Siedemnastoletnia Cassandra Murei mieszka sama z ojcem. Kiedy ten musi wyjechać na dwa tygodnie w delegację, dziewczyna ma spędzić ten czas u przyjaciółki Rose. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie starszy brat Rose – Collin Thompson.
Collin to kapitan drużyny futbolowej i… zarozumiały dupek, który zmienia dziewczyny jak rękawiczki. On i Cassandra od razu zaczynają pałać do siebie niechęcią. W dodatku chłopak postanawia uprzykrzyć jej życie. Okazuje się, że nie bez powodu jej nie lubi – chce się zemścić za to, co matka Cass zrobiła w przeszłości.
Wydaje się, że dla tej dwójki nie ma szans na pojednanie i te dwa tygodnie będą dla Cassandry udręką, a nie posmakowaniem wolności. Jednak sprawy jeszcze bardziej się komplikują, kiedy podczas gry w butelkę Collin dostaje zadanie, by pocałować Cass.
Toksyczne jak diabli. A konkurencje związane z dostaniem się do drużyny cheerleaderskiej przebijają wszelkie szczyty niedorzeczności i obrzydliwości. Nie rozumiem, jakim cudem coś takiego w ogóle przeszło.
Sposób zostania cheerllederką - obrzydliwy, okropny. Temat bulmii ledwo poruszony, a można byłoby go dobrze pociągnąć i skończyć (jeżeli został dobrze skończony to przepraszam, ale przez ostatnie rozdziały czytałam raczej dialogi mniej opisów, bo chciałam tylko skończyć książkę). Wyznanie ich miłości przebiegło według mnie śmiesznie. Nie było to raczej enemies x lovers, bo po chwili stali się parą (to szło zdecydowanie za szybko). Po prostu ta książka powinna zostać na watt. Szczerze, nie wiem czemu wydNiezwykłe to wydało.
1,5/5 Książkę kupiłam przez fragment na tiktoku, czy żałuję? tak. Sam fragment nie okazał się tak dobry jaki miał być. Sama opowieść była strasznie nudna i denna, nie działo się tam nic. Z początku myśli głównych bohaterów Cassandry Murei i Collina Thompson'a były takie same: "Doskonale wiedziałam, że nie byłam dziewczyną w jego typie i że, nie miałam u niego szans. Nie mogłam zadręczać się czymś, na co nie mogłam wpłynąć" oraz "Cassie zdecydowanie traktowała mnie jak przyjaciela i wiedziałem, że tak pozostanie.". Było to z biegiem czasu męczące ponieważ działo się tak rozdział w rozdział. Sposób pisania autorki też nie przypadł mi do gustu było dużo nie potrzebnych informacji takich jak to, że bohaterka ma opartą rękę na biodrze. Wykreowanie bohaterów moim zdaniem też nie jest godne pochwały. Ukazane są "dupkowate" zachowania znajomych Cass i Collina ciągłe kłótnie a także dziecinne zachowania. Nie podobała mi się ta książka i nie polecam jej. Podsumowując strasznie się przy niej męczyłam oraz nudziłam nie warta moich pieniędzy oraz czasu. 6 stycznia 2023
Słabe opinie o tej książce jeszcze bardziej mnie zaciekawiły, gdyż chciałam sprawdzić sama czy mi tez nie podpasuje. Fabuła była dosyć prosta, lecz był element zaskoczenia. Czytało mi się ja bardzo lekko i komfortowo. Bohaterowie mieli za sobą pewne historie, które mi się podobały w jaki osób je przedstawiono. Sam problem głównej bohaterki był przedstawiony w mocno smutny sposób, a jej sposób myślenia j patrzenia na świat był podobny do mojego, wiec rozumiałam ją. Główny bohater miał mocno cięty język przez co czasami odczuwałam dyskomfort, ale to wszystko tworzyło aurę takich młodzieńczych lat 2019/2020 w których zachowywałam się podobnie. Uważam ze napewno nie była to książka wyższych lotów ale bawiłam się przy niej dobrze, a to najważniejsze.
ja pierdole od czego by tu zacząć narzekanie? -wątek bulimii ruszony w bardzo infantylny sposób -zerowa osobowość głównych bohaterów -100% praktycznie inspiracja książką teenage dirtbag i drugą częścią tej książki -no błagam bardziej przewidywalnego związku już się nie dało dać??? -strasznie szybka akcja, nie da się nawet wkręcić w klimat
tbh dałabym zero gdybym mogła ale nie da się niestety
Po raz pierwszy przy czytaniu czułam tak ogromne zażenowanie zachowaniem bohaterów, zwłaszcza jeśli chodzi o Collina, który odrzuca nie tylko postawą, podejściem do życia, ale także swoimi tekstami, które w wielu momentach wywoływały we mnie odrzucenie. Jego podejście do Cass do najlepszych również nie należy, traktuje ją jak worek treningowy i dziwkę w jednym, choć niby ją kocha... Tak, miłość to jednak piękna rzecz zwłaszcza w tej historii. Co do samej Cass mam wrażenie, że jest ona nijaka i w żaden sposób nie wyróżnia się. Sam pomysł jest ciekawy i przyznam, że duszo lepiej zapadła mi ona w pamięć z wattpada mimo tego, iż nie zauważyłam różnicy między jedną a drugą wersją. Ostatnie 100 stron, no cóż, kto by się spodziewał takiego rozegrania...
Powiem tak, nie miałam za dużych oczekiwań do do tej książki, chciałam czegoś na pozbycie się zastoju. Wiedziałam że książka była wattpadowa więc nie liczyłam na za dużo. Bardzo szybko mi się ją czytało, była przyjemna, urocza, ale potrafiła też delikatnie zaskoczyć i zdenerwować, czasami się na niej nawet posmialam. Uważam że książka była okej na zastój czytelniczy, nie ma w niej nic super wow, była po prostu okej. Dużym minusem według mnie jest jednak, to że akcja dzieje się bardzo szybko i często trzeba się zastanawiać co się właśnie stało. Najbardziej odpowiednią oceną według mnie dla tej książki byłoby 3,5.
jezu dnf nie czytajcie tejo, wattpadowe i milam nadzieje ze to bedzie takie luzne, ale to mnie nawet nie bawi! wielkie nie i zaburzenia odzywiania bruhhh taki temat w taki sposob pokazywac - no thanks 😘 oni sa w sb zakochani juz na 65 stronie xd znaczy to wiadom ze od pocatku niby sa ale ehh not like that🤐 nlb tego
i jak dobrze ze kupilam legimi i nie wydalam 30zl na to gowni😭
Słodka, przyjemna książka. Idealna na zastój, szybko się czyta. Ja się zakochałam <33 Podeszłam do niej bez praktycznie żadnych oczekiwań i chyba dobrze. Polecam, jeśli szukacie romansidła na jeden wieczór z vibe'm wattpadowym.
Tragiczne książka. Historia, bohaterowie, styl pisania i całokształt wygląda jakby był Wattpada przeznaczony dla 12 latków, i o ile gdybym taką książkę przeczytała wtedy to uznałabym ją za cudo. Jednak gdy jestem już starsza a ta książka jest wydana to uważam że nie powinno do tego dojść
ta książką spotkałam się jeszcze na wattpadzie odrazu skradła moje serce i jak się dowiedziałam że zostanie ona wydana wiedziałam że muszę ją kupić w wersji papierowej.
Recenzja:
Jeszcze jak byli dziećmi łączyła ich bardzo silna więź a byli nimi Cassandra, Rose i Colin jednak to się zmieniło w momencie kiedy romans matki Cassandry z ojcem Colina wyszedł na jaw . Colin odsunął się wtedy on Cass. Jednak wszystko zmieniło się gdy ojciec Cassandry musiał wyjechać w delegację a dziewczyna zatrzymała się na ten czas w domu swojej przyjaciółki Rose , bratem Rose jest Colin . Rose była wniebowzięta natomiast jej brat już nie konieczne był z tego zadowolony.
Cass próbuje dostać się do drużyny cheerleaderek. Colin jest typem kobieciarza , który zalicza wszystko na swojej drodze. Na początku próbuje uprzykrzyć dziewczynie życie, ale im więcej spędzają czasu razem, tym bardziej zaczyna przypominać sobie, za co tak bardzo ją lubił.Wydaje się, że dla tej dwójki nie ma szans na pojednanie i te dwa tygodnie będą dla Cassandry udręką, a nie posmakowaniem wolności.
Początkowa nienawiść odchodzi w dal, a na horyzoncie pojawiają się uczucia, których najpierw nie chcą uzewnętrznić, a później zaczynają płonąć prawdziwym ogniem. Jednak sprawy jeszcze bardziej się komplikują, kiedy podczas gry w butelkę Collin dostaje zadanie, by pocałować Cass.
Dałabym zero gwiazdek, ale nie mogę. Gdyby było to opowiadanie na wattpadzie, zapewne wyłączyłabym już po pierwszym rozdziale, kiedy zobaczyłam, ze autorka rozpoczyna każdy akapit pisząc kilka pierwszych słów caps lockiem. Tragedia, nie dałam rady przeczytać więcej, niż 150 stron.
niesamowicie się zawiodłam... książka która według mnie powinna zostać na platformie Wattpad i zdecydowanie nie jest warta sieganiecia po nią. 1,5 gwiazdek