Wypadek Lilki wstrząsa Jacobem. Mężczyzna nie potrafi pogodzić się z tym, że mimo jego czystych intencji - jakimi kierował się, kiedy zrywał z Lilką, aby uchronić ją przed Pawłem - sytuacja przybrała tak tragiczny obrót. Tęsknota, ból i strach coraz mocniej odciskają na nim swoje piętno. Dławiony wewnętrznymi rozterkami Jacob szuka chwili wytchnienia w narkotykach. Tymczasem, gdy Lilka odzyskuje wreszcie przytomność, lekarze stawiają diagnozę, która wywraca jej świat do góry nogami. Kiedy o wszystkim dowiaduje się Jacob, postanawia raz jeszcze zawalczyć o dziewczynę. Nie spodziewa się jednak, na jak wiele trudnych pytań o przeszłość będzie musiał udzielić odpowiedzi. Czy odważy się wyznać Lilce wszystkie swoje grzechy, by raz jeszcze zacząć budować wspólne szczęście?
Chciałam przeczytać tą część, bo byłam mimo wszystko ciekawa jak to się wszystko rozwinie, ale ten tom jest tak nudny, że nie chce mi się go czytać. Przeszłam przez 34% i naprawdę nie chce mi się brnąć dalej.
Przychodzę dzisiaj do was z powieścią, którą mam przyjemność obejmować patronatem i nawet nie wyobrażacie sobie, jak jestem z tego powodu dumna. Jestem pewna, że historia Lilki i Jacoba zaleje falą emocji nie jedno serducho. Ta fabuła i ci bohaterowie wgryzą się w wasze głowy i jeszcze długo nie będzie w stanie przestać o niej myśleć.
Czasami jest tak, że chcąc chronić ukochaną osobę, możemy jej tylko zaszkodzić. Jacob kochał Lilkę najbardziej na świecie i dlatego był gotów zniknąć z jej życia, byleby była bezpieczna. Jego poświęcenie jest godne podziwu, dało jednak odwrotny do zamierzonego skutek. Uruchomiło ciąg nieoczekiwanych zdarzeń, doprowadzając do tragedii i wielu miesięcy życia w ciągłym strachu i nadziei, która niestety z dnia na dzień traciła na sile. Gasnąca wiara pchała Jacoba w ciemność. Chłopak nie radząc sobie z sytuacją, w jakiej się znalazł, coraz częściej zatraca się w odrętwieniu, jakie dają mu narkotyki. Uzależnia się od nich, a od całkowitego stoczenia się na samo dno dzielą go milimetry. To ona jest kotwicą, która ciągle trzyma go na powierzchni. To dla Lilki chce walczyć. Nie zdaje sobie tylko sprawy, jak ciężką bitwę przyjdzie mu stoczyć.
Czy siła jaką daje mu miłość, będzie na tyle wystarczająca, by stanąć na nogi i uwolnić się z łańcuchów uzależnienia? Czy prawda, którą zdecydował się wyznać Lilce, oczyści atmosferę między nimi, a może wszystko zniszczy?
Kochani, jest mi niesamowicie trudno pisać o tej książce, nie zdradzając szczegółów, ale wiem, że to byłoby okrutne z mojej strony. Kotłuje się we mnie tyle emocji, a głowę wypełnia tak wiele myśli i obrazów, że ledwo panuję nad tym, by nie napisać za dużo. 🙊
„Przyjaciel. Moje serce wciąż pamięta” jest kontynuacją losów Lilki i Jacoba, więc jak jeszcze nie czytaliście pierwszej części, to gorąco was do tego namawiam. Zdecydowanie pomoże wam to w lepszym odbiorze drugiego tomu.
Jestem pod wrażeniem fabuły tej książki. Agnes Sour podnosi poprzeczkę jeszcze wyżej. Stawia na drodze naszych bohaterów kolejne przeszkody. Zagrała na moich emocjach niczym najlepszy muzyk na swoim instrumencie. I niech mnie, ta muzyka była najlepszą jaką kiedykolwiek słuchałam.
W tej części pojawi się nowy bohater. Wiktor skradł moje serce swoją bezpośredniością. Szczery do bólu, a przy tym tak uroczy, że pokochałam go od razu. Połączyła go z Jacobem wspólna sprawa i świetnie się ze sobą dogadywali. Ta relacja udowodniła mi, że przyjaźni nie musi definiować staż. Czasem osoba spotkana zupełnie przypadkiem może okazać się naszą bratnią duszą, najlepszym przyjacielem.
Uwierzcie mi, że mogłaby pisać o tej książce jeszcze długo, ale wtedy najprawdopodobniej ucieklibyście stąd. 🙈 Zachęcam was do zapoznania się z twórczością Agnes Sour, ponieważ jej książki gwarantują wspaniałą, czytelniczą ucztę, której smaki pieszczą podniebienie jeszcze długo po konsumpcji. 🥰
„Twoje serce wciąż będzie pamiętać, nawet jeśli ty zapomnisz”
Po wypadku Lilki życie Jacoba wywraca się do góry nogami, a on sam popada w narkotykowy nałóg, który czyni z niego wrak człowieka. Kiedy dziewczyna po kilku miesiącach wybudza się ze śpiączki, lekarze stawiają diagnozę, która diametralnie zmienia jej życie. Jacob po raz kolejny chce jednak zawalczyć o dziewczynę. Wiązać się to jednak będzie z powrotem do przeszłości i zmierzenie się z własnymi słabościami. Czy mężczyzna znajdzie w sobie tyle siły, aby przypomnieć Lilce o ich wielkiej miłości?
Po zakończeniu tomu pierwszego zaczęłam czytać tom drugi z wielką zachłannością, żeby jak najszybciej dowiedzieć się, co też autorka zaplanowała dla Lilki po wypadku, jaką drogę dla niej wybrała. Jednak tego, co się wydarzyło zupełnie się nie spodziewałam. Mimo, że podtytuł i cytat na okładce wiele sugerują, to moje myśli popłynęły w zupełnie innym kierunku.
To była naprawdę świetna kontynuacja poznanej już historii, jednak miałam delikatne wrażenie, że przeżywam deja vu ze względu na liczne powroty do przeszłości. Niemniej naprawdę uwielbiam wykreowanych przez autorkę bohaterów. Jacob potrafi doprowadzić czytelnika na skraj emocji i wyrozumiałości dla jego osoby, ale przy tym cały czas nie pozwala, żeby zapomniał o tej jego drugiej, wrażliwszej stronie.
Kolejnym plusem jest ekspresowe tempo czytania. Kiedy zabierałam się za lekturę miałam poczytać kilka stron, a tu ani się obejrzałam, a miałam za sobą pół książki. To świadczy o tym, jak bardzo wciągająca jest to książka i jak przyjemnie ją się czyta.
Autorka nie unikała również w swojej historii trudnych sytuacji życiowych, jak choćby wypadek Lilki i niepokój o jej życie jej bliskich, czy też walka z nałogiem Jacoba. Uważam, że wewnętrzna walka Jacoba ze swoimi emocjami, z lękiem i strachem o miłość jego życia była przedstawiona bardzo realnie i łatwo było wczuć się w to, co czuje bohater.
Oczywiście, to jeszcze nie koniec historii Lilki i Jacoba, więc z niecierpliwością czekam na jej kontynuacje. Sięgając po serię „Przyjaciel” pamiętajcie, aby rozpoczynać od tomu pierwszego, gdyż łączą się one w jedną całość.