Jeśli coś ma być wprowadzeniem na lewą stronę życia, to książka Markiewki.
Dla tych, którzy już mają serca po lewej stronie, na pewno będzie kilka banalnych i oczywistych kwestii, ale przynajmniej utwierdzą się oni w swoich przekonaniach.
Dużo uwagi Markiewka poświęcił podatkom i bezwarunkowemu dochodowi podstawowemu. Mówi się o tym coraz więcej, ale „Lewica dla opornych” serwuje to na talerzu ze świeżą analizą i pysznym komentarzem autora (same aktualności, bo Markiewka przytacza nowe badania i spogląda na wpływ COVID-19 na współczesność i postrzeganie wolnego rynku, kapitalizmu oraz sensu rozwoju gospodarczego). Perspektywa historyczna nie została odrzucona - raczej została zgrabnie wpleciona w obecne rozważania nad lewicą i tym, jakie dała podstawy pod dzisiejsze działania i postulaty.
Markiewka sięga po wypowiedzi ekspertów oraz fragmenty innych twórców, ale ta książka stoi na własnych nogach (dla porównania uważam, że książka „Pańszczyzna” K. Janickiego musiała się mocno podpierać, bo własne nogi były za słabe). Poza tym autor wychyla się niekiedy ze swoją perspektywą, ale zwykle proponuje tę szerszą, bo jak się okazuje, w naszej kapitalistycznej rzeczywistości powstało już kilka wyłomów dla solidarnościowych i równościowych rozwiązań.
Na koniec nie mniej ważna sprawa. Mocno ucieszyło mnie podejście do spraw związanych ze środowiskiem, i to nie tylko w perspektywie nieuniknionej katastrofy klimatycznej, ale też w związku ze zwiększają się świadomością dbania o życie i środowisko życia zwierząt.