Jump to ratings and reviews
Rate this book

Służbowe stosunki

Rate this book
Julia Chmielewska sprawuje wysokie stanowisko w jednej z katowickich hurtowni. Jest szczęśliwa, ponieważ wykonuje pracę, którą kocha. Jej świat kręci się wokół życia zawodowego, ukochanego psa i Oliwii – przyjaciółki z czasów studiów. Jednak ten spokój zostaje gwałtownie zburzony.

W hurtowni rozpoczyna pracę Alek Wysocki: mężczyzna, z którym Julia kiedyś była związana. Kobieta dostaje zadanie, aby wprowadzić go w działalność firmy, co tylko dodatkowo ją frustruje. Jakby tego było mało, musi dzielić z nim swój gabinet. Ich nierozwiązane sprawy z przeszłości jedynie podsycają napięcie.

Arek – właściciel firmy i wujek Alka – widząc, że utarczki słowne między tą dwójką są na tle emocjonalnym, wysyła ich w delegację…

268 pages, Paperback

First published November 9, 2022

4 people are currently reading
200 people want to read

About the author

Lena M. Bielska

42 books125 followers
A Polish author writing under a pseudonym. In her books, she likes to touch on important topics and make the reader reflect. She loves writing romances with characterful women and men who can be considered a walking green flag. In private, a happy mother, wife and owner of two cat rascals.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
41 (11%)
4 stars
73 (19%)
3 stars
111 (30%)
2 stars
85 (22%)
1 star
60 (16%)
Displaying 1 - 30 of 60 reviews
Profile Image for penta.
413 reviews91 followers
January 19, 2023
/ TW: gwałt

Also, sorki, spoilery. Oopsie-doopsie.

W ubiegłym roku miała miejsce ogromna tragedia dla wszystkich pracowników naukowych, studentów oraz osób mieszkających w krajach, gdzie media objęte są ścisłą cenzurą - został zamknięty portal z-lib. Ze względu na wrzucanie tam powieści Colleen Hoover. Wiecie, kto ucieszył się najbardziej z zamknięcia owej strony? O dziwo nie Hoover czy żadna inna poczytna pisarka, tylko doborowy kwartet autorek, z których wszystkie - albo prawie wszystkie - zaczynały na wattpadzie, a cały ich dorobek to książki w stylu "Niegrzeczny Prawnik" albo "Mój mafiozo" or whatever. Wiecie, typowe przykłady powieści przychodzących człowiekowi na myśl, jak słyszy o książkach, na które kogoś nie stać, ale musi już-teraz-zaraz przeczytać, więc idzie na pirackie strony. Nawet nie jakaś Ludka Skrzydlewska czy Blanka Lipińska. Postanowiłam więc (jako że nienawidzę siebie) sprawdzić, czy owe autorki rzeczywiście mają się czego obawiać, gdy przychodzi do nielegalnych źródeł. Zaczęłam od "Służbowych stosunków", ponieważ były najkrótsze na liście - poniżej trzystu stron na Legimi. Powinno pójść szybko, nie?

No nie. Szło tydzień. TYDZIEŃ. A ja w dwa dni przeczytałam 800 stron Addie LaRue, a wcześniej w tyle samo trzeci tom Krwi i Sraki!!! Czyli w cztery dni przeczytałam łącznie ok. sześciokrotność tej książki. To już coś mówi o poziomie, jak łatwiej jest przełknąć JENNIFER L. "EDITORLESS WIEDŹMĘ" ARMENTROUT OD CIEBIE. Ale po kolei. Albo i nie, bo zaczniemy od końca.

Zarówno autorka, jak i wszelkie recenzje w sieci, nawet raczej negatywne, rozpływają się nad "ukazaniem problemu gwałtu na mężczyźnie", że nareszcie ktoś o tym mówi, pokazał perspektywę, srele morele. No powiem tak: jak już pominę swądek wymowy "czy ktoś może porozmawiać o mężczyznach???", to faktycznie należy przyznać, że nie jest to temat poruszany często. Tym bardziej - z wyczuciem. Bielska, niestety, wyczucia nie ma. Zapewnia co prawda, że w jej książce ów wątek nie pojawia się tak sobie, ale w tym momencie nie pozostaje mi nic poza ripostą "gówno prawda". Nie wiem, po co Bielska tu ten gwałt wrzuciła - dla brownie points? Przeczytała trylogię New Camelot i się zainspirowała, bo tak chwilami wyglądało? Żeby się wyróżnić? Mnie nie pytajcie, ale jedno jest pewne: gwałt Alka jest wyłącznie pustą dekoracją. Dosłownie równo z prawdą o tym, co zaszło pomiędzy nim i Oliwką, dowiadujemy się też, że "nie ma traumy, bo nic nie pamięta" i- Wow. Po prostu- wow. Niech ktoś to powie tym wszystkim dziewczynom, które dostały pigułkę gwałtu, albo zostały zgwałcone na imprezie, kiedy leżały pijane w sypialni. Przecież przespały cały akt i np. obudziły się z krwią na udach, więc lmao, jaka trauma? I nie, Alkowi ani razu nikt nie sugeruje pójścia do specjalisty, a cała jego trauma objawia się wzmianką o tym, że w klubach pilnuje drinków swojego i kolegi; pomijając oczywiście jedną, JEDNĄ scenę (kiedy trauma mu się odblokowała po obejrzeniu nagrania, NAPRAWDĘ XDD), gdzie część jego przemyśleń i emocji rzeczywiście WYDAJE SIĘ autentyczna, ale to wyłącznie złudzenie, bo Bielska zaraz potem udowadnia, że najwyraźniej zupełnie nie wie, skąd to wszystko powinno pochodzić. Poza tym Alek nie ma żadnych problemów wiążących się z nieprzepracowaną traumą, bo wątpię, by jego bezustanny wzwód i niezdolność do postrzegania kobiety, którą ponoć kocha, jako czegoś więcej niż zestaw otworów, w które chce włożyć, stanowiły coping mechanism. On jest po prostu bohaterem pornosa (bo to nie jest erotyk w żadnym razie), a jak każda pozbawiona... czegokolwiek w sumie autorka wie, bohaterowie pornosów myślą o seksie 24/7. Nawet jak dodajesz im jakieś tło emocjonalne. Ta książka to jest nie tylko splunięcie w twarz każdemu, kto gwałt przeżył, ale również nacharanie mu na twarz flegmą zbieraną od dnia pierwszej komunii.

Poruszając temat tego niezwykle sprawnie zrealizowanego (czujecie ten sarkazm?) wątku społecznego, trudno ominąć spostrzeżenie, że pani Bielska ma bardzo dziwną relację z alkoholem, patrząc po tym, co pisze. Najmniej obraźliwa teoria to taka, że Lena Bielska nigdy przenigdy nie miała w ustach nic mocniejszego od Piccolo, i zwyczajnie NIE WIE, jak alkohol działa na człowieka. Bo inaczej tego nie wyjaśnię. Ale wypunktujmy może, o co mi chodzi.
- Grzesiek i Alek umawiają się na sześciopak piwa i kebsa, po obaleniu tego ociekającego testosteronem zestawu, ten z nich, który był gościem (nie pamiętam, który) wraca do siebie autem, jak wynika z kontekstu;
- Julka i Oliwia obalają na spółkę butelkę wina. Po tym Julka pozwala Oliwce wrócić autem do domu;
- Julka na delegacji uwala się w trzy dupy, wiedząc, że o 12 następnego dnia mają spotkanie z klientem;
ORAZ WISIENKA NA TORCIE:
- Alek, kiedy był pijany, został zgwałcony. Oliwka (w swojej wersji), kiedy była pijana, NIE ZOSTAŁA zgwałcona. Julka, która BĘDĄC PIJANĄ uprawiała seks z Kamilem, NIE ZOSTAŁA ZGWAŁCONA. Różnica apparently polega na tym, że Alek był nieprzytomny, a Julka i Oliwka były. No nie. Nie, tak to nie działa. Jest różnica między "być pod wpływem", a "być pijanym". W tym drugim przypadku NIE JEST SIĘ W STANIE podejmować decyzji, nawet jak nam się wydaje inaczej, bo pijani ludzie NIE MYŚLĄ JASNO. Więc nie, nie ma znaczenia, że Julka wszystko pamięta - jeśli była PIJANA, a nie POD WPŁYWEM, to ona też została zgwałcona. Ale oczywiście, jej sytuacja JEST traktowana jak zdrada i nikt nawet się nie zastanowi "ej, czy to przypadkiem nie jest takie trochę wątpliwe pod kątem zgody?", chociaż nawet wcześniej Alek stwierdza, że nie może na poważnie brać zgód na seks pijanej Julki. W tym momencie już się pozbyłam wątpliwości, które nachodziły mnie z każdą kolejną warstwą złolstwa nakładaną na Oliwkę - Bielska ma jakiś problem z innymi kobietami.

Generalnie, o Oliwce aż wstyd mówić, bo nie dosyć, że jest to postać, która nagrywa gwałty na nieprzytomnych mężczyznach (a potem przechowuje je na Google Drive), zapewne czyniąc to w przerwach pomiędzy budowaniem armii orków a podkładaniem bomb pod sierocińce, jest to też postać tak jawnie i wyraźnie queer-coded, że aż poczułam się niekomfortowo w scenie ostatniej konfrontacji. I ja nie twierdzę, że Bielska w stu procentach wiedziała, co robi - ale nikt jej nie trzymał noża przy gardle, jak pisała, więc jej zadaniem jako autora jest zastanowić się "hm, w czym ma swoje korzenie schemat, gdzie przyjaciółka ma taką obsesję na punkcie drugiej kobiety, że jest gotowa zniszczyć komuś życie, a nawet ją zabić, byle zachować ją dla siebie?". Jak ktoś jeszcze nie wpadł, to podpowiem, że zaczyna się na "les-", a kończy "-bijka". Ale to by wymagało POMYŚLENIA nad tekstem, na co Bielska jest ewidentnie uczulona, nawet jak pisze dla odmiany od mafijnych romansów coś, w czym ponoć chce poruszać ważne tematy. A, i nie zapomnijmy, że problem Oliwki zostaje finalnie rozwiązany tak, że po budowaniu jej 80% książki jako największej przeszkody, największej zbrodniarki wojennej, Alek w dwóch zdaniach streszcza, że Oliwka popełniła samobójstwo nim policja ją znalazła. No jak zgadnąć, że autorce się nie chce już pisać, ciekawe.

Generalnie, jeśli autorka uważa to za ROMANS ZE SCENAMI EROTYCZNYMI, a nie zwykły pornos, to na usta mi się ciśnie, że można zadać pytanie, jak właściwie wygląda jej pożycie małżeńskie. Bielska wrzuciła naszym bohaterom skomplikowane tło emocjonalne, nad którym ewidentnie dwa razy nie myślała (bo po co?) i zmieniała konkrety, jak ją flow niosło przy pisaniu, ale jednak bohaterowie nigdy nie są w stanie przeprowadzić o swojej relacji rozmowy dłuższej niż cztery wypowiedzi, żeby potem nie zacząć uprawiać seksu. Alek nie jest w stanie nawet zachwycić się wyglądem jedynej kobiety, którą ponoć kochał, jednocześnie nie myśląc wyłącznie o seksie z nią, co jest zwyczajnie przykre. Nawet Julka jest w stanie w Alku wskazać jakieś cechy charakteru, za które go kocha (co z tego, że słyszymy o nich po raz pierwszy i ostatni, skoro jedyną prawdziwą cechą Alka jest bycie kutasem na nóżkach, dosłownie i w przenośni), Alek za to nie. Zanim się pogodzą, wyłącznie na Julkę narzeka, a jak się pogodzą, to mu się podoba, że jest taka uległa - bo wcześniej nie była. Boy, do I have a riddle for yall - kto najbardziej nienawidzi kobiet: Alek, Bielska, czy osoby, które w recenzjach tej książki cisną Julkę gorzej niż Alka np. za "wyśmianie jego wyznania, że został zgwałcony"? Które w tamtym momencie brzmi jak totalna ściema i uno card, ale zgaduję, że jak ktoś sięga po takie książki dla przyjemności, to brak umiejętności czytania ze zrozumieniem to już wręcz reakcja obronna organizmu, bo ludzki mózg jest w stanie znieść only so much. Mam wrażenie, że ta wspólna przeszłość została dodana, by Bielska mogła sobie odpuścić to całe poznawanie się i tak dalej, i zostało samo spicy stuff, ale to tak nie działa, jak nie widzieli się TRZYNAŚCIE LAT, bo jednak przez tyle czasu człowiek się bardzo zmienia, zwłaszcza jak w międzyczasie przestał być studentem i jest dobiegającym czterdziestki dorosłym. No ale po co komuś jakieś poznawanie się, najlepiej w około miesiąc (tyle na oko trwa pierwsze 30 rozdziałów) rozpalić ponownie żar dawnych uczuć i planować zaręczyny za trzy kolejne miesiące (poszło im nawet szybciej, bo zaręczyli się po ataku na Julkę, więc miesiąc od akcji książki, a z dwa tygodnie po zejściu się??). Ci ludzie mają takie problemy w komunikacji, że głównym tematem przemyśleń obojga o tym drugim, poza ofc ich narządami rozrodczymi, jest obawa, że partner ich zostawi. Świetna podstawa do trwałego związku. A wspominałam, że Alek nie rozpoznał swojej jedynej miłości życia, pracując z nią w jednym biurze, mając biurka dwa metry od siebie, słuchając jej poleceń wypowiadanych na głos? Typ potrzebował gapić się na jej profilowe na fejsie, by dojść do wniosku, że to nie przypadkowa zbieżność nazwisk, tylko to jednak jego była. Bo przefarbowała włosy. I wpadł na to prawie wyłącznie z powodu brwi jaśniejszych od włosów. Match made in Heaven normalnie.

O scenach erotycznych to nawet wstyd się wypowiadać, bynajmniej nie dlatego, że erotyków nie czytam - jestem już za stara, żeby się wstydzić czytania głupot dla prostego funu, więc udało mi się przeczytać i sceny erotyczne tak złe, że aż śmieszne, oraz sceny erotyczne, które faktycznie sprawiły, że czułam pewne rzeczy. "Służbowe stosunki" znajdują się dokładnie nigdzie na skali i jestem pod wrażeniem, że Bielska się wybiła jako autorka erotyków, bo te wszystkie sceny przypominały opisy uderzania o siebie dwóch kloców drewna z podłożoną ścieżką dźwiękową z pornosa. Już rozumiem, czemu jedyne prace Bielskiej, jakie znalazłam na nielegalnych stronach, napisano w duecie z kimś - raczej nie wrzucono ich tam dla fanów pani Bielskiej, tylko drugiej autorki. Taka obserwacja.

Romans leży, sceny erotyczne leżą, wątek społeczny leży, a jak element biurowy? Myślę, że at this point już nikogo nie zdziwi, jak powiem, że wiedzę o pracy w biurze to Bielska ewidentnie czerpała wyłącznie z "The Office", i zdziwię się jeśli kiedykolwiek pracowała... gdziekolwiek w sumie, bo dawno nie widziałam tak oderwanego opisu wykonywania jakiejkolwiek pracy. Co tworzy nam ewenement, ponieważ w pierwszej połowie książki mamy kilka wstawek rodem z social mediów Janusza Piechocińskiego, gdzie autorka szczegółowo zaczyna opisywać np. aferę z firmą, której popierzyły się na produkcji mąki glutenowa i bezglutenowa. Albo jak Zakłady Mięsne Żyła chcą się przebranżowić na produkcji bezglutenowe. W tym drugim przypadku to nawet nie walnęła ponoć byka (bazuję na opinii osoby trzeciej, która wie na ten temat: cokolwiek, w przeciwieństwie do mnie), więc tu powstaje paradoks, kiedy autorka potrafi opisać jakieś dziwne, nieinteresujące nikogo szczegóły, ale nie ma pojęcia o pracy w biurze. Więc co? Inspirację zaczerpnęła, jak jakaś koleżanka jej przynudzała o swojej pracy, i to, co nie wypadło drugim uchem, trafiło do książki??

W podziękowaniu pani Bielska na sam start dziękuje czytelnikom, zwłaszcza tym, którzy przeczytali jej książkę legalnie (tu wstawiła emoji pasywno-agresywnego uśmieszku). Spieszę więc z uspokojeniem, żeby nie bała żaby - nie wiem, jak innych jej dzieł, ale tego to nawet legalnie prawie nikt nie chce czytać, co dopiero chrzanić się z szukaniem po pirackich stronach.
:)
Profile Image for Daria.
119 reviews6 followers
December 16, 2022
+ za głównego bohatera
- za główną bohaterkę (wybacza przyjaciółce, że przespała się z jej ówczesnym facetem, "to nie jej wina, że facet nie umiał utrzymać kutasa w spodniach" i nie ma problemu z tym, że dowiaduje się o tym po 13 latach. Niby wyciąga wnioski z ich poprzedniej relacji, ale nie idą za tym działania i lepiej się rżnąć niż porozmawiać. Facet mówi jej o traumie, a ona go wyśmiewa. Naprawdę rozumiem jego motywację do uganiania się za nią, ale na jego miejscu odpuściłabym osobę, która ukrywa coś przede mną, bo „przeszłość nie ma już znaczenia”, odjeżdża do czekającej na nią mojej oprawczyni/olewa dla niej spotkanie ze mną, ogląda przy mnie filmik z moją traumą, chociaż proszę, by tego nie robiła, robi mi gaslighting o swoją zdradę.)
+ za perspektywę ofiary i poruszony wątek gwałtu na mężczyźnie (myśli bohatera były naprawdę on point, szczególnie te po jej „reakcji”. Żałowałam, że nie był bardziej rozwinięty, a jego rozwiązaniem między partnerami był seks zamiast rozmowy.)
- fabuła i wątki sensacyjne (fabuła to wyciąganie brudów i nierozwiązanych spraw sprzed 13 lat w teraźniejszości. Wątki sensacyjne takie w sumie nie wiadomo po co, ale wiadomo było kto, bo wyboru nie było. Oczywiście musiały być krew i trup, nawet pies ucierpiał. Jestem ciekawa ile stron zostałoby po usunięciu scen erotycznych.)
+ fajnie opisane sceny erotyczne (bardziej spicy niż w „Bądź grzeczna”)
- ich timing, dla niektórych także pewnie liczba (seks jest za zgodę, na pocieszenie, po złości, na lepszy sen, dla spełnienia fantazji, na urodziny, za karę, w przerwie od rozmowy, zamiast rozmowy. Te 2 ostatnie wkurzały najbardziej. Ważne tematy i przekaz utonęły w morzu seksu...)

Trochę za mało dla mnie "służbowych stosunków" (większość akcji dzieje się poza ich miejscem pracy), dysproporcja w głównych postaciach, liczba różnych wątków ogromna jak to po latach + sensacje, a wszystko przyćmiły sceny erotyczne, których jest mnóstwo.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Elizka.
209 reviews16 followers
December 28, 2022
ja próbowałam, ale czytanie tego było taką męczarnią, z każdą stroną gorzej... seks był w prawie każdym rozdziale, rozmowy prawie nie było, a te ostatnie wątki to były tak z niczego, że miałam ochotę dać dnf.
Profile Image for Olcia_molcia.
221 reviews2 followers
December 11, 2023
Kupiłam tę książkę zawabiona intrygującym opisem i pierwsze strony zapowiadały naprawdę ciekawą akcję...do czasu jakieś 100 strony wtedy wiedziałam już, że ta książka z całą pewnością nie trafi do grona moich ulubionych, a to dlatego, że uważam tą książkę za dość płytką i nie mówię tego złośliwie tylko poza scenami seksu właściwie nic się nie dzieje na koniec niby akcja przyspiesza i są jej nagłe zwroty, ale tak naprawdę moim zdaniem było już za późno na ratowanie mojej oceny i po prostu jestem na nie. Zarówno Julka jak i Alek są bardzo niekonsekwentni w swoich decyzjach i postanowieniach no chyba, że chodzi o seks wtedy zawsze się zgadzają na wszystko nie ważne co się dzieje dookoła.
Profile Image for Jadwiga.
5 reviews1 follower
April 11, 2025
1.5 za to, że dobrze bawiłam się przy wyszukiwaniu wszystkich absurdów tej książki. Pozycja nic nie wniosła do mojego życia. Bardzo prosta, przewidywalna fabuła. Bohaterowie płytcy i nudni, nie ma w nich żadnej głębi. Ich przemyślenia są tak ciekawe jak oglądanie schnącej na ścianie farby. Wszystko dzieje się bardzo szybko, wydaje mi sie, że niektóre wątki są tam wepchniete na siłę i zupełnie niepotrzebne. Podsumowując : "Roses are red, chocolate is brown, I expected nothing and im still let down.
Profile Image for gajamalysz.
40 reviews6 followers
January 26, 2023
OMG, boże jakie to było zajebiste! Kocham książki Leny naprawdę😩🫶🏻
Profile Image for ig4.
90 reviews
January 23, 2023
+ pokazanie perspektywy mężczyzny, który został zgwałcony, jak reaguje społeczeństwo na to.

- główna bohaterka:
wyśmiała mężczyznę, ponieważ przyznał się, że został zgwałcony…
- wybacza przyjaciółce to, że UWAGA po 13 latach mówi jej, że przespała się z jej chłopakiem (którego zgwałciła taki spojler)
- 13 lat temu zdradziła swojego chłopaka i ROBI Z NIEGO OFIARĘ, ŻE TO JEGO WINA BO BYŁ DUPKIEM.
- ogląda filmik jak został skrzywdzony PRZ NIM, GDY ON MÓWI JEJ ŻEBY TEGO NIE ROBIŁA.

ogólnie minusy fabuły:
- jak już skończy się era nienawisci to jest tylko seks, jakby dosłownie oni nie rozmawiają. a jak już mają porozmawiać to jedno z nich stwierdza, że to czas na seks…
- dam tu cytat który jest potwierdzeniem, dlaczego główna bohaterka jest okropna „Kurwa, klęczałam przed nim i pokazywałam mu, że należę do niego. Pozwalałam mu, żeby sprowadzał mnie do parteru. Pokazywałam, że ufam mu jak nikomu innemu. Jeśli zamierzał to zaprzepaścić tylko z powodu jednej mojej nocy z Kacprem trzynaście lat temu, to nie po- winnam w ogóle myśleć o byciu z nim”
Czaicie? zdradziła go, ale to jego wina i nie będzie nawet myśleć o życiu z nim jak jej nie przeprosi…

zawiodłam się, ponieważ jestem fanką jednej z książek Leny, ale cóż

This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for ✿Kalcia✿.
44 reviews
January 22, 2023
Jak potrzebujecie czegoś co jest oklepane i ogólnie czegoś ze jak będziecie czytać to będzie cringe nie z tej ziemi to to jest idealne
Profile Image for Anna.
59 reviews2 followers
November 28, 2022
+ ładna okładka
+ poruszenie tematu gwałtu na mężczyźnie

Zarówno Alek jak i Julka nie wzbudzili mojej sympatii. O ile Alek momentami się bronił, tak Julka tylko pogarszała opinię o sobie z każdą kolejną stroną. Jakieś takie to chaotyczne, namieszane, misz-masz wszystkiego i niczego. Bez ładu i składu. MEH.
Profile Image for gałganzbagien.
704 reviews
December 5, 2022
1,5 ⭐

Dno dna ale chociaż jedną kwestię doceniam.

„Kiedy zaczęłam pisać Służbowe stosunki, miał to być lekki i przyjemny erotyk biurowy – wiecie, taki bez zbędnych dram. No, nie wyszło…”

Fajnie, że to widzisz, Autorko.

ALE BORYS ŻYJE, LET'S GOOO!
Profile Image for nightlybooklover_.
197 reviews9 followers
Read
April 28, 2023
Służbowe stosunki w wykonaniu Leny jak zwykle wyszły genialnie. Do jej książek mogłabym wracać bez końca, po kilka razy w roku i nigdy mi się jej książki nie znudzą. Jeśli chodzi o służbowe to jak się okazało czytałam je na wattpadzie, ale zapomniałam o tym i nie wiem jak do tego doszło. Wiadomo, że jak tylko ta historia pojawiła się na legimi to musiałam po raz drugi przeczytać. Dla mnie to oczywiste, że jestem zakochana w tej książce i totalnie dla niej przepadłam i wcale mnie to nie dziwi.
Julia ma trzydzieści sześć lat i mieszka w Katowicach. Ma posadę jako Dyrektor działu w jednej z firm. I po urlopie dowiaduje się, że pod jej opiekę trafia nowi pracownik. Jak się okazało przeszłość lubi dawać o sobie znać w nieoczekiwanych momentach, ponieważ tym pracownikiem jest Alek, który nie ma pojęcia na początku kto ma go wprowadzić w zasady firmy. Ich początki są bardzo niemiłe, a potem mężczyzna orientuje się z kim ma do czynienia i nagle zmienia się sytuacja.
Jest to romans biurowy nasycony erotyzmem. Bohaterowie po latach mają wiele rzeczy do wyjaśnienia, ale jak się okazuje pożądanie w ogóle nie zmalało. Tak samo jak chemia i ogień między nimi. Puzzle nagle zaczęły pasować do siebie, gdy Alek zorientował się, że Julka jest tą kobietą z przeszłości, którą kochał. Obydwoje oddali sobie swoje serca na tacy. Jeden sekret może zmienić wszystko. Tylko Julka musi się o tym dowiedzieć. Ale ważnym pytaniem jest, czy ona mu uwierzy? Przebaczenie przy tej historii jest bardzo istotne i jest do droga do szczęścia. Lena poruszyła tutaj naprawdę ważny problem, ale nie zdradzę wam go. Między innymi z tego powodu Służbowe stosunki nie są schematyczne ani przewidywalne. Może i pokazuje nam gorące sceny, w które pokazują nam raczkowanie wokół dominacji i uległości, ale może dostrzec coś bardzo ważnego. Jest to walka o zaufanie i przebaczenie, i że szczerość jest priorytetowa wręcz w każdym związku. Jestem oczarowana tą książką i wiem, trochę się powtarzam, ale na pewno nie raz jeszcze do niej wrócę. Jest romans, jest erotyzm, jest pikantnie, ale według mnie głębia tej historii jest taka, że każdy jest podatny na zranienie i krzywdę. W takich sytuacjach nie jest istotne czy jesteś kobietą czy mężczyzną, gdzie pracujesz, jakie masz stanowisko, czy jak się ubierasz. To sprawia, że Służbowe stosunki są niezwykle emocjonalną pozycją. Autorka zabiera nas na przejażdżkę bez trzymanki. Mam nadzieje, że historia Julki i Alka porwie was tak mocno jak mnie.
Profile Image for Dodajeek_books.
212 reviews4 followers
August 11, 2024
2,5⭐️
Na początku wydawała mi się bardzo ciekawa , bo historia związana z pracą , osiąganiem sukcesów zawodowych itp. , ale historia za szybko się toczyła . Mamy tutaj Julie , która jest osobą zajmującą się bardzo ważnym stanowiskiem w BioHurcie , ma za zadanie przyuczyć nowego pracownika , de facto okazuje , się to ktoś z jej przeszłości. Podobało mi się jej wątek bitch , przeszłości , smutków , cierpienia i nieugiętości na początku, ale gdy weszły sceny łóżkowe , to wszystko zepsuło . Jakby rozumiem dwójka dorosłych osób, czasami tak rozwiązuje sytuacje z przed lat , ale nah . Tego było wiele za dużo , oraz sprzeczności z tym związanych. Wątek Oliwii psycho, zakończenie samo w sobie urocze .

Spoiler

Mamy też poruszony gwałt na mężczyźnie, co jest dosyć rzadko spotykane, bo bardziej mówi się o kobiecie. A moim zdaniem to też jest ważny temat i dobrze , że został poruszony
.Mam wiele znaczników odnoszących się do miłości , cierpienia , przeszłości, zdrady , utraty bliskiej nam osoby .
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Jessie .
46 reviews1 follower
December 28, 2022
Ja nie wiem co mam powiedzieć... Te opisy były tak płytkie i tak bez sensu, że męczyłam się czytając tą książkę. Bohaterowie byli... mieli jakieś podparcie ale no, połowa rzeczy mi tam ze sobą nie grała, wątki totalnie z powietrza się brał, tak jakby autorka wymyślała coś na poczekaniu nie mając pomysłu na rozbudowanie akcji. Co druga strona to seks, ok rozumiem pewnie na tym polega książka ale te opisy były tak męczące, tak płytkie że już pod koniec omijałam. Książka bardzo średnia i nie polecam.
Profile Image for Agnes.
63 reviews
October 21, 2023
Dwie gwiazdki sa tylko dlatego że początek fajny. Reszta to już w każdym rozdziale p*rno. Relacja miedzy głównymi bohaterami jest dość specyficzna i nie trafia w moje gusta.
Profile Image for Odrii.
200 reviews1 follower
August 10, 2023
Jeżeli nie chce ci się rozwijać wątku i rozpisywać o konsekwencjach danych wydarzeń po prostu zabij postać! To takie proste. Oczywiste jest, że jej śmierć będzie równa z wymazaniem wspomnień o niej. Ta książka ma też inne zesrania logiczne, ale to ju�� odpuszczę. Ostatnio przeczytałam za dobrą książkę – musiał się trafić taki pomyj. Czysto dla równowagi.
Profile Image for ladym.czyta.
383 reviews6 followers
February 14, 2023
„Czujesz rozdzierający ból w piersi, bo nagle poczułaś się tak, jakby ktoś zabierał ci kogoś, kogo kochasz?”

„Służbowe stosunki” to romans biurowy opowiadający o pracownikach katowickiej hurtowni BioHurt. Julia, nasza główna bohaterka jest w niej dyrektorką handlową, która po powrocie z urlopu dowiaduje się, że pod jej skrzydła trafi nowy pracownik. Pech sprawia, że owy świeżak, to jej były chłopak, z którym trzynaście lat temu relacja zakończyła się w niezbyt przyjemnych okolicznościach. Co więcej, nasza dwójka ląduje w jednym pokoju i ma ściśle ze sobą współpracować.
Miłą odmianią jest to, że to Julia zajmuje wyższe stanowisko niż Alek. Zazwyczaj w tego typu książkach mamy relację prezes/asystentka/sekretarka, gdzie to mężczyzna jest wyżej w hierarchii. Kolejnym plusem jest sytuacja finansowa naszych bohaterów, z wątkiem pożyczki, czy innymi trudnościami finansowymi - to uczyniło ich bardziej normalnymi.
Julia Chmielewska jest pewną siebie kobietą, która wie czego chce. Spełnia się w pracy, w której niejednokrotnie zostaje po godzinach. Można by nawet powiedzieć, że jest pracoholiczką. To trochę rzuca światło na jej życie prywatne. Nie szuka związku, ogranicza się do znajomych z pracy, najlepszej przyjaciółki i psa. Wiemy też, że w przeszłości Alek ją skrzywdził, co jednak dokładnie się stało - dowiecie się, jak sięgniecie po książkę.
Alek Wysocki to postać, o której w sumie nie wiem co powiedzieć. Bo chociaż miał swoją perspektywę, nie potrafię przypisać mu żadnych cech charakteru, które mogłyby go opisać. Powiedziałabym, że w jakiś sposób mnie on drażnił. Nie jestem w stanie pojąć, jak po trzynastu latach mógł nie poznać swojej byłej dziewczyny. Zwłaszcza, że oprócz upływu lat, jedyne co zmieniło się u Julki to kolor włosów i podmiana okularów na soczewki. Wątek jego przeszłości był ważny i dobrze, że o tym się pisze, jednak odnosiłam wrażenie, że sam Alek go trochę zbagatelizował. Obawiał się reakcji innych, wiedział, co powiedzą, jednak on sam miał do tego dziwne podejście. Odnosiłam wrażenie, że nie przepracował swojej traumy.
Co do relacji naszej dwójki, to niestety ale nie polubiłam ich razem. Głównie dlatego, że wszystko co między nimi się działo, miało zbyt szybkie tempo. Nie widzieli się trzynaście lat, poprzedni związek też nie był idealny, a tutaj jak za dotknięciem czarodziejskiej różdźki serduszka lecą z nieba po dwóch rozmowach. Odnosiłam też wrażenie, że Julia oczekiwała czegoś nieco innego od Alka, niż on od niej. Czasami czułam się tak, jakby dla Alka liczyła się najbardziej strefa seksualna, posiąść Julkę wszędzie gdzie się da, bo jest jego, gdzie ona myślała nad ich relacją bardziej „dojrzale”. W jej myślach przewijała się przyszłość, zarówno jej, jak i ich wspólna, a Alek żył bardziej teraźniejszością z dość szaloną wizją przyszłości, a raczej jak dla mnie jego plany były zbyt szybkie.
Na wzmiankę zasługuje również Oliwia, najlepsza przyjaciółka Julii, która odegra niemałą rolę w całej historii. Jej wątek bardzo mi się spodobał i nadał historii nieco inną dynamikę.
Książkę czytało mi się bardzo szybko i sprawnie, jak zresztą każdą od autorki, bo już jakiś czas temu polubiłam się z jej piórem. Jeśli chcecie spędzić miły wieczór z romansem biurowym, osadzonym w polskich realiach to zachęcam do lektury.
Profile Image for Kantorek90.
579 reviews
December 29, 2022
Książka "Służbowe stosunki" była pierwszą publikacją Leny M. Bielskiej, którą miałam okazję przeczytać.

I po raz kolejny w tym miesiącu sięgnęłam po pozycję, po przeczytaniu której mam dość mieszane uczucia. Dlaczego? Już spieszę z wyjaśnieniem!

Na początku muszę zaznaczyć, że książka jest nieszablonowa, co zdecydowanie wyróżnia ją na tle publikacji o podobnej tematyce.

Autorka porusza w niej naprawdę ważne kwestie, takie jak chociażby wykorzystywanie seksualne mężczyzn, które jest bagatelizowane i wręcz wyśmiewane, nie tylko w naszym kraju, ale i na całym świecie. Dlatego bardzo spodobało mi się, że Bielska nie bała się wysłać jasnego sygnału, że mężczyźni również mogą być i są ofiarami gwałtu.

Na uwagę zasługują również postacie literackie stworzone przez autorkę. Główna bohaterka - Julia Chmielewska, jest kobietą sukcesu. Z powodzeniem spełnia się na stanowisku dyrektora handlowego w firmie BioHurt. Poznajemy ją w momencie, kiedy wraca do pracy z dwutygodniowego urlopu wypoczynkowego.

Julia kocha swoją pracę, więc kobieta liczyła na to, że po powrocie wpadnie w wir codziennych obowiązków, czyli czeka ją tylko i wyłącznie przyjemna, zwyczajowa rutyna. Jednak, jak doskonale wiemy życie lubi zaskakiwać, więc szef Julii - Arek, przygotował dla niej specjalne atrakcje. Mężczyzna postanowił bowiem pod jej nieobecność zatrudnić nowego pracownika - swojego siostrzeńca Alka.

Mogłoby się wydawać, że wdrożenie nowego pracownika nie powinno stanowić dla Julii najmniejszego problemu, gdyby nie okazało się, że nowym współpracownikiem będzie nie kto inny, tylko Alek Wysocki - jej miłość sprzed trzynastu lat.

Mężczyzna postanowił przyjąć propozycję wujka Arka i zatrudnić się w jego firmie, ponieważ ta, w której dotychczas pracował, została zamknięta.

Gdy byli kochankowie wreszcie stanęli oko w oko, orientując się, kim naprawdę są, do głosu doszły ich wybuchowe charaktery! Muszę przyznać, że ich słowne potyczki i wewnętrzne dialogi nie raz wywołały uśmiech na mojej twarzy, dodając pazura całej publikacji.

Jednak szybkość rozwoju bliskości ich relacji pozostawiała dla mnie wiele do życzenia. Oczywiście rozumiem, że minęło trzynaście lat od końca ich wcześniejszego związku i może nie należałoby wracać do przeszłości i jej rozpamiętywać, jednak... Wydaje mi się, że zbyt szybko wybaczyli sobie poprzednie niesnaski i dosłownie rzucili się sobie w ramiona. Zabierając nas ze sobą do świata seksualnych uniesień, w których nie brakowało pikanterii oraz wątków BDSM.

Jeżeli miałabym wskazać, co wyraźnie nie pasowało mi w tej publikacji, nie mogłabym nie wspomnieć o relacji Julii i jej przyjaciółki Oliwii. Wydaję mi się, że główna bohaterka powinna trochę dobitniej zareagować na rewelacje, których dowiadywała się w trakcie całej historii, szczególnie że pierwsza bomba wybuchła już w początkowych rozdziałach.

Osobiście zabrakło mi również całego procesu, z którym wiąże się odbudowanie utraconego zaufania między Julią a Alkiem. Uważam, że potrzeba na to czasu i właśnie tego trochę mi tutaj zabrakło.

Jednak reasumując, myślę, że warto sięgnąć po tę książkę i samemu przekonać się o tym, czy było warto.
Profile Image for Dominika.
206 reviews3 followers
December 3, 2022
Biorąc do ręki książkę “Służbowe stosunki” miałam w głowie obraz uroczej, zabawnej i pikantnej historii, która pozwoli mi się zrelaksować. W dużej mierze właśnie to dostaliśmy, jednak muszę przyznać, że autorka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, ponieważ w tą lekką historię wplotła ważny wątek o którym z natury się nie mówi. Jednak o tym później, zacznijmy od początku.

Julkę i Alka łączy bolesne rozstanie. Wiele lat temu ich drogi niezaprzeczalnie rozeszły się w innym kierunku, jednak teraz po trzynastu latach los postanowił połączyć je ponownie. Byli kochankowie będą pracować w jednej firmie. Nie w smak będzie to Julce, która nie chce mieć z mężczyzną nic wspólnego. Zrobi wszystko, aby nie być jego przełożoną. Alkowi, również nie podoba się myśl, że musi dzielić gabinet z byłą ukochaną, która nie darzy go sympatią. Ich wspólne przekomarzanie i wzajemne docinki sprawią, że szef wyśle ich na wspólną delegację, która może przyjąć niespodziewany obrót spraw..

Ha! Zdaję sobie sprawę, że i po moim opisie wydaje się Wam, że wiecie już jak potoczy się ta historia. Muszę Was jednak zmartwić, po za tym, że w środku znajdziecie dużą nutkę humoru, przekomarzania i ciętego języka, znajdziecie również nierozwiązane sprawy z przeszłości i niespotykane zwroty akcji. Autorka po za tym, że stworzyła charakterystyczne postacie to postawiła również na trudne tematy. Między innymi poruszyła temat gwałtu na mężczyźnie. Musicie przyznać, że nie jest to mało spotykany temat w książkach, a jest równie istotny co gwałt na kobiecie czy molestowanie seksualne. 

Czytając tą historię nie będziecie mogli narzekać na nudę. Autorka zadbała o to, aby cała fabuła była bardzo atrakcyjna. Dostajemy nie tylko pikantny romans biurowy z nutką BDSM, ale również uroczą i zabawną relację jaka łączy Julkę i Alka. Ich sprzeczki, z pewnością wywołają uśmiech na twarzy, a wspólne igraszki zaczerwienione policzki.
 
Oczywiście nie zabraknie dramaturgi, o której już wcześniej wspomniałam. Będzie miała ona związek z ich wspólną przeszłością. Wbrew pozorom to słodko - gorzka historia. Jednak nie zdradzę wam o co dokładnie chodzi, myślę, że podczas czytania drogą dedukcji sami dojdziecie do odpowiednich wniosków.
Dla mnie książka “Służbowe stosunki” to bardzo przyjemna historia, pełną zwrotów akcji, ciętego humoru, pikanterii oraz wbrew pozorom intryg. Intryg, które mają duże znaczenie jeśli chodzi o losy Julii i Alka. Lekkie styl autorki sprawia, że przez tą historię się płynie, a samo czytanie to czysta przyjemność. Nie będziecie się nudzić podczas czytania. Ja gorąco polecam! 💙
 
Profile Image for Ola Adamska.
2,881 reviews26 followers
December 20, 2022
Książki autorki znam od jej debiutu więc wiem, że to da mnie "must read" bo Lena M. Bielska ma w swoim piórze to coś, co sprawia, że każda jej książka mi się podoba. Znajdziemy tu postaci ze wspólną przeszłością - znali się trzynaście lat temu, a teraz nadszedł czas ponownego spotkania, które nie będzie z gatunku przyjemnych, jednak o tym za chwilę.
Nasza główna bohaterka to kobieta o imieniu Julia, która piastuje wysokie stanowisko dyrektorki handlowej w hurtowni. Swoją pracę lubi (to zawsze jest złoto!), posiada przyjaciół - ma nawet czas na życie osobiste oraz psa (którego bardzo polubiłam). I wraca właśnie z urlopu - więc powinna mieć czas na powrót do rzeczywistości, ale szef miał inne plany - tego dnia przyjdzie nowy pracownik mający burko obok niej! I o zgrozo... ona go zna! Alek Wysocki aka nowy pracownik to krewny właściciela hurtowni, który przyszedł do firmy wystrojony - ubrany w garnitur, pasował jak "pięść do nosa". I nieoczekiwanie naprzeciw niego staje Julia, którą zna sprzed lat.
Bardzo lubię jednotomówki, bo to coś "na raz" i tak oto pojawiła się u mnie tak zwana biurówka. Ta dwójka będzie musiała nauczyć się razem pracować, bo po latach nie będzie to łatwe, a potem będzie kiełkowało coś więcej, tylko co? Julia to pewna siebie, silna bohaterka, która, jeśli trafi na właściwego faceta potrafi oddać stery - tylko czy będzie nim Alek? To właśnie on lubi mocną dominacje, jednak jest ona utrzymana w pewnych logicznych granicach - nie jest on chamem. A jego postawa i walka o siebie była świetnie przedstawiona.
Nie będę zdradzać więcej, bo to może już być spoiler. Książkę czyta się błyskawicznie i narracja z dwóch perspektyw sprawia, że można wejść w głowę Julii, jak i Alka. To właśnie ta druga perspektywa jest dla mnie ważniejsza, bo autorka porusza tu pewien temat, który jest bardzo ważny i trzeba o nim mówić, jednak społeczeństwo zamiata to pod dywan. Mam nadzieję, że poważne poruszenie tematu będzie pojawiać się w większej liczbie pozycji.
Profile Image for Sora Kurosaki.
112 reviews
January 19, 2025
To nie jest moją pierwsza książka od Bielskiej i ostatnia dawałam kilka razy tej autorce szansę licząc że następna jej książka okaże się lepszą.Cóż niestety nie.Próba poruszenia takie trudnego tematu jak gwałt to jak porwanie się z motyką na słońce a gwałt na mężczyźnie już tym bardziej. Widać tak chęci były duże wykonanie cóż do d...y. Dlatego nie przepadam za poruszanie takiego motywu w książkach ponieważ mało autorów jest wstanie udźwignąć tak ciężki temat. Do tego widać takie błędy fabularne ,chwilami, że głowa bolała takie jakby spożywanie alkoholu gdy główna bohaterka z przyjaciółką wypija całe wino zaznaczając że przyjaciółka jest pijana potem Oliwia wraca o drugiej w nocy autem po spożyciu dużej ilości alkoholu no brawo. Zresztą takich smaczków odnośnie spożywania alkoholu było kilka. Książki tej autorki nie są dla mnie i więcej po nie nie sięgnę. Ja rozumiem, że to romans na bardziej porno na parterze ale brak dobrego researchu bolał. Spodziewałam się że książka będzie z tych średnich niestety dostaje ode mnie 1⭐
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Ania.
221 reviews
December 15, 2022
Mi się ta książka mega podobała. Ale to może dlatego, że miałam ochotę na jakiś szybki romans i łatwy do czytania. Julia i Alek byli normalnymi ludźmi i normalnie rozmawiali co jest cudem. Przy końcówce zaczęła mnie nudzić, ponieważ myślałam ze pojawił się wątek z ciąża, aczkolwiek ładnie to ograli, reszta bez zarzutów. Ogólnie to książka mega lekka i fajna. Polecam ;)
Displaying 1 - 30 of 60 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.