To było świetne! Nie wiem właściwie, czego się spodziewałam, ale totalnie wsiąknęłam w tą książkę i z zapałem śledziłam losy Elka. Przyznam, że parokrotnie zaskoczyła mnie swoją powagą i dojrzałością, bo choć nasz bohater ma ledwie jedenaście lat, to nie obcy jest mu strach, inwigilacja, wieczna kontrola, a nawet śmierć. W zamkniętych świecie Hydropolis nic nie jest takie, jak się wydaje, a Elek ma jedno marzenie: gdy dorośnie, chce być wolny.
Jedyne, czego mi szkoda, to fakt, że nie ma jeszcze drugiego tomu, bo ostatnie minuty audiobooka kompletnie wywróciły do góry nogami moje pojęcie na temat tej książki i całej historii i ja po prostu muszę wiedzieć, co będzie dalej. Bo pomimo faktu, że dotyczy to dzieci, to sama w sobie jest dosyć mroczna - choć jest też dużo radości i są takie urocze momenty. Póki co jestem mega zadowolona, że po nią sięgnęłam i niecierpliwie czekam na ciąg dalszy :D