W książce tej spisaliśmy czyny i rozmowy, przywołaliśmy autentyczne sytuacje i dokumenty, pokazaliśmy miejsca zdarzeń i ludzi, którzy w nich uczestniczyli.
Nie było łatwo. W państwie PiS dostęp do informacji jest bowiem reglamentowany – tak jak dostęp do wpływów, pieniędzy i stanowisk. Ci, którzy kilka lat temu uznali się za właścicieli Polski, chcą decydować nie tylko o tym, jak mamy żyć, ale i co możemy wiedzieć.
Jeśli chcemy odzyskać nasze państwo – uczciwe, z przyszłością, wolne od kłamstwa państwo równych szans – musimy wiedzieć, w jaki sposób nam je skradziono. I właśnie o tym jest ta opowieść.
Poznaj wstrząsające wyniki kontroli poselskich, które ujawniają prawdę o bezczelnej władzy PiS.
PiSowskich afer przez osiem ostatnich lat namnożyło się tyle, że trudno je wszystkie spamiętać. Praktycznie codziennie media donosiły o kolejnych malwersacjach, łamaniu prawa, wyprowadzaniu pieniędzy poza budżet, obsadzaniu posad w spółkach państwowych kolesiami i pociotkami za co wdzięczni dłużnicy odpłacali się sutymi wpłatami na konto partii. Możemy być wdzięczni Michałowi Szczerbie i Dariuszowi Jońskiemu, że dotarli do dokumentów, drążyli, szukali i upublicznili te patologiczne matactwa. W książce “Wielkie żniwa” politycy przypomną nam szczegóły afer respiratorowej, szpitali tymczasowych, budowy elektrowni w Ostrołęce, wykupu przez kościół ziemi za bezcen i odsprzedaniu jej po zaniżonych cenach Mateuszowi Morawieckiemu, opłacaniu Bąkiewicza, a tym samym Konfederacji, afery Szumowskiego oraz płaceniu za wierność partii. Nie jest to duży zbiór afer, jednak ilość zdobytych i przedstawionych faktów i dokumentów poraża. Szokujące jest też to, że wszystkie afery działy i dzieją się w świetle reflektorów, były nagłaśniane przez niezależne media, ale zastraszeni przez Ziobrę prokuratorzy żadnej z afer nie ruszyli. Mam szczerą nadzieję, że po zmianie władzy, te zebrane materiały w końcu do czegoś się przydadzą i winni znajdą się na ławach sądowych.
Tak jak autor napisał, czytanie tej książki powoduje złe emocje. Ale i tak polecam każdemu ją przeczytać, żeby móc sie twardymi danymi (których w książce jest bardzo duzo)w dyskusji podeprzeć.