Wskutek niecnej intrygi pewnej szlachcianki Katja wymyka się Antoniemu z rąk. Rozdarty bólem beznadziejnego uczucia do dziewki z ludu, miotający się od miłości do nienawiści i od pogardy do uwielbienia, udręczony Tyszkowski robi to, co umie najlepiej: bezlitośnie dręczy innych. Wartkie koleje niemożliwego związku tych dwojga wzbogaca genialne tło obyczajowe: modne hobby szlachcica-kretyna z sąsiedniego dworu, przerażające praktyki kobiece i kidnaping w dziewiętnastowiecznym wydaniu.
Opowiedziany z perspektywy Tyszkowskiego Czarci ogród pozwala wejść w skórę wyniosłego szlachcica, co jest bezsprzecznie paskudnym doznaniem, i wraz z nim udać się w brawurową podróż po meandrach dziewiętnastego wieku, co jest z całą pewnością doznaniem niezapomnianym.
Zauważam tendencję wzrostową, bo tom drugi podobał mi się odrobinę bardziej niż pierwszy i myślę, że wynika to w dużej mierze, o zgrozo, ze zmiany narratora. Jaśnie pan Tońcio jaki jest każdy widzi, ale przynajmniej nie wzdycha idiotycznie do dziedzica, a tym samym oszczędza nam przyprawiających o mdłości opisów jego pięknych oczu, miłującego serca i innych tego typu bzdetów.
Ta książka była przygodą - dziwną, momentami dość niepokojącą (co tam się odwalało w tych lochach?), chwilami całkiem zabawną, głównie za sprawą monologów wewnętrznych Toniego, a także dzięki wszystkim postaciom, które sprowadzały go na ziemię, gdy za bardzo popadał w samozachwyt. Wciąż cierpliwie wyczekuję momentu, gdy ktoś wreszcie porządnie obije mu mordę, więc z nadzieją na to sięgnę po tom trzeci.
Tońciu nadal uprawia chamstwo i prostactwo, ale nie mogę mu odmówić pokrętnego poczucia humoru, ujmującego sarkazmu i ironii, dodam jeszcze, że nikt tak pięknie nie kurwuje jak on. A jakie intrygi snuje?!?!? normalnie nóż się otwiera w kieszeni. To naprawdę bardzo dobrze napisana postać. Katji było tu jak na lekarstwo. Wincyj! Wincyj!!!! Czytam dalej
EDIT zmiana na 4 bo uśmiałam sie do łez:) 3,5 choć miejscami 4. To nadal jest świetnie napisana historia, styl autorki jest po prostu cudowny. Siedzenie w głowie Antoniego czasami powodowało u mnie wybuchy śmiechu, facet ma gadane :), ale czasami miałam ochotę wyjąć go z książki i obić patelnią. Toni to egoistyczny cham, niestety w sposób nieakceptowalny. Jestem bardzo ciekawa, gdzie autorka go dalej poniesie, bo wyczuwam jakiś dogłębny rozwój w jego postaci. Moje główne zarzuty wobec tego tomu, które obniżyły ostateczną ocenę, to mało Katji i mniej tego swoistego klimatu, który zachwycił mnie w pierwszej części.
Toni jest jak Gargamel - jego plan zniszczenia świata, to jakby dziecko włożyło palec do metalowego wiadra z wodą, z grzałką w środku, żeby sprawdzić czy woda już ciepła.
Bardzo ciekawy i zaskakujący sequel. Tym razem obserwujemy dalszą historię z perspektywy pokręconego umysłu sukinkota i moczymordy Toniego. Można znaleźć w tym jakąś przedziwną frajdę , coś zarówno frustrującego jak i fascynującego xD Szkoda, że trochę mniej Katji, ale nadal jak się pojawia to kradnie zupełnie przestrzeń i błyszczy swoją postawą. Mamy też trochę więcej przestrzeni na pokazanie kontekstu społeczno-historycznego ówczesnej epoki, która bardzo zgrabnie wpłata się w fabułę.
Cesarz podrywu, imperator komplementów i absolwent Wyższej Szkoły Bajeru Antoni Tyszkowski we własnej osobie zabiera nas w podróż po meandrach własnego, błyskotliwego mózgu, wróć.. po ciemnej otchłani, która znajduje się poniżej sklepienia jego czaszki (łac. calvaria). I to raczej do Kalwarii Tońcio udać się powinien celem rozgrzeszenia ze swoich durnowatych pomysłów.
Jaśnie Pan Antoni jest nieźle jeb..ty. Znęca się nad służbą (prawie zabija swoje służącego ) jest pijakiem, intrygantem, awanturnikiem... Nie mówiąc już o tym, że traktuje Katje poniżej jakiejkolwiek godności. A jednak mój mózg go lubi, ba nawet chce, żeby tych dwoje w końcu było razem. Co ze mną jest nie tak? Obwiniam Magdę Skubisz, ponieważ świetnie pisze. To jest rewelacyjna seria, gorąco polecam. Czekam na 5 Tom.
Imponująca wyprawa w głąb szlacheckiej impertynencji! Historia dostrzegalnie brawurowa, wręcz rozdzierająca treścią zadzierzystych zdarzeń, z pewnością burzliwa, zadziorna i prowokacyjna. Czarci ogród to niesamowicie impulsywna kontynuacja Sagi rodu Tyszkowskich, spisana z perspektywy najbardziej opryskliwego narwańca całej dziewiętnastowiecznej Galicji, okazuje się przygodą mocno awanturniczą i niebezpieczną, niespodziewanie budzącą naturalne współczucie, jednocześnie intrygującą i zabawną, barwnie ocierającą się o jawną fascynację. Magda Skubisz intencjonalnie drażni kolażem najbardziej gwałtownych emocji!
Po przeczytaniu pierwszego tomu Sagi Rodu Tyszkowskich - "Aptekarki", byłam zachwycona.
Zachwycają mnie opisy, zabobony, historia oraz język jakim posługuje się autorka!
"Czarci Ogród" rozgrywa się mniej więcej kilka tygodni po "Aptekarce" - tam poznajemy jaśnie pana Antoniego Gozdawę Tyszkowskiego oraz zwykłą zielarkę/aptekarkę Katję - kobietę z bardzo niskich warstw społecznych. Tym razem dostajemy jednak historię dalszych losów z perspektywy Toniego. Jest to niesamowicie nielubiana przeze mnie (i nie tylko) postać - bohater, który jest kompletnie nieświadomy swoich uczuć, niedojrzały, którym włada pożądanie. Jest okrutny (bardzo często wyżywa się na służbie, obraża ich), niezbyt mądry, nadęty, w niektórych momentach przerażający. Na ten moment, moim zdaniem nie ma w nim nic dobrego. To człowiek któremu nie chodzi o miłość, a o chwilową rozrywkę, który nie dba o uczucia innych, tylko o własne przyjemności. Katja za to, jest wspaniałą, inteligentną kobietą, obdarzoną niezwykłymi umiejętnościami oraz intuicją. Świat przedstawiany jej oczami od razu jest piękniejszy.
Czy taka para może mieć wspólną przyszłość i czy może połączyć ich romans? On hrabia bez duszy i szacunku do nikogo i ona zwykła aptekarka?
Książka jest wspaniała, autorka bardzo obrazowo przedstawia nam XIX wiek - podkarpackie wsie, krajobrazy i domy (niesamowicie mnie cieszy ta książka bo mieszkam w tym województwie!), w którym największą władzę mieli bogaci mężczyźni, w których kobiety miano za nic, w których ludzie pracowali ponad swoją miarę w polu, a i tak nie było ich stać na godne życie.
Dialogi w książce są bardzo inteligentne, rozmowy bohaterów nas nie nudzą, język, którym posługuje się autorka jest niezwykle przyjemny. Muszę przyznać, że pierwsza cześć troszkę bardziej podbiła moje serce (pewnie dlatego, że po prostu nie lubię Toniego), jednakże jako całość historia jest godna uwagi.
Z niecierpliwością czekam już na kolejny tom, i kolejny, i kolejny..!
PS: Na końcu książki jest kod OR. Jak go zeskanujecie, przeniesie Was do ciekawostek historycznych.
Przychodzę do was dzisiaj z recenzją drugiego tomu Sagi Rodu Tyszkowskich.
,,Czarci Ogród”- Magda Skubisz
Katja, najpopularniejsza zielarka w okolicy, zawładnęła sercem i rozumem szlachetnie urodzonego Antoniego. Niestety, ku jego zaskoczeniu, zielarka stała się dla niego niedostępna. Toni ze wszystkich sił starał się zbliżyć do tej biednej dziewczyny. Ta zaś, szukała sposobności, aby przed nim uciec. —— Po raz kolejny nie zawiodłam się na książce Magdy Skubisz. ,,Czarci ogród” dostarczył mi ogrom pozytywnych emocji i sporą dawkę śmiechu.
Drugi Tom Sagi Rodu Tyszkowskich przedstawiony jest oczami samego szlachcica- Antoniego Tyszkowskiego. Bohater słynie z niepohamowanego zachowania i ostrego języka. Nie brakuje w nim obelg rzucanych na prawo i lewo. Antoni to postać komiczna. Jego zachowania, wypowiedzi i myśli potrafią rozbawić do łez. Jest porywczy i nie raz w sposób haniebny odnosi się do służących, nie wspominają o jego poczynaniach względem nich. Czasem zdarzy mu się mieć jakieś ludzkie odruchy. Wszystkie te rzeczy nie zmienią faktu, że tej postaci nie da się nie lubić.
W książce przedstawiony jest wyraźny podział społeczeństwa na szlachtę i chłopów. Widać wyraźną niechęć i pogardę względem biednego ludu. ,,Panowie są od myślenia, chamstwo od roboty.”
Antoni drwił z brata, który krew szlachecką brudził, a sam ugania się za biedną chłopką. Nazywa ją raz pieszczotliwie ,,Sarniną”, a raz ,, Czaroduchą bez ucha”.
Jestem już po przeczytaniu wszystkich trzech tomów i śmiało mogę stwierdzić, że są to jedne z moich ulubionych książek, jakie mam w swojej biblioteczce. Świetny klimat, język, dialogi, bohaterowie. Całość sprawia, że książki czyta się niesamowicie przyjemnie. Chciałabym zobaczyć kiedyś ekranizację tych książek.
Polecam wam z całego serca przeczytać wszystkie tomy Sagi Rodu Tyszkowskich. Czekają was niesamowite wrażenia, przeplecione sporą dawką zielarskich mądrości.
Drugi tom serii „Saga rodu Tyszkowskich” Dalsze losy Aptekarki Kaji. Tym razem opowiedziane z perspektywy jaśnie pana Antoniego Tyszkowskiego, który jest pod urokiem Katji. Mimo że dziewczyna opuściła jego dwór, nie może przestać o niej myśleć. Nie pomagają wypite litry gorzały. Wyniosły szlachcic nie zniży się do tego, by przyznać, że tęskni za dziewką. Obmyśla plan jak ją odbić z rąk sąsiadów, tym bardziej że życie Katji jest zagrożone. Pominę milczeniem, co zaszło w lochach, ale wiedzcie, że wyobraźnia szlachty (lub autorki😉) jest potężna. Jednak srodze się zawiedzie, jeśli myśli, że uratowana rzuci mu się na szyje w podzięce. Tak bardzo, jak on pogardza gorzej urodzonymi i ich dręczy, tak bardzo ona nie znosi jego buty i wyniosłości. To nie wróży dobrze. Będą intrygi, zaklęcia miłosne, trochę przemocy. Tońcio to gbur i cham, ale mnie uwiódł swoim poczuciem humoru, sarkazmem i ironią. Katji w tym tomie dużo mniej. Jestem ciekawa, co będzie dalej. Niebawem Wam opowiem o trzecim tomie. Polecam!
Kolejna części sagi rodu Tyszkowskich nie rozczarowała. Już pierwszy akapit spowodował u mnie wybuch głośnego śmiechu. Druga część powieści skupiła się na Antonim Tyszkowskim zwanym Tonim, (również zwanym “sukinsynem i moczymordą” przez swych włościan ). Jego uczucia do Katji- aptekarki- wciąż są dość mocne , mimo że nie potrafi ich okazać w miły sposób. Losy tych dwojga ludzi są ze sobą poraz kolejny związane, ale tym razem to Toni ratuje Katie. Nie jest ona jednak tak wdzięczna, jakby Toni sobie tego życzył. W drugim tomie również pojawia się postać Amelii- byłej aptekarki Tyszkowskich. Powieść zakończyła się w ciekawym momencie. Dlatego nie mogę się doczekać, gdy zacznę czytać część trzecią.
Bardzo fajna kontynuacja, teraz z perspektywy Toniego, ciekawi mnie jak to dalej zostanie pociągnięte, bo jest ona nieprzyjemna postacią, mało katji w pewnym sensie a jak była to trochę mnie irytowała, trochę mi braku się tej jej zaciętości i bystrości? Nie wiem w tym tomie to mniej czułam. Ale jestem ciekawa postaci Toniego jak go poprowadzi autorka bo tutaj może ciut się rozwinął ale bardzo mało
This entire review has been hidden because of spoilers.
Druga część historii wiejskiej aptekarki zaostrzyła tylko apetytem na kolejne tomy. Świetna narracja, rubaszny humor, spojrzenie na temat oczyma mężczyzny- Toniego, pana, władcy, człowieka bez serca i łagodności. Serce się krajało, gdy czytałam fragmenty o okrutnym traktowaniu poddanych, o strasznym losie Katji, a jednocześnie śmiechem wybuchałam, gdy Katja i Tomi przekomarzają się. No i ta mała iskierka- Mania, córka druciarza- to małe diablątko, które niejednemu zajdzie za skórę 😁
Ta część podobała mi się zdecydowanie bardziej! Miałam natomiast małą nadzieję na całkowitą zmianę okrutnego Antoniego, ale wszystkiego nie można mieć od razu.. choć zaśmiałam się niejednokrotnie przy dialogach Katji i Toniego- nawet to urocze... gdyby tak zapomniało się o jego charakterze dla innych..
#czytelniczepodróżepoświecie polski maj - akcja u Natalii kursywa Przesłuchany w maju 2 tom serii. Może to takie moje guilty pleasure bo książka zbiera sporo niepochlebnych opinii, ale ja znakomicie się bawię na tej serii. Idealna rozrywka. Wciągająca fabuła a bohaterowie są "jacyś"
Podchodziłam sceptycznie, bo książka pisana z perspektywy chyba jednej z najbardziej denerwujących postaci. Ogółem spodobała mi się ale nadal nie do końca rozumiem motywy jaśnie pana i to jak traktuje Katje. Niemniej ciężko się od książki oderwać 💜
Ech... Słabsza niż pierwsza część :(. Sposób prowadzenia historii i postaci dużo bardziej przerysowany + na niekorzyść działa zmiana perspektywy, z której poznajemy fabułę. Zdecydowanie lepiej czyta się perspektywę Katji, której dodatkowym walorem jest ogrom informacji o zielarswie.