głowie tyle pytań, że aż brak mi słów. Momentalnie gdy ją skończyłam wygooglowałam sobie sytuację, która wydarzyła się w książce, by się upewnić jak cała historia, która zdarzyła się naprawdę, zakończyła się. Dopiero po tym, mogłam spokojnie przejść do porządku dziennego, ponieważ ta historia załamała mnie. Ludzka psychika to coś, czego nie da się w stanie ogarnąć, potrzeba lat, by naprawić to, co zostało zepsute, jednak patrząc na to ile potworów chodzi po świecie, to jednak nie jest to do końca wykonalne...
Dziękuję serdecznie Wydawnictwu oraz Autorce za egzemplarz recenzencki. Czytało mi się ją świetnie, choć nie obyło się bez przerw, gdyż ten temat był mocny i namieszał mi w głowie. Polecam zapoznanie się z tym tytułem, ponieważ uważam, że jest wart uwagi, przede wszystkim dlatego, żeby zobaczyć jakie sygnały wysyłają nam osoby z zaburzeniami psychicznymi, byśmy mogli w porę zareagować.
Zawsze się mówi, że ładne kobiety mają prościej w życiu. Ale czy na pewno? Ciągłe udowadnianie, że oprócz urody mają w sobie coś więcej lub też zagrożenia z niej wynikające. Agnieszkę Kotlarską Miss Polski 1991 dosięgnęło przekleństwo urody, który skończyło się tragicznie, a Magdalena Majcher historię true crime zmieniła w powieść. Agata Szklarska zyskała ogromną sławę dzięki wygraniu konkursu Miss Polski 1991, a potem zostaniu pierwszą Polką, która zwyciężyła w konkursie Miss International. Otworzyło to przed nią wiele drzwi finansowych, ale też sprawiło, że ktoś kto zwrócił na nią uwagę przed tym wszystkim nigdy o niej nie zapomniał, a jego obsesja wręcz rosła i rosła... Stalking... To słowo nie było znane w latach 90. XX czy na początku lat dwutysięcznych. A już z pewnością próżno go szukać w kodeksie karnym. Czy gdyby ktoś na poważnie wziął słowa Agnieszki Kotlarskiej czy to by coś dało? Czy udało by się uratować jej życie? Czy ta historia mogłaby potoczyć się inaczej? Wątpię. Nawet dzisiaj stalking przez wielu stróżów prawa jest bagatelizowany. Agnieszka nie miała szans z oprawcą, który był ogarnięty obsesją na jej punkcie, który chciał ją tylko dla siebie. Tak się akurat złożyło, że krótko przed tym jak sięgnęłam po książkę Magdaleny Majcher jedna z podcasterek kryminalnych zrobiła podcast o ej sprawie, wiec miałam dość świeżą wiedzę na ten temat. I niestety, ale pewne dość istotne fakty zostały pominięte, a to mnie zirytowało. W tej historii nie było potrzeba zmian. Ona była dramatyczna sama w sobie. Zastanawiam się jaki był tego cel. Przecież młodsza siostra Agnieszki istnieje i była dla niej bardzo ważna. Nie mogę odmówić autorce reaserchu, bo widać po książce, że włożyła w niego sporo pracy. Pozycję dobrze się czyta, ale z pewnością nie jest to książka z której można czerpać wiedzę na temat tej sprawy, a jeśli macie świra na punkcie true crime to tym bardziej. To po prostu powieść, gdzie true crime gra główną rolę.
Tragiczna historia przedstawiona z perspektywy zarówno ofiary, jak i jej oprawcy. Widać, że autorka rozumie o czym pisze i rzeczywiście zagłębiła się w temat, aby jak najlepiej oddać w książce to, co wydarzyło się na prawdę. Jest pewnego rodzaju przestrogą, zawarte są w niej ciekawe i niekiedy rozbudowane opisy przemyśleń, uczuć i idących za nimi czynów bohaterów. Książka godna polecenia, każdy człowiek powinien być w stanie świadomie ocenić zagrożenie, które może się kryć za pozornie nieszkodliwymi działaniami osób z zewnątrz. Tutaj zawarta jest wiedza, która może się ku temu przydać. Umożliwia też zrozumienie punktu widzenia oprawcy, co również może być ważne.
Szkoda , że autorka prawie przekopiowała historię która zdarzyla sie naprawde i przez co wogole mnie nie zaskoczyla . Zle mi sie czytalo ta ksiazke , bo od polowy bylam pewna jak sie skonczy , slabo …
Straszne, że ktoś może sobie żyć własnym życiem i być zupełnie nieświadomym, że jakiś nieznajomy pielęgnuje w sobie obsesję na jego punkcie, która w każdym momencie może wybuchnąć.
Jedna z lepszych true crime tej autorki, zbeletryzowana historia zamordowanej przez psychofana Agnieszki Kotlarskiej. Tym razem nie było przynudzających i mało istotnych dla sprawy fragmentów. Smutna sprawa.
Magdalena Majcher po raz kolejny sięgnęła po historię prawdziwej zbrodni, w „Finalistce” opisując tragiczną śmierć Agnieszki Kotlarskiej, Miss Polski z 1991 roku, która zginęła z rąk zafascynowanego nią mężczyzny. Dziś nazwalibyśmy go niebezpiecznym stalkerem, ale w latach dziewięćdziesiątych określenie to jeszcze nie funkcjonowało. Jakich słów byśmy jednak nie użyli, fakt jest taki, że Agnieszka padła ofiarą jego chorej obsesji, fałszywych wyobrażeń o rzekomej bliskości i wiary w urojoną relację. Zginęła przed własnym domem, na oczach męża i ich małej córeczki. Przerażająca historia, zwłaszcza że oparta na faktach. . Lubię wrażliwość Magdaleny Majcher, jej książki opisujące prawdziwe kryminalne historie robją zawsze na mnie duże wrażenie. Nie inaczej było tym razem. Polecam wam tę lekturę, podobnie jak czytane przez mnie wcześniej „Małe zbrodnie” i „Mocną więź”.