Słowa bolą tak, jak czyny innych ludzi. A najbardziej bolało mnie to, że nie mogłem powiedzieć jej, co naprawdę czuję. A czułem tak wiele... jednakże wszystko rozgrywało się tylko w mojej głowie.
Jędrzej Katański pracuje dla bossa Reno. Jest ochroniarzem jego dziewczyny, Marii, i syna Antoniego oraz współwłaścicielem modnego klubu Prozac.
Od momentu, kiedy poznał przyjaciółkę Marii – Alinę Lato, nie może uwolnić się od myśli o pięknej wygadanej blondynce, która pracuje w Prozacu. Sam ma problem z komunikacją. Wskutek tragicznych wydarzeń sprzed dwudziestu lat milczy i porozumiewa się tylko półsłówkami. Jednakże bezkompromisowa Alina nie zamierza odpuścić, gdyż zakochała się w milczącym blondynie o zielonych oczach. Zresztą Alina ma także inne powody, aby zbliżyć się do groźnego gangstera.
Drugi tom gangsterskiego romansu to historia Katana i Aliny, których próbował zniszczyć nie tylko okrutny los. To również piękna opowieść o sile miłości, odkupieniu, namiętności i nadziei na lepsze jutro.
Są takie książki, które nie tylko się czyta, ale przede wszystkim przeżywa. Tak było ze mną i z „Gangsta Paradise. Katan”. Od pierwszych stron wiedziałam, że to będzie intensywna podróż pełna emocji, mrocznych tajemnic oraz namiętności – i nie pomyliłam się ani trochę. Katan to bohater o twardym charakterze i chłodnym spojrzeniu. Milczący, zamknięty w sobie, tajemniczy, zbudował wokół siebie mur, przez który niemal nikt nie potrafi się przebić. Tylko Reno i Pako znali prawdę o tym co przeszedł jako dziecko. I to właśnie ta przeszłość sprawiła, że w dorosłym życiu stał się człowiekiem nieufnym, odpychającym, a jednocześnie… niezwykle magnetycznym. Alina z pozoru dziewczyna z dobrego domu, ale… jej życie nie było tak idealne, jak mogłoby się wydawać. Ujęła mnie swoim buntem i pragnieniem wolności. Wyprowadziła się od rodziców, którzy planowali jej całe życie – nawet wybór męża. Niestety, wolność miała gorzki smak – nieciekawe towarzystwo i używki. Dziewczyna szybko przekonała się, że przeszłość prędzej czy później i tak upomina się o swoje.
Napięcie między nią i Katanem jest wyczuwalne od pierwszych chwil. Ze strony Aliny to była miłość od pierwszego wejrzenia. Dziewczyna zatrudniła się w Prozacu jako tancerka, a mnie wciągnęło obserwowanie, jak walczy o uwagę mężczyzny. On był pełen sprzeczności – zazdrosny i opiekuńczy, a chwilę później zamknięty w sobie i wycofany. To właśnie ta mieszanka przyciągania i dystansu sprawiała, że chciałam nim potrząsnąć i krzyknąć: „daj sobie szansę!”, a dziewczynę prosić „nie poddawaj się, bądź cierpliwa.”
„Gangsta Paradise. Katan” To intensywna historia, która uderza prosto w serce. To opowieść o miłości rodzącej się w najmniej sprzyjających warunkach, o bólu, walce z przeszłością i o tym, jak trudno czasem pozwolić sobie na szczęście. Autorka łączy gangsterski świat z wątkami romantycznymi, tworząc historię, która wzbudza cały wachlarz emocji. W książce pojawia się sporo dramatycznych wydarzeń, niebezpieczeństw i trudnych wyborów. Były momenty, kiedy serce biło mi szybciej, kiedy czułam frustrację razem z bohaterami, ale też takie, w których ściskało mnie w gardle i łzy same napływały do oczu.
Agnieszkę Lingas-Łoniewska nie boi się pisać o trudnych, bolesnych i niewygodnych tematach – przemoc wobec dzieci, toksyczne więzi rodzinne, uzależnienia. Dzięki temu jej książki są tak prawdziwe i tak mocno trafiają do czytelnika.