Jump to ratings and reviews
Rate this book

Różany Pensjonat #1

Wieczór taki jak ten

Rate this book
Otwórz swoje serce, bo nadchodzi czas cudów. W ten jeden grudniowy wieczór może przecież zdarzyć się wszystko.

Życie nie było dla Miśki łaskawe. Gdy dopiero wkraczała w dorosłość, stała się matką dla swojego maleńkiego brata. W opiece nad chłopcem pomaga dziewczynie babcia Zosia, energiczna właścicielka kawiarni "Cynamonowe Serca".

Kiedy Michalina decyduje się otworzyć pensjonat, by nieco podreperować domowy budżet, pod jej dach trafia kilka zupełnie obcych sobie osób. Co ich sprowadza do zasypanego śniegiem niewielkiego miasteczka gdzieś na końcu świata? Jaki bagaż doświadczeń przywiozą ze sobą? Czy znajdą to, czego szukają?

Gabriela Gargaś snuje opowieść pachnącą cynamonem, goździkami i choinką. I przypomina o tym, o czym zapominamy w codziennej bieganinie: że nigdy nie wolno tracić nadziei, a na miłość... na nią zawsze jest dobry czas.

I cuda. One naprawdę się zdarzają.

376 pages, Paperback

First published November 8, 2017

7 people are currently reading
200 people want to read

About the author

Gabriela Gargaś

60 books24 followers
Niepoprawna optymistka, marzycielka i czarodziejka kobiecych uczuć. Mama, żona, przyjaciółka, kobieta z krwi i kości. Z wykształcenia jest ekonomistką o specjalności bankowej. Z zamiłowania - bibliofilką: miłośniczką literatury w ogóle, a także niepoprawną optymistką. Za życiowe motto obrała sobie słowa Phila Bosmans Sztuką życia jest umieć cieszyć się małym szczęściem.

Bestsellerowa autorka powieści obyczajowych. Inicjatorka antologii opowiadań Każdego dnia. Zysk z jej sprzedaży został przekazany Fundacji Marka Kamińskiego, która wspiera dzieci i młodzież dotknięte ciężkimi i nieuleczalnymi chorobami. Jest indywidualistką chadzającą własnymi ścieżkami. Lubi pierogi i czarną kawę, bez i piwonie, a wschody słońca bardziej niż zachody. Pisanie historii, które wzruszają i bawią, to jest to, co kocha.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
71 (16%)
4 stars
155 (36%)
3 stars
115 (26%)
2 stars
61 (14%)
1 star
27 (6%)
Displaying 1 - 30 of 67 reviews
Profile Image for Barbara.
24 reviews1 follower
December 28, 2018
Banalna, do bólu przewidywalna, wypełniona po brzegi moralizatorskimi zapędami autorki. Matka Ilona, pomimo zaawansowanego raka i męża, który pojawia się i znika, postanawia urodzić kolejne dziecko. Jej córka Michalina jest obarczona wychowywaniem Bartka ze wsparciem jedynie babci, która w sumie nie odgrywa większej roli prócz tego, że piecze cudowne ciasta i sprzedaje je za bezcen. Ojciec ma wszystko w poważaniu, bo rozpacza nad tym, że jest czarny, czasami wyśle stówkę dzieciom, a generalnie radźta se sami. W normalnym świecie od razu by z niego ścignęli alimenty, ale ZŁOTKOWO jest tak CUDOWNYM miejscem, że takich rzeczy się tam nie robi. Miśka otwiera pensjonat, ciągle się wtrąca w życie gości i zawraca im dupę - no, ja bym nie pozwoliła sobie na takie zachowanie osoby, której płacę za wynajęcie mi pokoju. Aha, i pomimo swojej prostolinijości i wrażliwości od razu wskakuje pierwszemu gościowi do łóżka. Temu, który chciał odpocząć od Bożego Narodzenia, ale niestety w Złotkowie WSZYSCY kochaja Gwiazdkę, po ulicy mkną renifery, wszyscy na każdym rogu tłumnie śpiewają kolędy i sprzedawcy przebierają się za elfy. Na koniec oczywiście następuje u wszystkich pojednanie i pokochanie cudownych świąt, a to wszystko okraszone koszmarnymi monologami bohaterów na całe strony. Generalnie zemdliło mnie mocno, ale dzielnie dotrwałam do końca.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Kiiki.Books.
577 reviews52 followers
November 18, 2022
„Wieczór taki jak ten” to przepiękne tegoroczne wznowienie świątecznej powieści Gabrieli Gargaś. Ja wcześniej nie miałam przyjemności aby się z nią zapoznać i wcale nie żałuje, bo dzięki temu zostałam otulona niezwykłym świątecznym klimatem w małej Bieszczadzkiej miejscowości już na samym początku listopada.

To przepiękna i chwytająca za serce historia. Historia Michaliny, która w wieku osiemnastu lat musiała zastąpić zaledwie półrocznemu braciszkowi mamę. To opowieść, która z każdą kolejną stroną wywoływała u mnie coraz większe wzruszenie, ale i podziw. Podziw dla głównej bohaterki za jej siłę. A Bartuś, Bartuś z pewnością rozczuli wasze serca. ❤️

Jednak na szczęście w opiece nad braciszkiem Michalina nie była sama. Miała u boku energiczną i przesympatyczną babcię Zosię, właścicielkę kawiarni „Cynamonowe Serca”, która raczy nas nie tylko swoim ciepłem, uśmiechem i smakowitymi wypiekami, ale również przepięknymi historiami o miłości. O prawdziwej i szczerej miłości. Takiej na całe życie. Słodko-gorzkiej, ale szczerej i pięknej miłości.

Michalina w pewnym momencie swojego życia decyduje się otworzyć pensjonat, aby trochę podreperować domowy budżet. I tak o to pod jej dach trafia kilku tymczasowych lokatorów, szukających chwili wytchnienia w tym przedświątecznym i świątecznym okresie. Każda z tych osób ma swoją historię do opowiedzenia. Każda z tych osób ma na karku bagaż doświadczeń, od którego na chwilę chce odetchnąć. I historia każdej z tych osób niezwykle mocno mnie poruszyła.

„Wieczór taki jak ten” jest przepiękną historią. Taką o życiu. O życiu, które nie raz niespodziewanie zrzuca na nas co rusz kolejne trudności, z którymi czy chcemy czy nie - musimy się uporać. Skłania do refleksji, pozwalającą na chwilkę przycupnąć. Odetchnąć. Pomyśleć. Ale i się pozachwycać bo w pewnym momencie okolica zamienia się w małą wioskę Świętego Mikołaja. W końcu mieszkańcy Złotkowa kochają święta.

Tak to jedna z tych świątecznych książek, w której zdecydowanie odnajdziecie ten magiczny i zimowy klimat. Przygotowania do świąt, ten czas przed samymi świętami i piękny widok z okna pensjonatu Michaliny wprost na ośnieżone góry.

Zdecydowanie polecam!
Profile Image for Safirademesne.
214 reviews7 followers
November 15, 2024
4/⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️

Wiecznie zapracowany Artur; Wiktoria – starsza pani, która żałuje przeszłości; Lena, która nie potrafi otrząsnąć się po stracie, oraz jej córka. Czwórka ludzi uciekających od swoich problemów przybywa do pensjonatu w Złotkowie, gdzie Miśka, młoda właścicielka, znajdzie dla każdego z nich odrobinę świątecznej magii.

Tylko czy sama Miśka nie potrzebuje cudu Bożego Narodzenia?

By pamiętać… by kochać… by wybaczyć… by ruszyć dalej…

Jeśli marzycie o małomiasteczkowym, świątecznie przystrojonym klimacie – to książka dla Was. Jeżeli nie szukacie płomiennego romansu, lecz zwykłej historii niezwykłych, nieidealnych ludzi – to książka dla Was. Jeśli chcecie się trochę wzruszyć albo poczuć świąteczny klimat – to książka dla Was. A jeżeli macie momenty zawahania... Wybaczyć? Zadzwonić? Pojechać? Coś zmienić? – ta książka pomoże Wam wybrać.

Ciepła, otulająca jak kocyk, skłaniająca do refleksji nad tym, co mamy tu i teraz, oraz nad tym, czy naprawdę musimy tak wiele wymagać od siebie i innych. Przeczytajcie, jak niedoskonali ludzie spotykają się w najbardziej magicznym czasie w roku i dają sobie nadzieję na wybaczenie. Może czasem warto odpuścić, zjeść kawałek sernika w „Cynamonowych Sercach” i posłuchać dobrych rad babci Zosi. A sama autorka także wtrąci kilka trafnych pytań.

"Powiem ci coś. Warto. Zawsze warto..."
Profile Image for Julia cinnamon.cabin.
307 reviews37 followers
December 21, 2022
cóż to była za męczarnia

książka przepełniona moralizatorskimi, niby motywującymi, niby mądrymi tekstami, bardzo poczuczająca, bardzo niekomfortowa w czytaniu.

mnóstwo obrzydliwych i seksistowskich formułek, naprawdę koszmarne to było w odbiorze. autorka wychodzi na straszną hipokrytkę, bo niby cała książka jest o miłości i dobru, a jednak musi wpleść własne nienawistne zdanie chociażby o aborcji.

przekazuje kilka toksycznych i stereotypowych wzorców. autorka wykreowała bardzo naiwną główną bohaterkę, tłumaczy to jej naturalnie dobrą naturą itd, ale rany boskie, ona zwyczajnie nie dałaby rady w codziennym świecie.

mam wrażenie, że to miały być być trochę polskie „małe kobietki” pod względem takiej katolickiej aury i wlasnie tych moralizatorskich przykazań. tyle że wychodzi to naprawdę koszmarnie, wielokrotnie czułam odwrotne do zamierzonych uczucia.

jedna z najgorszych książek tego roku.
Profile Image for Kinga (oazaksiazek).
1,473 reviews175 followers
November 9, 2017
„Mama też mówiła, że przed świętami, albo i nawet w czasie świąt, należy sobie zrobić porządek w sercu. Ta noc jest wyjątkowa. Bo jaki sens ma choinka, prezenty, ta cała otoczka, kiedy w sercu mamy bałagan?”

„Wieczór taki jak ten” to książka przyciągająca piękną, świąteczną okładką a zatrzymująca słodko-gorzką historią. To jedna z tych pozycji, która czytana w odpowiednim czasie, może przynieść czytelnikowi wiele dobrego. To właśnie w niej smutek miesza się z miłością, przyjaźnią i nadzieją na lepsze jutro. Jeśli dorzucimy do tego jeszcze magię świąt Bożego Narodzenia to otrzymamy cykającą bombę, która w każdej chwili może wybuchnąć i zetrzeć nas w drobny pył.

Szczerze mówiąc to nie jest skomplikowana historia. Nie jest też napisana wyszukanym językiem. Wręcz przeciwnie, narracja poprowadzona jest nieco chaotycznie, pojawiają się przekleństwa, rozdziały kończą się jakby w połowie rozwiniętej myśli a całość nie ma - jak dla mnie - interesującego zakończenia. Czy to jednak wpływa na wartość tej książki? Absolutnie nie.

Ta pozycja ma w sobie coś, co przyciąga i zatrzymuje czytelnika na dłużej. Przede wszystkim ma na to wpływ cała ta świąteczna atmosfera. Te elfice, kolędy, światełka, choinki, domowe wypieki. Te ludzkie chwile zwątpienia i potrzeby, które w tym okresie nagle zyskują na znaczeniu. Dodatkowo mamy uroczą kawiarnię, rodzinny pensjonat, magiczne Bieszczady i małe, swojskie miasteczko, w którym każdy każdego zna. W powietrzu unosi się zapach lawendy i goździków, a wokół nas sypie śnieg. Wątek kulinarny niejednokrotnie sprawił, że po prostu błądziłam myślami po tych wszystkich włoskich opowieściach, które wniosły do mojego serca tyle ciepła.

Według mnie, ogromną rolę pełni w tej pozycji rodzina. Wątki macierzyństwa, tacierzyństwa i relacji pomiędzy rodzeństwem ukazane są w sposób prawdziwy. To nie są żadne rozdmuchane, przesłodzone ideały. To takie zwyczajne życie z problemami dnia codziennego, z wszelkimi wahaniami nastrojów i zmartwieniami, które trzeba jakoś okiełznać.

Kolejnym plusem są bohaterowie wykreowani przez autorkę. Ich po prostu nie da się, nie lubić pomimo całego bagażu doświadczeń, jaki posiadają. Zosieńka, Artur, Jadwiga, Wiktoria, Miśka i cała reszta. To różne losy różnych ludzi. Losy, z którymi warto się zapoznać i z których warto wyciągnąć własne wnioski. Gabriela Gargaś wrzuciła do tej książki naprawdę sporo trudnych wątków. Jest rasizm, duża różnica wieku w związkach, dorastanie w niepełnej rodzinie, pracoholizm, strata bliskich, bieda. Autorka nie oszczędziła bohaterów. I to się ceni.

Co tu dużo mówić. Dałam się oczarować tej książce. Podczas jej czytania wybuchałam śmiechem, smuciłam się, a na końcu nawet łzy wzięły nade mną górę. Tak chyba właśnie się dzieje, kiedy zastanawiasz się nad własnym życiem i nad tym, czy Ty sama wierzysz w ludzi. Czy wierzysz w moc przypadkowych spotkań, które tak naprawdę wcale nie są przypadkowe, bo dają nam różne lekcje życia? Czy wierzysz w bliskość i międzyludzkie ciepło? Czy jesteś gotowa uwierzyć w miłość i otworzyć się na drugiego człowieka? Tych odpowiedzi nie da się tak łatwo udzielić, prawda?
Profile Image for EpidermaS.
475 reviews16 followers
January 2, 2021
Bardzo przyjemna literatura kobieca. Historie ludzkie bywają niesamowicie trudne i bolesne, a losy potrafią poplątać się tak, że czasem nie mamy już sił, by je rozplątywać. "Wieczór taki jak ten" daje czytelnikowi potężny zastrzyk nadziei. Zimowy, małomiasteczkowy klimat sączący się z każdej strony ogrzewa serce odbiorcy, wypełniając je miłością, życzliwością i wiarą w drugiego człowieka. W powieści mamy do czynienia z prawdziwym wysypem małych i większych cudów, ale są to cuda realne, możliwe do zaistnienia. Czasem jeden telefon, wizyta czy uśmiech wystarczą, żeby zacząć odbudowywać wszystko, co w życiu ważne. Z taką właśnie refleksją zostawia nas autorka, unikając moralizatorskiego tonu, za co bardzo jej dziękuję.
Książka zdecydowanie na plus, zwłaszcza w okresie Świąt.

PS Czytelniku, który wypożyczyłeś tę książkę z biblioteki przede mną i zaznaczyłeś w niej ołówkiem wszystkie błędy, które nie zawsze błędami były - wrzuć na luz. Tak, w niektórych domach je się sernik w Boże Narodzenie, tak, w regionalnych lokalach niekiedy wiesza się serwety na ścianach i - tak - istnieje coś takiego, jak bigos. Książka nie była wybitna, ale proszę, postaraj się zrozumieć, że m.in. właśnie takiemu brakowi życzliwości i wyrozumiałości próbuje przeciwstawić autorka.
Profile Image for alexandria.
959 reviews29 followers
December 1, 2023
Niezła historia na raz, jednak wiem, że nie zapadnie mi jakość szczególnie w pamięć. Co wrażliwsi będąc mieli gdzie uronić kilka łez.
Profile Image for wampirczytelniczy.
6 reviews6 followers
March 29, 2018
Wasted all my time on this book. I felt like there was no story and I think it was one of the worst books I’ve ever read.
Profile Image for Blanka.
378 reviews12 followers
August 12, 2023
Całkiem przyjemna, ciepła i idealna na okres świąteczny, choć chwilami zbyt cukierkowa nawet jak na mnie 😌
Profile Image for Zosia Słocińska.
58 reviews
January 25, 2024
⭐ 3,5/5
🌶️ 0,5/5

Fajna, szybko się dzieje akcja, trochę chaotyczna w niektórych miejscach. Zakończenie przewidywalne, uważam, ale bardzo ładne. Brakuje mi kontynuacji, jakiegoś małego rozdziału "Pięć lat później" czy coś, bo jestem ciekawa jak się potoczyły losy bohaterów - dlatego chcę przeczytać kolejne części trylogii 🤪

Kocham klimat świąt i kocham góry, więc mam teraz marzenie wyjechać do takiego Złotkowa na święta 🙃 ktoś zna takie miejsce? 😂

Also, wtrącenia autorki, bezpośrednie zwroty do czytelnika w środku rozdziału czy takie moralizatorskie paragrafy zostawmy faktycznie na zakończenie. Ogólnie nie mam nic przeciwko nim, ale bardzo negatywnie wpływa na to, jak czytelnik się wczuwa w historię i na taką płynność czytania.
Profile Image for Emilia.
246 reviews5 followers
December 7, 2023
Książka baaaardzo klimatyczna. Przyjemna, lekka - idealna na okres przedświąteczny :)
Jednak pod koniec chyba mnie już powoli nudziła/dłużyła, bo praktycznie nie skupiałam się na tym, czego słucham 😅
Oprócz tego jakoś kojarzy mi się z Listami do M....

3.5/5
Profile Image for Dominika.
176 reviews4 followers
December 23, 2025
2,5* to wielki nadwyraz, ale z jednej strony trochę mnie ciągnęło żeby skończyć a z drugiej ciągle cos mnie irytowało xD Najbardziej to mnie wkurzyła matka z rakiem która rodzi dziecko i zostawia je pod opieką 18 letniej córki, Chryste panie, pierwsza i ostatnia świąteczna książka tych świąt zawiodła
Profile Image for Anna (Paperback Tulips).
193 reviews11 followers
December 13, 2022
Niestety mało czuć atmosfery świątecznej, brak opisów, które mogłyby wprawić w nastrój Bożego Narodzenia, a książka w dużej mierze składa się z dialogów i sentencji filozoficzno-moralizatorskich, których przesłanie jest wyłożone jak krowie na rowie. Lektura niższych lotów, mało wymagająca, idealna na przedświąteczne zabieganie gdy brak czasu na czytanie. Najbardziej wzruszającą częścią były życzenia i podziękowania na zakończenie książki - widać w nich autentyczność uczuć autorki, czego niestety brakowało w fabule książki.
Profile Image for Gabs 🫧.
615 reviews34 followers
Read
December 28, 2024
DNF 35%

Mam wrażenie, że autorka sama się pogubiła, jaki ma być sens tej wydmuszki…
Profile Image for MisiakPrzytulak.
21 reviews1 follower
January 6, 2026
Nie umiem opisać zdziwienia jaki potencjał skrywa w sobie ta lektura! "Głupotka" świateczna na grudzień - mówili. Będzie fajnie - mówili. A ja uroniłam nie jedną łzę! Pani Gargaś pisze bardzo pięknie. Książka prosta ale poruszyła we mnie wiele strun. Polecam szczególnie w mroźne wieczory!
Profile Image for Vilsa.
84 reviews4 followers
November 19, 2021
Mam problem z tą książką. Trochę ją kocham, trochę mnie drażni 😃
Gdzieś w górach leży małe miasteczko Złotkowo, które mogłoby być spełnieniem moich marzeń o świętach i cudownej atmosferze. Jest tu aromatyczna kawiarenka z własnoręcznie pieczonymi ciastami, padający śnieg, elfy prowadzą sklep, wszyscy kolędują i naprawdę mocno wierzą w święta. Ale wszystko to bardzo gryzie mi się z sytuacją wewnętrzną bohaterów.
Misia zostaje sama z małym braciszkiem, ponieważ ich matka umiera na raka - ok, w porządku, tak się zdarza. Ale autorka usilnie próbuje wysunąć tu na wierzch jedyne słuszne poglądy i robi temu piękną otoczkę, co już mocno zaczęło mnie mierzić.
Matka samolubnie rodzi dziecko, wiedząc, że nie będzie mogła się nim zająć i wszystko spadnie na głowę jej 18 letniej córki. Nie poczuwa się w obowiązku ściągnąć swojego męża ze świata, który wyjechał, mając gdzieś własną żonę i dzieci.
Miśka zostaje więc zastępczą matką i robi wszystko, co w jej mocy, żeby brat wyrósł na dobrego człowieka. Pojawiają się jednak problemy finansowe i zaradna dziewczyna postanawia otworzyć w swoim domu pensjonat dla gości - jak się okazuje, chętnych nie brakuje. Tym sposobem dom Miśki zapełnia się ludźmi z zupełnie różnymi historiami.
Ale znów mam zgrzyt, kiedy czytam, bo z jednej strony autorka opiewa wiarę i katolicyzm, po czym co chwilę ładuje tych ludzi wierzących w przypadkowe łóżkowe relacje.
Nie podobają mi się wątki miłosne, mam wrażenie, że żaden z tych ludzi nie powinien być ze sobą. Moim zdaniem psuje to całą historię, którą budowała autorka o bohaterze i jego charakterze.
Zawiodłam się też samym wieczorem wigilijnym. O ile książce nie można odebrać zimowego/świątecznego klimatu, tak sam wieczór wigilijny został potraktowany okropnie.
Nie było tego zapachu potraw, wyczekiwania gwiazdki, ważnych rozmów, prezentów. Za to pojawił się ktoś, kto ode mnie na pewno nie dostałby już drugiej szansy.
Podsumowując, książka ma zdecydowanie świąteczny klimat, ale zapędy moralizatorskie (wciskane z resztą czasem nawet pod koniec rozdziału z nagłą zmianą przechodzenia na Ty do czytelnika, gdzie dosłownie chwilę wcześniej czytaliśmy w 3 osobie o bohaterach) były bardzo męczące i nie na miejscu.
Profile Image for btsofpola.
6 reviews
January 3, 2023
po tę pozycję sięgnęłam z polecenia pewnej instagramowiczki; nigdy wcześniej nie słyszałam o tej autorce, więc nie miałam żadnych szczególnych oczekiwań wobec książki. ciężko mi powiedzieć, co jest z nią "nie tak" - a jest dość sporo, moim zdaniem. największą bolączką - a rzucając okiem na inne opinie mogę stwierdzić, że nie tylko ja miałam z tym problem - była ilość "filozoficznych mądrości", którymi autorka starała się oświecić czytelnika (np. " Dobrzy ludzie są dobrzy każdego dnia, a nie na pokaz albo na mszy", czy " Zawsze jesteś dość bogaty, by uśmiechnąć się do drugiego człowieka, dość bogaty, by kogoś obdarzyć dobrym, ciepłym słowem."). kolejną wadą jest prowadzenie wątków miłosnych. momentami czułam się naprawdę niekomfortowo i walczyłam ze sobą, żeby - mimo wszystko - nie odłożyć tej książki na bok. nie wiem, czy jest to spowodowane tym, że Pani Garaś nie czuje się pewna w takich kwestiach, czy przeraża mnie różnica wieku (główną "parę" stanowili 44-latek oraz 27-latka), ale coś tutaj ewidentnie nie grało. o dziwo, pod koniec ich relacja obrała inny kierunek, czym byłam zaskoczona.
również język zostawia wiele do życzenia: nie zliczę, ile razy trafiałam na przekleństwa czy słowa, które po prostu nie powinny się tam znaleźć. nie wspominając już, że kilka z nich pada ze słów Bartka, który ma dziewięć (!!!) lat


plusem jest niewątpliwie to, że nie ma przesytu świątecznym klimatem: owszem, są wzmianki o śniegu, kolędnikach czy dekorowaniu pensjonatu, ale nie jest to zbyt nachalne/przytłaczające. nie jest to też zbyt wymagająca lektura, szybko się ją czyta (może poza kilkoma momentami) co też niejako przemawia na jej korzyść. szkoda tylko, że na tym moja lista plusów się kończy. nie wiem, czy zdecyduje się na kolejną powieść od tej autorki.
Profile Image for Martinask.
460 reviews1 follower
February 27, 2025
Michalina to nasza bohaterka, która ma 27 lat a już wiele przeszła. Musiała szybko dorosnąć aby po śmierci mamy stać się matką zastępczą dla swojego malutkiego brata. Nasi bohaterowie mieszkają w Bieszczadach, w miejscowości Złotkowo, gdzie przy pomocy babci Zosi stara się pokonywać trudy dnia codziennego. Michalina boryka się z brakiem pieniędzy (co wielu z nas nie jest obce i w świecie rzeczywistym), dlatego też postanawia wystawić w internecie ogłoszenie o pokojach do wynajęcia. Tym sposobem, na chwilę przed świętami Bożego Narodzenia, pod jej dach trafiają turyści, którzy z różnych przyczyn starają się uciec od swojego życia, aby znaleźć sens patrząc na wszystko z dystansu oraz złapać oddech. Wsród gości spotkamy rozwodnika Artura, starszą panią ciężko chorującą, pani doktor Lenę z córeczką oraz p. Jadwigę nauczycielkę Bartka starającą się pogodzić z przeszłością. Michalina stara się aby dom i goście pomimo problemów z jakimi się borykają, czy przed którymi uciekają choć na chwilę poczuli atmosferę świąteczną.
Jest to lekka i przyjemna lektura, idealna na okres około świąteczny. Minusem może być nadmiar emocji, które nas zalewają podczas czytania historii gości pensjonatu Michaliny. Każdy z nich został doświadczony solidną dawką problemów, które czasem były "sprezentowane przez los", a czasem na własne życzenie, a jeszcze inni dostali rykoszetem.
Mam problem z oceną książki, bo choć się szybko czytało i w sumie dobrze się przy niej w tamtym momencie bawiłam, to jednak jest to taka książka o której za długo się nie będzie pamiętać. Myślę, że max. 3 gwiazdki mogłabym dać, a może jednak 2,75? Hmm.
Profile Image for Angelic.
527 reviews8 followers
May 3, 2021
Postanowiłam, że w grudniu przed świętami, przeczytam kilka książek o świątecznej tematyce, żeby załapać trochę z ducha świąt, nadziei, miłości, czyli wszystkiego co w tym czasie powinno być dla Nas ważne. W każdej książce, którą wzięłam do ręki czegoś brakowało. A to bohaterowie jacyś dziwni, a to wątki powtarzalne, a to rozwleczona akcja, w mało świątecznej oprawie. Już powoli zaczęłam tracić nadzieję, kiedy do ręki wzięłam "Wieczór taki jak ten" Gabrieli Gargaś.
Powiem szczerze, że historia jest cudowna i urzekająca. Splatają się tu wątki kilku osób, z różnymi, często ciężkimi sytuacjami rodzinnymi. Osierocone dzieci, chora starsza kobieta, samotna nauczycielka, a pośród tego wszystkiego pogodna dziewczyna, która chce zmienić swoje życie i remontuje pokoje dla gości, otwierając swoisty pensjonat.
Ta historia jest opowiedziana tak lekko, że sama się czyta, postacie nie tylko można lubić, ja je wręcz uwielbiałam, wraz z pogodą ducha, uśmiechem, ale i żalami oraz popełnianymi błędami. Każdy popełnia błędy, ja też i chyba w tym okresie świątecznym warto się nad tym zatrzymać i pomyśleć czy 'przepraszam' nie jest odpowiednim słowem, które wiele zmieni.
Właśnie te uniwersalne prawdy są niesamowite i powiem szczerze, że uroniłam kilka łez, co rzadko mi się zdarza. Ale wiecie dlaczego? Bo odnalazłam się w tej książce i opisanych sytuacjach. I jest w niej to widmo przemiany i nadziei, że będzie lepiej, a święta to magiczny czas pojednania i miłości.
Koniecznie zainteresujcie się tą książką, gorąco polecam :)

https://angeliconpoint.blogspot.com/
Profile Image for podczytane.
74 reviews2 followers
May 27, 2020
Historia mnie pochłonęła, zainteresowała mnie na tyle, że zamierzam sięgnąć po kolejne dwa tomy. Mogę powiedzieć, że płynęłam przez tę opowieść, była ciepła, przepełniona zapachem świątecznej choinki, pierników i cynamonowych serc babci Zosi. Jest idealna na święta. Bardzo podobały mi się opisy, były tak barwne, że niemal rzeczywiste. Postacie były czarujące i nienudne. Każda miała swój charakter. Myślę, że jest nas w stanie sporo nauczyć, przede wszystkim docenienia tego, co mamy. Jednak nie podobały mi się fragmenty, w których autorka wręcz pouczała czytelników zwracając się bezpośrednio do nich - co mają docenić, że mają się uśmiechać itd. Niektóre sytuacje były tak słodkie, że aż nierealne. I o ile nie przeszkadzało mi parokrotne użycie wulgaryzmów w dialogach (każdemu kiedyś puszczają nerwy), to w opisach już tak. Do tej historii po prostu nie pasowały. Co mnie zraziło najbardziej? Błędy. Literówki, błędy rzeczowe, rażące, niezamierzone powtórzenia, a numeracja rozdziałów to już w ogóle porażka. Odebrało mi to częściową radość z czytania, więc ocena książki będzie niższa niż zakładałam.
875 reviews7 followers
November 27, 2022
Moja relacja z autorką, a bardziej z jej książkami, jest dziwna. Doceniam pomysł, prowadzenie fabuły i to, że historie przez nią tworzone przyjemnie mi się czyta. Ale czasem jest tak, że totalnego zachwytu nie ma. Jak było tym razem?

Świąteczna powieść, która trochę nie pachnie świętami. Akcja, owszem, ma swój czas w okolicach świąt, ale na tym koniec. Ale to nie przeszkadza w tym, co autorka chciała nam przekazać. Bo to opowieść o drugich szansach, które czasem warto dać sobie i innym. W tej książce poznajemy kilku bohaterów, a każdy z nich jest obarczony jakimś życiowym balastem. Ten bagaż czasem wynika z braku komunikacji, ze źle zrozumianych intencji czy z niewiedzy. I to autorka chce nam powiedzieć.

Jest to obyczajówka, która może stawiać przed nami ważne pytania, ale też dobrze się będzie ja czytało w zimowy wieczór. Mnie nie podobała się aż tak, jak bym się tego spodziewała, ale może was historia Miśki otuli i zadowoli.
Profile Image for aska_taka_ja .
387 reviews11 followers
December 16, 2022
„Bądź szczę­śli­wy w tym życiu, które masz, a nie w tym, o któ­rym ma­rzysz”.

"Wieczór taki jak ten" to druga książka Pani Gargas która przeczytałam. Pierwszej nie pamiętam, ale ta zostanie ze mną na dłużej. Tak myślę.
W takich historiach zawsze chodzi o jedno - o miłość. Czasem są one bardziej lub mniej drastyczne, wzruszające, dotyczą porzuconych, odnalezionych. I co tu ukrywać, zawsze kończą się happy endem.
Ale ta książka choć też stanowi o miłości jest inna. Dla mnie to bomba emocjonalna. Historia Miśki, jej mamy i osób wokół niej wywołały u mnie morze łez. Świat się kończy Aśka płacze czytając 😅.
Jestem jedynaczką pod każdym względem bardzo zwiazana z moją mamą, więc ta historia wyrywała mi serce w tych momentach gdzie opisana była relacja Miśki i mamy oraz jej odejście. Inne wątki były mniej lub bardziej interesujące. Ale każdy pasjonat świątecznych książek znajdzie coś dla siebie.
Profile Image for MalwinaM1983.
10 reviews1 follower
October 5, 2023
Gabriela Gargaś stworzyła powieść pełną świątecznego klimatu. Jest to książka pełna magii, czaru i uczuć. Książka nasiąknieta emocjami. Piękna, subtelna, skłaniająca do przemyśleń, co jest ważne podczas Świąt Bożego Narodzenia.Brak mi słów by opisać tę książkę. To jest jak życiowy poradnik. Jak lekarstwo na wszelkie zło. Przepiękna, magiczna, pełna wiary w drugiego człowieka! Jestem zakochana w twórczości Autorki, ale ta książka przebiła wszystkie inne, które wyszły spod jej pióra. Książka idealna na zimowe wieczory.
531 reviews1 follower
November 13, 2025
Rzadko, naprawdę rzadko przerywam czytanie książki. Tu musiałam. Skakanie między wspomnieniami, raz matka żyje, raz nie - strasznie irytujące. W ogóle nie mogłam się wczuć. Postaci zdecydowanie za dużo. Najpierw Michalina, potem jakiś rozwodnik, potem inna babka, i jeszcze ktoś. Ja wiem, że to ma na celu poznanie ludzi, którzy w którymś momencie będą razem w tym świątecznym klimacie w górach, ale w ten sposób nie da się wczuć w żadnego z bohaterów. I przeskok z osoby na osobę, a za chwilę jego wspomnienia i znów rzeczywistość. Dla mnie to za dużo.
Profile Image for amelka.
26 reviews1 follower
Read
February 6, 2023
Nie umiem ocenić tej książki w skali gwiazdek, ale napewno bardzo dobrze się przy niej bawiłam. Dała mi dużo ciepła i komfortu i o dziwo polskie imiona absolutnie mi tutaj nie przeszkadzały. Jest tutaj wiele bardzo wartościowych cytatów i mądrych przemyśleń, które jakoś poruszyły moje serce. Sama historia typowo polsko kulturowa bardzo mnie wciągnęła i przeniosła do Złotkowa pełnego świątecznej magii.
Displaying 1 - 30 of 67 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.