Jump to ratings and reviews
Rate this book

Adela nie chce umierać

Rate this book
Adela nie chce umierać to mocna, napisana z niezwykłą wrażliwością historia o życiu i umieraniu, o najgłębszym ludzkim lęku, jakim jest śmierć. I o miłości, która wybaczy wszystko.

Jest miłość po Auschwitz...


Ona nie potrafiła kochać. On kochał ją od początku. Adela i Adolf to obozowi rozbitkowie, którzy budują swoją dziwną miłość-niemiłość na bardzo kruchym fundamencie: nie wracać do przeszłości. Adela nie wie, jakim chłopcem był jej mąż, on nie zna kobiety, która jest jego żoną. Dopiero pod koniec życia mają odwagę przywołać wspomnienia, poznać się na nowo i pokochać. Prawda okazuje się jednak bolesna...

On lubi cyfry, ona jest słowem i książką. Jego matka robiła kawę z żołędzi, jej – jadła bułeczki z kawiorem i piła szampana. Jego ojciec hodował pszczoły na głębokiej prowincji, jej – był poważanym lekarzem w przedwojennym Poznaniu. Nie łączyło ich nic. Gdyby nie Auschwitz, gdyby nie maleńkie tatuaże na przedramionach, ich miłość byłaby po prostu niemożliwa. Z przerażeniem zdają sobie sprawę, ile zawdzięczają najtrudniejszemu ze wspomnień. Adela pokochała Adolfa. On nie przestał jej kochać. Rozstanie jest nieuniknione, ale żadne z nich nie chce odejść pierwsze.

448 pages, Hardcover

First published September 5, 2022

Loading...
Loading...

About the author

Aga Antczak

2 books2 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
128 (50%)
4 stars
92 (35%)
3 stars
24 (9%)
2 stars
7 (2%)
1 star
5 (1%)
Displaying 1 - 25 of 25 reviews
Profile Image for Rude Kadry .
471 reviews42 followers
October 17, 2022
Debiut roku.
Nadal nie dowierzam, że debiutujący autor może mieć w sobie aż tak wielką dojrzałość i wrażliwość. Czytałam w życiu wiele książek, które autorzy wydali jako pierwsze, ale dotychczas żaden tytuł, ale to naprawdę żaden, nie zachwycił mnie tak bardzo, jak "Adela nie chce umierać". Aga Antczak porusza w swojej opowieści tematy niełatwe, wkłada kij w mentalne mrowisko, rozważa sprawy zaszłe, jak i bardzo aktualne, rozpamiętuje przeszłość, godzi swoich bohaterów z losem.

Adela i Adolf przetrwali hitlerowski obóz zagłady Auschwitz. Przeżyli. Są razem od ponad 60 lat. On ją pokochał od razu, ona potrzebowała czasu. To, kim byli przed wojną, nie miało znaczenia, chcieli tylko być, istnieć. Razem. Osobno. Egzystować. Żyć.
Aga Antczak obrazuje nam ich codzienność, zwykłą, ale wspólną, tak jak miało być. Są już u schyłku życia, powoli oswajają się ze śmiercią. Adolf i Adela byli małżeństwem przez 60 lat, ale nie znali się. Nie wiedzieli nic o swojej przeszłości, ale nadszedł czas na wspomnienia, najwyższa pora dowiedzieć się czegoś o sobie. Powieść Agi Antczak jest przesiąknięta emocjami, które przyprawiają o szybsze bicie serca. Proza napisana niezwykle pięknym, a zarazem prostym językiem, zawsze przykuwa moją uwagę, tak było i teraz. W swojej opowieści autorka obrazuje nam to, co jest naprawdę ważne w relacjach, w życiu i w śmierci. Przy pomocy Adolfa i Adeli uczy nas, aby pogodzić się z upływem czasu i rozliczyć z przeszłością, gdy jeszcze nie jest za późno. Kobieta oddzieliła się od swojego życia sprzed wojny, mężczyzna musiał się z tym pogodzić. Ich miłość nie była łatwa, ale właśnie takie uczucia są najpiękniejsze, prawda?

Teraźniejszość i przeszłość przeplatają się w "Adela nie chce umierać" za pomocą wspomnienia, jakie przed sobą zdradzają bohaterowie, a każdy kolejny rozdział sprawiał, że coraz bardziej ich rozumiałam.
W tej powieści znajdziemy również dość wyraźnie zarysowany nurt feministyczny, a także dylematy moralne, walkę o prawo wyboru dla kobiet, a także okrucieństwo wojny w najgorszej postaci. A także... miłość, namiętność, zamknięcie w sobie, ból, traumę i nadzieję. Aga Antczak po prostu nasączyła tę książkę emocjami, doprawiła miodem, który tak kochał Adolf. Dystansowała, a jednocześnie przyciągała jak Adela. Dawkowałam sobie tę historię, chciałam przeciągać jak najdłużej rozkoszowanie się nią, a emocjonalna bomba, jaka na mnie spadła, sprawiła, że ukochałam ten tytuł bardzo mocno. Czytajcie, proszę. Na moją odpowiedzialność ❤️
144 reviews1 follower
June 18, 2026
Historia z początku trochę nie jasna. Dostajemy jedne postacie potem inne, ale już po krotkim podrozdziale rozumiemy czyją historię poznajemy. Główną bohaterka jest 90 letnia kobieta, która przeżyła Auschwitz. Nigdy nie chciała rozmawiać na ten temat, a teraz gdy czuję,że śmierć się zbliża porusza z mężem te rozmowy. Poznajemy jej historię, historie kobiet w jej rodzinie oraz historię jej męża. Jest to opisane ładnie i przyjemnie, aczkolwiek książka porusza tematy swiatopogladowe nad którymi można się zastanowić. Pobudza to do refleksji i ukazuje niekoniecznie pochwalane społecznie czyny za te zrozumiane i akceptowane. Natomiast mimo wszystko, pomimo uczucia,że Adela jest przedstawiona jako jakaś prekursorka feminizmu i wyzwolenia kobiet jest osobą, która nie budzi naszej sympatii. Jej relacja z mężem opiera się obecnie na miłości, ale nie była nią od początku. A para ta jest trochę nierealna przez to,że dopiero w wieku starczym rozmawia ze sobą na tematy istotne dla nich, na tematy swoich uczuć, przeżyć czy własnej historii. Okazuje się,że nigdy nie byliby razem gdyby nie przebywanie w obozie. Co nie podoba mi się w książce to w głównej mierze mieszanie prawdziwych postaci z naszymi bohaterami. Nie podoba mi się celowe dokładnie ich, jedynie zaburza poznanie historycznych postaci, nie mając na celu nic więcej. Bo czy wpłynęłoby znacząco na historię,że babka bohaterki zakochała się akurat w Gabrielu Narutowiczu, a nie innym Polaku inżynierze dla naszej historii, wątpię. Ciekawa jest refleksja nad młodzieńczym życiem i akceptowanie przeszłości przez sam fakt odległości czasu. To widać w tej książce. Natomiast czasami miałam wrażenie że aż niemożliwe by tyle się stało naszym bohaterom i książka przyjemna ale właśnie brzmiąca nierealnie. Po lekturze pojawiają się pytania o małżeństwo bohaterow. Czy warto mówić o małżeństwie, które przeżyło razem tyle lat, ale dopiero szczerze umieją porozmawiać ze sobą po dziewięćdziesiątce? Małżeństwo. Które zna się jak łyse konie, ale nawet na początku nie kochali się wzajemnie? Małżeństwo gdzie mężczyzna był zakochany w naszej bohaterce i tak naprawdę była to nieszczęśliwa miłość, bo pomimo wspólnego życia, nie miał odwzajemnionych uczuć? Pojawiają się pytania dlaczego tak traumatyczne rzeczy sprowadziły na nich tyle dobra? Natomiast nie wychwycilam kiedy nasz bohaterka pokochała męża, teraz go kocha, ale czy nie było powiedziane w książce kiedy to się stało, czy to moja nieuwaga, tego nie jestem pewna.
Profile Image for Spotkania_książkowe.
50 reviews6 followers
May 1, 2023
Co sprawia, że książka, którą czytam wciąga mnie i jej akcja porywa?

Jeśli akcja jest osadzona w dobrze znanym okresie historycznych, to autor/ka nie powinien/nie powinna zakłamywać faktów historycznych lub upiększać ich w wygodny dla siebie sposób. 

Autor/ka powinien/powinna w minimalnym chociaż stopniu zapoznać się z opisywaną epoką, a historia powinna być płynna bez przesadnego pompowania jej przymiotnikami, które zastosowane w nadmiarze nadają tekstowi karykaturalny charakter i staje się on egzaltowany, poza tym historia ma mnie wciągnąć, ale żeby wciągnęła, w tekście nie powinno mi nic “zgrzytać”.

Ta książka niestety zawiera wszystkie powyższe błędy. 

Książkę “Adela nie chce umierać - Jest miłość po Auschwitz” zaliczam do tej samej kategorii co “Chłopca w pasiastej piżamie” i “Tatuażystę z Auschwitz” czyli “od tego typu literatury trzymam się z daleka”.

Przeczytałam 44% książki, zaczynałam ją od początku trzy razy i za każdym razem uwag miałam coraz więcej.

Zgrzytów w tej książce jest tyle, że nie wiem od czego zacząć i chyba je wypunktuję:

to co jednoznacznie przekreśliło moją chęć kontynuowania książki to wszystkie opisy związane z Auschwitz.
Pani Antczak pisze, że aby przeżyć w obozie wystarczyło nie rzucać się w oczy, dbać o to, żeby mieć suche ubranie i dbać o higienę stale myjąc ręce. Proste? Proste.

Główna bohaterka wyszła z obozu ważąc 45 kg. Całkiem nieźle jak na trzy lata pobytu w obozie. Wg zachowanych dokumentów, więźniowie opuszczający obóz ważyli od 26 do 35 kilogramów.

Skoro była w tak dobrej formie, to jakim cudem uniknęła marszu śmierci? Wg informacji na stronie obozu Auschwitz oraz w pamiętnikach więźniów, w obozie pozostały jedynie osoby, które nie były już w stanie same się poruszać.
Wyzwolenie obozu też nie było radosnym przeżyciem wbrew temu co sugeruje autorka. Radziecka armia nie miała żadnej litości dla zagłodzonych kobiet i tak jak na całej drodze do zwycięstwa brutalnie je gwałciła.

Rosyjska młodziutka arystokratka Anastazja (czy już nie ma innych arystokratycznych imion, bo co czytam o rosyjskich arystokratkach to wszystkie noszą to imię), którą poznajemy na początku książki w sanatorium dla gruźlików w roku 1886, w środku zimy w Davos nosi czerwone trzewiki… W górach? W środku zimy? Chora na gruźlicę paraduje na spacerach w trzewikach? Nie trzyma się to logiki.

Następnie dziewczę to wychodzi za mąż za francuskiego hrabiego i zamieszkuje z nim w Paryżu. Dowiadujemy się też, że owa Anastazja urodziwszy dziecię, sama wychodzi z nim na spacer do parku, oczywiście w czerwonych trzewikach.
Droga autorko książki, w tamtych czasach arystokratki, hrabianki, nie chodziły z dziećmi na spacery do parku, od tego były bony. 
Kilka lat później, Anastazja z rodziną przeprowadza się do Warszawy. I tutaj trzeba znowu zapoznać się dobrze z historią, bo po co francuski hrabia miałby przeprowadzać się do najbardziej, w tamtych czasach, zaludnionego miasta, gdzie jeszcze nie ukończono budowy miejskiej kanalizacji, gdzie brud i smród towarzyszył na każdym kroku? Do miasta, które od setek lat było pod zaborami, do miasta, które zaborcy chcieli pozostawić jak najdłużej prowincjonalnym zaściankiem.
Wtedy arystokracja wyjeżdżała do Petersburga, Paryża, Wiednia, a nie do ubogiej Warszawy.


Teraz kilka cytatów, które wprost wyrywają z butów:


“Odezwała się swoim niskim głosem o nieuświadomionym, erotycznym brzmieniu”;

“Położył się obok niej na pustym leżaku, który jakby czekał na niego”;

“Gdy ich spojrzenia spotykają się we wspólnym łóżku…”;

“Wyciągnęła z pamięci, jak czekoladkę z pudełka najpiękniejsze wspomnienie”;

“Jej imię, zdrobnione pieszczotliwie dociera do niej przez długi tunel korytarza.”;

“Biały jogurt, jak świeży śnieg na ich balkonie, czeka w dzbanku. On już zdejmuje z ognia patelnię z rozerwanymi na strzępy jajkami”;

“Zmarnowała talent lekko i z premedytacją, ale przekazała córce w genach jego śladowe ilości. Adela wykorzystała go do malowania brwi”;

“Patrzy jak gorąca woda spływa po jego palcach, jak biała piana płynu do naczyń wżera się w skórę” - ciekawe z czego ten płyn do mycia naczyń był zrobiony? Z ługu, że wżerał się w skórę?

Tego nie da się czytać! 

Przed autorka jeszcze bardzo, bardzo długa droga do uzyskania sprawnego i dobrego warsztatu.

Tej książki nikomu nie polecam, bo jest merytorycznie i literacko bardzo słaba.
Profile Image for Ilona * ksiazka_w_kwiatach *.
1,058 reviews27 followers
October 17, 2022
Czasami w nasze ręcę trafiają debiuty, które czytając, nie dowierzamy, że jest to pierwsze literackie dzieło Autora. Napisane z niezwykłą wrażliwością, dokładnością i przede wszystkim dojrzałością. Taka właśnie jest powieść debiutującej Autorki, Agi Antczak, "Adela nie chce umierać". Jestem osobą, która lubi poznawać nowych autorów i z przyjemnością sięgam po debiuty. Przekopałam się przez setki takich książek, ale jeszcze nigdy żaden debiut nie zachwycił mnie tak, jak powieść Pani Agi.

Ona nie potrafiła kochać. On kochał ją od początku.
Adela i Adolf to obozowi rozbitkowie, którzy swą miłość budują na bardzo kruchym fundamencie, nie chcą wracać do tego, co było kiedyś. Nie wiedzą o swojej przeszłości nic, ona nie wie jakim chłopcem był Adolf, on nie zna kobiety, którą jest jego żoną. Jednak u schyłku życia postanawiają przywołać wspomnienia, by poznać się na nowo.
Dwoje tak bardzo różniących się osób, których nie łączyło nic. Gdyby nie Auschwitz, gdyby nie maleńkie tatuaże na przedramionach, ich miłość byłaby po prostu niemożliwa.

"Ona wolała litery. Bała się tylko jednej. Tej pierwszej, na czele każdego alfabetu. Litery, od której zaczynało się jej imię, imię jej matki, babki, córki i wnuczki. Imię jej męża. A jak Auschwitz. To jedno A, obco brzmiące, wbiło się jak niechciane ogniwo w ich łańcuch pokoleniowy".

Ciężko jest mi obrać w słowa emocje, jakie wywołała we mnie powieść Agi Antczak. Historia, w której teraźniejszość przeplata się z przeszłością za pomocą wspomnień bohaterów jest przesiąknięta całą paletą emocji. Czytając tę powieść, nie sposób nie uronić łez.
"Adela nie chce umierać" to niezwykle przejmujaca historia, napisana cudownym językiem w przepięknym stylu, którą czyta się ze ściśniętym gardłem. Aga Antczak wzięła na warsztat bardzo trudny temat- przemijanie, starość, śmierć. Historię, jaką stworzyła, piękną, dojrzałą, napisaną z niezwykłą delikatnością, nazwałabym powieścią doskonałą. Autorka oddała w ręce czytelników książkę, w której kreśli idelany portert dojrzałej miłości, miłości naznaczonej bólem, cierpieniem, ale też wzajemnym szacunkiem.
Aga Antaczk dogłębnie i bardzo obrazowo przedstawia nam czasy, w jakich rodziła się miłość Adeli i Adolfa. Z niezwykłą dbałością o szczegóły a także delikatnością kreśli fabułę, w której nie boi się również poruszyć trudnych, wręcz kontrowersyjnych tematów.
"Adela nie chce umierać" to powieść napisana z niesamowitą wrażliwością, poruszająca naczulsze struny serca. Jestem pod ogromnym wrażeniem kunsztu pisarskiego Pani Agi i ciężko jest uwierzyć, że historia, którą stworzyła, jest jej debiutem literackim.
Ostatnie strony powieści poruszyły mnie do głębi i nie potrafiłam powstrzymać napływających do oczu łez. Jestem zachwycona tą powieścią i Wy, jeżeli zdecydujecie się po nią sięgnąć, do czego oczywiście Was zachęcam z całego serca, będziecie zachwyceni równie mocno jak ja.
Profile Image for Emilia.
835 reviews6 followers
August 14, 2024
Absolutnie przepiękna historia miłości.
Takiej nieoczywistej, która trwa prawie całe życie i rodzi się z bólu, traumy i tragedii.
Miłości trudnej, ewoluującej z czasem i z biegiem życia.

Wzruszają mnie przedstawione przez autorkę ujęcia, kadry, urywki tej miłości, czułości, troski, walki o siebie i drugą osobę w świetle takiej historii i przeżyć.

Jestem absolutnie oczarowana stylem autorki, mam olbrzymią nadzieję, że jeszcze kiedyś coś napisze - będę w gronie osób oczekujących z niecierpliwością.
59 reviews
September 26, 2025
Bardzo mi się podobala, chyba nawet sam koncept bez wchodzenia w szczegóły czy historyczną prawdę, tak, jak wyczytałam to w jednej z opinii tutaj. Nie potrzebowałam tego, żeby się zatrzymać, zastanowić, ale i wzruszyć. Wręcz mi się podobało, że mimo wszystko nie ma epatowania wojną i jej okrucieństwem, od tego mam reportaże i biografie, tu może być fikcja literacka
Profile Image for Ewelina Styczeń.
339 reviews4 followers
April 4, 2026
Co to była za historia!!
Poruszająca opowieść o miłości, o relacjach między dojrzałymi ludźmi, o traumach, o zaufaniu, o starości i umieraniu…dała do myślenia!
Początek cięższy - bo trzeba „wejść” w życie bohaterów ale im dalej tym lepiej i ciężej!
Polecajka!
Profile Image for Ewelina Rękas .
221 reviews5 followers
October 16, 2025
"Adela nie chce umierać" Agi Antczak  opowiada historię Adeli i Adolfa, małżeństwa, które przeżyło razem ponad sześćdziesiąt lat życia, ale dopiero w jesieni życia zaczyna — w obliczu śmierci — naprawdę ze sobą rozmawiać i odkrywać siebie na nowo. Obie postaci są niemal dziewięćdziesięcioletnie, po traumie obozu Auschwitz, który silnie ukształtował ich życie. Autorka pokazuje, jak trudna przeszłość, oczekiwania, milczenie i ukryte rany wpływają na relacje, także przez wiele dekad.

Książka porusza tematy: pamięci i zapomnienia, winy i przebaczenia, miłości, która nie zawsze jest łatwa, ale która ma siłę przemiany. To opowieść o tym, co człowiek robi, by przetrwać — nie tylko fizycznie, ale psychicznie — i co oznacza żyć z ogromnym bagażem doświadczeń, których nie da się po prostu odrzucić.
Książka porusza bardzo mocne tematy, ale robi to ze szczerą wrażliwością. Nie ma tu taniego patosu — emocje są subtelne, ale bardzo obecne. Uczucie żalu, bólu, wspomnień, ale też miłości – często niespełnionej, albo takiej, która nie była wyrazista przez całe życie – wszystko to razem tworzy realistyczny i bolesny pejzaż ludzkiego losu.
Adela i Adolf są wielowymiarowi. Ich relacja nie jest uproszczoną historią idealnej miłości – jest rozpięta między bliskością i dystansem, między tym co zostało niewypowiedziane i tym, co się buduje dopiero teraz. To pokazanie starości, pamięci, milczenia jest rzadko tak dobrze zrobione.
Autorka pisze klarownie, prostym językiem, ale bez uproszczeń. Są momenty obrazowe, które pozostają w pamięci (np. wspomnienia, detale z życia przed wojną vs życie po wojnie). Ten kontrast między przeszłością a teraźniejszością  prowadzi do refleksji, jak trauma może wpływać na całe życie.
Ta powieść to nie tylko historia o przeżyciu wojny. To opowieść o tym, co robimy z czasem, kiedy czasu zostaje niewiele. Jak patrzymy w przeszłość, jak ją interpretujemy, jak budujemy tożsamość, ile w nas jest tego, co gdzieś schowane, wyparte, przysłonięte przez lęk, przez oczekiwania społeczne czy własne opory.
"Adela nie chce umierać" to pozycja dla tych, którzy lubią literaturę emocjonalną, refleksyjną, powolną, niespieszną, która zostawia ślad.
Dla osób zainteresowanych historią II wojny światowej i jej długofalowymi skutkami, zwłaszcza psychologicznymi.

Dla tych, którzy chcą rozważać temat starości, przemijania, pamięci – nie jako coś odległego, ale albo już obecnego, albo co będzie z czasem dla każdego z nas.

"Adela nie chce umierać" to książka, która zostaje z czytelnikiem na długo po przeczytaniu ostatniej strony. Aga Antczak pokazała, że nawet w bardzo późnej starości, pomimo milczenia i lęku, można zacząć mówić, rozumieć i — choć nie zmienić przeszłości — zmienić sposób bycia i patrzenia. To opowieść poruszająca, szczera, piękna, choć momentami bolesna.
Profile Image for aska_taka_ja .
431 reviews9 followers
November 12, 2023
Cóż to była za książka, na usta ciśnie mi się określenie dziwna. Ale w pozytywnym sensie. Miłość, ból, strata, starość, odchodzenie, wspólne dni to hasła jakie zostały mi w głowie po lekturze.
Adolf i Adela małżeństwo z ponad 50-letnim starzem, które tak naprawdę poznaje się w ostatnich tygodniach życia. Tajemnice z przeszłości gdyby nie były tajemnicami już dawno rozerwałyby więź łączącą małżonków. Ona mówi, że go nie kochała, że nie chciała mieć więcej dzieci, on opowiada o swoim pierwszym razie, o pszczolach i o liczbach. Czy to była miłość ? Czy połączyły ich tylko wspólna, obozowa przeszłość?
Mądra, pełna wrażliwości książka ukazujaca siłę przywiązania i przyzwyczajenia. Po prostu piękna, choć przywołująca bolesne wspomnienia.
Profile Image for Magda.
99 reviews1 follower
February 4, 2023
Świetnie się czyta, smaczki odniesień do innych postaci z literatury, historia w tle. Chyba najlepsi jednak w książce są bohaterowie - czego się o nich dowiadujemy i jak rozwija się ich życie. Nie należy zrażać się na początku nieco przesłodzonymi, zakochanymi bohaterami staruszkami - gdy dalej pójdą kawałki z ich życia, będzie realnie, czasami przerażająco, czasami heroicznie, a na pewno zaskakująco. Może trochę za dużo jest niezwykłych zbiegów okolicznosci, ale pomimo tego wszystko razem jest świeże i dające do myślenia. Historie życia zostają w głowie dając "food for thoughts".
Profile Image for L.L..
1,143 reviews22 followers
November 11, 2023
Nie. Nie lubię takiego stylu narracji, jakiś taki poetyczny i "głęboki", męczący, Adela była męcząca, cała książka była dla mnie męcząca (choć druga połowa nieco mniej), to jest dokładnie styl jakiego nie lubię. Retrospekcje chaotyczne, może jak się to czyta, to jeszcze ujdzie ale jak się słucha, to mi się wszystko zlewało.
Podobał mi się natomiast stosunek Adeli do seksu oraz że to jest historia dwojga ludzi, która jest... moim zdaniem typowa w świecie ale nietypowa jako historia książkowa.

(czytana/słuchana: 9-10.11.2023, Legimi)
3-/5 [5/10]
Profile Image for Asia.
44 reviews
June 15, 2026
⭐️3,5

Trudno jest mi stwierdzić czy podobała mi się ta książka.
Jest to historia dwójki ludzi, którzy po wojnie i przeżyciu obozu odnajdują siebie i uczą się żyć na nowo.
Książka chociaż porusza trudne tematy ma klimat wakacji u dziadków. Powietrze pachnie truskawkami, a czas leniwie płynie naprzód.
Sama Adela nie budzi mojej sympatii. Cała jej relacja z Adolfem kręci się wokół tego czego ona chce i czego ona potrzebuje.
I mało jest obozu, bardziej jest pokazane co on robił z ludźmi i jak trudno było wrócić do normalnego życia.
Ogólna ocena pozytywna 😊
19 reviews
January 21, 2025
Bardzo przyjemna pozycja. Raczej nie z tych wciągających gdzie nie możesz się doczekać aż będziesz mieć 10 min żeby dowiedzieć się co było dalej. Bardziej fajna towarzyszka porannej kawy i przyjemne odprężenie przed snem. O trudnej miłości, starości, życiu, jego blaskach i cieniach i o godzeniu się z umieraniem. Polecam.
Profile Image for Ewa Idzikowska.
180 reviews6 followers
January 26, 2023
Piękna historia, choć trochę naciągana…
Można się jednak wzruszyć i tak szczerze odkryc, ze nic nie jest czarno białe… ze nie można oceniać innych jeśli nie przeszło się kilometra w ich butach…
Polecam
Profile Image for Anna.
55 reviews
October 26, 2022
Dawno nie czytalam tak dobrze napisanej polskiej ksiazki.
202 reviews
March 19, 2023
Solidne 4.5

Dawno się tak nie wzruszyłam przy książce. Pięknie pokazana wielowymiarowość uczuć
Profile Image for jules.
168 reviews9 followers
December 1, 2024
3.5 ⭐

Kilka rzeczy nadawaloby się do edycji, ale to wciąż wciągająca, słodko-gorzka historia.
Profile Image for Oczytanna.
9 reviews
May 16, 2025
Piękna, dojrzała, skłaniająca do refleksji. Jedna z najpiękniejszych książek jaką czytałam.
Displaying 1 - 25 of 25 reviews