Magia wraca do nas wraz ze starymi wierzeniami – a może nigdy nas nie opuściła…
Żyje tu i teraz. Rozumie przyrodę i czerpie z jej dóbr – w szufladzie trzyma korzeń jarzębiny, a wieczorami okadza dom jałowcem. Na jej szyi widnieje amulet, z ust wypływają słowa zaklęć. Szykuje się do obchodów nadchodzącego sabatu.
Słowiańska czarownica drzemie w kobiecym sercu i pomaga w życiowych wyborach, smutkach i radościach. Gdy pozwolisz jej rozkwitnąć, poczujesz w sobie ogromny dar, bezgraniczną wdzięczność i wielką siłę.
Dobromiła Agiles w swojej książce dzieli się wiedzą i wskazówkami, które zapoznają cię ze światem wierzeń i rytuałów naszych przodkiń – od wprowadzenia do wicca i rodzimowierstwa, poprzez opisy poszczególnych sabatów, po przepisy, zaklęcia, a nawet słowiańską gimnastykę.
Słowiańska wiedźma nie jest powieścią. Określiłabym tę książkę jako poradnik dla współczesnych wiedźm, czarownic i wiccan. Ale nie tylko. Autorka w bardzo bliski mi sposób opowiada o łączeniu starej wiedzy i wierzeń z realiami XXI wieku. To, co mówi w tej książce, bardzo współgra z moim osobistym postrzeganiem współczesnej słowiańskości.
Ta książka może być prawdziwym przewodnikiem po współczesnej słowiańskości. Autorka wprowadza czytelników w świat starych wierzeń, snuje historię o słowiańskich bogach, o naszych rodzimych wiedźmach, opowiada o kole roku i podaje propozycje celebracji słowiańskich świąt (prywatne i grupowe). Poza tym przy każdym święcie znajdziemy przepisy na pasujące do tego dnia dania (mniam! będę z tego korzystać!).
Ogromnie mi się podoba, jak Dobromiła Agiles pokazuje, jak wicca łączy się z rodzimowierstwem. Z tego połączenia można wysnuć wiele paraleli – to świetnie otwiera umysł. Autorka opowiada także o związku z pradawnymi słowiańskimi wierzeniami, a współczesnym światem, zachęca do zgłębiania własnych korzeni i opowiada, jak to wszystko można wykorzystać tu i teraz.
W książce znajdziecie sporo wiedzy i wskazówek magicznych: o ołtarzu słowiańskiej czarownicy, amuletach, ziołach zaklęciach, przedmiotach mocy i wielu innych rzeczach. Bardzo podoba mi się sposób, w jaki to wszystko jest opisane – autorka inspiruje! I to nie tylko czarownice. Każdego z nas. I pokazuje masę słowiańskich ścieżek, jakimi można podążyć – rękodzieło, słowiańska moda, odkrywanie magii okolicy, nauka roślin, czy słowiańska gimnastyka.
Całą recenzję i więcej książek w tym klimacie znajdziesz u mnie na https://slavicbook.pl/
Zachwycił mnie punkt widzenia autorki "Słowiańskiej Wiedźmy". Jest dość nietuzinkowy, nowoczesny , ale wciąż osadzony w przeszłości. Niecodzienna fuzja! Myślę, że każdy kto interesuje się wierzeniami słowiańskimi powinien ją przeczytać i wyrobić sobie własne zdanie. W książce można też znaleźć różne słowiańskie przepisy, z pewnością kilka z nich zrobię!
Tym razem chwyciłam za „Słowiańska Wiedźma”, która mnie miło zaskoczyła.
„Wszyscy bogowie są jednym bogiem, a wszystkie boginie jedną boginią”
Znajdziecie tu dużo interesujący faktów na temat naszych przodków. Autorka przybliża nam między innymi obrzędy, rytuały, potrawy i modlitwy. Nawet nie wiedzieliśmy ile z tych rytuałów my nadal praktujemy. Jest tu również rozdział jak stworzyć własny ołtarz i wiele innych ciekawych informacji dla początkujących czarownic. Są tu również zaklęcia i opis ziół (to zresztą moje ulubione rozdziały)😉
To naprawdę pozytywna i bardzo przyjemna lektura, która ani na moment nie była nużąca. Pierwszy raz mam tyle znaczników w książce. 😳 Nie mogłam oderwać się od lektury.
Bardzo ciekawa pozycja o wierzeniach słowiańskich, naszych przodkach i kulturze. Przesłuchałam w audiobooku, trochę żałuję, że nie mam wersji papierowej żeby zaznaczać najciekawsze fragmenty, ale bardzo przyjemnie słuchało mi się czytającej Anny Szawiel.
2.5, pierwsza połowa fajna, skupia się na wyjaśnieniu najważniejszych kwestii słowiańskiej mitologii, druga skupia się na rytuałach i zaklęciach, niestety nie porwało mnie to, bo wiedźmą nie jestem ^^
Autorka ma wiedzę dotyczącą wicca, ale czy przełożenie jej na realia słowiańskie jest poprawne? Tego nie wiem. Na pewno ciekawe, chociaż spodziewałam się czegoś "więcej". :)
Poradniki z reguły omijam szerokim łukiem, ten jednak jest inny. Tym co pierwsze rzuca się w oczy, jest wydanie. Przepiękna, twarda oprawa i wklejka nawiązują do natury, są harmonijne i w każdym calu oddają wnętrze. Po drugie, od wielu lat ciekawi mnie ezoteryka a także mitologia słowiańska, dlatego też cieszyłam się, że mogłam przeczytać "Słowiańską wiedźmę".
Jeśli chcecie sięgnąć po książkę, na początku zapoznajcie się z różnicami pomiędzy kultem wicca a rodzimowierstwem słowiańskim. Ponieważ są to dwie odrębne religie neopogańskie, zaś tutaj autorka luźno interpretuje i mam wrażenie, że nieco nagina (lub raczej miesza) pod siebie obydwa wyznania. Jednym słowem warto odsiać ziarna od plew.
Jednak mimo tego, w "Słowiańskiej wiedźmie" znajdziecie garść ciekawych informacji: od dawnych wierzeń, magicznych rytuałów, poprzez spotkania kowenów, sabaty, aż do wskazówek jak praktykować i korzystać z sił natury i wiary w dawnych bogów, we współczesnym świecie. Dowiecie się ile zwyczajów znanych naszej tradycji ma swoje korzenie w pogańskim kulcie, nauczycie się pleść motanki na szczęście a także zgłębicie wiedzę o leczniczych roślinach czy kamieniach i poznacie ciekawe przepisy kulinarne na różne święta Koła Roku.
Autorka pisze prosto, często powołując się na źródła, które można później dodatkowo zgłębiać. Z wieloma rzeczami opisanymi w tekście, zapewne się nie zgodzicie (ja też zwróciłam uwagę na odrobinę błędów merytorycznych), ale myślę, że warto poznać inne, nieco magiczne, spojrzenie na świat. Wszak współczesna słowiańska wiedźma to nie znana z powiastek Baba Jaga, lecz osoba żyjąca w zgodzie z naturą, szanująca Matkę Ziemię, traktująca innych z miłością. Patrząc na to w ten sposób, słowiańskich wiedźm jest całkiem dużo. Rozejrzyjcie się wokół siebie.
This is a curious one, and I think it could find audience outside of Poland if translated. While I'm not a fan of wicca, I appreciate the effort put by the author to recreate the ancient Slavic rites - and the fact that she's openly stating what is tradition, and what is her own idea. The inclusion of culinary recipes is a very Slavic touch, seeing how much food matters in our traditions, magical or mundane. Solid book.
Przyjemna i lekka lektura. Mimo że tematyką interesuję się od dawna, miło było dowiedzieć się kilku nowych rzeczy. Szczególnie ciekawe były dla mnie przepisy towarzyszące różnym obrzędom i byłam pozytywnie zaskoczona, że wiele z nich moja babcia nadal przygotowuje na różne okazje :)
Książka “Słowiańska wiedźma. Rytuały, przepisy i zaklęcia naszych przodków” Dobromiły Agiles niewątpliwie przyciągnęła mnie swoją piękną okładką. Chciałam dowiedzieć się czegoś na temat wierzeń naszych przodków. Jako osoba niezaznajomiona z tą tematyką liczyłam na porządną dawkę wiedzy, przedstawioną w przystępny sposób. Autorka bardzo dokładnie dzieli się swoją wiedzą na temat wierzeń, zwyczajów i rytuałów praktykowanych przez dawnych Słowian. Nie zabrakło w niej również opisów konkretnych zaklęć i przepisów. W pierwszej połowie książki poznajemy historię wiary i jej zasady razem z krótkim przedstawieniem ważniejszych bóstw. Na bardzo duży plus zasługuje spory zbiór opisów roślin, ich znaczeń, właściwości i zastosowań, chociaż mogłoby być więcej informacji na ten temat. Podobało mi się też przedstawienie wszystkich ważnych świąt po kolei od początku do końca roku, są one bardzo szczegółowo i obszernie opisane. Poznajemy ich dokładną historię i przebieg oraz podobieństwa ze świętami obchodzonymi obecnie. Nie zabrakło tu też przeróżnych, tradycyjnych przepisów kulinarnych z nimi związanych, do których na pewno jeszcze wrócę. Nie do końca podobało mi się natomiast zbyt dokładne opisanie jak wykonywać rytuały i zaklęcia, gdyż w niektórych przypadkach próba odtworzenia ich mogłaby się okazać niebezpieczna dla przeciętnej osoby. Osobiście potraktowałam je z przymrużeniem oka. Nigdy wcześniej nie miałam tak dużej styczności z tematyką zawartą w tej książce. Wyniosłam z niej bardzo dużo nowej wiedzy zaczynając od podstaw i zostałam skutecznie zachęcona do dalszego zgłębiania tematu. Całość czyta się lekko i przyjemnie. Polecam książkę osobom nowym w tej dziedzinie, tych, którzy interesują się wierzeniami i tradycją słowiańską może już niczym nie zaskoczyć.
Mam mieszane uczucia odnośnie tej książki. Z jednej strony pod względem merytorycznym miło mnie zaskoczyła, ponieważ w sposób pogłębiony autorka pochyla się nad rytuałami i przesądami naszych przodków (chociaż w dużej części opisuje jednak uwspółcześnione ich wersje). Zwraca przy tym szczególną uwagę na ilość zapożyczeń jaka ma miejsce w kulturze chrześcijańskiej która swoje korzenie ma właśnie w słowiańskich mitach i zwyczajach. Można by tu przytoczyć np. kropienie kropidłem czy bicie w dzwony w kościele. Autorka poświęciła również fragment książki na przybliżenie panteonu słowiańskich bóstw i demonów. Jeśli chodzi jednak o kwestie które odrzucają mnie tej książki to należy wspomnieć, że jest to książka napisana w sposób który ma na celu bezpośrednie zwracanie się do czytelnika i autorka nie daje o tym zapomnieć. Jest to pozycja mające więc niejako zachęcić do odprawiania rytuałów oraz wiary w stare wierzenia. I tak jak nie mam nic przeciwko wierze, tak podawanie przepisów na „odpędzanie choroby” poprzez okadzanie może być po prostu szkodliwe jeśli rzeczywiście wśród czytelników znajdzie się ktoś, kto weźmie te przepisy całkowicie na poważnie i poza nimi nie będzie konsultował swoich dolegliwości z lekarzem.
Najciekawszą częścią książki jest dla mnie szukanie śladów lokalnych wierzeń przedchrześcijańskich we współcześnie zachowanej jeszcze obrzędowości wiejskiej i kościelnej. Przykładowe zaklęcia czy obrzędy uruchomiły we mnie rozmyślania na temat różnych ścieżek poszukiwania duchowości i tego, jak te praktyki kończą się w podobnym miejscu – w głowie praktykującej osoby. Mimo formy poradnika (której nie lubię) książka dała mi strawę dla rozmyślań. Głos czytającej Anny Szawiel – złoto.
Z jednej strony super, z drugiej nie za bardzo. Na pewno dobrą stroną tej książki jest świetne przedstawienie wierzeń słowiańskich, tradycji, świąt ale też ziołolecznictwa, przepisów i bóstw. To mi się bardzo podobało. Niestety jak dla mnie ta książka była mocno nachalna i czułam się czasem niekomfortowo, plus mam wrażenie, że to ten typ tytułu ciekawostki, który nie zostanie ze mną na długo.
3.75 🌟#klayudiarecenzuje2021 Jest to bardzo ciekawa pozycja, z książki można dowiedzieć się jak wyglądało życie w Polsce i nie tylko w czasach wiary w wielu bogów. Co oznaczają i jakie właściwości maja różne rośliny czy zioła. Były momenty mniej ciekawe ale polecam bardzo!
Ciekawy poradnik. Wiele można z tego wynieść i wprowadzić z łatwością w życie, jedynym minusem jest to, że odnoszę wrażenie, iż autorka łączy wicca i kulturę słowian oraz jest masa powtórzeń, mam wrażenie, że niektóre rzeczy będą mi sie śnić po nocach...
ksiazka ma przydatne informacje ale jest okropnie napisana. Czytają ją czułam sie jakbym czytała o popkulturze, filmach czy książkach a temat słowiańskiej czarownicy był poboczny. zawiodłam sie