Każdy z nas pragnie dla siebie dobrego życia ― chce żyć w zdrowiu, doświadczać miłości, odnosić sukcesy. Dlatego może z tak dużą determinacją, a czasem nawet wbrew sobie idziemy po to dobro - zmęczeni, zestresowani, przepracowani. Myślimy, że tak trzeba i że to normalne. Zakładamy, że bycie zajętym odzwierciedla naszą siłę, nasz charakter albo status społeczny. Kiedy jesteśmy zajęci, czujemy się potrzebni i ważni. W efekcie żyjemy w trybie "non stop", umniejszając wartość przerw, regeneracji i spokoju.
Czy droga do dobrego życia ma tak wyglądać? I czy w ogóle w taki sposób je osiągniemy?
Dobre życie oznacza pełnię wszystkiego - to zarówno szybkość, jak i powolność; praca i odpoczywanie.
Jeśli chcesz zwolnić lub odpocząć - sięgnij po tę książkę.
Chciałabym, aby ta książka przyniosła Ci:
wiedzę o swoim odpoczywaniu - czyli świadomość, czym ono dla Ciebie jest, co przełoży się z kolei na to, co chcesz robić dalej inspiracje, co zmienić, aby lepiej odpoczywać - czyli podpowiedzi, jak odkryć swój unikalny klucz do strategicznego odpoczynku, który przyniesie Ci to, czego poszukujesz ukojenie bólu lub dyskomfortu, którego doświadczasz w zmęczeniu - czyli sugestie do takiego rozmawiania ze sobą, które przyniesie akceptację i życzliwość wobec własnej kruchości i wrażliwości
2.75 jako audiobook słaba, niektóre lekcje fajne inne trochę zbyt ogólne. ogólnie cala książka wydaje mi się ze jest za ogólna natomiast parę cytatów czy rzeczy zwróciło moja uwag i zaskoczyło pozytywnie.
Ta książka nie ma najlepszych ocen na Goodreads, a naprawdę bardzo mi się spodobała. Możliwe, że dobre wrażenia potęguje lektorka o przyjemnym, zachęcającym do słuchania głosie, ale niewątpliwie największa w tym zasługa warstwy merytorycznej.
Autorka nie sprzedaje nam złotych rad w temacie odpoczywania, lecz prowokuje do zastanowienia się nad tym, jak traktujemy zmęczenie i czy w ogóle umiemy odpoczywać. To bardzo ważne, bo wciąż zbyt często pielęgnujemy błędne przekonania, że na odpoczynek trzeba zasłużyć i że po NAPRAWDĘ ciężkiej pracy powinniśmy być umęczeni do nieprzytomności. No i że bezczynność jest szczytem lenistwa i żenady.
Swoje teorie autorka opiera na literaturze, badaniach naukowych oraz doświadczeniach z pacjentami. Jest to więc spojrzenie dość szerokie i do mnie trafiło. Za zaletę uważam także ćwiczenia dołączane do każdego rozdziału, które mają nas zachęcić do natychmiastowego działania. Bardzo lubię ten zabieg i po wszystkim czuję się pozytywnie nakręcona do działania. Choć, nie ukrywam, że książka wydaje mi się mało obszerna i nie do końca pogłębiona. Z jednej strony ktoś uzna, że to dobrze – bo szybciej zaczniemy działać. Z drugiej – ja akurat zostaję z poczuciem, że chciałabym wiedzieć więcej.