Jump to ratings and reviews
Rate this book

Impuls

Rate this book
Tomek ma dwanaście lat i łagodne spektrum autyzmu. Swój lęk przed obcymi próbuje okiełznać z pomocą zaufanego psychologa. Po jednej z terapii nie wraca do domu, a ślady urywają się w głębi lasu. Wkrótce matka chłopca musi zmierzyć się z własnym lękiem i strachem. Przekroczyć granicę zła, by odzyskać syna. Czy zdoła zagłuszyć wyrzuty sumienia?

Anna spodziewa się córki. Lekarze nie dają dziecku szans na przeżycie, jednak kobieta nie decyduje się na terminację. Brak oparcia w bliskich sprawia, że wpada w obłęd. Z pomocą przychodzi jej dawny przyjaciel. Za jego sprawą Anna wplątuje się w sieć intryg i kłamstw. W końcu jej życiem zaczyna rządzić chęć zemsty…

340 pages, Paperback

Published October 25, 2022

12 people want to read

About the author

Jolanta Żuber

7 books10 followers
Rocznik 92. Ukończyła dziennikarstwo i komunikację społeczną. Publikowała opowiadania grozy w magazynach „Biały Kruk” i „Histeria", jednak swoją drogę odnalazła w dłuższych formach. Lubi książki, które wzbudzają emocje, są kontrowersyjne i zapadają w pamięć. Do takich dąży na swojej pisarskiej ścieżce.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
12 (57%)
4 stars
5 (23%)
3 stars
2 (9%)
2 stars
1 (4%)
1 star
1 (4%)
Displaying 1 - 6 of 6 reviews
Profile Image for Zapachstron.
14 reviews9 followers
December 3, 2022
Gdyby ktoś dzisiaj poprosił mnie, abym jednym zdaniem określiła "Impuls", krótko streściła o czym jest, lub jakie wrażenie na mnie zrobił, miałabym wielki problem. Jest to książka, którą ciężko zaklasyfikować od razu, wepchnąć w ramy, czy przypisać pod oklepane już hasła.
Gdy zaczęłam czytać uderzyła we mnie myśl, że chociaż jest to thriller, to zawiera wątki innego gatunku między innymi obyczajowego, kryminalnego, psychologicznego. Lubię to:) lubię gdy autor nie trzyma się sztywnych ram, wychodzi poza schemat i pozwala ponieść się słowom i historii, którą tworzy.

Autorka dała mi się poznać za sprawą swojej poprzedniej powieści "Sznur" i już wtedy wiedziałam, że między nami zaiskrzy. Zauważyłam dobre pióro, bogatą wyobraźnię i oryginalność, której dzisiaj na polskim rynku brakuje. Otrzymując propozycję objęcia patronatem "Impulsu" myślałam, że wiem mniej więcej czego się spodziewać, wydawało mi się, że Jolanta Żuber da mi coś podobnego, trochę już znanego z poprzedniego razu. Nic z tego, to była istna bomba!
Zacznę od tego, że historia którą dostałam wywołuje niesamowite emocje. Początkowe rozdziały wzbudziły we mnie litość, a także szczyptę matczynych uczuć, które rozwijają gdy tylko w fabule pojawiają się dzieci. Tomasza nie sposób nie obdarzyć sympatią, nie pochylić się nad jego losem i w duchu zapłakać.
Nie tylko on sprawia, że serce zabije mocniej. Zarówno matka Tomasza, jak i Anna, pozornie dwie różne postacie, sprawiają, że budził się we mnie demon. Miałam chwilami ochotę krzyczeć, potrząsnąć nimi, ostudzić ten ogień, który i we mnie zaczął się rozpalać. Braku napięcia nie mogę odmówić. Dodatkowo wykreowana fabuła niesamowicie wciąga, a noc zarwałam z przyjemnością :)
Autorka przedstawia swój świat tworząc plastyczne opisy, bardzo realistyczne, strach bohaterów jest naszym strachem, ich płacz i nas ściska za gardło, rozwijająca się akcja przyspiesza bicie serca, dzięki temu przez "Impuls" się płynie. Podobało mi się ukazanie uczuć chłopaka w spektrum autyzmu, jego niepewność i lęk, a także obawa rodziców o jego losy, tęsknota, walka. Ciekawym zabiegiem okazał się powrót do przeszłości, wplecenie między rozdziałami historii z pamiętnika. Czytałam te fragmenty z zapartym tchem.

W swoim życiu przeczytałam już ogrom książek w tym gatunku, nie jestem ich nawet w stanie zliczyć. Z tego względu cały czas z tyłu głowy miałam swoje wyobrażenie na temat zakończenia. Nie zgadłam :) dosłownie dostałam kopa prosto w splot słoneczny. Autorka mnie zaskoczyła i sprawiła, że serce zmieniło się w papkę. Nie tego się spodziewałam, ale dzięki temu wiem, że historia utrwali się w mojej pamięci na bardzo długo.
Jestem też przekonana, że od tej pory wyprawy na grzyby będziecie traktować zupełnie inaczej niż do tej pory! Polecam
Profile Image for Aellirenn Czyta.
1,660 reviews59 followers
September 16, 2022
Pewnego dnia znika dwunastolatek. I to wcale nie jest początek historii…

Co to była za książka! Nawet jeśli przeczytaliście tysiące thrillerów, to ten Was zaskoczy. Jolanta Żuber stroni od schematów i robi to dobrze. To było jak rollercoaster bez zapiętych pasów. Targały mną chyba wszystkie emocje: było mi kogoś żal tak bardzo, że trudno było mi to znieść; pewna kobieta wkurzała mnie tak mocno, że miałam ochotę nią mocno potrząsnąć i wykrzyczeć w twarz wszystko, co leżało mi na wątrobie; cierpienia bohaterów sprawiały mi niemal fizyczny ból, a niektóre zachowania budziły obrzydzenie. Wątpię, że znalazłoby się uczucie, które mi nie towarzyszyło podczas lektury „Impulsu”.

Klimat powieści był trudny. Miałam wrażenie, że biorę udział w jakiejś mrocznej gonitwie. Autorka nie pozwoliła na złapanie oddechu nawet na moment, a podczas biegu dorzucała mi systematycznie ciężar na plecy. Bo wiecie, to jedna z tych książek, które potrafią przytłoczyć, przeorać i zmęczyć, a przy tym paradoksalnie budzą zachwyt. A to wszystko dlatego, że „Impuls” daje do myślenia. Nie da się przejść obok niego obojętnie, a raz napotkany, zostanie w Was na zawsze.

Trudno pisać o takiej książce bez spoilerów, dlatego na tym zakończę. Krótko mówiąc, dostałam wszystko, czego szukam w thrillerach: oryginalną fabułę, wachlarz emocji i napięcie od pierwszej strony do ostatniego, szokującego zwrotu akcji. To jest mustread tej jesieni!

Ps. Pamiętajcie, strach nosi żółty kapelusz…
Profile Image for suspense_books.
400 reviews33 followers
July 20, 2023
💀Bardzo łatwo przychodzi nam ocenianie matek. 💀

Szykanuje się je na podstawie własnych doświadczeń, a nawet ich kompletnego braku. Ta matka nie kocha - wcale nie poświęca dziecku czasu, tylko pracuje, karierowiczka. Ta matka niedobra - siedzi w domu z dzieckiem, zamiast pójść do roboty. Ta zła, ta jeszcze gorsza, a inna - TA! to już w ogóle patologia, bo nie karmi piersią, dzieciak na modyfikowanym, urodziła cesarką, a to się ponoć nie liczy. Na matkę łatwiej zgonić, aniżeli przypisać zasługi. Nie mamy dzieci, ale i tak uważamy, że zrobilibyśmy coś inaczej - lepiej.

W "Impulsie" na prowadzenie wychodzi macierzyństwo. Odczucia związane z posiadaniem dzieci, jak również ich utratą. Z miłością przelewającą się w kierunku tych, których stracono. Z przemożną ochotą przywrócenia tego, co zostało odebrane, nawet kosztem innych. Dosłownie za wszelką cenę.

Powieść tę można śmiało zakwalifikować jako niekonwencjonalny thriller psychologiczny skłaniający się swym niebanalnym wykonaniem ku grozie psychologicznej, nieco nawet surrealnej. Tajemnicza postać mamroczącej pod nosem staruszki, czy nawet osobliwy Grzybiarz w kapeluszu jawią się w historii niczym zły omen dodając mrocznego uroku. Sama sceneria jest złowieszcza, przyprawia o dreszcze. Opuszczony budynek, środek ciemnego lasu wypełniony kobiecymi jękami i ... martwy noworodek.

Głównym bohaterem jest tutaj jednak dwunastoletni Tomek ze spektrum autyzmu, który cierpi z powodu lęku przed obcymi. Za pomocą terapii próbuje zrozumieć i uporać się ze swoimi problemami, jednakże pewnego dnia po powrocie od psychologa nie wraca do domu. Gdy uznaje się go za zaginionego, matka całą winą obarcza swą córkę i zrzuca na nią pełną odpowiedzialność. Konflikt narasta, emocje sięgają zenitu, na powierzchnię wypłynie masa ukrywanego od wielu lat brudu.

To co się dzieje z chłopcem, to odrębna historia. Pełna smutku, bólu i niewyobrażalnego cierpienia. Cały "Impuls" stanowi drogę przez mękę, na próżno się tu doszukiwać pozytywnych akcentów fabularnych.
Autorka stale szokuje, zrzuca na umysł czytelnika gigantyczny bagaż wypełniony najgorszymi koszmarami. Od tej historii nie da się uwolnić, jak już ją rozpoczniesz, nie odstąpisz Tomka na krok. Niczym nadgorliwa matka będziesz czuwać nad jego losem, oczekując iż wszystko wskoczy na odpowiednie tory...

Sceny "Impulsu" na długo pozostaną w mojej pamięci, Jolanta Żuber nie cackała się ze mną. Od samego początku, do ostatniej strony nie daje wytchnienia od brutalnych obrazów rozdzierających na miliony odłamków i pozbawiających nadziei na dobro skrywające się wewnątrz istoty ludzkiej, w sercu matki. Matki, która powinna kochać bezinteresownie, dbać i otaczać ciepłem. Mistrzowsko kreuje czarną sferę natury i przedstawia motywacje drzemiące wewnątrz spaczonych umysłów.

Suspensowa ocena: 5/5
Profile Image for aska_taka_ja .
383 reviews10 followers
August 15, 2023
Dawno albo nawet nigdy nie czytałam książki która z jednej strony jest tak nierzeczywista, z drugiej natomiast jest tak prawdziwa. Książki którą chce się przeczytać "na raz" żeby poznać zakończenie, ale też trudno po nią sięgnąć bo czytanie boli.
Historia dwunastoletniego Tomka chorego na autyzm od początku do końca jest okrutna, przepełniona strachem i wywołuje tak wiele emocji, że naprawdę trudno przechodzi się ze strony na stronę.
"Impuls" to historia w której strata rodzi stratę, ofiarą żądzy pieniądza i nierealnej wizji chorej z rozpaczy osoby jest dziecko.
"Impuls" to książka w której nie znajdziecie ani jednego pozytywnego momentu, kiedy zaczniecie czytać wjedziecie w świat mroku, cierpienia, bezradności i szaleństwa. I nie wyplątacie się z tego łatwo, bo ten ciemny las Was wciągnie.
Choć czasami miałam wrażenie, że jest dwóch autorów, ponieważ są lepsze i gorsze momenty w książce, to całość jest tak dobra, że nie pozostaje mi nic innego jak tylko zachęcić Was do lektury. Niech jednak sięgną po tą książkę osoby odporne, mogące czytać o cierpieniu dziecka.
Pani Jolanto dziękuję za tą podróż, trudną, jednak pouczającą i dającą do myślenia.
P.s. Jednym z takich "lekkich" minusów jest to, że każdy z bohaterów trzyma ręce za plecami 🙈
Profile Image for Dee.
418 reviews5 followers
December 16, 2022
3,5 ⭐

To było takie mocno specyficzne. Niby mi się podobało, ale czułam się też pogubiona w tych wydarzeniach i w tym co jest prawdą, a co nie. Momentami było mi też niedobrze. Generalnie to była dobra książka, ale czuję po niej takie coś, że za mocno się pogubiłam 🤔
Profile Image for Artur  Szymczak .
418 reviews
September 10, 2023
Książka "Impuls" to historia w której nie ma pozytywnego momentu, dużo tutaj mroku, cierpienia, bezradności i szaleństwa. Książka mocno daje do myślenia. Książka bardzo ciężka emocjalnie, można tutaj wylewać tony łez. Dużo tutaj intryg, kłamstw oraz tajemnic.
Displaying 1 - 6 of 6 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.