Codziennie mijasz ludzi, którzy w historii Twojego życia są niewiele znaczącym mignięciem, spieszącym się do swoich spraw. Jesz obok nich obiad w tej samej restauracji, zaledwie dwa stoliki dalej. Siedzisz z nimi w jednym samolocie. Przytrzymujesz im drzwi, wchodząc do budynku. Widzisz ich wieczorem jako zapalone światło w jakimś mieszkaniu.
Tacy ludzie to najwyżej statyści w Twoim filmie, w którym to Ty grasz główną rolę. Ale ci statyści, chociaż są ledwie mignięciami, prowadzą tak samo złożone życie jak Ty. Mają swoje pragnienia, dziwactwa, problemy, triumfy, ambicje i zmartwienia. Są pierwszoplanowymi bohaterami własnego życia.
To właśnie im poświęcone są opowiadania, które napisał Radosław Kotarski. To debiut fabularny autora bestsellerowych: Włam się do mózgu, Inaczej oraz Nic bardziej mylnego. W zbiorze 15. opowiadań Radek pokazuje, co stałoby się, gdybyśmy przyjrzeli się bliżej tym ludziom i poznali ich historię. Może zatrzymanie się przy nich i popatrzenie z ich perspektywy nauczy nas czegoś o naszym życiu?
Uwielbiam Radka Kotarskiego, dlatego obiecałam sobie, że będę wobec tych opowiadań możliwie sroga. Żeby było sprawiedliwie, żeby nie zachwycać się byle gównem, no i w ogóle debiut w literaturze pięknej na pewno będzie taki se, bo co on taki człowiek orkiestra ten Radek? Nagle literat? Tak sobie myślałam, a po (wysłuchanej) lekturze wiem już, że po prostu po świecie chodzą czasem udane egzemplarze i... tyle. Trzeba znowu pochwalić, pogłaskać po głowie i powiedzieć: dobra robota, Radosławie!
Zatem chwalę. Na szczęście okazało się, że w tym zbiorze oprócz perełek („Mężczyzna, który uderzy dziecko”, „Kolorowa sukienka”, „Jestem po prostu ciekawa”) jest trochę średniaków, więc wciąż mamy do czynienia z istotą ludzką, a ja mogę zrealizować swój chytry plan się_przypierniczania. Bywało, że finał był zbyt kliszowy albo koncept mnie nie porwał, ale zdarzyło się i tak, że miałam łzy w oczach i nie mogłam uwierzyć, że właśnie on, ten Kotarski, mnie do tych łez doprowadził.
Okej, to nie jest jeszcze „rasowe”, ale jest bardzo JAKIEŚ. A że potrzebujemy JAKIEJŚ literatury, to w sumie... czekam na więcej.
patrząc na to, że jest to debiut w tym gatunku literackim to jestem bardzo pozytywnie zaskoczona sięgnęłam po to dzięki mojemu ukochanemu PKP and that was a really good decision podobała mi się forma jaką posłużył się autor fakt, że te historie są w jakimś stopniu prawdziwe też dodawał tego czegoś mężczyzna który uderzy dziecko, kolorowa sukienka i częściowo udane samobójstwo to moje top 3 perełki, które absolutnie uwielbiam 22.12.25 - reread kocham jeszcze bardziej, fakt, że wszystkie opowiadania są w jakimś stopniu ze sobą połączone jest genialne jezu
Jak to zbiór opowiadań - jedne lepsze, drugie słabsze. Dopóki słuchałam w audio, było całkiem nieźle, ale po kilku tygodniach opowieści szybko uleciały z mojej pamięci, więc ostatecznie całość oceniam dość średnio.
5/5⭐️ Pozycja nie dla każdego. Jeśli podobało Ci się ,częściowo udane samobójstwo’ z podcastu Podsiadło&Kotarski Podcast myślę, ze warto po nią sięgnąć. Ja osobiście się zakochałam i pozostała tylko pustka ze nie przeczytam kolejnych opowiadać Radka w najbliższym czasie. Jedno nieszczególnie przypadło mi do gustu ale możliwe ze przez długość nie zrozumiałam pełni opowiadania ,Groszkowe Porsche”. Za to do moich ulubionych opowiadań tej książki należą „trzeba myśleć głowa Yuri”, „Mój niezastąpiony mąż”, oczywiście „częściowo udane samobójstwo” i mój zdecydowany faworyt „zatopiona Katedra”. Całość ma bardzo ciekawą formę, cześć tekstów kończy się zwrotem akcji, część jakby zupełnie losowo ale to właśnie uwielbiam, niektóre wnioski po prostu trzeba wysnuć samemu. Każda z historii zazębia się z inną, świetny zabieg. Czytajcie to i podzielcie się ze mną wasza opinia, jestem naprawdę ciekawa!
update po rereadzie sierpień 2024: najbardziej dziwi mnie stwierdzenie, że to nie jest pozycja dla każdego, myślę że „mkud” jest jedną z bardziej uniwersalnych książek jakie czytałam. „Groszkowe Porsche” zdecydowanie wyszło na plus po tym czasie, jeśli chodzi o faworytów to z pośród tych które nie są wyżej wymienione na pewno muszę wspomnieć o „Jestem po prostu ciekawa”. Idk czemu ostatnia opinia jest taka pretentious ale ja zostawię taką jaką była XD Szczerze, ponowne czytanie pozwoliło mi odkryć jeszcze więcej niż poprzednio. Uwielbiam te książkę całym moim sercem i jestem na tym poziomie obsesji, że słucham piosenek w niej wspomnianych i oglądam wymienione filmy więc proszę mi nie przeszkadzać.
4.75 książka pana kotarskiego to w skrócie, zbiór przeróżnych opowiadań, o ludziach. świetych opowiadań o mniej, bądź bardziej świetnych ludziach. wow, jestem w szoku, że to jest debiut fabularny. można by pomyśleć, że aaa to przecież opowiadania, nic szczególnego. wręcz przeciwnie. te opowiadania, każde inne, ale każde piękne, wzbudziły we mnie tyle emocji, że nawet ciężko mi to opisać, to w jaki sposób pan kotarski zdołał napisać przecież tak zwykłą historię, w tak niezwykły sposób. jest to dla mnie nie pojęte. tutaj opowiem trochę bardziej szczegółowo o opowiadaniu „mój niezastąpiony mąż” więc jeśli nie chcecie nic wiedzieć, omińcie tą część recenzji. to opowiadanie wstrząsnęło mną chyba najbardziej. bardzo krótka i prosta historia o małżeństwie, które jedzie na swoje wymarzone wspólne wakacje. żona marzycielka, mąż pracoholik. niewinna historia, jednak jej zakończenie? sprawiło, że musiałam odłożyć tą książkę na parę minut, aby odetchnąć. byłam w szoku tym, jak prosto jest to napisane, jak to jest możliwe? zostawić czytelnika bez słów. nie będę tutaj mówić jak się kończy (chociaż myślę że można się tego spodziewać po mojej recenzji), bo jest to dla mnie tak nieoczekiwane zakończenie. wow. ogólnie ja nie miałam żadnych oczekiwań, sięgnęłam po tę książkę z dwóch powodów, po pierwsze, kiedyś słuchałam ostatniego opowiadania „częściowo udane samobójstwo” i bardzo mi się podobało, po drugie, jestem fanką numer jeden podcastu PKP (Podsiadło Kotarski Podcast). naprawdę świetne to było. daje 4,75 a nie 5 bo było dosłownie parę momentów nudnych (w sumie to jeden). im in love, będę często wracać do tych historii.
„Mnie tu i tak nie będzie. Będę za to jeszcze chwilkę w pani głowie, a pani będzie w mojej. A potem sobie wszyscy pójdziemy.”
Dużo radości i satysfakcji dawało mi odkrywanie szlaku powiązań między bohaterami, oraz całych tych, jednocześnie zwykłych i niezwykłych, historii. Przeżywamy razem z bohaterami małe i duże radości, smutki i żałobę po ludziach, młodości, upływającym czasie, miejscach i wspomnieniach, które nigdy się nie powtórzą.
Kilka opowiadań absolutnie skradło moje serce i z pewnością zostaną ze mną na długo. Moje (chyba) ulubione to „Mój niezastąpiony mąż”, „Zatopiona katedra”, „Kolorowa sukienka”, „Jestem po prostu ciekawa” i „Częściowo udane samobójstwo”.
4.5 Miejcie na uwadze, że ostatni zbiór opowiadań jaki czytałam to "Najwyższa góra świata" Onichimowskiej i było to milion lat temu. Zazwyczaj nie czytam zbiorów, bo lubię podążać w powieści za jedną stałą linią, będąca osią wszelakich zdarzeń, aczkolwiek ta książka ma coś pokroju tej wspomnianej osi. Chodzi o to, że pokazuje losy ludzi, których spotykamy na swojej drodze każdego dnia, a jednak nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego, że oni też mają swoje, całkiem odosobnione od naszego życie. Moimi osobistymi ulubieńcami są: tytułowy, "Mężczyzna, który uderzy dziecko", "Groszkowe Porsche" oraz "Krystian Breszkiewicz". Język jest bardzo odważny, zupełnie nie taki do jakiego przywykłam, ale dzięki temu da się odczuć prawdziwość tych opowieści. Okrutny realizm i przewrotność życia. Ironia i groteska. Książka, pokazującą, że każda historia ma jakiś punkt wspólny z inną.
Jak na debiut to super, aż jestem w szoku Dlatego ocena miedzy 4 a 5 Na pewno nie każdemu podejdzie Bardzo podobało mi się to, że opowiadania się ze sobą łączyły W połowie włączyłam audiobooka i był bardzo dobry, więc polecam Ulubione opowiadania: - Kolorowa sukienka - Zatopiona katedra - Protokół przesłuchania podejrzanego - Częściowo udane samobójstwo
Moje ulubione opowiadanie z tej serii to "niepotrzebnie polizałeś te majtki"- TAK, MAM POJĘCIA JAK ABSURDALNIE TO BRZMI ale obiecuję że jest świetne. Nie wiem czy jestem obiektywna, mi chyba wystarczy samo nawiązanie do "Myszy i ludzi" Steinbacka- jednej z moich ulubionych książek.
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tymi opowiadaniami! Bardzo dobry wg mnie warsztat literacki, tematy „życiowe” przedstawiony w prosty, ale szalenie ciekawy sposób. Przeżyłam podczas czytania kilka solidnych zaskoczeń.
Długo zastanawiałam się czy dać jedną czy dwie gwiazdki… Jednak sympatia do autora nie pozwoliła mi być aż nadto krytyczną. Miałam spore oczekiwania, znam twórczość Radosława, ale ta książka jest jednym wielkim rozczarowaniem. Z całego zbioru tylko jedno opowiadanie było całkiem w porządku. Niektóre z historii były wręcz żenujące. Odczuwałam to, że autor sili się na luz. Mam takie wrażenie, że Radosław miał wiele ambicji, żeby spróbować stworzyć coś w literaturze fabularnej, ale zabrakło mu pomysłu…
Książka, którą zażyczyłam sobie już dawno i w końcu miałam okazję zagłębić się w kolejny utwór Kotarskiego. Spodziewałam się, że bardziej mnie zachwyci, ale niestety mam kilka zarzutów. Jako zbiór opowiadań wypada przyzwoicie, zwłaszcza, że nie lubię takich utworów czytać (wiadomo, jedne opowieści bardziej przypadają mi do gustu, inne totalnie nie). Podobało mi się, że te historie były niezwykle realistyczne, a przejścia między nimi i zazębianie się tych utworów wyszło na plus. Okazuje się, że Pan Redaktor ma niezwykle lekkie pióro, które dociera do odpowiednich komórek serca człowieka. Wielokrotnie przecierałam oczy, czasem ze wzruszenia, raz czy dwa ze śmiechu. Często zakończenia opowiadań były dość kliszowe, kiczowate i przesadne, aczkolwiek nie mogę ostatecznie powiedzieć by mi się to nie podobało. Lubię głównie tytułową opowieść, jak też „Kolorową sukienkę” czy „Jestem tylko ciekawa” (o „Częściowo udanym samobójstwie” nie wspominam, bo wiadomo, że kocham całym sercem). Ciekawa lektura, taka ludzka i zmuszająca do refleksji, wysnucia różnych wniosków natury ogólnej. Bawiłam się wybornie.
długo czekałam na tę książkę i się zupełnie nie zawiodłam. była bardzo fajna i strasznie mi się podoba, że wszystkie opowiadania się tak satysfakconująco łączą. mam nadzieję, że to nie ostatnia taka książka Radka Kotarskiego. polecam bardzo :-))
Naprawdę wspaniałe. Jedne opowiadania lepsze, inne nieco gorsze, ale jako cykl są spójne i świetnie się wzajemnie przeplatają. Łączy je główny motyw lotniska, co zostało sprytnie poprowadzone. Moje ulubione opowiadania z cyklu to "Groszkowe porsche" i "Kierownik sali". Bardzo cenię sobie humor autora. Najmniej przypadło mi do gustu opowiadanie o polizanych majtkach, aczkolwiek jest to trafna obserwacja absurdu jaki ma miejsce w tym kraju i który to absurd skutecznie podsycają programy prowadzącej o słynnych, skrzyżowanych nogach. To bardzo udany debiut i polecam serdecznie.
zdecydowanie najlepsza książka jaką przeczytałam w tym roku! pióro pana kotarskiego jest czymś co skradło moje serce. nie mam słów żeby opisać tą książkę! niezmiernie się cieszę że miałam możliwość przeczytać coś tak dobrego:)