Sześcioro bohaterów zjawia się w lesie, żeby zagrać w tajemniczą grę. Na pierwszy rzut oka nic ich nie łączy. Pochodzą z różnych środowisk, wyznają odmienne wartości, mają różne charaktery. Nikt nie spodziewa się tego, co się stanie. Gra w podchody w jednej chwili zamienia się w grę o przetrwanie.
"Ludzie nie lubią inności, wyłamywania się ze schematu. Ludzie chcą być jednolitym tworem. Ale teraz moja inność może się przydać. Teraz jestem oazą spokoju wśród spanikowanych, śmiertelnie przerażonych ludzi." Dobra, teraz już rozumiem o co tyle szumu. Przede wszystkim fajny, dosyć oryginalny pomysł, taki trochę "escape room" na łonie natury. Galeria ciekawych postaci, o których im więcej się dowiadujemy, tym bardziej czujemy się zagubieni. "Gra" to jedna z tych książek, w której po każdym przeczytanym rozdziale, zadajemy sobie pytanie: Ale o co chodzi? Mimo to fabuła jest spójna i na końcu wszystkie wątki wskakują na swoje miejsce, a samo zakończenie, cóż mogę powiedzieć, było takie jakie lubię najbardziej. Poza tym niepokojący i żyjący własnym życiem las tworzy niesamowity klimat, który jeszcze bardziej podkręcą całą historię. Wszystko to razem sprawia, że "Gra" dosłownie pochłania czytelnika oferując mu w zamian świetną rozrywkę.
3,5/5 ⭐️ Dziwne, ale tak pozytywnie. Bardzo ciekawi bohaterowie i ciekawe historie z ich życia. Cały pomysł na fabułę interesujący. Trochę czasami mi przeszkadzało, że ta książka jest tak „odjechana”.
Pomysł na fabułę absolutnie świetny, ale gorzej z wykonaniem. Jest dosłownie parę nieścisłości, które nie pasują mi po zakończeniu, aczkolwiek splot bohaterów, ich przeszłości i słabości uważam za zgrabny. Nie przemawia jednak do mnie styl pisania. Wszystko bezpośrednio, podane na tacy, zero przestrzeni na przemyślenia czytelnika. Sposób dosadnego przekazywania wszystkiego w krótkich gęstych zdaniach narracji, a do tego nienaturalne przydługie monologi. Owszem, większość bohaterów "ma coś z głową", ale ich myśli i rozmowy wydały mi się lekkim przerostem formy nad treścią. Takie za bardzo oderwane od rzeczywistości. Same postacie też mocno zaszufladkowane i nienaturalnie przerysowane pod kątem subkultur i stereotypów.
To naprawdę pomysłowa historia i jeśli komuś odpowiada tego typu język, będzie zadowolony. Ale poziom fantazji/absurdu dość spory ;) Mi nie odpowiada, acz w historię wyciągnęłam się jakoś po 50% książki i ciekawił mnie jej koniec. Nie usatysfakcjonował ;) Doceniam ideę i ciąg zdarzeń. Postacie (dla mnie) nie do polubienia. Znaleziono kilka błędów językowych/literówek.
Narracja pierwszoosobowa szostki bohaterow brzmi bardziej jak narracja jednego, ktoremu mieszaja sie rozne osobowosci. Bardzo zblizony sposob wypowiedzi i myslenia kazdego z bohaterow. Chuligan, ktory jak sam powiedzial ostatnia ksiazke przeczytal mniej wiecej 10 lat temu posluguje sie literackim jezykiem tak samo jak dziennikarka, haker i cala reszta. Wiecej jest przemyslen i wspomnien niz samej akcji, final dosc przewidywalny.
Mieszanka nielogicznych akcji, walki o przetrwanie i niepohamowanej chęci odkrycia tajemnicy. Odważne zakończenie - na prawdę mnie to zaskoczyło. Dobra rozrywka :)
Powieść Sary Antczak to thriller, a już od makabrycznego początku, jakim raczy nas autorka można oczekiwać, że zaplanowane w Puszczy Posoczyńskiej leśne podchody okażą się czymś więcej niż tylko terenową grą. Przyznam jednak, że ten popularny, żeby nie powiedzieć ograny pomysł na fabułę, w której grupka osób musi zmierzyć się z nieznanym wyzwaniem mogąc liczyć tylko na siebie został poprowadzony z taką dynamiką, dopełniony mrocznym klimatem i nietuzinkowymi bohaterami, że książkę przeczytałam w jeden wieczór. Kolejne zaskakujące zwroty akcji, ujawniane tajemnice, rodzące się więzi, wsparcie, ale też narastające wzajemne podejrzenia trzymały mnie w napięciu do równie nieoczywistego zakończenia.
Czy sześcioro uczestników gry zostało wybranych przypadkowo? Kim są jej tajemniczy organizatorzy? Czy zaczęła się ona tu i teraz, czy jej początków należałoby szukać w przeszłości?
Przyglądamy się wypadkom w życiu bohaterów, które doprowadziły ich do tego nocnego piekła. Walki o przetrwanie, w którą w jednej chwili przekształca się niewinnie zapowiadająca się zabawa. Zmieniająca się narracja pozwala spojrzeć na sytuację i pozostałych graczy z różnych perspektyw, poczuć emocje każdego z bohaterów, ich narastający strach.
Autorka porwała mnie nie tylko znakomicie poprowadzoną akcją, ale również wnikliwą analizą psychologiczną postaci, które różni tak wiele, a łączy zaplanowana dla nich upiorna gra w leśnej głuszy. I jak wspaniale się czytało! Tu wszystko jest wyważone tak, by napięcie i dynamika nie słabły nawet na moment. Nie ma jednego zbędnego słowa, a każdy opis czy retrospekcja wprowadza nas coraz głębiej w grę, której finału nie sposób przewidzieć.
4,5 ⭐️ taaaak dobrze się bawiłam, czytając tę książkę! Ok przyznaję, że to prawdopodobnie przez to, że sam motyw gry, tajemnicy, lasu i zabawy w podchody mnie ujął, więc już byłam kupiona, ale treść dorównała moim oczekiwaniom i tak mnie usatysfakcjonowała! Jeszcze to zakończenie 🤯 polecam wszystkim, bo czytając ją miałam vibe igrzysk śmierci czy nawet serialu squid game. MEGA ROZRYWKA 🕹
Świetna książka . Po prostu gra , która z nami pogrywa 😂. Przyjemnie i szybko się czytało . Moim zdaniem totalnie odrealniona , ale to mi się w niej podobało i końcówka , wielkie zaskoczenie , nie sądziłem , że tak potoczy się akcja i gdzieś w głębi mam taką cichą nadzieje , że to nie może być koniec . Musi być 2 cześć i to się musi jakoś inaczej potoczyć . Ocena 4,5 ⭐️
Podobało mi się, że została przedstawiona historia i punkt widzenia każdego z bohaterów. Na początku byłam zaskoczona zakończeniem, jednak to szybko minęło i poczułam zawód, ponieważ czekałam na coś lepszego.
Czy macie ochotę na mroczny, tajemniczy i mocno intrygujący thriller? To dobrze trafiliście. "Gra" Sary Antczak to znakomity psychologiczny thriller. Tutaj doznacie wielu emocji. Będziecie bardzo przerażeni, ba nawet będziecie mieli ciarki. Co jakiś czas będziecie ukrywać się pod kocem. Dlaczego? Szóstka naszych bohaterów w dość dziwnych okolicznościach dostaje zaproszenie do tajemniczej gry w podchody. Oczywiście każdy z nich bierze w niej udział. Miejsce gry jest bardzo mroczne, to las. Czy już czujecie ten klimacik? Na pierwszy rzut oka nasi bohaterowie różnią się od siebie. Jednak coś ich łączy. Każdy coś ukrywa, skrywa swój mały sekret, którego nikt nie powinien poznać. Czy jesteście gotowi poznać ich tajemnice? Nasi bohaterowie, wchodząc do gry w podchody, nie zdawali sobie sprawy z tego, że będą walczyć o przetrwanie. Dlaczego powstała ta gra? Kto jest jej twórcą? Czemu ona ma służyć? Dlaczego nasi bohaterowie zostali wytypowani do tej gry? Dlaczego postanowili wziąć w niej udział? Jak to wszystko się dla nich skończy? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w książce Sary Antczak "Gra". Będąc dzieckiem, lubiłam brać udział w grze w podchody. Jednak teraz nie zdecydowałabym się biegać w ciemności po lesie i szukać tajemniczych znaków. A jak to było u was? Braliście udział w grze w podchody? Czy gdybyście dostali zaproszenia tak jak nasi bohaterowie to wzięlibyście udział w podobnej grze? Po pierwsze wielkie brawa dla samej autorki. Stworzyłaś niezapomnianą historię. Biorąc tę książkę do ręki, nie wiedziałam, że otrzymam tak genialne dzieło. Historia ukryta na kartkach tej powieści tak wciąga, że aż nie mogłam oderwać się od czytania. Zarwałam nockę, ale było warto. Czytajcie "Grę" w nocy, ponieważ otrzymacie jeszcze lepsze efekty. Będziecie mogli poczuć się jak bohaterowie tej książki. Rewelacyjny psychologiczny thriller. Autorka pisze językiem zrozumiałym dla każdego czytelnika. Nie możecie przegapić tego thrillera. Autorka w specyficzny sposób buduje napięcie, aż pojawiają się ciarki. Sara Antczak wciągnęła mnie w swoją powieść, że aż nie mogłam się po niej pozbierać. Żałuję, że tak szybko się skończyła. Będę do tej książki często wracała. Jest tego warta. W wielkim skrócie: jest wciągająco i mrocznie, jest super klimacik, napięcie, które tak szybko nie mija, są różnorodni bohaterowie, a wisienką na torcie jest zakończenie. Ten thriller ma w sobie wszystko to, co genialny thriller powinien mieć. Nie wierzycie? To zapraszam do przeczytania "Gry" Sary Antczak. Z całego serca polecam tę książkę, mommy_and_books.
Pierwszy raz dałam szansę autorce, więc nie wiedziałam co mnie czeka, a teraz widzę że to nawet nie był debiut.
Omamiła mnnie wizja intrygującej gry z wciągającą fabułą, a dostałam nudne bieganie po lesie ze schematycznymi do bólu postaciami i niewiarygodnymi wydarzeniami.
Całość jest napisana bardzo prostym językiem, bez polotu i budowania klimatu. Szybko się czyta, ale nie zaliczam tego do zalet. Do tego mamy pov każdej postaci, która nie wykracza poza swój pusty i płytki schemat. Ciężko komuś nawet kibicować, bo są tak przedstawieni, że ich los jest zupełnie obojętny dla czytelnika.
Ale najgorsze w tym wszystkim jest niedorzeczne zakończenie. Już dawno nie czytałam tak abstrakcyjnych motywacji postaci. To co się tam odstawiło przeszło moje najśmielsze wyobrażenia i utwierdziło w przekonaniu, że to moje pierwsze i ostatnie spotkanie z autorką.
4.25 jak ja uwielbiam ten motyw, naprawdę dobra, powiedziałabym, że jest to książka przy której się nie nudzisz, każda perspektywa była interesująca, to znaczy, że nie miałam takiego czegoś, że któryś z bohaterów mnie jakoś bardzo irytował i miałam ochotę jak najszybciej skończyć jego perspektywę, a to jest na plus, finał dupy nie urywa, ale jak teraz tak sobie myślę, to tak to by mogło się skończyć w prawdziwym życiu xd
Całkiem nieźle się czyta. Ciekawy pomysł, taki trochę escape room. Bohaterowie niby ze sobą nie walczą, ale pojawia się pytanie, kto kogo wykończy. Z jednej strony przewidywalna sprawa ze składem Partyzantów. Końcówka trochę rozczarowuje. Czegoś mi w niej zabrakło.
Na pewno było to coś ciekawego. Sam pomysł bardzo mnie zaintrygował, wykonanie też nie było najgorsze, choć spodziewałam się trochę lepszych wrażeń. Dosyć przewidywalne, nie było efektu wow, bo powoli w trakcie czytania łatwo się domyślić jakie będzie zakończenie :(
3.75⭐️. Zamysł był świetny, historie bohaterów też, ale to zakończenie…liczyłam na coś lepszego. Szybko się czytało i podobała mi się, no ale czegoś jednak brakuje.
“Nie ma dobrych i złych ludzi. Wszyscy jesteśmy tylko sumą własnych doświadczeń. A jeśli spotkało nas wiele złego…”
W lesie zjawia się sześcioro zupełnie nieznanych sobie osób. Pochodzą z różnych środowisk, wyznają inne wartości, mają różne charaktery. Wszyscy zgłosili się do tajemniczej gry. Żadne z nich nie spodziewa się tego co ma się wydarzyć. Tajemnicza gra w podchody zmienia się w walkę o przetrwanie.
Jesień zwykle to dla mnie pora na mroczne książki. Skusiłam się na “Grę” bo spodobał mi się mega tajemniczy opis i potrzebowałam dobrego thrillera. Po za tym czytałam “Linę”, poprzednią książkę autorki, która bardzo mi się podobała. Tym razem się nie do końca udało, bo o “Grze” nie mogę powiedzieć, że mnie porwała i spełniła moje oczekiwania. Po zachęcającym opisie oczekiwałam mroku i trzymającej w napięciu, dynamicznej akcji. Niestety fabuła trochę się ciągnęła, a ja nie czułam tego napięcia. Zabrakło mi też czegoś w bohaterach, nie polubiłam żadnego z nich. Zakończenie mnie zaskoczyło ale również nie podobało mi się, historia nie poszła do końca w tę stronę, której się spodziewałam.
2.5⭐ Podsumuję to tak: nie wiem, o co chodzi, ale buja.
𖦹 Uwielbiam motyw grupki ludzi, którzy z jakiegoś powodu obawiają się o swoje życie. W tym przypadku była to gra w podchody, w lesie, w którym jakiś czas wcześniej zaginęło kilka osób. Pomysł ciekawy i polecam słuchać/czytać w nocy, bo wtedy faktycznie czuć niepokój.
𖦹 Przyznam, że liczyłam na coś innego, bo podchodów i wyzwań było tu mało. Głównie skupialiśmy się na przeszłości bohaterów, jakiś historiach z życia i kłótniach czy romansach. Ale czy to było jakoś wybitnie złe? Nie.
𖦹 Choć nie ogarniałam kto jest kim (wina audiobooka), a fabuła była dla mnie dziwna i nadal nie wiem do końca, o co chodziło - była to dobra rozrywka i nie mogłam się od niej oderwać.
𖦹 Tak jak większości, mnie również nie spodobało się zakończenie, nawet nie wiem czy dobrze je zrozumiałam. Zabrakło emocji. Gdyby autorka zdecydowała się na bardziej krwawy thriller albo przynajmniej krwawe zakończenie - książka byłaby znacznie lepsza.
Zapowiadało się bardzo fajnie, ale im bliżej było końca historii, tym bardziej stawało się to nijakie. To całe ,,powiązanie” ze sobą bohaterów nie miało większego sensu. A historia poprzednich, zaginionych graczy? Thanks, but no. Spodziewałam się czegoś o wiele lepszego. Do tego ta końcówka?
Jedynym plusem było pov każdego bohatera, dzięki któremu poznaliśmy ich w miarę ciekawą i mroczną przeszłość.
to było mega duże zaskoczenie! tak mi się podobał vibe tej książki! to jak w napięciu i tajemnicy trzymała do samego końca - jezuuuu I loved it! bohaterowie - on point cały świat - on point fabuła - on point styl pisania - on point vibe - ON POINT wszystko było on point także jak lubicie takie mroczne klimaty to to zdecydowanie książka dla Was
Liczyłam na coś innego. Postacie płaskie, stereotypowe. Wiele nieścisłości, czasami wręcz absurdalnych. Zaczęło się robić bardziej ciekawie w drugiej połowie książki. Niestety samo zakończenie szybkie, pisane jakby na kolanie. Szkoda, bo miałam nadzieję na naprawdę dobrą rozrywkę.
Nie wiem czy wiecie, ale uwielbiam książki, w których grupa obcych sobie osób zostaje odcięta od cywilizacji i wspólnie musi rozwiązać jakąś zagadkę lub rozegrać grę - najczęściej niebezpieczną i pozbawioną zasad. Na podobnym schemacie opiera się właśnie “Gra” Sary Antczak.
Sześcioro nieznajomych zjawia się w lesie, by oderwać się od codziennych problemów i zagrać w podchody. Brzmi niewinnie, jednak każdy z bohaterów skrywa pewien sekret lub tajemnicę z przeszłości, która rzutuje na jego obecne życie. Organizatorzy podchodów również nie zamierzają poprzestać jedynie na bezpiecznej zabawie - w końcu celowo wybrali osoby, którym podrzucili zaproszenie do gry…
Zacznę od tego, że mamy tutaj aż sześć perspektyw, a do tego jeszcze retrospekcje dotyczące każdej z postaci. Przez to z początku odrobinę trudno było mi wciągnąć się w tę historię, ale z drugiej strony dzięki takiemu zabiegowi każdego bohatera mogłam poznać lepiej - z czym się zmaga, o czym myśli, dlaczego zdecydował się dołączyć do gry? Najbardziej jednak zżyłam się z Wiktorią - dziennikarką, która dołączyła do gry zamiast swojej przyjaciółki Raisy, by poznać losy jej zaginionej rok temu siostry.
Nie da się ukryć, że “Gra” to naprawdę niezły thriller - dzieje się w niej dużo, a mniej więcej po połowie wydarzenia jeszcze nabierają tempa. Jest też dość brutalnie - zakopanie żywcem to tylko jedna z rzeczy, które czekają na bohaterów. Jeśli wciągniecie się w fabułę i zżyjecie z bohaterami, najbardziej zabolą Was jednak tortury psychiczne, które organizatorzy fundują graczom na każdym kroku.
Chociaż książka mi się podobała - głównie za sprawą klimatu i wartkiej akcji - to nie wiem sama, czy jestem fanką zakończenia. Liczyłam na więcej, na jakieś “bum” będące przy okazji wisienką na torcie, które sprawi, że trudno mi będzie zapomnieć o tej książce. Wydało mi się też nieco naciągane, a postawa niektórych bohaterów do teraz jest dla mnie totalnie niezrozumiała. Muszę jednak przyznać, że kilkukrotnie zwroty akcji mocno mnie zakoczyły i aż mnie kusi, żeby - wiedząc to, co wiem teraz - raz jeszcze przeczytać całość.
Podsumowując, “Gra” nie stanie się moim ulubieńcem, ale uważam ją za dobrą książkę z ciekawą fabułą i dobrze zarysowanymi portretami psychologicznymi bohaterów. Myślę, że mogę Wam ją polecić.