Kiedy doktor Zofia Nibużanka dostaje propozycję pracy w Szpitalu Ujazdowskim w Warszawie, nie waha się ani chwili. W wojskowej placówce medycznej z otwartością wita się lekarki i traktuje je na równi z mężczyznami. Dla Zofii jest to szansa, żeby doskonalić wiedzę i umiejętności na wielu prężnie się rozwijających oddziałach medycznych i w nowoczesnych pracowniach. Poznaje tajniki radiologii, neurologii, hematologii i innych specjalizacji, które w przyszłości pomogą jej stać się doskonałą pediatrą, chociaż w skrytości ducha marzy o chirurgii.
Pracę u boku najwybitniejszych specjalistów tamtych czasów przerywa wybuch wojny. Rzeczpospolita Ujazdowska – tak medycy nazywają swój szpital – funkcjonuje na bazie konwencji haskiej, ale jej regulacje są bezwzględnie łamane przez okupanta, a personel, zwłaszcza lekarze i pielęgniarki zaangażowani w konspirację, doświadcza wyjątkowego okrucieństwa wojny. Kadra oficerska zostaje wywieziona na Wschód i przepada bez wieści. Dopiero po latach świat usłyszy o Katyniu. Część lekarzy ginie w bombardowaniach, inni są wywożeni do obozów koncentracyjnych, zamykani w getcie albo torturowani w katowniach gestapo. Ocalali, a wśród nich doktor Zosia, starają się ratować pacjentów w warunkach urągających ludzkiej godności. Młodej lekarce jest tym trudniej, że jej mąż włącza się działania konspiracyjne oraz co chwilę docierają do niej złe wieści o losie najbliższych. Najgorsze przyjdzie jednak dopiero wraz z wybuchem powstania warszawskiego.
W powieści ożywa przedwojenna Warszawa – losy fikcyjnych bohaterów przeplatają się z prawdziwymi wydarzeniami, w których uczestniczyli wybitni artyści, politycy i naukowcy dwudziestolecia międzywojennego. W powieści, wzorem poprzednich części cyklu, zostały przedstawione sylwetki autentycznych gigantów medycyny, takich jak Zygmunt Freud, Alois Alzheimer czy Kazimierz Funk.
Doktor Zosia to ostatnia część cyklu Uczniowie Hippokratesa łączącego opowieść fabularną z przełomowymi wydarzeniami z historii medycyny.
Chciałam dać 4⭐️, ale dosłownie ostatnia strona mnie tak zirytowała… 😑
Lubię tę serię. Podoba mi się jej główny zamysł na opowiedzenie jakiegoś wycinka historii medycyny. Podoba mi się przywrócenie pamięci wielu ważnym dla medycyny osobom, albo takim, które ważne były w swoich czasach.
Ale jednocześnie zgrzytam zębami na teatralny styl tych książek. Ten tom jest mniej infantylnie napisany niż poprzednie dwa, ale zachowania bohaterów są niekiedy strasznie karykaturalne. Zmęczyła mnie też część z Powstania Warszawskiego, bo miałam wrażenie, że autorka już tylko magluje traumę dla traumy.
Niemniej do pewnego momentu bardzo dobrze się tę powieść czytało i nie żałuję lektury. I jeśli ktoś zapyta, czy po Uczniów Hipokratesa warto sięgnąć, powiem, że jak najbardziej. Mimo wad.
To jest zdecydowanie najsmutniejsza i najbardziej przejmująca część ze wszystkich. I tylko człowiek ma ochotę płakać, wyć i złorzeczyć, kiedy co rusz w przypisach czyta "zamordowana w Auschwitz, zabity przez Niemców, ofiara zbrodni katyńskiej, zginął w trakcie powstania warszawskiego".
Zdecydowałam się na tę książkę z jednego powodu - jestem ogromną fanką Grey's Anatomy, a po opisach serii uznałam, że to coś podobnego, no i faktycznie tak było!
Współpraca barterowa z wydawnictwem Marginesy.
Na początku ważna informacja - opowieść fabularna została tutaj przepleciona prawdziwymi wydarzeniami i postaciami. A dodam, że prawda przeplatająca się z fikcją to moja ulubiona forma! Na dodatek, autorka wzbogaciła książkę o życie znanych postaci historycznym, ważnych dla nauki. Dla przykładu, jak to wygląda? Pierwszy rozdział to skrótowa opowieść o życiu Kazimierza Funka i jego odkryciu witamin, jakie miał trudności w dążeniu do celu, jak wyglądały badania i jak jego wkład w naukę został pominięty. Ale to nie jest książka naukowa, wszystko zostało przedstawione na luzie, w formie opowieści. Później dostajemy już naszą główną historię. Na początku poznajemy Zosię, jej początki jako lekarki, jak musiała się zmagać z uprzedzeniem, to wszystko działo się w okresie międzywojennym. Poza jej życiem zawodowym obserwujemy również to prywatne - związki i przyjaźnie.
Główna fabuła była naprawdę fajna i przypominała schemat z tak znanego serialu chirurgicznego, o którym wspominałam, ale jednak bardziej skupiała się na relacjach, niż przypadkach medycznych, lecz! Konstrukcja książki wygląda mniej więcej tak, że pomiędzy rozdziałami głównej opowieści dostajemy genialne wstawki dotyczące postępów w danej dziedzinie nauki, konkretnych odkryć medycznych, a wszystko z perspektywy ważnych postaci ( Kazimierz Funk, Rudolf Albert von Kolliker, Frederick Grant Banting, John Highlings Jackson, Alois Alzheimer, Sigmund Freud, Alexander Fleming). Po opowieści o danej postaci historycznej wkraczamy w historię Zosi i przypadek medyczny powiązany z odkryciem osoby, o której czytaliśmy przed chwilą i tak dalej - fenomenalna sprawa, można lepiej zrozumieć poruszany temat!
Jeszcze z ciekawostek dodam, że akcja książki dzieje się w szpitalu wojskowym w Warszawie, który został zbombardowany podczas Powstania Warszawskiego.
Na początku ta książka bardzo mi się podobała, nie ukrywam, to była bardzo wciągająca lektura, nie spodziewałam się, że aż tak mnie pochłonie. Jednak ostatecznie mój zapał został boleśnie ostudzony.
W okolicach połowy książki wybucha Wojna, akcja skupia się głównie na wydarzeniach wojennych, na tym jak funkcjonuje szpital, jak wygląda niesienie pomocy, co dzieje się z poszczególnymi bohaterami, których znamy - czy przeżyli? To wszystko brzmi ciekawie i myślałam, że takie będzie, ale wszystko przyspieszyło (a akcja i tak już była wystarczająco szybka wcześniej), relacje rozwijały się przez pstryknięcie palcem, z jednej strony można to odnosić do rzeczywistości wojennej, ale było to dla mnie nienaturalne i najprościej w świecie po prostu mi się nie podobało, zakończenie kompletnie nie wpisało się w mój gust, ale koniec końców, ta pierwsza połowa była super. Ostatecznie nie było tak idealnie jak na początku, ale była to fajna odskocznia, mimo tematyki lekka w odbiorze.
Zofia Nibużanka dopiero co zaczęła swoją lekarską karierę. Nie jest jej łatwo, ponieważ zawód lekarza nadal zdominowany jest przez mężczyzn, a niektórzy profesorowie cały czas mają bardzo skostniałe poglądy na temat pracy kobiet w zawodzie. Na szczęście Zofia dostaje propozycję pracy w Szpitalu Ujazdowskim, gdzie sprawy mają się zupełnie inaczej. Młoda lekarka w końcu może realizować swoje marzenia. Do czasu. 1 września 1939 roku wybucha wojna, która zupełnie odmieni jej życie.
Ostatnia część cyklu Uczniowie Hippokratesa rozgrywa się głównie w czasach II wojny światowej. Praca lekarzy podczas okupacji to oczywiście bardzo ciekawy temat, a autorka nie uciekała od tematów trudnych, więc książka zawiera spory ładunek emocji. Wątki z historii medycyny również bardzo interesujące, chociażby odkrycie penicyliny przez Aleksandra Flemminga czy dokonania niedocenionego Kazimierza Funka. 8/10
Do połowy książka niezwykle mi się podobała - typowa, przyjemna w czytaniu Ałbena Grabowska. Druga część to po prostu powieść wojenna, nie przypadła mi do gustu. Gdybym miała ochotę na literaturę tego typu, sięgnęłabym po inne książki. W tym przypadku liczyłam na konsekwentnie opisywaną codzienność doktor Zosi - zadowoliłaby mnie w zupełności jej szara rzeczywistość w Szpitalu Ujazdowskim. Bez wojny, bez tragedii i powielania tego, co już dawno zostało powiedziane. Na uwagę zasługują rozdziały poświęcone słynnym naukowcom, filozofom - bardzo angażujące :)
Nie za często sięgam po książki, w których akcja rozgrywa się w czasach bardzo mi odległych. Prawdopodobnie przez moją niechęć do historii, bo gdy sobie tylko przypomnę, jak w szkole katowali nas datami i przypisanymi do nich wydarzeniami to oblewa mnie zimny pot. Dużo dobrego przeczytałam i usłyszałam na temat książek Ałbeny Grabowskiej, więc postanowiłam swoją niechęć schować głęboko i spróbować zanurzyć się w jej najnowszej powieści z cyklu "Uczniowie Hippokratesa", czyli "Doktor Zosia".
Zosię Nibużankę poznajemy w momencie, gdy musiała przyjąć w gościnę swatkę. Bohaterka nie jest tym faktem zadowolona, bo nie uważa, by małżeństwo było jej do czegokolwiek potrzebne, ponieważ ona ma wyższe ambicje - chce zostać lekarzem. Losy Zofii pokazują, jak przed wojną były ciężkie losy kobiet, które z racji tego, że po prostu były kobietami nie były doceniane przez mężczyzn, a co gorsze - nawet gorzej traktowane. Bohaterka miała takie szczęście, że na swojej drodze spotkała Grażynę Ungerową dzięki której mogła zacząć pracę w Szpitalu Ujazdowskim, w którym osoby płci żeńskiej były traktowane na równi z mężczyznami i doceniane za ich umiejętności oraz ciężką pracę.
Główna bohaterka trzeciej części cyklu "Uczniowie Hippoktatesa" to świetna dziewczyna. Mimo, że akcja rozgrywa się w odległych dla mnie czasach świetnie rozumiałam jej rozterki, radości, smutki. Zosia to dziewczyna taka jak my - ambitna, charakterna, mocna, po prostu świetna babka. Realności dodaje jej to, że nie zawsze podejmowała dobre decyzje, na przykład zakochanie się w mężczyźnie, której zbyt dobrej opinii nie miał, a później zdradził ją, gdy ta była na wyjeździe. Podobało mi się to, jak ciężko pracowała i nie liczyła na pomoc innych. Ciekawie i pięknie było przeżywać jej losy, bo łatwo było się z bohaterką utożsamić. Upór tej bohaterki i chęć niesienia pomocy to coś co ujęło bardzo moje serce. Zosia mogłaby wyjechać z rodziną i chronić się przed bombardowaniami, ale ta z racji swojego zawodu postanowiła zostać w Szpitalu Ujazdowskim i ratować ludzkie istnienia.
"Doktor Zosia" to nie tylko historia o trudnych czasach dla kobiet, ale również straszny obraz drugiej wojny światowej. Przez losy Zosi, jej decyzje i wybory wędrujemy po Szpitalu Ujazdowskim okupowanym przez Niemców. Czytelnik ma okazję doświadczyć w jak ciężkich warunkach musieli pracować wówczas lekarze. Z bohaterką odwiedzamy przerażające ulice wojennej Warszawy.
Dodatkowym atutem tej książki jest to, że autorka do swojej historii wplątała autentyczne postacie, które nadają całej opowieści dużej realności. Ponadto między rozdziałami czytelnik ma okazję zapoznać się z historiami związanymi z wielkimi medycznymi odkrywcami. W tej sposób Ałbena Grabowska chciała przedstawić czytelnikowi z czym borykała się medycyna tamtych czasów, bo dla nas obecnie wszystko jest jasne i proste. Dla mnie historia Zosi była cudowną przygodą. Autorka prowadzi tą historię w tak piękny sposób, że ciężko oderwać się od lektury, mimo że całość ma 537 stron, a resztę stanowią biogramy. Ta historia natchniona jest wieloma emocjami - strachem, radością, miłością, zranieniem. Jestem pod naprawdę wielkim wrażeniem pióra Ałbeny Grabowskiej i na pewno sięgnę po inne jej powieści.
Najlepsza z całej trylogii była druga część. Ogólnie cały cykl uczniów Hipokratesa podobał mi się, ale dla mnie ostatnia część odbiegała tematyką i jakością od pozostałych tomów.
Ałbena Grabowska to pisarka wszechstronna, której wyjątkową umiejętnością jest zdolność tworzenia powieści historycznych, w których fikcja przeplata się z prawdziwymi zdarzeniami z przeszłości. Taki zamysł tworzenia opowieści przyświecał właśnie cyklowi Uczniowie Hipokratesa, którego najnowsza – trzecia i ostatnia część oddana została w ręce czytelników. Podobnie jak dwie poprzednie części i tym razem Autorka skupia się na losach wykreowanych przez siebie bohaterów, osadzając tym razem oś wydarzeń w na okres przypadający bezpośrednio przed wybuchem II wojny światowej i czas samej wojennej zawieruchy. A ponieważ siłą serii jest ukazanie determinacji kobiet w dążeniu do uzyskiwania lekarskich szlifów i walce o to, aby ramię w ramię i na równych zasadach pracować w rozmaitych specjalnościach medycznych na tych samych zasadach co mężczyźni, to i tym razem silne przedstawicielki płci pięknej będą głównymi postaciami powieści. Tytułowa bohaterka – doktor Zofia, a ściślej Zofia Nibużanka, to młoda lekarka, której kariera początkowo potoczyła się w kierunku ginekologii, co też nie było zaskoczeniem, gdyż przez szereg lat była to jedna z niewielu specjalizacji do której dopuszczano kobiety. Kiedy jednak w Warszawie tworzy się nowa placówka medyczna – wojskowy Szpital Ujazdowski kobieta nie waha się ani chwili i podejmuje pracę w nowym zespole, w którym o dziwo traktowana jest na tych samych zasadach co inni lekarze, ale też otwiera się dla niej furtka do rozpoczęcia nowej specjalizacji – zajęcia się pediatrią. I chociaż doktor Zosia w skrytości ducha marzy o chirurgii nie przekreśla nowych możliwości i podejmuje powierzone jej zadanie. Pech jednak chce, że w drodze do dalszej kariery i zdobywania nowych lekarskich szlifów staje ponownie zakompleksiony mężczyzna – tym razem jest to Adolf Hitler, którego szaleńcze pomysły doprowadziły do wybuchu wojny na skalę światową, a tym samym sprawiły, że doktor Zosia w najtrudniejszym wojennym okresie musiała porzucić stabilną pracę na powierzonym jej wydziale i wraz z innymi lekarzami nieść bieżącą pomoc rzeszy rannych, którzy w starciu z okupantem potrzebowali niezbędnej pomocy. Wobec okrucieństwa wojny szybko okazało się również, że sterylne sale szpitalne pozostaną jedynie wspomnieniem, a walka o ratowanie ludzkiego życia przeniesie się wprost na ulice Warszawy. Jak potoczą się zatem losy tytułowej bohaterki? Czy uda jej się przetrwać wojnę? Czy pozostanie ona wierna swoim ideałom? Czy znajdzie wparcie w lekarskim gronie? Proponuję przekonać się samemu sięgając po tę fascynującą lekturę. Zachętą do czytania niech będą również te fragmenty książki, w których autorka odwołuje się do historii światowej medycyny przenosząc na karty książki, w sfabularyzowany sposób, sylwetki wielki mędrców, którzy przyczynili się do dzisiaj szeroko wykorzystywanych zdobyczy medycznych albo dokonali istotnych odkryć, które pozwoliły na zgłębienie wiedzy o tajnikach ludzkiego organizmu i drodze rozwoju oraz leczenia wielu chorób. Tym razem byli to min. Sigmund Freud, Kazimierz Funk, Aleksander Fleming czy Alois Alzheimer. Powieść, mimo jej objętości, czyta się jednym tchem, gdyż autorka w bardzo przystępny sposób wdraża czytelnika w medyczne tajniki i chociaż nie jest to wiedza prosta dla laika podawana jest ona w taki sposób, aby zachęcić do czytania i zgłębiać kulisy medycznej wiedzy. Również okres wojenny oddany został przez Autorkę w niezwykle emocjonalny sposób, który sprawiał wręcz wrażenie, że czytelnik, sam bierze udział w walkach z okupantem. Losy bohaterów wpisane na karty powieści nie pozwalają także na to, aby przejść obok nich w obojętny sposób, gdyż są to postaci z krwi i kości, którym nie brak ludzkich przymiotów i tych dobrych i tych złych. Wszystkie te czynniki zebrane w jedną spójną całość sprawiają, że Doktor Zosia Ałbeny Grabowskiej to powieść, która zachwyca i pozostaje w pamięci. Serdecznie polecam jej lekturę. Ps. Tym zaś którzy nie czytali poprzednich części serii polecam również ich lekturę, gdyż cała trylogia to fascynująca wędrówka po historii światowej medycyny.
2,5 Moim zdaniem najgorsza część cyklu. Nie rozumiem dlaczego akurat ta lekarka została bohaterką jednego z tomów tej serii. Jej poprzednicy tj. doktor Bogumił i doktor Anna dokonali jakiś przełomowych odkryć, swoimi działaniami posuwali naprzód rozwój polskiej medycyny, niejednokrotnie byli pionierami na tym polu. Co robiła Zosia? Zważywszy na czasy w jakich żyła nic szczególnego. Interesowała się medycyną na różnych polach, starała się mieć szeroką wiedzę medyczną, podobnie jak wielu współczesnych i ówczesnych lekarzy. W czasie wojny pracowała z poświęceniem, nie zawsze zgodnie ze swoją specjalizacją, a bardziej zgodnie z potrzebą chwili, jak wielu innych lekarzy w tamtym czasie. Uratowała zapewne życie wielu osobom, jak wielu innych lekarzy czyni to teraz i czyniło wówczas. Niestety nie zrobiła niczego spektakularnego, co zapewniłoby jej wieczne miejsce w panteonie medycznych sław, nie dokonała żadnego wielkiego odkrycia, nie przeprowadziła żadnego prekursorskiego czy przełomowego zabiegu, nie opublikowała żadnej literatury fachowej, która mogłaby pomóc kolejnym pokoleniom adeptów sztuki lekarskiej. Pomijając jej słaby wkład w medycynę, w książce jest przedstawiona jak niedojrzała, pusta, prosta paniusia, zadająca głupie pytania. Trudno mi uwierzyć, że tak nieżyciowa osoba może pisać rozprawy medyczne, wygłaszać odczyty na sympozjach, czy prowadzić polemikę z innymi lekarzami, nie mówiąc już o byciu wybitnym medykiem. Kolejne co mnie irytowało to rozliczne znajomości naszej "dziecinnej, szarej myszki" zaczynając od wybitnych w owym czasie lekarzy i profesorów medycyny, a na politykach, poetach, aktorach, piosenkarzach dwudziestolecia międzywojennego kończąc. Wszystkich znała i wszyscy znali ją tyle, że nie wynika z tego za wiele ani dla niej, ani dla tej opowieści. Bohaterka jest też przez autorkę w kółko nazywana Zosią, czy ma lat 20, czy prawie 40. Co ciekawe inni bohaterowie książki nie mogą liczyć na takie spoufalanie się autorki z bohaterami - Maria jest Marią, nie Marysią, Zdzisław Zdzisławem, a Tadeusz Tadeuszem, a nie Tadkiem czy Tadzikiem. Ten zabieg również nie dodaje doktor Zofii Gorazdowskiej powagi czy szacunku. Czytając ciągle o Zosi, która nawet w dojrzałym wieku przedstawiała się zdrobnieniem i zestawiając to z jej niedojrzałym zachowaniem miałam wrażenie, że czytam o rozkapryszonej, niezbyt mądrej niedojrzałej nastolatce, a nie cenionej i poważanej lekarce. Poza tym w innych częściach cyklu autorka nie zdrabniała imion swoich bohaterów: Bogumił nigdy nie był Bogusiem, a Anna zawsze pozostała Anną, nie Anią, tutaj natomiast z uporem maniaka Zofia ciągle jest Zosią. Myślę, że na początku XX wieku mieliśmy wielu wybitnych lekarzy i wiele lekarek, o których z powodzeniem można byłoby niejedną powieść napisać i to zdecydowanie ciekawszą niż tę o Zofii, przepraszam, Zosi Gorazdowskiej. Biogramy wybitnych lekarzy i naukowców zamieszczone przy każdym rozdziale mogłyby w dużej mierze uratować chociaż w części tę książkę gdyby nie były takie pobieżne i encyklopedyczne. Książka przeczytana z obowiązku, a jedyny jej plus to taki, że dzięki temu skończyłam całą serię. To nie jest pierwsza książka Ałbeny Grabowskiej na moim koncie, a mimo to nie odnalazłam w jej pisarstwie niczego szczególnego i nie bardzo zachwycają mnie jej powieści. Dla mnie to dość poprawna polska pisarka, niewyróżniająca się niczym szczególnym, na tle innych równie poprawnych.
„Doktor Zosia” Ałbeny Grabowskiej jest trzecią częścią serii o Uczniach Hipokratesa. Książka opowiada o młodej, ambitnej dziewczynie, która chce zostać lekarką, nie było by to nic dziwnego gdyby to były czasy współczesne, jednak mowa jest o czasach dwudziestolecia międzywojennego i II drugiej wojny światowej. Gdy poznajemy Zofię Nibużankę, która jest główną bohaterką powieści, ma ona spotkanie ze swatką, która za wszelką cenę próbuje znaleźć jej męża. Po otrzymaniu propozycji i przeniesieniu do Szpitala Ujazdowskiego nie wiele się nad tym zastanawiając zgadza się na zmianę miejsca pracy i właśnie tam rozpoczyna swoją zawodową karierę jako położna, a później skorzystania z możliwości dalszego kształcenia się w kierunku pediatrii, chociaż jej marzeniem było zostać chirurgiem, choć i to z czasem może się okazać bliższe zapotrzebowaniu niż by się mogło wtedy wydawać. Dla Zofii jest to szansa, żeby udoskonalić swoją wiedzę i umiejętności w różnych dziedzinach medycyny, gdzie to kobiety traktuje się na równi z mężczyznami. Gdy wybucha II wojna światowa Zosia staje przed trudną decyzją czy zostać i pomóc przy rannych czy wyjechać z rodziną poza Warszawę w bezpieczne miejsce. Walki trwają dzień i noc a lekarze z wszystkich sił starają się pomóc jak największej liczbie potrzebujących, jednak najgorszy moment nadejdzie dopiero z momentem wybuchu powstania warszawskiego. Rozdziały przeplatane są prawdziwymi wydarzeniami, w których po części poznajemy historię znanych ówcześnie osób, m.in. Zygmunta Freuda, Aloisa Alzheimera czy też Aleksandra Fleminga, oraz ich odkrycia medyczne, których dokonali. Książkę czyta się bardzo szybko i jest napisana takim stylem, że pomimo braku wiedzy medycznej wie się o czym się czyta i ma się podgląd w konkretną sytuację, która ma miejsce w danej chwili. Historia doktor Zosi urozmaicona jest krótkimi historiami znanych osób w świecie medycyny, którzy się przyczynili do jej rozwoju. Książka oparta jest na historycznych wydarzeniach, ale są w niej również wydarzenia i postacie fikcyjne. W dużym skrócie ta książka jest o tym, że kobieta, która ma swoje marzenia i dąży do ich realizacji to prędzej czy później one się spełnią i to właśnie Zosia Nibużanka swoją osobą potwierdziła, gdzie podczas wojny niosła pomoc najbardziej potrzebującym, często zapominając o swoim własnym bezpieczeństwie.
Mimo że twórczość autorki jest dość dobrze rozpowszechniona, ja do tej pory przeczytałam tylko jedną Jej powieść. Seria "Uczniowie Hipokratesa" składa się z trzech części, a "Doktor Zosia" jest ostatnią z nich. Są to jednak osobne opowieści i brak znajomości poprzednich części zupełnie nie przeszkadza w lekturze. Zosię Nibużankę poznajemy w 1924 roku, gdy jako początkująca lekarka ginekolog, wychowanka słynnej doktor Garlickiej, pracuje w warszawskim szpitalu Św. Zofii. Nie są to łatwe czasy dla kobiet chcących wykonywać ten zawód. Życia nie ułatwia uprzedzony dyrektor szpitala i rodzina, u której Zosia jest na "łaskawym chlebie". Na szczęście bohaterka otrzymuje propozycję pracy w Szpitalu Ujazdowskim, gdzie ma szansę zdobyć specjalizację pediatry, choć nadal skrycie marzy o karierze chirurga. Zosia doskonale odnajduje się w nowym miejscu, poznaje wielu wspaniałych lekarzy, od których dużo się uczy, zdobywa przyjaciół. Jej kariera rozwija się świetnie, a do tego wkrótce znajduje miłość i zakłada rodzinę. Szczęście przerywa wybuch wojny. Mąż Zosi wraz z dziećmi wyjeżdża za wieś, ale lekarka nie wyobraża sobie zostawienia szpitala i coraz większej liczby rannych. Często wykonuje swoją pracę i przeprowadza akcje z narażeniem życia. Czasom wojennym poświęcona jest większa część książki. Wśród bohaterów książki znajdźcie wiele sław - znanych lekarzy, przedsiębiorców np. Jana Wedla, pomagającego wielokrotnie w wykupowaniu więźniów, czy artystów - Lodę Halamę, Zulę Pogorzelską czy Władysława Szpilmana. Rozdziały poświęcone doktor Zosi przeplatane są historiami o lekarzach i naukowcach, których odkrycia przyczyniły się do zrozumienia i leczenia wielu chorób. Kolejna świetna książka. Już wiem, że koniecznie muszę przeczytać wcześniejsze części.
3,5 Jestem świadoma rozlicznych wad tej książki. Czasami zbyt patetyczne dialogi, wciskanie do rozmów smaczków medycznych mocno na siłę, moralizatorski ton tych rozmów. W audiobookach poprzednich części to nie wybrzmiało, ale teraz na papierze widzę ile znanych osób spotykają bohaterowie książki. Autorka tu chyba przeszarżowała, bo dr Zosia zna nie tylko całą śmietankę lekarzy warszawskich i światowych, ale też sławy kabaretu, literatury, a nawet zdaje się ze świata polityki. Czekałam na cross over ze „Stuleciem winnych”. To akurat byłby strzał w dziesiątkę, ale niestety nie doczekałam się 🥲 Wyłapałam też kilka nieścisłości, np. była mowa o MŁODEJ pani doktor, była to postać realna, więc pojawił się przypis, z którego wywnioskowałam, że kobieta musiała mieć dobre 60 lat 😅 Sama w tym wieku będę się pewnie czuła młoda, ale w książce wypadło to dziwnie. Powieści trzeba oddać, że płynie się przez nią, jest napisana przystępnie, przybliża wielkie postacie ważne dla rozwoju nauk medycznych i stanowi po prostu dobrą rozrywkę. Zakończenie niestety nieco zawodzi, jest zbyt melodramatyczne i nie do końca ma uzasadnienie we wcześniejszej fabule. Mimo to Albina Grabowska jest autorką, której treści łykam jak młody pelikan, także czekam na więcej 😅
Jakiś czas temu skończyłam czytać najnowszą książkę @albenagrabowska - czyli trzecią cześć Uczniów Hipokratesa- Doktor Zosię. Historia opowiada o losach młodej lekarki Zosi Nibużanki, która musi odnaleźć swoje miejsce w zdominowanym przez mężczyzn lekarskim światku. Akcja powieści toczy się w Warszawie, w XX-leciu międzywojennym oraz podczas II Wojny Światowej. Autorka w ciekawy sposób prezentuje realia epoki, obyczaje oraz zakłamaną moralność ówczesnego społeczeństwa. Zosia to młoda, zdolna i ambitna dziewczyna, która sprzeciwia się ówczesnym normom społecznym. Już w pierwszej scenie widzimy jak Zosia odważnie przeciestawia się swatce, która usilnie próbuje wydać panienkę Zosię za mąż. W Doktor Zosi mamy możliwość poznania elity ówczesnej Warszawy - lekarzy czy znanych osobistości. Dla mnie jednak najbardziej poruszające były sceny które działy się podczas działań wojennych w okupowanej przez Niemców Warszawie. Opisy zniszczonego miasta, bestialsko mordowanych cywilów czy nieprzestrzegania traktatów międzynarodowych poruszyły mnie do głębi. Książka ta nie jest lekką lekturą, porusza tematy ciężkie ale jakże niezwykle istotne. Z całego serca polecam.
Bardzo ciekawa trylogia, a ta część jest chyba moją ulubioną. Uwielbiam styl pisania Pani Ałbeny, jej historie w które przelewa mnóstwo wiedzy, ale też serca. Szczególnie lubuję się w jej książkach, które są osadzone w latach II wojny światowej, tak jak było w przypadku Doktor Zosi. To, że w całą tę serię są wplecione losy medyków i wielkich odkrywców w dziedzinie medycyny z całego świata tylko podwyższa rangę tej serii. Medycyna to zupełnie nie mój konik, ale Pani Grabowska wie, jak zachęcić do przeczytania. Przez tą historię się płynie! A Zosia była najodważniejszą babką!
Trzecia część z trylogii uczniowie Hipokratesa, ukaxuje determinację młodych,zdolnych lekarek, oprowadza po przedwojennej Warszawie, wprowadza nas także do warszawskich szpitali, ukazuje konspiracyjne działania lekarzy a także przyjaźnie, miłości , rodziny. Warto przenieść się do Warszawy tamtych czasów.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Ostatnia i najsłabsza część cyklu. Wątek powieściowy głównej bohaterki to właściwie tylko pretekst do przedstawienia różnych postaci historycznych związanych ze Szpitalem Ujazdowskim. Sama doktor Zosia jest nieprzekonująca psychologicznie i charakterologicznie i to samo powiedzieć też można o innych postaciach fikcyjnych.
Ostatni tom serii. Chyba najbardziej napakowany emocjami - może to dlatego, że czas akcji bliższy i bardziej realny, namacalny. Zdecydowanie warto przeczytać cały cykl. 4,5/5
Bardzo mocne 4,5! Fabularną historię Zosi przeplatają krótkie opowieści osób zasłużonych medycynie, co uważam za super sposób na przemycenie ważnych odkryć