Max Czornyj wziął na tapet historię jednego na z największych zbrodniarzy wojennych. Josef Mengele — zwany aniołem śmierci z Auschwitz, był nie tylko zbrodniarzem, ale także opętanym szaleństwem pseudo – naukowcem, który wykorzystywał więźniów obozu w Auschwitz do swoich badań naukowych, traktując ludzi jako króliki doświadczalne. „Mengele. Anioł śmierci z Auschwitz” to powieść napisana w formie pierwszoosobowej, tym samym łatwiej nam jest wczuć się w rolę głównego bohatera, poznać jego myśli, pragnienia. Historia anioła śmierci przeraża i szokuje, opisy jego brutalnych dokonań przyprawiają o dreszcze, mimo to trudno jest odłożyć książkę na bok. Brniemy przez kolejne strony, poznajemy jego życie, „karierę” w obozie, towarzyszymy mu przy eksperymentach, przyglądamy się jego ucieczce, by uniknąć kary i mimo wszystko chcemy wiedzieć więcej i więcej. Autor w bardzo szczegółowy i dosadny sposób przedstawił nam obraz chorego człowieka, którego wizja naprawienia niemieckiego świata, pozbawiła życie wielu ludzi. To wstrząsająca i bardzo bolesna historia, opisy bestialstwa, jakiego dopuścił się Mengele, przyprawiają o dreszcze i wywołują szok, niedowierzanie w to, ile krzywdy jest zdolny wyrządzić człowiek drugiemu człowiekowi. Max Czornyj wykonał kawał solidnej roboty, zresztą jego książki oparte na faktach zawsze są dobrze i szczegółowo dopracowane. „Mengele. Anioł śmierci z Auschwitz” to historia dla osób o mocnych nerwach, niemniej jednak uważam, że po tę książkę powinien sięgnąć każdy, by być świadomym zbrodni, popełnionych przez człowieka, który uważał się za osobę ratującą ludzkość.